Strona 2 z 2

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 04 lut 2013, 16:01
autor: klara76
Deco-Ania pisze:Magdalena Kubik pisze:jestem blisko z projektem zdrowyprzedszkolak.org, muszę sprostować w ramach akcji NIE MA MOWY o podwyższaniu stawki żywieniowej! Pani Magdo - taką informację dostałam od jednej z mam

ja taką informację dostałam od dyrektorki i intendentki w moim przedszkolu;
kiedy i gdzie będzie kolejna konferencja na ten temat?

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 lut 2013, 9:15
autor: Magdalena Kubik
klara76 pisze:
Deco-Ania pisze:Magdalena Kubik pisze:jestem blisko z projektem zdrowyprzedszkolak.org, muszę sprostować w ramach akcji NIE MA MOWY o podwyższaniu stawki żywieniowej! Pani Magdo - taką informację dostałam od jednej z mam

ja taką informację dostałam od dyrektorki i intendentki w moim przedszkolu;
kiedy i gdzie będzie kolejna konferencja na ten temat?


Konferencja planowana jest w marcu dokładnie 22.03. co do miejsca i dokładnego terminu informacje będą na pewno na forum oraz na stronie lodzkiemamy.pl, zdrowyprzedszkolak.org.
Wypatrujcie i już teraz zapraszam.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 lut 2013, 9:20
autor: Magdalena Kubik
Deco-Ania pisze:Spytałam znajomych - włącznie ze mną 7 osób i sytuacja wygląda następująco:
2 mamy - przedszkole nie przystąpiło do akcji (w tym przedszkole naszego Antosia)
1 mama - niby nie ma dopłat, ale stawka żywieniowa uległa zmianie (wzrosła)
2 mamy - w ogóle nie słyszały o akcji
1 mama - bez dopłaty
1 mama - bez dopłaty, ale odkąd przedszkole dołączyło do akcji rodzice przynoszą owoce i warzywa na soki

Magdalena Kubik pisze:Czy przedszkole uczestniczyło w konferencji?
nie mam pojęcia. Można to gdzieś sprawdzić.

Deco-Aniu zmian stawki żywieniowej jest sprawą przedszkola oraz rodziców, my jako projekt nie rekomendujemy takiego zachowania i nie można winy za taką zmianę zrzucać na wejście przedszkola do projektu. Cieszę się, że wymieniłaś mamy, których dzieci uczęszczają do przedszkoli gdzie wejście do projektu nie zmieniło stawki żywieniowej. Czyli można jeśli komuś zależy.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 lut 2013, 10:05
autor: Deco-Ania
Magdalena Kubik pisze:Deco-Aniu zmian stawki żywieniowej jest sprawą przedszkola oraz rodziców, my jako projekt nie rekomendujemy takiego zachowania i nie można winy za taką zmianę zrzucać na wejście przedszkola do projektu. Cieszę się, że wymieniłaś mamy, których dzieci uczęszczają do przedszkoli gdzie wejście do projektu nie zmieniło stawki żywieniowej. Czyli można jeśli komuś zależy.
Pani Magdo - oczywiście, że można.
Nie ma jednak co ukrywać, że mam wrażenie, że dla niektórych przedszkoli, jest to okazja do podniesienia stawki, często tylko na papierze - a przy okazji wygospodarowania dodatkowego grosza. Kombinują jak mogą - i taka sytuacja będzie dopóki przedszkola będą niedofinansowane.
Biorąc jednak pod uwagę, że sama nie jestem idealna mamą w kategorii żywienie (czego mam świadomość, a co widać po postach) - nawet gdyby przedszkole podniosło stawkę o 1,5 czy 2,00 nie miałabym nic przeciwko. Tylko chciałabym wtedy mieć poczucie, że przedszkole rzeczywiście realizuje założenia projektu.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 12 lut 2013, 11:39
autor: Magdalena Kubik
Deco-Ania pisze: Tylko chciałabym wtedy mieć poczucie, że przedszkole rzeczywiście realizuje założenia projektu.

Nam również na tym zależy, z tego powodu, jadłospisy podlegają wyrywkowej weryfikacji, i samo uczestnictwo w konferencji nie uprawnia do stwierdzenia, że przedszkole realizuje założenia Zdrowegoprzedszkolaka.org.
Proces wejścia jest kilkuetapowy, a i po wejściu nie odpuszczamy ;)

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 12 lut 2013, 13:05
autor: lmyszka
Magdalena Kubik, a jak wyglądają takie kontrole? Czy możesz podać przykładowy jadłospis? Bo powiem szczerze, że moje przedszkole jest w programie ale w jadłospisie szału nie ma, chyba że się czepiam.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 13 lut 2013, 11:34
autor: Magdalena Kubik
lmyszka pisze:Magdalena Kubik, a jak wyglądają takie kontrole? Czy możesz podać przykładowy jadłospis? Bo powiem szczerze, że moje przedszkole jest w programie ale w jadłospisie szału nie ma, chyba że się czepiam.

