Strona 1 z 1
Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 16:17
autor: Audiolka
Czy Wasze dzieci mają fazę na "Mamo, kupisz mi to?" gdy widzą reklamę zabawek w telewizji, albo zabawki w sklepie? Jak reagujecie na takie zachowanie?
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 16:33
autor: agnieszka19
NOooooo!
To Natalki ulubione pytanie

Ja zawsze mówię :"może kiedyś"
A młoda zazwyczaj odpowiada:
-"Tak. Jak będziesz miała więcej pieniążków?"
-"No jak moje zabawki będą stare/popsują się?."
- "Jak będę większa?."
Na tym temat się kończy

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 16:57
autor: asiolcza
Czasem ulegam

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:06
autor: kochecka
U nas to jest bardziej stwierdzenie "mamo musimy kupić mi..." lub "mamo kupimy mi..."
Na co ja się pytam czy ma pieniążki a Maksio mówi, że nie ale musimy iść do bankomatu bo tam są pieniążki

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:07
autor: lmyszka
Uwielbiam to.
- Mamooooo ja chce ....
Na co ja odpowiadam:
- A ja chcę słonia w karafce
I po temacie

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:13
autor: Audiolka
lmyszka pisze:Uwielbiam to.
- Mamooooo ja chce ....
Na co ja odpowiadam:
- A ja chcę słonia w karafce
Moim zdaniem nie powinnaś mu tak odpowiadać, bo to moze się bardzo niekorzystnie odbić na jego psychice. Wyydaje sie byc śmieszne, ale taka jest prawa. Dzieci nie powinno się zbywać "głupiutkimi" odpowiedziami, bo gdy dorośnie zacznie się tak samo odzywac do Ciebie.
Wojtek ogladał tv, zobaczył reklame wibrującej kostki do wc
-Mamo, kupisz mi????
upadłam po prostu

Mój jest rzadko zabierany do sklepu, ale wtedy pyta czy mu kupię. Jeśli mam w planach to kupuję, jesli nie, to mówię ze nie dziś, nie mam pieniędzy teraz, musze zarobić, to ejst za drogie itp. Jeszcze się nie zdarzyło tak, aby wpadł mi w płacz z powodu niespełnienia jego zakupowej zachcianki.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:16
autor: Patrycja11
Ja czasami ulegam, a czasami stanowczo mówię nie. Zresztą moje dziecko nie jest z tych walących się na podłogę i wrzeszczących że CHCĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ !! Raz jeden jedyny miałam taką sytuację, więc wzięłam za rękę i wyprowadziłam z Tesco i przyszliśmy do domu. Nigdy więcej tego nie zrobił. Owszem często oglądamy, ale jak coś mamy już w domu chociażby podobnego to nie kupujemy. Zazwyczaj robimy mu niespodziankę i kupujemy coś co sobie wymyślił, że chciałby dostać. Albo (ostatnio ma tak z tatusiem) idą w miasto i kupują co sam sobie wybierze

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:20
autor: agnieszka19
Audiolka pisze:Moim zdaniem nie powinnaś mu tak odpowiadać, bo to moze się bardzo niekorzystnie odbić na jego psychice. Wyydaje sie byc śmieszne, ale taka jest prawa. Dzieci nie powinno się zbywać "głupiutkimi" odpowiedziami, bo gdy dorośnie zacznie się tak samo odzywac do Ciebie.
To samo pomyślałam... To takie lekceważące... Tak jakby powiedzieć :"Dzieci i ryby głosu nie mają"
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:21
autor: Deco-Ania
Sporadycznie...
W każdym razie ja jestem zdecydowanie bardziej odporna na takie akcje niż M. Z M. to zawsze Antkowi się uda.
Tak więc za bardzo się nie daję, ale słucham tego co mówi. Czasami jest tak, że jest to chwilowa zachcianka i mija. A czasami powtarza coś wielokrotnie wtedy - jest to pomysł na prezent.
Zdarza nam się też wejść np. do Smyka i Antos sam już mówi, że tylko pooglądać i wybrać co kiedyś chciałby dostać.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:23
autor: lmyszka
Ocho zaczyna się ....
Tłumaczyć sie nie będę, wiadomo ( a przynajmniej ci co maja wiedzieć, wiedzą ) że jest to forma żartu ( i na szczęście moje dziecko też to wie )
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:26
autor: AgaGrusiecka
Ja Łukasza zabieram prawie wszędzie. Oczywiście próbuje mnie naciągać na rożne rzeczy, ale zazwyczaj tłumaczenie, że nie mogę tego kupić i rozsądne argumenty go przekonują. Czasem robię mu przyjemność i może wybrać jakąś rzecz, niekoniecznie zabawkę, ale coś słodkiego czy ulubiony soczek, jogurt itp. On decyduje.
Czasami po drodze ciągnie mnie do naszego ulubionego sklepu z zabawkami. Kiedy mówię, że dziś nie kupię mu żadnej zabawki, bo nie mam pieniążków, to on odpowiada, że chce tylko popatrzeć. I na tym koniec. Poogląda i wychodzi

