Dziecko w nagrzanym aucie

Czasem to co dzieje się obok Nas, nie powinno mieć miejsca...

Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Pepsi » 25 lip 2013, 17:40

Aż mi łzy w oczach staneły http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat ... 42105.html
Po 1. Nie kumam jak można być tak bezmyślnym
Po 2. Nie ogarniam ludzi typu pani w zielonej koszulki
Po 3. Gdybym spotkała się z taką sytuacją pierwsze co robię to wyjmuję telefon i dzwonię po policję. W dupie mam to, że dziecko spało a matka poszła tylko po cukier do sklepu :evil:
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4041
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Deco-Ania » 25 lip 2013, 18:21

nawet nie włączam linku
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 9933
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 86 times
Been thanked: 181 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: kasia_m85 » 25 lip 2013, 19:00

Brak słów ::( Moja wyobraźnia nie ogarnia takiej bezmyślności...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kasia_m85
SuperMama
 
Posty: 777
Rejestracja: 03 gru 2012, 21:20
Has thanked: 11 times
Been thanked: 19 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Patrycja11 » 25 lip 2013, 19:07

Pepsi, widziałam że polubiłaś na fejsie i bałam się otworzyć.
Siedzę i płaczę. Przysięgam. Łzy ciekną mi po policzkach..

Nie wyobrażam sobie, co kieruje ludźmi którzy to robią.

Sama nie zostawiam Gabrielka nawet na 4 minuty w samochodzie samego. Niezależnie czy jest lato, zima czy jesień. Zawsze, podkreślam ZAWSZE biorę go ze sobą. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym iść np. na zakupy z E. i zostawić Misia w aucie.

Mój Boże, jeszcze w tle ta muzyka... Dla mnie niepojęte..
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Marcka » 25 lip 2013, 19:18

maskara... obejrzałam z łzami w oczach. To jest nie pojęte jak można zostawic samo dziecko w aucie, a samemu iśc na zakupy? Bezmyślnośc ludzi mnie przeraża ...
ObrazekObrazek


Obrazek
Awatar użytkownika
Marcka
SuperMama
 
Posty: 2486
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:15
Lokalizacja: okolice Zd-W.
Has thanked: 64 times
Been thanked: 49 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Misiak » 25 lip 2013, 20:02

Wiadomo to od zawsze, ale powtórzę: NIEKTÓRZY NIE POWINNI MIEĆ DZIECI...
Jak tak można, no jak...
Obrazek
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 3347
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 31 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: malaJu » 25 lip 2013, 20:12

Widziałam to dziś rano. Fragmentami. Nie dałabym rady całości.
Niedawno, przy okazji podobnej kampanii dotyczącej zwierząt, postanowiliśmy z mężem, że za każdym razem widząc taką sytuację, wybijemy szybę. W nosie mam, co powie właściciel. Jeszcze na policję zadzwonię.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10286
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 716 times
Been thanked: 263 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: kakonka » 25 lip 2013, 20:33

Patrycja11 pisze:Łzy ciekną mi po policzkach..


nie wiem jak tak można :(
Obrazek
Awatar użytkownika
kakonka
SuperMama
 
Posty: 3983
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:27
Lokalizacja: Aleksandrów Łodzki
Has thanked: 76 times
Been thanked: 29 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Fuente » 25 lip 2013, 23:37

malaJu pisze:że za każdym razem widząc taką sytuację, wybijemy szybę. W nosie mam, co powie właściciel. Jeszcze na policję zadzwonię.


Ja dokładnie tak samo...

