Strona 1 z 1

Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 11:48
autor: maskotka
Potrzebuje porady. Szymon (4,5 roku) ma do zrobienia aż 4 zęby (plus jeden już zrobiony). Jeden jest rozwiercony i zatruty. Ale on za nic w świecie nie daje sobie nic zrobić. Dziś rano byłam z nim znów u dentystki która powiedziała, że robi co może, ale ten rozdłubany ząb udało jej się zrobić prawidłowo może w 20%. A tu jeszcze trzy do zrobienia od zera (ponoć dość spore ubytki). Szymon na fotelu najpierw nie chce otworzyć buzi. Pół godziny proszenia, grożenia, przekupstw itp. Jak już otworzy i coś mu się zaczyna robić to krzyczy wniebogłosy, wyrywa się, gryzie, wyrywa narzędzia. Dentystka zasugerowała leczenie w znieczuleniu ogólnym, żeby dzieciakowi traumy nie załatwić (nie mówiąc już o braku efektywności takiego leczenia). No i teraz zastanawiam się, czy to na prawdę jest przypadek beznadziejny który trzeba uśpić. Narkoza jednak nie jest obojętna dla organizmu, no i koszty takiego leczenia zabójcze (na Pomorskiej jak dzwoniłam to mi powiedzieli, że sama narkoza to jest od 250 do 700 zł plus koszty leczenia, ale nie mniej niż 125 zł. Ja się nie znam, ale podejrzewam, że takie wizyty musiały by być ze dwie). Czy jest sens męczyć jego, dentystę i siebie i próbować gdzie indziej? I czy jeśli będziemy nawet bez narkozy ale próbować "bez przemocy" to w efekcie nie wyjdzie drożej niż z tą narkozą, bo np. wizyty to będzie bez efektywne proszenie go żeby dał cokolwiek sobie zrobić. Czy może po prostu zacisnąć zęby i kieszeń, uśpić go i bez stresu wyleczyć zęby?

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 12:15
autor: MamaŻaby
maskotka, a może poszłabyś do Doroty Grodeckiej? Ona prowadzi gabinet stomatologiczny NVC i ponoć ma świetną rękę do dzieci
http://stomatologiabezprzemocy.pl/
Nie ma umowy z NFZ więc tylko prywatnie niestety ale może ona Wam jakoś pomoże.
Ja bym spróbowała wszystkiego żeby tylko nie usypiać dziecka. Jakoś mam wrażenie, że może to być niebezpieczne.

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 12:32
autor: Malwina
maskotka, a ja Ci polecam Królewską Stomatologię, do której skierowała mnie właśnie Dorota Grodecka.

Maksio jednego dnia dał sobie zrobić 3 zęby na raz. A wcześniej nie dawał sobie nawet dmuchnąć powietrzem na zęba.
Doktor Irenka ma świetną rękę do dzieci, opowiada, pokazuje, daje dotykać, opowiada o plastelinie w ząbku i robi szybko.

My w 20 minut mieliśmy zrobione i zaleczone 3 zęby.

Za każdego ząbka 100 zł

W razie czego o narkozie też Ci opowiedzą.

Ja robiłam Mateuszowi w narkozie, bo złamał dwa zęby i musieliśmy wyrywać je. Ponadto miał wyleczone 9 zębów w tym dwa kanałowo. W 50 minut to było zrobione.

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 12:42
autor: maskotka
Malwina a ile tam przyjemność z narkozą Cię kosztowała? I czy było to wszystko zrobione na raz czy np. wiązało się to z jakimś wkładaniem leków czy trucizn i potem ponownie na plombowanie?
Ja bym chciała tego uniknąć, ale kurcze też nie kosztem tego żeby dzieciaka na resztę życia zniechęcić do dentysty. Zwłaszcza, że niestety odziedziczył zęby po tacie i jego rodzinie, więc pewnie fotel dentystyczny za kilka lat będzie jego drugim domem, żeby wszystko na bieżąco robić i nie zaniedbywać. Ja mam zęby niezniszczalne. Trzy plomby na krzyż w wieku 25 lat. Za to mój mąż ma lat 28 i większość zębów już kanałowo, a kilka wyrwanych. O zębach teściowej nie wspomnę nawet. No i biedny Szymonek poszedł w rodzinę taty :(

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 13:23
autor: Malwina
maskotka, ja zapłaciłam dużo, ale miał narkozę długo - prawie godzinę (za narkozę dałam 700 zł), do tego za leczenie kanałowe (2 zęby), normalnie leczenie 7 zębów i 2 wyrwane - RAZEM wyszło - 2100 zł (z narkozą)

Wszystko było robione na raz.