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:29
autor: Audiolka
lmyszka pisze:Ocho zaczyna się ....
Tłumaczyć sie nie będę, wiadomo ( a przynajmniej ci co maja wiedzieć, wiedzą ) że jest to forma żartu ( i na szczęście moje dziecko też to wie )
ale co się zaczyna? ja tak to odebrałam jak Ty to napisałaś, zresztą nie tylko ja, bo i Agnieszka.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:36
autor: Patrycja11
Audiolka pisze:Dzieci nie powinno się zbywać "głupiutkimi" odpowiedziami, bo gdy dorośnie zacznie się tak samo odzywac do Ciebie.
zgadzam się.
Jest tysiące innych możliwości na odpowiedź dlaczego się nie kupi, ale nie w taki sposób.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 20:46
autor: lmyszka
To dobrze, że moje dziecko wie, że to żart i wchodzi ze mną w dyskusję i sie pośmiejemy i pogadamy czemu nie kupię.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 21:12
autor: Audiolka
Przykro mi, ale po Twojej wypowiedzi za nic w świecie bym do takiego wniosku niedoszła. Szczególnie po "I po temacie".
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 21:13
autor: agnieszka19
Mnie moja mama tak odpowiadała i strasznie mnie to drażniło... Ale fakt- temat się ucinał...
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 21:15
autor: Blue
Moja starsza corka coraz czesciej zadaje to pytanie-niestety.
Jest to efekt konsumpcyjnych reklam TV,przechwalek innych dzieci w przedszkolu,porownywania (a Hani kupilas...,to mnie kup tez cos) i dzieciecych marzen (uwielbia ksiezniczki,wrozki itp.)
Jako zarlok nie patrzy tez obojetnie na produkty spozywcze,no i teraz tak-latem ulegam czasem na lody (i sama je z nia jem,to takie nasze chwile łasuchowe...) i zawsze na napoje/soki bo ona z zasady za malo pije.Jesli jest to jakis jogurt lub cos w ten desen,tez zdarza mi sie ulec ale jak slodycze to sa utarczki slowne,tzn ja jestem na nie.Zawsze proponuje by wybrala cos innego np jakis serek.
Co do zabawek-jesli jest to jakas wymarzona to kupie jej i bez okazji,np.za dobre sprawowanie lub dzielna postawe.Na koniec lata dostala kucyka za sportowa postawe (codziennie na rowerku jezdzila dzielnie do przedszkola,czesto wychodzila na rolki,uczyla sie plywac),za odwage u stomatologow i ortodontow tez dostala cos tam.Nie jest to w formie przekupsta ze "jak bedziesz grzeczna/zrobisz to czy tamto to dostaniesz..."Obserwuje ja i jak widze dobre zachowanie to mowie z zaskoczenia ze "bylas taka dzielna ze w nagrode pojdziemy do sklepu i kupimy..."Natomiast zeby miala na zawolanie wszystko co chce to o to to nie!
A co do slonia w karafce Imyszki-ja znam wersje o gwiazdce z nieba.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 21:26
autor: malaJu
Moja córka nie woła, kompletnie na nią reklamy nie działają, chyba że k.. gennie. Nienawidzi szczerze! Olewa kucyki, lalki itp. W sklepie chce farby, pędzelki, kredki, gry, a tego w reklamach nie ma
I oby Jej tak zostało.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
22 paź 2013, 22:25
autor: rajeczka
Moja woła..ale na zasadzie-kupisz mi ? proszę..Ja: tak kupię lub zobaczymy

zależy jaka reklama leci w tv i koniec..bo wiem że jej przejdzie..gdy idziemy do sklepu pokazuje mi co jej się podoba, ale nie ładuje do koszyka..chyba że ja

generalnie nauczona jest wyboru-to lub to -wybieraj( doszło do tego,że jeśli coś wybrała, a ja później kupiłam jej to coś drugie, to zwraca mi uwagę-no przecież mówiłaś mi...