Miałam nie oglądać tego filmiku, bo łzy mi same w gardle staja jak widze jak się krzywda dzieje dzieciom albo zwierzętom... ale obejrzałam... Mam nadzieję, że sprawy dotyczące zostawiania dzieci i zwierząt w autach zostały juz tak nagłośnione, że nikomu już nie przyjdzie to do głowy
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6337
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 90 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: klara76 » 26 lip 2013, 8:31

mam aż gęsią skórkę na całym ciele - jak można być tak bezmyśłnym?
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
klara76
SuperMama
 
Posty: 3747
Rejestracja: 02 lis 2012, 8:28
Lokalizacja: łódź-bałuty
Has thanked: 64 times
Been thanked: 31 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: lmyszka » 26 lip 2013, 8:43

Miałam nie oglądać a obejrzałam. Wyłam jak bóbr. Straszne ...
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
SuperMama
 
Posty: 9092
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 44 times
Been thanked: 68 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Misiak » 26 lip 2013, 8:46

Ja sobie zawsze myślę, dlaczego osoba, która zostawia gdzieś dziecko, nie myśli o tym, że może nie wrócić? Potrąci ją samochód, zemdleje, umrze (no co, bywa). I nikt się nie dowie od niej, że zostawiła dziecko w samochodzie, samo w domu itp.
Obrazek
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 3347
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 31 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: martula_87 » 26 lip 2013, 9:58

Dla mnie to jest niepojęte tacy ludzie w ogóle chyba nie mają rozumu.
Obrazek
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8010
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 202 times
Been thanked: 88 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Kurczak » 26 lip 2013, 11:35

Wstrząsające :( Obejrzałam całe, ale na raty, jednym ciągiem nie dałam rady. W zeszłe wakacje dwukrotnie wzywałam policję do zamkniętego w aucie psiaka. Już to jest dla mnie absolutnym szczytem idiotyzmu. Ale żeby zostawić tak dziecko?... W pale się nie mieści. Brak słów :(
Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4063
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 51 times

Zostawianie dziecka w aucie

Postautor: maskotka » 26 lip 2013, 15:12

Nie wiem czy widziałyście nową kampanie dot. zostawiania dzieci w samochodzie na słońcu
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiat ... 42105.html
Powiem Wam, że oglądając ten filmik spłakałam się jak głupia. Ani ja ani mąż nigdy nie zostawiamy Szymona nawet na chwilę samego w aucie, ale mąż stwierdził, że dzięki tej kampanii teraz jakby zobaczył dziecko zostawione w samochodzie nawet chwili by się nie wahał przed wybiciem szyby i wydostaniem dziecka (mówi, że wcześniej nie jest pewien, czy najpierw nie zadzwonił by na policje, albo spróbował namierzyć rodziców dziecka przez informacje w sklepie). A najbardziej przeraziły mnie w tym wszystkim statystyki, że tylko w tym roku w Stanach w ten sposób zmarło 15 dzieci. Od 1998 roku umarło ich aż 500. Jakim trzeba być bezmyślnym, żeby zostawić tak dziecko w aucie? Psa bym nie zostawiła, a co dopiero dziecko...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
maskotka
SuperMama
 
Posty: 514
Rejestracja: 06 sty 2013, 8:58
Has thanked: 4 times
Been thanked: 34 times

Re: Zostawianie dziecka w aucie

Postautor: Patrycja11 » 26 lip 2013, 15:19

maskotka taki temat już istnieje, połączyłam zatem oba tematy. Patrycja11

viewtopic.php?f=54&t=1706&p=58311&hilit=dziecko+w+samochodzie#p58311
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: martula_87 » 26 lip 2013, 18:43

I proszę http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... aid=11103b
Daleko szukac nie trzeba mimo tak nagłaśnianej sprawy w mediach.
Obrazek
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8010
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 202 times
Been thanked: 88 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Patrycja11 » 26 lip 2013, 18:52

martula_87, masakra. Już sobie nie postudiuje w Szczytnie :lol: kretynka jedna :evil:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Pepsi » 26 lip 2013, 18:57

Właśnie przeczytałam o tym i też miałam wkleić.
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4041
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: klara76 » 26 lip 2013, 20:02

Patrycja11 pisze:Już sobie nie postudiuje w Szczytnie

własnie chciałam to samo napisać ...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
klara76
SuperMama
 
