A ja sobie teraz...cz.45

Czyli wszystko to, co nie mieści się w działach powyżej

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: szaraczarownica » 15 sie 2019, 12:41

Blue, cieszę się, że tata zadowolony :) Późny remont jest fajny, bo krócej mieszkasz w hałasie. My będziemy jednymi z pierwszych. Zresztą u nas dopiero połowa mieszkań sprzedana
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12220
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 155 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: martonia » 15 sie 2019, 12:56

Wróciliśmy z Zoo. Mąż zamówił pizze. Mała prawie do spania, leży. Ja też zaległam na kanapie.
Obrazek
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 1585
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 55 times
Been thanked: 18 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Patrycja11 » 15 sie 2019, 14:14

Jestem dzisiaj chodzącym trupem.
Moja córka od 1:00 do 5:30 postanowiła nie spać. Od 3 nie wiedziała sama czego chce. A ponieważ Gabcio spał ze mną, to jak go zobaczyła to już w ogóle. Chciała do niego, chciała go budzić, zaczepiała, wołała X( O 5 wzięłam ją do nas informując uprzednio, że Gaga śpi i ma go nie budzić, przewinęłam ją, zrobiłam mleko i łaskawie usnęła. O 8 obudził mnie lewoskręt karku, bo same wiecie jak można extra wyspać się w jednym łóżku z dwójką dzieci.
Panienka poszła po 13 na drzemkę, Gabcio grał więc miał czuwać czy nie płacze i ja też się zdrzemnęłam 40 minut.
Dokończę teraz zupę i ugotuje do niej makaron, choć mam dzisiaj ogólną niemoc :roll:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8390
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 164 times
Been thanked: 102 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Bian » 15 sie 2019, 15:28

Dziewczyny szaleją na placu zabaw, a ja się zastanawiam jak spożytkować jutrzejszy dzień skoro M. ma wolne.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7345
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 6 times
Been thanked: 92 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Blue » 15 sie 2019, 16:37

Miałam dzisiaj tyle nadrobić w domu (sprzątania) a nie zrobiłam prawie nic.Tłumaczę sobie,że Święto,choć bałagan nie do dopisania w salonie.
Szara-tak:)tata mówił,że momentami to aż cały blok się trzęsie od tych remontów :lol:
Blue
SuperMama
 
Posty: 11243
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 146 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Deco-Ania » 15 sie 2019, 18:01

Korzystając z nieobecności dzieci :-) relaksujemy się w SPA.
Założenie jest taki, że dużo ruchu, więc mąż mi dzisiaj od rana "zafundował" 10-kilometrowy marszobieg.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 9957
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 87 times
Been thanked: 181 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: szaraczarownica » 15 sie 2019, 18:16

Zostało nam 5 szafek do skręcenia i 1 której chwilowo nie ruszamy. Widać światełko w tunelu :)
Relaksuję się w wannie, ale czas wychodzić :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12220
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 155 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 15 sie 2019, 18:32

Wróciliśmy z urodzin Kacpra. Zaraz szykujemy młodsze do spania, starszy może posiedzieć, a ja może w końcu poczytam, bo w ostatnich dniach nie było na to głowy i czasu.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: agunia » 15 sie 2019, 19:13

Ja dzis pol dnia na pakowaniu nas spedzilam i jeszcze koncze.ale jakos po obiedzie dopadlo mnie zapalenie pecherze-pierwszy raz w zyciu mam,nie mialam swiadomosci ze to tak okropne uczucie.I skad mi sie to wzielo?
Obrazek
Obrazek
agunia
SuperMama
 
Posty: 3711
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 8 times
Been thanked: 73 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 15 sie 2019, 19:34

Wróciłam z Kacprem z placu zabaw, juz umyty czeka aż pogra w Minecrafta :lol:
jutro muszę spakować Wik bo w sobote o 7:30 wyjeżdża na obóz piłkarski. Pogodę zapowiadają w kratkę, ehhh znowu nie wiem co mu dać.
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Deco-Ania » 15 sie 2019, 20:25

lmyszka, nasi chłopcy są w Mielnie. Jak sprawdzaliśmy pogodę przed ich wyjazdem, to cały tydzień zapowiadał się do kitu. A oni cały czas na krótko biegają, wieczorem tylko bluza.

------
Łydki bolą masakrycznie po tym bieganiu dzisiaj. A na jutro mamy w planach drugą część trasy zrobić. I jak nie będzie padało, to skoczymy do Sandomierza.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 9957
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 87 times
Been thanked: 181 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: martonia » 15 sie 2019, 20:29

Nie wiem, w którym temacie podpytać. Ile lat miały Wasze dzieci, jak pierwszy raz wyjechały na wakacje tylko z dziadkami i jak długie to były wyjazdy?
Obrazek
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 1585
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 55 times
Been thanked: 18 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 15 sie 2019, 20:36

martonia, to zależy od dziecka, Wiktor miał 4 lata jak pojechał z dziadkami na 10 dni, a na obóz jak miał 6 lat ( 7 dni )
Kacper ma 6 lat i ani z dziadkami ani na obozie nie był. Może za rok ....

Oglądam Sopot i to jest dramat :twisted:
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: niesia2708 » 15 sie 2019, 20:45

Patrycja11 pisze:Jestem dzisiaj chodzącym trupem.

Ja nie lepiej bo Malwinka znowu w nocy wymiotowała :(
A później cały dzień coś robiłam....
Jutro wraca Karolcia <3 <3 Już się stęskniłam <3 <3 <3
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 7161
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 56 times
Been thanked: 91 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 15 sie 2019, 20:47

martonia, 1.5 roku, coś około 2 tygodni bodajże....
Leżę w łóżku, słyszę młodego więc karmienie i może w końcu poczytam
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: szaraczarownica » 15 sie 2019, 20:53

martonia, Staś jeszcze nie był. Z moimi rodzicami na pewno bym go puściła, z teściami jeszcze się wstrzymam. Na razie tylko raz nocował.


agunia, sok żurawinowy 100%, tak minimum 500 ml dziennie i witamina C (duuuużo). Weź też furaginę, ale zasada jest taka, że bierzesz 4x2 tabletki i jak po max 3 dawkach nie pomoże, to nie pomoże już wcale (tak naprawdę jak ma podziałać, to po pierwszych 2 tabletkach czujesz różnicę). Mnie jeszcze teraz lekarz polecił Cystone, ale ono na początku nasila objawy. Przy lekkim zapaleniu pęcherza, to ten początkowy zestaw powinien pomóc. Mnie zakwaszenie moczu działa nawet, jak furagina nie działa.
Wierz mi, mam dosyć często zapalenie pęcherza ;) A ostatnio miałam takie, że klękajcie narody, nikomu nie życzę. Mój pęcherz już 1,5 tygodnia dochodzi do siebie i jeszcze nie jest super. Ale został porządnie przeorany przez piasek/kamienie.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12220
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 155 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Deco-Ania » 15 sie 2019, 21:01

martonia pisze:Ile lat miały Wasze dzieci, jak pierwszy raz wyjechały na wakacje tylko z dziadkami i jak długie to były wyjazdy?
martonia, u nas pierwszy raz są właśnie teraz, czyli 10 i 5 (no 5 i pól) lat. Pojechali na tydzien czasu.
Nie wiem kiedy pojadą następny raz!
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 9957
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 87 times
Been thanked: 181 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: agunia » 15 sie 2019, 21:02

szaraczarownica po furagine od razu meza wyslalam i juz po pierwszej dawce jestem.nawet w nocy nastawie budzik zeby wziwc kolejna dawke.Mysle ze mi pomoze bo to pierwsza taka moja infekcja.Jutro dorzuce do tego wit c i zurawine.
Agatka znow poszls spac z goraczka.
Siadam do sprawdzania recept z wczoraj
Obrazek
Obrazek
agunia
SuperMama
 