Kontrola jest w formie mailowej, na prośbę przedszkole ma obowiązek wysłać jadłospis. Jeśli przedszkole jest w projekcie a masz zastrzeżenia, pisz podając przykład co nie odpowiada ci.
Przykładowe dania do jadłospisów są dostępne na stronie kampanii http://www.zdrowyprzedszkolak.org

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 14:35
autor: taja
uwaga, piszę wywód, bo zaraz nie wytrzymam i wybuchnę. gdyby to było na niego złe miejsce, proszę przenieść.

(daj Bóg, aby wtajemniczona nigdy tego nie przeczytała) :shock: :shock: :shock:

dziecko-2mc-do każdej butli kaszka manna do zagęszczenia
dziecko-4mc-mięso, warzywa, owoce-wszystkie-ze słoików-przedział 4-11mc, lub więcej, parówki
dziecko-6mc-je wszystko co rodzic ma na talerzu, uskubane palcem i wcisnięte do dzioba
dziecko-7mc-danonki, lubisie, pysie i wszystko czego moje dziecko długo nie dostanie

i komentarz mamy (kochana, uwielbiam Cię, jeżeli to przeczytasz najwyżej strzelisz mi w łeb) daj Kacprowi, nie dawaj mu samych papek, daj mu to co jesz, nie najada się, nie jest dzieckiem, ma już 5/6/7mc...

jak ja widzę jak dziecko je mam ochotę wyrwać z ręki widelec trzymany przez mamę. ale co mam probić. przecież ona decyduje o tym co je jej dziecko.
dodam, że jest w wieku Kacperka, wagowo mniej 4kg, wzrostowo 3 rozmiary. urodzona prawie taka jak mój mały


może ja dziwna jestem i mnie to rani... ale gluten dla 2mc dziecka, panierka z kotleta w restauracji, tak, taak.. lubisie i inne łyżki cukru..
dodam , że dziecko od 1,5 mc nie je mleka. bo nie chce, nie lubi, nie ma ochoty.

uwagi nie zwrócę, szkoda mi tylko dziecka.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 14:41
autor: Misiak
taja, dla dobra dziecka uwagę powinnaś zwrócić. Jeśli to bliska znajoma, to powinna zrozumieć. Z tym mlekiem to już nawet nie przegięcie tylko tragedia.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 14:41
autor: Patrycja11
taja, :shock: :shock: :shock: :-o to jedyne co w tej chwili chciałabym napisać.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 14:49
autor: taja
Misiak, no jak mogę to zwracam. ale mama wie lepiej :|
jak zaproponowała żebym uskubała Kacprowi Lubisie, odmówiłam, mówiąć "wiesz, wolę, żeby takiego sztucznego nie dostawał" przy danonku "wiesz, on jeszcze jest za mały na takie rzeczy" przy rozmowie o kaszce ryżowej, którą ja tylko daję małemu "o rety, daj mu normalnie coś konkretnego" przy wspólnym posiłku, gdzie ja wyjmuję słoik, ona dziubie mięso na talerzu "weź nie traktuj go jak dziecko, widzisz jak się patrzy"

a mleko to już zupełna jazda...

proponowałam, żeby do kaszki na mm dorzucała owoce, może mała się nie pozna, ponoć też nie chciała.

toleruje kaszkę na wodzie, ale ja pytam-gdzie sens ??!!

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 16:15
autor: martula_87
taja, ja chyba nawet wiem o kim piszesz. No ale co można poradzić głupota ludzka nie zna granic.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 16:50
autor: taja
martula_87, no jak zobaczyłam, że dodałas posta, bo bałam się co napiszesz... ale widzę, że zdanie masz podobne. ale za pewne sama słyszałaś co mała je..i w ogóle...

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 18:53
autor: martula_87
taja pisze:ale widzę, że zdanie masz podobne. ale za pewne sama słyszałaś co mała je..i w ogóle...

Wiesz co powiem szczerze jak tego słuchałam co dziecko je to szczęka mi coraz niżej opadała.
A jak już usłyszałam że jestem niepoważna bo podawałam dzieku słoiczki z gotowymi daniami to w ogóle przeżyłam szok jak słuchałam najpierw co to dziecko je.
Ja może jakaś idealna w temacie żywienia nie jestem ale powinno się trochę rozsądniej podchodzic do tematu żywienia własnego dziecka.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 20:18
autor: sardynka
heh to Misiek dopiero zaczął dostawać "papki" a ma 5,5 miesiąca (swoją drogą nie podchodzą mu zupełnie)...chociaż u mnie oczywiście teściowie mają "najwięcej" do powiedzenia w tej kwestii (wg nich powinien już od 3 miesiąca rąbać mięso z zupy, pić kompoty owocowe i nawet czekoladę powinnam mu dać polizać :shock: - w każdym bądź razie szybko dziecka nie dostaną pod opiekę 8-) szczególnie, że zarówno mój mąż jak i jego rodzeństwo mają straszne problemy żołądkowe :? )
Ja rozumiem idee BLW, ale jedzenie powinno być dostosowane do dziecka, przede wszystkim powinno być to zdrowe jedzenie (w miarę racjonalnie dopasowane do wieku dziecka)
A też mam taką jedną kumpelę, która czasem mnie zabija sowimi ideami odnośnie żywienia dziecka - np. wg niej jej dziecko nie może pić czystej wody, bo jej nie trawi ;) (oczywiście pije herbatki z glukozą, które o dziwo trawi :p)