...Generalnie całe dnie układała by puzzle których ma sporą kolekcję, rysowała..pisała literki i uwielbia CZU CZU

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
24 paź 2013, 20:08
autor: Emi
Adaś niestety jak widzi jakąś reklamę to później jest "mamo a kiedy mi kupisz....?". Odpowiadam wtedy, że na razie nie mam pieniążków a poza tym dostał już coś innego. Na szczęście tematu nie drąży i szybko zapomina. W sklepach natomiast jest istny szantaż. On koniecznie chce to, to, to i się ze mną targuje. Jakoś wtedy udaje mi się wybrnąć z sytuacji, że np kupimy jogurt a nie czekoladę. Czasem jednak ulegam i kupuję coś słodkiego choć wiem, że nie powinnam.
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
20 lut 2014, 10:19
autor: mls
Gaja na reklamy nie reaguje jakoś specjalnie. Prędzej w sklepie weźmie coś i powie, ze chce. Parę razy sie zdarzylo, ze nie miałam gotówki i jej mówiłam, że mama nie ma pieniążków. O dziwo nie było histerii. Teraz sama często mówi, że mama nie ma pieniążków

a i ostatnio, ze trzeba oszczędzać to polecimy do babci

jednak jak chce owoce to zawsze jej kupujemy

inne rzeczy wg własnego uznania. Jak nie raz chce kilka rzeczy to zawsze pytam się co wybiera: to czy to. Później jak się jej coś nie podoba to tłumacze,że przecież sama wybrała, a ona mówi:"noooooooo tak"
poprawiłam pisownię, Emi
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
04 kwie 2014, 20:53
autor: Mirasek
Majka właśnie przechodzi ten etap. Nawet reklama środków na odchudzanie powoduje "mamo kupisz mi to?"
Nasze rozmowy wtedy wyglądają tak:
Ja:kochanie może jutro Ci kupię/ zastanowię się
Maja: dobrze może jutro mi kupisz/mamo ale zastanów się tak na prawdę
W sklepie czasem ulegam (zależy od wymagań). Raz zdarzyło się że była HISTERIA! W planach był kucyk i już miałam płacić jak M wzięła jeszcze "malowidła". Kiedy kazałam wybrać jedną rzecz był protest. BO JA CHCĘ KUCYKA I MALOWIDŁA. Skończyło się płaczem,popisem wokalnym Majki i brakiem zakupów. Taki jednorazowy incydent

Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
04 kwie 2014, 22:44
autor: MariNowacka
Oj znam to doskonale, moje dzieciaki wciąż pytają mnie o to, czy kupię im to czy tamto, szczególnie od kiedy znalazły moją ulubioną stronę
USUNĘŁAM, co by nie być gołosłowną
- fuente - wybierają sobie zabawki i proszą o kupno

Ale muszę przyznać że tam są tak rewelacyjne rzeczy, że rzadko potrafię im odmówić

!
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
04 kwie 2014, 22:59
autor: Fuente
MariNowacka, zapraszam do "ponownego" zapoznania się z regulaminem forum, zgodnie z którym reklama na forum jest zakazana. Adres strony do której odsyłasz, oczywiście usuwam. A na przyszłość zachęcam do czytania regulaminu, nasz jest bardzo przystępny i naprawdę krótki 
Re: Mamoooo kupisz mi to???

:
06 kwie 2014, 18:52
autor: caixa
malaJu pisze:Moja córka nie woła, kompletnie na nią reklamy nie działają
W sklepie prosi tylko o picie lub bułkę i nigdy jej tego nie odmawiam (zawsze wypija/ zjada). Z zabawkami nie ma problemu. Często zabieram ją, żeby wybrać prezent dla jakiegoś dziecka na urodziny. NIGDY nie zawołała żadnej zabawki. I wiecie co? Kiedyś tak mnie to rozczuliło, że sama kazałam jej coś wybrać. Wybrała toster za 19zł.