Posty: 3711
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 8 times
Been thanked: 73 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: szaraczarownica » 15 sie 2019, 21:04

agunia, nie musisz w nocy wstawać, chyba, że będzie Cię gonić do ubikacji, to wtedy weź. Ona najlepiej działa właśnie w nocy jak weźmiesz przed snem, bo wydala się ją z moczem i działa miejscowo. A w nocy mocz masz w pęcherzu bardzo długo :)
Ale z samego założenia nie nastawiaj budzika. Po prostu się wyśpij. Tylko łyknij kolejne 2 tabletki leżąc już w łóżku :) To nie antybiotyk, że trzeba łykać z zegarkiem w ręku :) I nie zdziw się jaskrawożółtym kolorem moczu :) To właśnie furagina :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12220
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 155 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Bian » 15 sie 2019, 21:07

martonia u mnie H. miała 5 lat, M. 4 lata jak zaliczyły pierwsze wakacje z dziadkami. To były tygodniowe wyjazdy nad morzem.

Skończyłam jeden z tekstów na zlecenie i padłam. Od wczoraj mam bóle głowy, kiepsko to idzie w parze z kreatywnością.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7345
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 6 times
Been thanked: 92 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: ava » 15 sie 2019, 22:22

lmyszka pisze:Oglądam Sopot i to jest dramat
Słucham jednym uchem, przed chwila niejaka pani Gintrowska zmasakrowała jeden z moich ulubionych kawałków :evil:

martonia, myślę, że to indywidualna sprawa. A Twoja mała zostawała już na noc u dziadków? Moi póki co spali raz poza domem :lol: (w sensie bez rodziców). Ale u nas to wynika z braku chęci zarówno chłopców, jak i dziadków ;)

niesia2708 pisze:Malwinka znowu w nocy wymiotowała
Jelitówka? Współczuję, oby szybko doszła do siebie.



Faceci śpią, ja mam zamiar doczytać jeszcze książkę, zostało mi z 50 stron. Byliśmy dziś u teściów na grillu i tak się objadłam, że chyba jutro do południa nic nie zjem :oops:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 7936
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 30 times
Been thanked: 99 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: niesia2708 » 15 sie 2019, 23:03

ava, no właśnie nie wiem :roll: dziwne bo wymioty są tylko w nocy. Zastanawiam się czy to nie od zębów.... Bo słychać jak przełyka płynącą po gardle wydzielinę :roll: a czekamy na górne 3
Właśnie znowu zwymiotowała :(
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 7161
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 56 times
Been thanked: 91 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Blue » 16 sie 2019, 6:58

Z dziadkami pojechały po raz pierwszy majac 4 i 7 lat na 2 tyg i potem juz tak 3 lata z rzędu.Ten rok wypadł z przyczyn kontuzji dziadka.
Blue
SuperMama
 
Posty: 11243
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 146 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: sardynka » 16 sie 2019, 9:59

martonia, moi wcześnie zaczęli jezdzic ale oni z dziadkami dużo czasu spędzają więc to nie był problem, tzn wcześniej już często bywali u dziadków na 1-2 nocki etc. A od 3 lat jeżdżą już z nimi normalnie na wakacje (tzn Gajka od 2, Miki od 3) na 2 tygodnie nad morze
My właśnie niedawno wstaliśmy, dzisiaj leniwy dzień, pozni3j tylko zaliczę z Gajka jakiś sklep bo jutro jedziemy na urodziny jej kolegi z przedszkola. Miki dzisiaj z dziadkami na wieś na dożynki ;)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3422
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 53 times
Been thanked: 33 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Blue » 16 sie 2019, 10:01

Zaczęłam dzień od wydania śniadań i sprzątania.
Blue
SuperMama
 
Posty: 11243
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 146 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 16 sie 2019, 10:58