Posty: 3747
Rejestracja: 02 lis 2012, 8:28
Lokalizacja: łódź-bałuty
Has thanked: 64 times
Been thanked: 31 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: wiolancia » 30 lip 2013, 10:34

Ja oglądając ten filmik miałam łzy w oczach.Nie wiem jak można być tak bezdennie głupim ?
Swojego dziecka nie zostawiłabym w aucie nawet na sekundę.ZAWSZE zabieram ją ze sobą.Nawet jak śpi wolę ją obudzić i zabrać.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
wiolancia
SuperMama
 
Posty: 1698
Rejestracja: 01 lis 2012, 15:31
Lokalizacja: Lutomiersk
Has thanked: 42 times
Been thanked: 35 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: grafitowa » 30 lip 2013, 11:09

wiolancia pisze:Ja oglądając ten filmik miałam łzy w oczach.Nie wiem jak można być tak bezdennie głupim ?
Swojego dziecka nie zostawiłabym w aucie nawet na sekundę.ZAWSZE zabieram ją ze sobą.Nawet jak śpi wolę ją obudzić i zabrać.

Ja raz zostawiłam, jak spała, a poszłam zapłacić za paliwo na stacji benzynowej :oops: Ale widziałam ją przez szybę.
Awatar użytkownika
grafitowa
SuperMama
 
Posty: 3727
Rejestracja: 25 lis 2012, 16:35
Has thanked: 22 times
Been thanked: 32 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Fuente » 30 lip 2013, 11:19

To mój mąż w niedzielę zostawił Małą na chwilę w aucie jak byłam w pizzerii o coś mnie zapytać. Obok w aucie siedział mąż Marcki, a w naszym aucie wszystkie szyby były otwarte... a ja miałam ochotę własnoręcznie małżonka zamordować! Nie przegrzałaby się w ciągu tej minuty... ale wystarczyłoby żeby do auta wleciała jakaś osa/pszczoła tudzież inne dziadostwo! Mieliśmy bardzo poważną rozmowę w samochodzie po powrocie! :evil:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6337
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 90 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Pepsi » 06 sie 2013, 20:15

Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4041
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Patrycja11 » 06 sie 2013, 20:24

następna mądra...
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: martula_87 » 06 sie 2013, 20:30

Śmieszna kara za próbę ugotowania dziecka w aucie :shock:
Obrazek
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8010
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 202 times
Been thanked: 88 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Patrycja11 » 06 sie 2013, 20:36

martula_87 pisze:Śmieszna kara za próbę ugotowania dziecka w aucie :shock:
oczywiście. Ja to bym ją zamknęła w takim aucie, niech sobie posiedzi z godzinę to by może zrozumiała :roll:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: rajeczka » 06 sie 2013, 20:58

Patrycja11 pisze:Ja to bym ją zamknęła w takim aucie, niech sobie posiedzi z godzinę to by może zrozumiała

właśnie :evil: :evil: po prostu ręce opadają..
Obrazek
Awatar użytkownika
rajeczka
SuperMama
 
Posty: 525
Rejestracja: 07 lis 2012, 20:08
Has thanked: 1 time
Been thanked: 3 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: klara76 » 07 sie 2013, 7:37

niektóre matki to albo rozumu nie mają albo własnych dzieci nie kochają ...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
klara76
SuperMama
 
Posty: 3747
Rejestracja: 02 lis 2012, 8:28
Lokalizacja: łódź-bałuty
Has thanked: 64 times
Been thanked: 31 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Patrycja11 » 19 kwie 2014, 20:37

Pora odkurzyć wątek, bo pogoda za oknem zaczyna być coraz ładniejsza i niektórym rodzicom mózgi wypala.

Dzisiaj podjeżdżam z mężem pod nasze konstantynowskie Tesco. Parkujemy koło jakiegoś auta, wysiadam, patrzę, mówię do męża : Jezus tam śpi dziecko :shock:
rozglądamy, się, czekamy, patrzymy. Rodziców nie ma..Kręcę się, zastanawiam, mówię do męża, co robimy?!. Na dworze 21,5 stopnia (pokazuje na termometrze w moim aucie), stoimy w szczerym słońcu. Wsiadamy do auta, dzwonimy na Policję.

