Mam nadzieję, że tamte dwie noce z rzędu były wypadkiem przy pracy

Nie wymagaj od Emilki zbyt wiele jeszcze malutka jest

Ale... No właśnie- ja NIGDY nie siadam na publicznych toaletach, po prostu mnie brzydzą
Zosi obłożyłam dokładnie toaletę papierem, bo nie miałam innego pomysłu... Jak Wy sobie z tym radzicie??? Kupujecie jakieś nakładki jednorazowe( podobno takie są)??? Czy jak??? 

kakonka pisze:celujemy




u nas podobnie, z tymże coraz częściej ryzykujemy. Ostatnio jechaliśmy autem, Karolcia bez pieluchy, zawołała, zatrzymaliśmy się, zdjęliśmy ubranie i co?Karolcia nie zrobi siusiu na trawkę, bo zimno w pupkę.ppola pisze:mimo że Marysia w domu chodzi bez pieluchy i woła że chce, to i tak na wyjscia gdzie wiem że nie będzie gdzie jej wysadzić zakładam jej pieluchę żeby nie było wpadki
Na szczęście w słoneczne i ciepłe dni problemu nie ma. Za to z dwójeczką nie jest tak łatwo, bo tylko do pieluchy. Jak cały dzień chodzi bez niej to wstrzymuje. Dlatego, póki co wolę jej założyć pieluchę niż, żeby miała się męczyć.no my teżkasieńka 85 pisze:coraz częściej ryzykujemy.
do lasu, do CH, w odwiedziny do rodziny - i nauczyła sie robić na dworzu -"pod dziewkiem, kałuzie lobi" 

ppola pisze:"pod dziewkiem, kałuzie lobi"


szaraczarownica pisze:chęć wzięcia do rączki zawartości nocnika
dla Stasia




Póki co nie mam ciśnienia, aczkolwiek chciałabym się powoli pozbywać pieluch chociażby ze względów ekonomicznych





Jeszcze nigdy nie zawołała, a od miesiąca chodzi w majteczkach. Czasami uda mi się wyczuć moment i przenoszę ją na kibelek. Widzę, że ją to bardzo stresuje, ale biorę jakąś książeczkę wtedy i jej czytam, a ona na spokojnie załatwia się na kibelek.
dziewczynki nocników nie mają już od Niedzieli Palmowej, w Wielki Czwartek zając wymienił je na tablicę z kredą i mazakami (Helena prawie przed każdym siku mówi: "Zając zabrał nam nocniki, ale sedesu nie"), ale dopiero dziś dojrzałam do tego, żeby je wystawić na śmietnik. Obym nie żałowała.
nie mniej jednak na wyjścia pieluchy jeszcze są zakładane, no i na noc, aczkolwiek Hanna bardzo już ich nie chce. No ale sika w nocy sporo nawet jak nie pije :/
ale to tylko moje pokręcone myślenie.Bian pisze:U nas, odpukać, idzie całkiem nieźle. Wpadki są sporadyczne, więc prania dużo nie mam wczoraj i dziś zawołała kupkę i zrobiła nie mniej jednak na wyjścia pieluchy jeszcze są zakładane, no i na noc, aczkolwiek Hanna bardzo już ich nie chce. No ale sika w nocy sporo nawet jak nie pije :/




najpierw mieliśmy kilka nocy z wpadkami, potem sami mocno pilnowaliśmy wysadzania. Po jakimś tygodniu wpadek i tygodniu wysadzania przez nas Maks zaczął sam się budzić. A po kolejnych dwóch tygodniach przestał w ogóle wstawać i od tego momentu wytrzymuje całą noc.







Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości