Rok bez kupowania ubrań

Czyli wszystko to, co nie mieści się w działach powyżej

Rok bez kupowania ubrań

Postautor: martonia » 26 lip 2019, 20:59

Nowy trend "no shopping year", czyli coraz popularniejsza akcja "rok bez zakupów".
Moda na wyzwania czy rzeczywiście warto zwolnić i zastanowić się, czy możemy mieć wpływ na to, że na naszej planecie będzie mniej śmieci. Jakie nawyki przejmą po nas nasze dzieci i w jakim stanie będzie środowisko, jak dorosną?
Przeczytałam ostatnio zdanie, które szczególnie zapadło mi w pamięć: "nie odziedziczyliśmy Ziemi po rodzicach, ale pożyczamy ją od naszych dzieci"

Byłybyście gotowe podjąć wyzwanie, aby nie kupować ubrań przez rok?
Mi coraz częściej chodzi to po głowie i pewnie spróbuję. :)

dorzucam link, jest tego sporo w sieci:
https://noizz.pl/opinie/od-16-miesiecy- ... m8VLdLTWQ0
Obrazek
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 1596
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 55 times
Been thanked: 18 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: lmyszka » 26 lip 2019, 21:17

martonia, rozumiem, że nie dotyczy to dzieci :lol: :lol: :lol:
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9332
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 71 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Blue » 26 lip 2019, 21:31

Ja bym chciała nie tylko dla planety ale i dla portfela;)
Blue
SuperMama
 
Posty: 11452
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 147 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Joanka » 26 lip 2019, 21:41

Ciekawa akcja, warta przemyślenia. Trudno byłoby mi taki rok przetrwać, ale wziąć sobie za cel ograniczenie ilości kupowanych rzeczy to już coś, szczególnie gdyby wiecej osób tak postanowiło.
Joanka
 
Posty: 167
Rejestracja: 29 sie 2013, 20:39
Has thanked: 5 times
Been thanked: 3 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: martonia » 26 lip 2019, 21:45

lmyszka pisze:
martonia, rozumiem, że nie dotyczy to dzieci
ale też można do tego odpowiednio podejść :) moje dziecko sporo ubrań ma po siostrze ciotecznej, dzieci szybko rosną i niektóre ubrania nie są wcale zniszczone, więc spokojnie kolejne dziecko może je wykorzystać :)

Blue pisze:Ja bym chciała nie tylko dla planety ale i dla portfela;)
to taki skutek uboczny ;)

Joanka pisze:wziąć sobie za cel ograniczenie ilości kupowanych rzeczy to już coś, szczególnie gdyby wiecej osób tak postanowiło.
tutaj przyszło mi na myśl, że lepiej kupić jedną porządną rzecz, niż kilka, które posłużą jeden sezon ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 1596
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 55 times
Been thanked: 18 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 26 lip 2019, 22:06

martonia pisze:
lmyszka pisze:
martonia, rozumiem, że nie dotyczy to dzieci
ale też można do tego odpowiednio podejść :) moje dziecko sporo ubrań ma po siostrze ciotecznej, dzieci szybko rosną i niektóre ubrania nie są wcale zniszczone, więc spokojnie kolejne dziecko może je wykorzystać :)

To akurat moim zdaniem najgłupsza rzecz jaką można w tym temacie napisać. To, że Ty nie kupiłaś nie oznacza, że nikt na to nie wydał pieniędzy. Ubrania nie są idealne przez lata. Ja po Stasiu sprzedaję/oddaję ubrania w stanie dobrym/idealnym, ale zauważyłam, że jak miałam coś już z drugiej ręki, to w dal szło po nas już w stanie co najwyżej średnim. Oczywiście pomijam etap niemowlaka.
Zresztą była już na ten temat dyskusja jak Blue wrzuciła link do bloga o tym jak mało można wydać na dziecko przez pierwszy rok jego życia.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: kari » 26 lip 2019, 22:09