Próbuje szykować Wik na jutrzejszy wyjazd ale cos mi nie idzie.
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: ava » 16 sie 2019, 11:00

Ogarnęłam chałupe i zbieram się do logopedii z chłopakami.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 7936
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 30 times
Been thanked: 99 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 16 sie 2019, 11:37

Wróciliśmy ze spacero-zakupów, młodsze śpi, starsze coś tam ogląda, ja wstawiłam rosół i chwilę posiedzę i poczytam może
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Deco-Ania » 16 sie 2019, 12:29

Pobiegane (chociaż po wczorajszym to dzisiaj bardziej marsz niż bieg - tym bardziej, że pomyliliśmy trasę i musieliśmy przedzierać się przez chaszcze w lesie).
Poćwiczone :-)
Za chwilę jedziemy zwiedzać.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 9957
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 87 times
Been thanked: 181 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Fijołkowa Mama » 16 sie 2019, 13:14

Wróciłam z poradni, zła jestem bo nic nie załatwiłam, podgrzeję obiad i powoli zacznę pakować nas na weekend do Ustronia.
Obrazek
Fijołkowa Mama
SuperMama
 
Posty: 889
Rejestracja: 24 lis 2015, 22:02
Has thanked: 28 times
Been thanked: 7 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Blue » 16 sie 2019, 16:18

Wróciłam z 2 światów i ploteczek.Vindy już nie ma.
Blue
SuperMama
 
Posty: 11243
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 146 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 16 sie 2019, 18:41

A ja wróciłam ze Studia Figura i z szybkich zakupów w Biedronce, mam w planach dość szybko odprawić dzieci i spędzić spokojny wieczór z mężem
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: agunia » 16 sie 2019, 21:20

kari chodzisz do Studia Figura?? Zdradzisz jakie to koszty?moze byc priv.ja mam obok pracy i korci mnie isc bardzo
Obrazek
Obrazek
agunia
SuperMama
 
Posty: 3711
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 8 times
Been thanked: 73 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 16 sie 2019, 21:25

agunia, byłam na pierwszych zajęciach pokazowych, byłam na rolkach i swanie (orbitrek ze światłem czerwonym) niby nic, ale się spociłam. Co do cennika chyba każdy punkt ma swój,bo to franczyza. Zbieram się do endermologii, ale muszę kasę zebrać.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: agunia » 16 sie 2019, 21:52

A za te pierwsze zajecia ile zaplacilas?musze po prostu tam podejsc i tez sie umowic na taka konsultacje
Obrazek
Obrazek
agunia
SuperMama
 
Posty: 3711
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 8 times
Been thanked: 73 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 16 sie 2019, 22:05

agunia, właśnie pierwsze u mnie były bezpłatne
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 16 sie 2019, 22:17

kari, agunia, mam koleżankę z pracy która była ich "reklamą" zostawiła tam pare ładnych tysięcy. Efekt był super, normalnie szok. Ale dopóki chodziła tam i stosowała zalecenia. Minęło kilka miesięcy bez zabiegów i waga wróciła :roll:
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Blue » 17 sie 2019, 7:32

Czytam wciągającą ale i przerażającą książkę.Na wyjeździe nie było kiedy taki intensywny program mieliśmy.
Blue
SuperMama
 
Posty: 11243
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 146 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: AgaGrusiecka » 17 sie 2019, 8:05

Blue, jaką? Ostatnia, którą mogłabym tak opisać, to "Dziewczyna z sąsiedztwa" Jacka Ketchuma. Pierwszy raz w życiu miałam ochotę odłożyć książkę ze względu na jej brutalność.
Zjadłam śniadanie i trochę poczytałam. Dzieciom pozwalam dziś pospać, bo jedziemy na wesele. Ślub wcześnie, bo o 16, w dodatku 140 km od Łodzi.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3629
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 58 times
Been thanked: 163 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 17 sie 2019, 8:06

I pojechał Wiktor na obóz.
Kacper dopiero wstał ( szok :lol: ) Muszę mu ogarnąć śniadanie, mąż w pracy.
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Deco-Ania » 17 sie 2019, 8:49

AgaGrusiecka pisze:Ślub wcześnie, bo o 16,
my kiedyś byliśmy na ślubie o 13:00. Później było normalne wesele.