Dziewczynce opadła główka do przodu, ja patrze ona całe włosy mokre z tyłu główki, rumieńce na policzkach jak ogień..
Przysięgam. Zabiłabym matkę. Ona w Tesco i po Pepco buszowała. Ponieważ ja musiałam gnać do pracy, to zadzwoniłam, zapytałam czy ja też muszę czekać, powiedzieli że nie więc po chwili jak zobaczyliśmy patrol, odjechałam.
Jak Boga kocham nie rozumiem ludzi. No nie kumam jak można...
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: malaJu » 19 kwie 2014, 20:40

Patrycja11, niezle... debilizm nie zna granic. Dobrze, że zadzwoniliście!
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10286
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 716 times
Been thanked: 263 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: juta79 » 19 kwie 2014, 20:41

jestem zbyt zmęczona i śpiąca by to skomentować ale w szoku jestem :shock:
ObrazekObrazek


Obrazek
Awatar użytkownika
juta79
SuperMama
 
Posty: 813
Rejestracja: 01 lis 2012, 21:33
Has thanked: 15 times
Been thanked: 4 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Malwina » 19 kwie 2014, 20:46

Patrycja11, bez kitu... Głupota ludzka nie zna granic.
Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3759
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 64 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Misiak » 19 kwie 2014, 20:48

Patrycja11, bardzo dobrze zrobiłaś, też bym zadzwoniła. Miejmy nadzieję, że ta nauczka dotrze do pustej pały i nigdy więcej tak nie zrobi...
Obrazek
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 3347
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 31 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: AgaGrusiecka » 22 kwie 2014, 8:10

Masakra. Tyle się o tym mówi, a ludzie wciąż bezmyślnie zostawiają dzieci w samochodzie. Mój Łukasz ma 4,5 roku, więc ja patrzę jeszcze z drugiej strony. A jak ja wysiądę, a on np. zainteresuje się dźwignią do zmiany biegów, wrzuci luz i samochód zacznie się toczyć? (nie lubię zostawiać na ręcznym, zresztą mam blokadę skrzyni biegów, więc ręcznego nie mam w nawyku), albo zachce sobie wysiąść i wysiadając wpadnie pod samochód, zgubi się? Zresztą ja w ogóle dostaję ataku klaustrofobii kiedy podczas wyjść mój syn znika mi z oczu.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3572
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 58 times
Been thanked: 159 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: foltyss » 22 lip 2014, 9:34

jak widziałem ostatnio filmik z ameryki o ty co stało się z dzieckiem zamknietym w aucie to aż nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czuje to dziecko! A i dla mnie rodzice powinni stracić prawa do opieki nad dzieckiem za taką sytuację, no patologia w czystej postaci
Coś dla ludzi z branży finansowej kruk firma windykacyjna
foltyss
 
Posty: 4
Rejestracja: 19 mar 2014, 10:19
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: zbroziu » 23 lip 2014, 10:42

Patrycja11 pisze: Ja to bym ją zamknęła w takim aucie, niech sobie posiedzi z godzinę to by może zrozumiała :roll:


I tylko tyle w tym temacie, bo brak mi słów na jakikolwiek komentarz takiego debilizmu
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3105
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 24 times
Been thanked: 33 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: kasiaweronika » 14 sie 2014, 21:57

czasem zastanawiam się skąd na świecie bierze się tyle złych ludzi...
Awatar użytkownika
kasiaweronika
 
Posty: 6
Rejestracja: 14 sie 2014, 21:30
Has thanked: 0 time
Been thanked: 0 time

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: AgaGrusiecka » 07 lip 2015, 13:22

Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3572
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 58 times
Been thanked: 159 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: tulipan87 » 07 lip 2015, 13:39

