Czeka nas sporo prac ogrodniczych,a raczej porządkowo-wycinkowych.Aktualnie jest trawa,krzewy,kamienie (skalniaki jakby),drzewa (choinki,tuje i coś co nie wiem czym jest).Działka za domem jest mała,to wszystko co tam jest ją pomniejsza.Mam inną wizję niż aktualna włascicielka-chętnie bym to wszystko usunęła,mnie wystarczy trawa.Zwłaszcza że tuje sąsiadów dostatecznie zapewniają prywatność bo też ich nie żałowali;)
Mnie wystarczy miejsce na trampoline lub basen,leżaki i grilla.W pilkę czy badmintona i tak się nie zagra,chyba żebym.co chwilę przełaziła przez ogrodzenia do ogródków sąsiadów za piłką czy lotką.Uroki większosci szeregów.
1).Czy potrzebne jest zezwolenie i skąd dokładnie na taką wycinkę?Ziemia jest aktualnie niewykupiona a na prawach użytkowania wieczystego-ma to jakieś znaczenie?Postaramy się ją wykupić w 2020 lub ew.2021,w zależności od wolnych środków,by załapać się na bonifikaty.Ewentualnie to skrócić/przyciąć jeśli pnie będą grube.To osiedle 30 letnie więc te drzewa w ogrodach małe nie są.
Ile się czeka na takie pozwolenie wycinki?
2).Kiedy to robić?Moja mama mówi że raczej zimą lub wczesną wiosnà bo jak drzewa puszczają pędy to się tego nie robi.Ale wiekszośc tych drzew jest wiecznie zielonych,ma to znaczenie?
3).Odnośnie wywozu gałęzi to już pisałyscie,żebyśmy sprawdzili harmonogram na naszym osiedlu kiedy po to przyjeżdżają.Gałęzie ok ale pnie albo pnie z konarami to wątpię by zabierali.
4)Czytałam o jakiejś sytuacji typu,że ptak zalożyl gniazdo i rodzinę w nim,w związku z czym pod kątem ekologicznym takiego drzewa nie można ruszać(?)bo wkraczają ekolodzy i kary(?).Czyli strachy na wróble i powiewajace na wietrze szmaty by ptaki moje drzewa omijały...

Choć moje dzieci zachwycone wizją ptasią rodziny;)
Szczerze?Nie mamy nawet sprzętu do tych prac.Ludzie się znajdą ale sprzętu brak