Powinnam chyba rac dzisiaj bogom odpocząć (cały czas bolą). Ale nie wiadomo kiedy będzie kolejna okazja poćwiczyć z mężem, więc pewnie zaraz pójdziemy zrobić "kółeczko". Po powrocie dzisiaj będą brzuchu.
Jutro do domu :-(
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 9957
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 87 times
Been thanked: 181 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: kari » 17 sie 2019, 9:15

My tydzień temu byliśmy na 15.00 na ślubie, też wcześnie, nasze było o 19 tak w sam raz :lol:
Wszyscy po śniadaniu, kawka wypita, mąż upiększa terrarium. Później trzeba na zakupy pojechać.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 8939
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 48 times
Been thanked: 125 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 17 sie 2019, 9:18

Jadę z Kacprem na działkę.
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: agunia » 17 sie 2019, 10:18

W drodze nad morze.Pogoda cudo,oby tak dalej
Obrazek
Obrazek
agunia
SuperMama
 
Posty: 3711
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 8 times
Been thanked: 73 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: klara76 » 17 sie 2019, 10:19

Zarezewowałam nocleg w Koszalinie. W przyszłym piątek jedziemy po moją mamę i Hankę nad morze.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
klara76
SuperMama
 
Posty: 3825
Rejestracja: 02 lis 2012, 8:28
Lokalizacja: łódź-bałuty
Has thanked: 68 times
Been thanked: 32 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: szaraczarownica » 17 sie 2019, 10:24

Wstałam przed 10. Mąż urzęduje od 7 ;) Staś u babci. Zaraz się zbieramy do Decathlonu, potem na budowę, a wieczorem jedziemy na kolację rocznicową do ato sushi :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12220
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 155 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: Bian » 17 sie 2019, 11:25

szaraczarownica pisze:się zbieramy do Decathlonu

A my właśnie z niego wracamy ;;) byliśmy po obiecane rolki dla Mati. Przy okazji zrobiliśmy zakupy w Auchan. Czas na sprzątanie.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7345
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 6 times
Been thanked: 92 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: lmyszka » 17 sie 2019, 17:20

Ja byłam wczoraj :lol: Bo spełnił się czarny scenariusz i Wik wyrósł z korków :evil:
Więc musieliśmy kupić bo dziś wyjeżdżał. Co prawda kupiliśmy z Marters bo zakochał się w takich adidasa, ale w Decathlon dokupiliśmy koszulke na treningi i rękawice bramkarskie dla Kacpra >D
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9270
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 69 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: ola » 17 sie 2019, 18:30

lmyszka, zazdroszczę tego szału piłkarskiego :P W podstawówce grałam z sąsiadami :) mamy osiedlowy boisko, ale bez dziecka głupio iść samej grać :P

Udało mi się poprasować większość rzeczy z wyjazdu. Doglądam kota, znowu był kierunek weterynarz i ściąganie wody z płuc.
Obrazek ObrazekObrazek
ola
SuperMama
 
Posty: 2608
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 2 times
Been thanked: 40 times

Re: A ja sobie teraz...cz.45

Postautor: agunia » 17 sie 2019, 19:53

Zaliczony pierwszy spacet nad morze i po straganach :lol: ja mam nadzieję,że połowa tych ludzi jutro wyjedzie bo serio chodzic sie nie da.
Obrazek
Obrazek
agunia
SuperMama
 
Posty: 3711
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 8 times
Been thanked: 73 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Plotki dnia codziennego

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: ppola i 1 gość