Może nie całkowicie, ale większe dałabym radę. Mam dużo ubrań, które mam już dobrych kilka lat, ciążowe miałam od koleżanki. Młody pierwsze ciuchy miał praktycznie używane, teraz też często kupuję od kogoś, Filip też ma sporo po kimś. Myślę, że do końca roku już nie będę ubrań kupować może kilka sztuk do pracy,chyba że znajdę i kogoś coś co będzie mi potrzebne. W ogóle ostatnio nie mam parcia na zakupy i mam wrażenie, że w wielu sklepach wiszą poprostu szmaty...
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
kari
SuperMama
 
Posty: 9025
Rejestracja: 28 paź 2012, 12:26
Has thanked: 49 times
Been thanked: 126 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: niesia2708 » 26 lip 2019, 22:14

szaraczarownica pisze:To akurat moim zdaniem najgłupsza rzecz jaką można w tym temacie napisać. To, że Ty nie kupiłaś nie oznacza, że nikt na to nie wydał pieniędzy.

Fakt.
Ja kupuję dla Karoli. Dla Malwiny już nie muszę. Ewentualnie coś pojedynczego. Siostra dla Kingi dostaje od nas. Więc ona nie kupuje....
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 7206
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 56 times
Been thanked: 92 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: martonia » 26 lip 2019, 22:19

szaraczarownica pisze:To akurat moim zdaniem najgłupsza rzecz jaką można w tym temacie napisać.
dziękuję za kolejny ciepły komentarz.. już jakiś czas temu wyczułam Twoją sympatię ;)
szaraczarownica pisze:To, że Ty nie kupiłaś nie oznacza, że nikt na to nie wydał pieniędzy.
i może nie ma sensu doprecyzowywać, ale to, że moje dziecko ma ubrania po kimś, to nie znaczy, że za darmo, po prostu idę przeglądam i odkupuję co mi potrzebne, chodzi mi nie o zaoszczędzenie pieniędzy, a miejsca na wysypisku ;) bo nie o oszczędności, a o ekologii jest ten temat :)
Obrazek
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 1596
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 55 times
Been thanked: 18 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 26 lip 2019, 22:54

martonia, kwestie finansowe są drugorzędne. Kiedyś czytałam o tym roku nie kupowania ubrań i tam chodzi ogólnie o zdobywanie w jakikolwiek sposób. A u dziecka tego nie przeskoczysz. Moim zdaniem ma to tylko sens u osoby, której rozmiar się nie zmienia. Bo ta akcja raczej nie na na celu chodzenie jak łachmaniarz, czy w za małych rzeczach, a zwykłe ograniczenie naszej skłonności do nadmiernego gromadzenia rzeczy.

Co do "ciepłego" komentarza - niestety po artykule wrzuconym przez Blue mam uczulenie na takie teksty. Przerzucanie kosztu zakupu rzeczy dla dzieci na innych i udawanie, że dzieci tak mało kosztują. No irytuje mnie ten temat niezmiernie
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Blue » 27 lip 2019, 7:31

Szara-pamiętam tego bloga;)Ktos się chwalił a wręcz wymadrzał,że przez rok wydał bodajże 2600 na dziecko.Ale...jednocześnie przyznał że wozek,ciuszki i inne rzeczy miał po kimś.Ogólny zamysł artykułu był taki,że dziecko tak niewiele kosztuje-to może niektórych wprowadzać w błąd.Dla tych szczęściarzy co majà po kims na pewno tak!Jak ja rodziłam to nikt nie rodził w moim najbliższym otoczeniu-niestety wszyscy wzièli się za dzieci później od nas.Tamci mieli farta ale dzieci rosnà i potem ich potrzeby również.To było w wątku Przyzwyczajenia a Oszczędzanie.

U nas są 2 dziewczynki więc z ciuchami problemu nie ma.Posiadamy "magazyny" więc robimy coś dobrego dla planety;)
Blue
SuperMama
 
Posty: 11452
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 147 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: lmyszka » 27 lip 2019, 7:32

szaraczarownica, ale co złego w wymianie ubrań za FREE? Ty zapłaciłaś, ok. Ale ja za swoje też zapłaciłam i daje dalej i tak w kółeczko.
Ja coś dostanę i coś oddam. Dla mnie to jest fajne i sama to stosuję choćby z kari
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 9332
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 49 times
Been thanked: 71 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Blue » 27 lip 2019, 8:20

Przeczytałam przy kawusi dokladnie artykuł martonii i mi się ogólnie spodobał.Tu chodzi o ograniczenie konsumpcjonizmu,trochę zboczyłyśmy wyżej z tematu.Nie tyle o koszty,a o nieuleganie manipulacjom marketingowym.Taka kolejna cegiełka do slow life.I to jest ok-przejrzyj swoje zasoby zanim nabedziesz nowe.Co do zamysłu ratuj planetę ok,też fajnie,ale to podobna dyskusja jak o rzeczach ze skóry naturalnej.Czy jeżeli nie kupię czegoś ze skóry to temu martwemu już zwierzęciu którego skórę zamieniono w towar na który w sklepie patrzę a nie kupię coś pomoże?Identycznie wegetarianizm,produkowanie śmieci itp.To indywidualne wybory i kwestie ideologiczne.Ma to sens ale miałoby jeszcze większy gdyby więcej ludzi podobnie postępowało.Bo te ciuchy których się przez rok nie kupi,odczuję lżej w portfelu i w większej przestrzeni w szafie,ale one już i tak zostały wyprodukowane,czy też uszyte przez ludzi w pampersach za miskę ryżu.Taka ideologia dla ideologii-zmienia własne źycie ale czy naprawdę ratuje planetę czy to tylko połechtanie sobie ego że działam dla świata.
Blue
SuperMama
 
Posty: 11452
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 147 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 27 lip 2019, 8:46

Blue, bardzo dobrze napisane
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Misiak » 27 lip 2019, 9:37

Blue, jeśli spora część osób nie zakupi ubrań które już zostały wyprodukowane (mniejszy popyt), przy następnych kolekcjach mogą zmniejszyć podaż (wyprodukują mniej), więc w jakiś sposób ma to wpływ na przyszłość.

Osobiście bym się nie podjęła wyzwania. Nie kupuję ciuchów nałogowo ani regularnie, i często kupuję używane. Więc jeśli spodoba mi się coś wyjątkowego, nie odmówię sobie tylko dlatego, że podjęłam się wyzwania. A ktoś mi w międzyczasie to wykupi i więcej tego nie znajdę... Nie nie nie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Misiak
SuperMama
 
Posty: 3367
Rejestracja: 19 lis 2012, 10:33
Has thanked: 31 times
Been thanked: 62 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Fijołkowa Mama » 27 lip 2019, 9:53

Misiak pisze: jeśli spora część osób nie zakupi ubrań które już zostały wyprodukowane (mniejszy popyt), przy następnych kolekcjach mogą zmniejszyć podaż (wyprodukują mniej), więc w jakiś sposób ma to wpływ na przyszłość.

dokładnie o tym samym pomyślałam.

Ja to w ogóle jestem "dziwna", jeśli chodzi o ubrania. Bo zwyczajnie nie cierpię chodzić po sklepach i kupować, nie jestem fanką wyprzedaży, shopping mnie zdecydowanie bardziej drażni niż odpręża. Jak już coś kupuje to zazwyczaj jedną dwie porządne, niż kilka(naście) jednosezonówek. Czasem upoluję coś fajnego w lumpku.
Osobiście nie podjęłabym się takiego wyzwania, bo w ciągu roku zdarzają się przecież okazje, np. wesele na które zazwyczaj kupujemy nowe ubrania czy muszę kupić dla dziecka kolejne spodnie dresowe, bo potrafi przetrzeć na kolanach 3 pary w ciągu 2 tygodni ;)
Obrazek
Fijołkowa Mama
SuperMama
 
Posty: 923
Rejestracja: 24 lis 2015, 22:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 7 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 27 lip 2019, 13:26

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: AgaGrusiecka » 27 lip 2019, 14:50

Fijołkowa Mama, ja też nie znoszę zakupów. Może największy wpływ na to ma mój rozmiar (34) i to, że większość rzeczy na mnie wygląda jak ze starszej siostry, a jak coś mi się spodoba, to rozmiaru brak. Do tego, dziwna sprawa, w lesie wypatrzę grzyby z daleka, idąc normalnym tempem chodnikiem - czterolistną koniczynę w kępie trzylistnych, a jak wchodzę do sklepu, nie widzę nic, wszystko zlewa mi się w kolorową plamę i podnosi ciśnienie. Chyba urodziłam się nie w tej epoce co trzeba =))))
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3646
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 59 times
Been thanked: 163 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Blue » 27 lip 2019, 16:35

Ja normalnych zakupów też nie cierpię,ale te online w zaciszu domowym już mi nie przeszkadzają;)
Blue
SuperMama
 
Posty: 11452
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 147 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: AgaGrusiecka » 27 lip 2019, 20:23

Blue, ja z tych co muszą przymierzyć przed zakupem, więc wolę się czasem poświęcić i pojechać do sklepu, niż zamawiać i potem większość oddawać.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3646
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 59 times
Been thanked: 163 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: martonia » 27 lip 2019, 20:36

kupowanie przez internet też nie jest zalecane np. w nurcie "zero waste" - opakowanie, które trafi do kosza + dodatkowy transport - spaliny
ja wiem, że w dzisiejszym świecie to jest codzienność, ale właśnie może to pomoże zadać sobie pytanie, czy to jest nam na pewno potrzebne?
Obrazek
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 1596
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 55 times
Been thanked: 18 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Blue » 28 lip 2019, 11:45

martonia-akurat dla mnie wskazana jest taka forma zakupów,gdyż w sklepach źle się czuję-fizycznie i psychicznie,taki defekt.Choć miewam i dobre dni w tym względzie.Nie wymyśliłam tego na biegu na potrzeby tego wątku by przykryć swoje fanaberie,bo towarzyszy mi to od lat.Coś na pograniczu zaburzeń sensorycznych i bombardowania bodźcami jak u ludzi ze spektrum autyzmu.Takich ludzi wcale nie jest mało,są też osoby z fobią społeczną,które żadnych tłumów nie tolerują,a nawet w skrajnych wypadkach nie wychodzą z domu i oni będą preferować takie zakupy,każdy z innego sobie znanego powodu,bo czasem jest to po prostu duża odległość czy utrudniony dojazd do centrów handlowych.Także bardzo dobrze,że istnieje taka forma zakupów dla tych co tak wolą lub wręcz muszą.Patrzmy też na człowieka jako człowieka,a nie maszynę do robienia Ziemi dobrze,bo to też część planety.Skrajne ruchy czy akcje "eko" też mogą przynieść szkody-jak każda forma skrajności.

Aga-tak,ja też wszystko dotykam i przymierzam tylko że w domowym zaciszu,jak już przyjdzie paczka :lol: Zwracam nietrafione zakupy za przeważnie 10-15 zł co wliczam w koszt ryzyka zakupów na odległość i z czym się godzę.Coś za coś.

Myślę,że naprawdę sporo ludzi musiałoby zacząć myśleć o akcjach typu "rok bez zakupów" by nie zmieniło to tylko ich świata a ten globalny.To musiałoby być znaczne ograniczenie popytu by wpłynęło na podaż.Business is business,ludzie-wyzyskiwani robotnicy czy zwierzęta będą krzywdzeni dalej by kasa płynęła strumieniami.

A czy podjęłabym wyzwanie?Patrząc na swoje zasoby myślę że dałabym radę bez problemu (kurtek czy butów jest tyle,że jak jedne się rozwalą,to mam w zapasie inne),ale pytanie czy chciałabym.Zakupoholizm to problem poruszany na terapiach bo jest substytutem-lęku,niepokoju,smutku,niewyrażonej złości- jak każda inna "używka".Ja nie nazawałabym siebie zakupoholiczką,nie tonę w zakupach czy długach,ale wiem jakie rządzą mną mechanizmy-wewnętrzne dziecko chce tu i teraz swoją zabawkę.Świadomość to już coś.Idzie mi coraz lepiej,ale czy rok bez zakupów wytrzymałabym to nie umiem powiedzieć na tym etapie.Pomysł jest na pewno ciekawy.Czasem lepiej mieć mniej niż w nadmiarze.
Blue
SuperMama
 
Posty: 11452
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 12 times
Been thanked: 147 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 28 lip 2019, 14:21

Blue, znowu w samo sedno. Tylko ja akurat lubię chodzić po sklepach.

Ja w ramach ochrony środowiska wolałabym, żeby dalej robili sprzęty jak kiedyś, że wytrzymywały lata, a nie psuły się tuż po gwarancji. Tona lodówek na pewno robi środowisku gorzej, niż tona bawełnianych t-shirtów
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: gohnia » 28 lip 2019, 21:59

szaraczarownica pisze:Tona lodówek na pewno robi środowisku gorzej, niż tona bawełnianych t-shirtów

Uściślając 8-)

Obrazek

A w temacie, jestem baaardzo za ideą korzystania z tego co już jest zamiast kupować, kupować, kupować...

Obrazek
ObrazekObrazek
Obrazek

Szczęście to skutek uboczny postępowania zgodnie ze swoimi wartościami.
Awatar użytkownika
gohnia
SuperMama
 
Posty: 2412
Rejestracja: 13 lis 2012, 22:01
Has thanked: 54 times
Been thanked: 40 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 29 lip 2019, 14:47

gohnia, kurcze, z chęcią by obejrzała grafikę, ale nieczytelna strasznie :(
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Patrycja11 » 29 lip 2019, 14:56

szaraczarownica pisze:gohnia, kurcze, z chęcią by obejrzała grafikę, ale nieczytelna strasznie :(
jak klikniesz sobie na zdjęcie to albo na telefonie można powiększyć, albo jest w po kliknięciu na fotkę w lewym górnym rogu jest lupka do powiększenia
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8457
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 165 times
Been thanked: 104 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 29 lip 2019, 15:29

Patrycja11, nic takiego nie mam, oglądam na kompie
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: Patrycja11 » 29 lip 2019, 15:32

Obrazek

Ja jak sobie zbliże to widze tak
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 8457
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 165 times
Been thanked: 104 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: szaraczarownica » 29 lip 2019, 15:43

Patrycja11, patrz, było :) Ale u mnie takie maleńkie, że gdybyś mi nie pokazała, to bym w życiu nie zauważyła :)

I tu mam parę uwag:
Ok, widzę liczby. Ale jak jest z produkcją innych rzeczy. Czy ktoś się pokusił o zrobienie takiej grafiki na przykład dla produkcji telewizorów. Tak z ciekawości pytam.

A druga sprawa jest taka, że narzeka się, że tym ludziom się płaci stawki głodowe. Ale czy jest alternatywa? Czy gdyby nagle produkcja ubrań zmalała, to oni znajdą zatrudnienie w innej branży, czy może po prostu w ogóle nie będą nigdzie pracować? I dlaczego to drugie? Tym argumentem nie dam się kupić nigdy.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 12310
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 174 times
Been thanked: 156 times

Re: Rok bez kupowania ubrań

Postautor: malaJu » 04 sie 2019, 10:18

Umiar, umiar i umiar również w zmienianiu przywyczajeń. U nas ubrań kupuje się coraz mniej, bo ani nam tyle nie jest potrzebne, ani nie chcemy truć środowiska, a przede wszystkim wolę oszczędzone środki wydać na coś innego. Natomiast nie zdecydowałabym się na taką akcję, bo już teraz wiem, że będę musiała kupić sobie nową kurtkę na jesień ;)
Na pewno tego typu przedsięwzięcia powinny być motywacją do uświadamiania ludziom, szczególnie młodym, bo oni wydają na ciuchy najwięcej, jakim kosztem odbywa się to dla środowiska. Próbowałam - zrobiłam zajęcia dla licealistów na ten temat. Niestety, nie skumali do końca... W ogóle ich wiedza na temat problemów tego świata jest żadna. Dochodzi do tego ogromna ignorancja.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10304
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 263 times


Wróć do Plotki dnia codziennego

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: agunia i 1 gość