Ja jednak bym poszła i próbowała normalnie wyleczyć, to jest już duży chłopczyk, jak mój Maksio i naprawdę mają podejście do dzieci.
Zalecają narkozę w ostateczności.
Czasem na kilka razy jednego dnia leczą.
Opowiadają o pszczółkach, plastelinach, dziecko na koniec wybiera sobie nagrodę (jakąś pierdółkę), ale o dziwo jest to świetny motywator dla maluchów. Dr Irenka leczyła go tak, że otwierał buzię, ona głośno liczyła do trzech i dawała mu odpocząć, żeby się nie zniechęcił.
Nie słychać płaczu na korytarzu, dzieci chodzą tam chętnie.

Mój Maks dał radę i naprawdę był mega dzielny...

Teraz ja się tam leczę i też jestem zadowolona.

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 13:27
autor: maskotka
Dobra, zadzwoniłam i na 16 lutego jesteśmy umówieni na wstępną wizytę. Na niej ustalimy czy usypiamy czy próbujemy normalnie. Pani mi na szybko przez telefon wyliczyła około 900 zł :shock:

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 13:54
autor: lmyszka
Taki temat już istnieje: viewtopic.php?f=9&t=3400&p=185573&hilit=nark*#p185573
Jest bardziej ogólny bo narkoza może mieć różne powody, ale u mnie też dotyczył zębów.

Re: Leczenie w narkozie

Post: 10 lut 2016, 14:40
autor: Malwina
maskotka, trzymam kciuki, żeby udało się wyleczyć bez narkozy i bez stresu.

Re: Leczenie w narkozie

Post: 31 mar 2016, 17:21
autor: mirabell86
Dzisiaj byliśmy na wizycie i jutro jesteśmy umówieni na narkozę. Niestety czeka nas prawdopodobnie leczenie ok. 10 zębów, w tym 2 do usunięcia i 2 do kanałowego. Alek boi się dentysty (jak mamusia :lol: ) ale dr. Olga ma super podejście i pokazał jej dzisiaj wszystkie ząbki >D. Koszty duże ale innego wyjścia nie ma :cry:

Re: Leczenie w narkozie

Post: 31 mar 2016, 18:59
autor: Malwina
mirabell86, znam ten ból... Będzie dobrze :)

Re: Leczenie w narkozie

Post: 01 kwie 2016, 21:02
autor: mirabell86
Ząbki wyleczone >D Ja również polecam Królewską Stomatologię i doktor Olgę. Okazało się, że ząbki można uratować i nie trzeba usuwać. Zrobiliśmy 4 zęby kanałowo i 3 normalnie więc teraz może się pięknie uśmiechać. Jeszcze jedna dobra wiadomość - wrócił apetyt ::)

Re: Leczenie w narkozie

Post: 20 wrz 2017, 19:22
autor: maskotka
Podbijam temat, bo może komuś się przyda taka informacja. Z Królewską zaprzyjaźniliśmy się na dłużej. Jako, że musieliśmy zrobić kontrolę zębów Grzesia rok po przeszczepie to umówiliśmy na kontrol całą ekipę m. In. Mojego męża który w zębach od kiedy pamiętam ma generalną masakre. Na dentyste wiecznie nie ma czasu. Niby chodzi ale tak maks raz na 2-3 miesiące. I w sumie tylko swoje problemy pogłębiał a nie leczył. No i na kontroli wyszła totalna masakra. Dwa zęby do usunięcia, 5 które kiedyś były kanałowo jest do poprawki i mnóstwo z dziurami i próchnicą. Wściekłam się i zarządziłam "robimy". No i dzisiaj Adrian pojechal na 12 do Królewskiej, "poszedł spać" jak dziecko i 11 zebow zrobione :-) teraz bez narkozy musi zrobić te 5 kanałów do poprawki (to ponoć nie boli ale bardzo długo trwa stąd lepiej bez narkozy) a potem jeszcze jedna wizyta ze spaniem i usuwanie tego co jest do wyrwania. Także jak widać z dorosłymi którzy mają alergie na dentyste też sobie tam całkiem nieźle radzą ;-)
P. S. Dzisiaj na fotelu spędził 5 godzin z czego godzinę z hakiem spał. Wypełnienia robią już po wybudzeniu. Mąż zachwycony z takiego leczenia

Usunęłam post za zgodą autorki - Patrycja11

Re: Leczenie w narkozie

Post: 20 wrz 2017, 19:51
autor: Deco-Ania
maskotka, ja nawet chyba nie chcę wiedzieć ile takie leczenie kosztuje

Re: Leczenie w narkozie

Post: 20 wrz 2017, 20:10
autor: Patrycja11
maskotka, który post usunąć a który zostawić? ;)

Re: Leczenie w narkozie

Post: 20 wrz 2017, 20:49
autor: Blue

Re: Leczenie w narkozie

Post: 21 wrz 2017, 6:56
autor: maskotka
Patrycja11 ten dokończony zostawić ;)

Nie, wizualnie nie było źle. Ale on miał zęby bardzo zaniedbane już jako dziecko :? W wieku 11 lat miał pierwsze leczenie kanałowe i jak to sam stwierdził nigdy od rodziców nie usłyszał przypomnienia o umyciu zębów itp więc jak to dziecko w większości przypadków po prostu ich nie mył (tak, mnie też to się wydaje niewyobrażalne. Ale też jak niby wymagać od 4-5 latka żeby sam pamiętał 2x dziennie o myciu zębów. Szymon ma 6 i mimo iż jeśli akurat nie myje się w tym samym czasie co myjemy Grzesia, to myje się sam i jak wychodzi z łazienki to zawsze leci w jego stronę ta sama seria pytań "włosy? pupa? siusiak? pachy? stopy? zęby?" i zazwyczaj to właśnie zęby wraca umyć bo zapomniał). I mimo iż na pierwszy rzut oka nie wyglądało to źle to jak tylko dentystka dotyka jego zęba wiertłem to zazwyczaj ono wpada i ząb jest od razu do kanałowego. A te co do usunięcia to 7 i 8 więc tego też nie widać. Ale to nie zmienia faktu, że go te zęby po prostu bolały, a i właśnie wszystko się strasznie nawarstwiało bo nim zrobił normalnie swoim tempem jednego zęba to już zepsute były dwa kolejne.
No koszty niestety olbrzymie (wczorajsza wizyta 2,8 tys, a gdzie jeszcze reszta. Myślę, że do 5 tys. dobije to leczenie), ale po prostu się na to zapożyczyliśmy. Miały być raty w Królewskiej, ale udało się na szczęście pożyczyć od moich rodziców więc odpadły koszty bankowe i oprocentowanie. Z drugiej strony i tak większość tych kosztów trzeba by było ponieść tylko byłoby to bardziej rozłożone w czasie. Jedni spłacają telewizory, telefony i inne sprzęty, a my spłacamy zęby ;)

Re: Leczenie w narkozie

Post: 28 gru 2017, 9:48
autor: korma
Jeśli szukacie dobrego stomatologa na terenie Łodzi, to koniecznie zapiszcie się do [reklama]. To doskonały fachowiec, a przy okazji bardzo miły człowiek, więc można przełamać swoją niechęć do dentystów ;) Pracuje na nowoczesnym sprzęcie (przy leczeniu kanałowym wykorzystuje nawet mikroskop). Bardzo polecam Ci tego stomatologa.

Re: Leczenie w narkozie

Post: 07 wrz 2018, 11:22
autor: Celyna
Bardziej mnie zastanawia jak 5 letnie dziecko moze miec zeby doprowadzone do takiego stanu...