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 20:38
autor: kasia28
Ja też często miałam do czynienia z matkami,które uważały że wszystko wiedza najlepiej.Jak byłam w Domu Samotnej Matki,to wiele mam źle podchodziły do kwestii żywienia i nic nie można było im zasugerować.Niektóre na przykład ciągle dawały dziecku inne mleko,a niektóre w ogóle zamiast mleka tylko rozcieńczone kaszki,dziecko potem miało problemy z brzuszkiem.Inne znowu już 5 miesięcznym dzieciom,dawały serki homogenizowane,a obiadki nie dostosowane do wieku dziecka.A jedna to już w ogóle dziecku 7 miesięcznemu dawała wszystko co popadnie frytki,parówki, czekoladowe wafelki.No masakra,głupota ludzka nie zna granic.

ZNOWU !!! poprawiłam pisownię. Patrycja11

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 08 sie 2013, 20:55
autor: Hosiole
Jak spędziłam w zeszłym roku 5 tyg ze Stasiem w szpitalach to też się nasłuchałam takich historii.. i o mało nie osiwiałam od tego... tym bardziej, że niestety nie są to pojedyncze przypadki.
Szkoda tylko dzieci, nawet jeżeli teraz nic im nie jest to nie wiadomo, czy w przyszłości to się na nich nie odbije ::(

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 09 sie 2013, 12:50
autor: evelinka
sardynka pisze:Ja rozumiem idee BLW, ale jedzenie powinno być dostosowane do dziecka, przede wszystkim powinno być to zdrowe jedzenie (w miarę racjonalnie dopasowane do wieku dziecka)
no proszę Cię, nie mieszaj do tego BLW. Ja nie jestem jakąś wyznawczynią BLW, ale co nieco czytałam na ten temat i nie pamiętam, żeby ktoś radził rodzicom w taki sposób żywić dzieci. W te metodzie chodzi raczej o to, żeby w miarę wcześnie podawać dzieciom produkty nie miksowane, a w cząstkach ( to tak w dużym skrócie). Ma to swój sens, bo żucie i gryzienie ma później wpływ na mowę dziecka.

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 09 sie 2013, 15:21
autor: sardynka
evelinka pisze:no proszę Cię, nie mieszaj do tego BLW


Ja nie mieszam do tego BLW, ale ta osoba o której pisze taja (o ile dobrze zrozumiałam komentarze na fb i domyśliłam się o kogo może chodzić) tak ;)
Chociaż generalnie spotkałam się z tym, że rodzice karmiący dzieci tą metodą wprowadzają im wiele produktów dużo wcześniej niż sugerują to tabele żywieniowe, mimo to nadal produkty te są "zdrowe" - tzn gotowane warzywa, mięso itp. a nie danonki, lubisie, parówki, fyrtki panierowane rzeczy

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 11 wrz 2013, 23:21
autor: malaJu

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 12 wrz 2013, 11:14
autor: Malwina
I za moment wszyscy wrócą do paleo :)
Mleko be, pszenica be, węglowodany be :)

Re: Dyskusja o zdrowym żywieniu

Post: 15 wrz 2013, 15:23
autor: Magdalena Kubik
malaJu pisze:Magda, mam pytanie - co Ty na to?
http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,127 ... _.html#Cuk


W chwili obecnej poprzez modyfikacje doprowadzono do sytuacji, że pszenica zawiera znacząco wyższy udział białka (glutenu) w swoim składzie niż jeszcze na początku ubiegłego stulecia. Wiąże się to z naszymi potrzebami, im więcej jest białka w produkcie tym na dłużej nas syci, więc działania przemysłu rolnego były robione w dobrej wierze. Niestety doprowadziło to obecnie do sytuacji wzrostu nietolerancji glutenu wśród populacji głównie zachodnich. Nie oznacza to jednak, że wszyscy powinni przejść na dietę eliminacyjną. Wymaga to diagnostyki i wywiadu by określić, czy przyczyna niedomagania tkwi właśnie w spożyciu pszenicy.
Ponieważ nasze jelita są naszym drugim "mózgiem" musimy zwracać baczniejszą uwagę na to co jemy, jeśli coś nam szkodzi gwarantuje, że organizm manifestuje to w różny sposób zarówno jako objawy od strony przewodu pokarmowego jak i np.nerwowego.
Aby zdiagnozować nietolerancję pokarmową na jakikolwiek składnik warto zrobić sobie testy.