AgaGrusiecka, właśnie też o tym czytałam.
Zapomniała zabrać dziecko, no ludzie :roll:
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tulipan87
SuperMama
 
Posty: 2582
Rejestracja: 01 gru 2012, 22:35
Lokalizacja: okolice Łodzi
Has thanked: 12 times
Been thanked: 26 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Pepsi » 13 lip 2015, 8:07

Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4041
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: maskotka » 13 lip 2015, 13:50

przerażające :/ Skąd ta ignorancja?!
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
maskotka
SuperMama
 
Posty: 514
Rejestracja: 06 sty 2013, 8:58
Has thanked: 4 times
Been thanked: 34 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Patrycja11 » 24 lip 2015, 15:54

Co prawda nie u nas, a na Słowacji, ale historia identyczna jak ta z przed roku w Polsce

http://www.tvn24.pl/dziecko-zmarlo-w-sa ... 639,s.html
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8232
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 163 times
Been thanked: 98 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: Pepsi » 24 lip 2015, 18:34

Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4041
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: szaraczarownica » 09 sie 2015, 8:51

Bardzo mądry tekst https://www.washingtonpost.com/lifestyl ... story.html
Daje do myślenia. Niestety jest po angielsku, ale jeśli ktoś zna język, to zdecydowanie warto przeczytać.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 11949
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 153 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: malaJu » 09 sie 2015, 9:18

szaraczarownica pisze:Daje do myślenia.

Nie doczytałam do końca. Za dużo emocji.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10286
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 716 times
Been thanked: 263 times

Re: Dziecko w nagrzanym aucie

Postautor: szaraczarownica » 09 sie 2015, 13:05

To dla tych, którzy nie są w stanie przeczytać lub nie mogą - wnioski:

Przede wszystkim artykuł dotyczy śmierci dzieci zostawionych "przez przypadek" na wiele godzin.
Po każdej takiej wiadomości podnoszą się głosy "jak można zostawić dziecko", "potwór", "ja bym tak nigdy nie zrobił/zrobiła".
Otóż okazuje się, że może się to zdarzyć każdemu z nas. Bez wyjątku. I tym wyjątkowo troskliwym i tym, którzy dziecko mają jakoś tak "przy okazji". I tym bardzo kochającym, i tym, których dziecko ogranicza.

W artykule jest bardzo trafne zadanie:
" These cases, she says, are failures of memory, not of love".

O co chodzi? Otóż przepełniony mózg przechodzi w tryb autopilota. Ale ten autopilot nie działa na liście zadań zakodowanej specjalnie na dzisiaj, ale tej używanej najczęściej. Zatem, jeśli rodzic zazwyczaj nie odwozi dziecka do żłobka, ale musi to robić od jakiegoś czasu, to jego mózg może w podświadomości działać w trybie "bez dziecka".
To jest taka sytuacja, jaka zazwyczaj spotyka większość nas. Robimy coś, ale potem kompletnie nie pamiętamy jak daną czynność wykonaliśmy - przejechaliśmy całe miasto, ale nie możemy sobie przypomnieć czy mieliśmy zieloną falę, czy staliśmy w korku, często nie wiemy nawet którędy jechaliśmy. Wychodzimy z domu, a potem się wracamy z przystanku, bo nie pamiętamy, czy zamknęliśmy drzwi.
Wówczas mózg automatycznie odhacza dodatkowe zadania jako zrobione. Zatem dostajemy sygnał "odstawiliśmy dziecko do żłobka", a tak naprawdę wcale tego nie zrobiliśmy.
Zdarza się też tak w przypadku, gdy coś nas bardzo zaabsorbuje i musimy się podczas jazdy dodatkowo skupić na ważnym problemie (telefon z pracy, ważna wiadomość od kogoś z rodziny). Wówczas mózg również odhacza kolejne punkty z listy bez naszej wiedzy.

