Strona 1 z 1

Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 16:21
autor: Sybel
Ciekawy brytyjski eksperyment:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ci.html#MT

Uczycie dzieci, że nie wolno iść z obcymi? Jak to robicie, jak łumaczycie zagrożenia? U nas to jeszcze chwilka, Młody na razie raczej nie zrozumie pewnych rzeczy, ale zaczyna mnie martwic, ze ufa każdemu. Absolutnie każdemu.

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 18:27
autor: Marcka
Moja córcia, póki co jeszcze jest mała więc nie ruszy się nigdzie bez mamy, wręcz przechodzimy aktualnie etap wstydzenia się obcych osób- cieszy mnie to bo miała fazę, że mogłam ją zostawic i zostałaby sama z Panią ze sklepu. Jednak wolę jak jest zawstydzona niż jak to mówią 'cygańskie dziecko' pójdzie z każdym...
Jak będzie starsza na pewno będziemy duuuuużo rozmawiac na temat obcych nieznajomych.

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 18:41
autor: gohnia
Przypomniało mi się
Obrazek

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 20:02
autor: agnieszka19
gohnia pisze:Przypomniało mi się
Obrazek


Świetny pomysł!!! Na pewno go wykorzystam :)

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 20:08
autor: lmyszka
gohnia, ja też :)

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 21:55
autor: AgaGrusiecka
Ja Młodemu tłumaczę, że nie wolno iść z obcymi, ani brać niczego od osób, których nie zna. Najlepsza jest bajka o "Jasiu i Małgosi", którzy skusili się na słodycze :) A poza tym nie zgadzam się, gdy jakaś urocza starsza pani częstuje moje dziecko cukierkiem na przystanku. I niech myśli, że "młodzież" niewychowana. Tłumaczę tym paniom, że małe dziecko nie potrafi odczytać intencji i dziś weźmie cukierka od kogoś, kto ma dobre serce, a jutro od zboczeńca.

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 05 wrz 2013, 22:21
autor: gohnia
Ale czy z drugiej strony nie uczymy dzieci, że obcy = zły?

Re: Zachowanie wobec obcych

Post: 06 wrz 2013, 22:31
autor: AgaGrusiecka
Małe dziecko jest ufne, nie rozróżni czy ktoś jest dobry czy zły. Nie ma doświadczenia (choć niektórzy dorośli mimo doświadczeń też ufają "złym" ludziom). Życie.
Mój syn dzisiaj nie chciał ze mną w Lidlu wrócić od kasy po masło. Powiedział, że zaczeka, ale potem doszedł do wniosku, że lodówki są daleko i on będzie się bał zostać sam przy kasie (oczywiście nie zostawiłabym go, ale chciałam, żeby sam trochę pogłówkował). Jakaś pani przed nami włączyła się do rozmowy i zaproponowała, żeby został z nią. A on jej na to: Nie, bo cię nie znam :p