Mówi ta co swoje obie córki w wieku 2 lat jeszcze ze smoczkiem spać puszczała/puszcza
U nas nadal smoczek do spania-dziennego i wieczornego.Oczywiście już logopedyczne aspekty się pojawiają (pionizacja języka o czym właśnie Iza na innym wątku napisała),więc mam motywację by to raz na zawsze uciąć.A co ciekawe,zasnąć H.bez smoka potrafi,bo kiedyś zginął smoczek na amen ale mądra mamusia nie lubi płaczu tylko szybkie zasypianie (H.usypia ze smokiem w 2 min-odkręca się na lewy bok i...spi).





















Oby tak było i jutro!

wiedziałam, że da radę 


Odkąd jest Agatka,Kornelka nauczyła się chodzić ze smoczkiem także w ciągu dnia,przyznaję to moja wina,bo jej dawałam,żeby była cisza jak nie mogłam jej poświęcić uwagi,no i teraz mam....istny dramat.Wiem,że jak by miała czas zorganizowany cały dzień i mogłabym tylko na niej się skupić to nawet by o smoczku nie pomyślała,ale przecież nie mogę sobie na to pozwolić