Jest tam również porównanie pamięci do sera z dziurami pokrojonego w plastry. To są kolejne warstwy pamięci. Każda z nich ma takie luki, ale zazwyczaj niwelują się dzięki braku dziury na którymś kolejnym poziomie. Ale jeśli zdarzy się tak, że warstwy nałożą się na siebie w taki sposób, że dziura biegnie przez cały ser (czyli pamięć), to wtedy powstaje możliwość zapomnienia o dziecku. Chociaż tak w zasadzie artykuł pokazuje, że wszystkie te osoby nie zapomniały o dzieciach, nie zapomniały, że je mają. One po prostu zapomniały je odstawić w bezpieczne miejsce. Były święcie przekonane, że dzieci się spokojnie bawią w przedszkolu/żłobku/u opiekunki.
Jedna opisana sytuacja dotyczyła mniej niebezpiecznej sytuacji - rodzice zapomnieli odebrać dziecka z przedszkola. Traf chciał, że ojcem był sędzia wydający wyrok w jednej z tych spraw. On wiedział jak to jest. W tej sprawie ojciec został uniewinniony, chociaż akurat w Stanach mało zapada takich wyroków, bo zazwyczaj przyjmuje się, że był to nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Obecnie co raz częściej, bo działa zasada precedensu. Chociaż każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Dowodami są często nagrane rozmowy z pogotowiem, gdzie w tle słychać krzyki, często zeznania pielęgniarek i lekarzy, którzy zajmują się rodzicami po "incydencie" - tacy ludzie mają objawy katatoniczne, nie można się z nimi porozumieć, są na granicy szaleństwa.

Jedna matka, która teraz jest bardzo zaangażowana w ruch mający na celu uświadamiać rodziców o zagrożeniu, powiedziała, że największą karą dla niej jest to, że musi się przedstawić. Bo wszyscy wiedzą kim jest i co zrobiła. Czasami chciałaby się schować, ale to jest jej pokuta. Jej dług, który zaciągnęła u synka i teraz musi go spłacić. Mówić "jestem X Y, przeze mnie mój syn zginął, chcę Wam opowiedzieć co możecie zrobić, żeby Wasze dziecko było bezpieczne".

Ponadto artykuł porusza inne przyczyny wzrostu takich zgonów w latach 90-tych. Otóż bezpieczne foteliki samochodowe montowane tyłem sprzyjają nie zauważeniu dziecka w samochodzie. Tak samo przeniesienie ich do tyłu z powodu poduszek powietrznych na miejscu pasażera.


Jest jeszcze jeden artykuł, mniej obszerny, ale tutaj podają kilka fajnych porad jak uniknąć przypadkowego pozostawienia dziecka http://www.bbc.com/news/magazine-28214266
1. Można wozić pluszaka na pustym foteliku samochodowym. Jak wkładamy w fotelik dziecko, to zabawkę przekładamy na przednie siedzenie tak, żeby mieć ją w zasięgu wzroku.
2. Można też położyć coś z naszych rzeczy koło dziecka. Na przykład but lub telefon. Wtedy, gdy będziemy tej rzeczy szukać, zauważymy dziecko.
3. Przełożyć fotelik za fotel pasażera (to w przypadku gdy wozimy dziecko za fotelem kierowcy).
4. Obejrzeć dokładnie wnętrze samochodu zanim go opuścimy.
5. Poprosić partnera, żeby zadzwonił do przedszkola, czy dziecko jest bezpieczne w placówce.

W tym drugim artykule poruszają też kwestię niezamierzonego zabrania dziecka. Zdarzały się sytuacje, gdy dziecko samo weszło sobie do samochodu, a nit o tym nie wiedział. W takiej sytuacji tym bardziej trzeba sprawdzać, czy nie ma go przypadkiem w samochodzie. Akurat większości z nas to nie dotyczy, bo mieszkamy w mieszkaniach. Ale w przypadku posiadania domku jest to już jakieś zagrożenie. Może minimalne, ale jest.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 11949
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 153 times


Wróć do Gdy dziecku dzieje się krzywda

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości