malaJu pisze:kiedy Wasze dzieci przestały wylewać więcej zupy na stół/siebie/dywan niż W SIEBIE?


Coś koło dwóch lat chyba.

mój oprócz makaronu z serem, paróweczek i każdych innych "suchych" potraw wyleje wszystko jak tylko spuszczę go z oka. Z kolei moje dziecko uwielbia zupy, ale jest nimi karmiony, bo zapewne nic zupełnie oprócz jednej kluski czy ziemniaka z tej właśnie zupy nie trafiłoby do buzi.caixa pisze:Kaja jak skończyła 2 latka jeszcze nie radziła sobie z zupą


Deco-Ania pisze:Tez tak macie??
Deco-Ania pisze:w zadziwiający sposób umiejętność samodzielnego jedzenia zanika wraz z przekroczeniem bramy przedszkola.
Mamoooooooooooo, karm mnieeeeeeeeeeeeeee
Tez tak macie??
caixa pisze:A ja chciałam zapytać czy u was też jest tak, że jak karmicie to dziecko potrafi zjeść całą porcję a gdy je samo to po kilku łyżkach twierdzi, że się najadło?
Deco-Ania pisze:Tez tak macie??
Ciągle słyszę tylko "mamo pomóż"

Ależ oczywiście, że tak.caixa pisze:czy u was też jest tak, że jak karmicie to dziecko potrafi zjeść całą porcję a gdy je samo to po kilku łyżkach twierdzi, że się najadło?
Taaaa... Potrafi się zawiesić nad kęsem mięska na przykład. ale histerii nie ma na szczęście.gebka pisze: posiłek trwa godzinami i często towarzyszy mu histeria
Antek też. Jak nie chce nic jeść to mogę mu ugotować sam makaron - i zniknie z miseczki. Najchętniej za pomocą łapki.caixa pisze:Moje dziecko jest kluskowe.
ja z tych wyrodnych - i nie dokarmiam. Nie zje na obiad - zje więcej na kolację. W międzyczasie podrzucę jakiś owoc albo Paulę.Malwina pisze:Czy jak widzicie, że mało zjadło, to dokarmiacie później dzieci czy nie?

tulipan87 pisze:Ja stosowałam metodę dwóch łyżeczek - jedną Mateusz jadł sam, a ja drugą Go karmiłam. Jak Młody załapał, że sam umie nabierać na łyżeczkę i trafiać do buzi, to z "mojej" łyżeczki zrezygnowaliśmy i od tamtej pory je sam. Z widelcem analogicznie. Sporadycznie jeszcze prosi o nabicie np czegoś twardszego, ale generalnie radzi sobie "siam".
Ale chyba nigdy nie zapomnę swojej miny, po tym jak Mati po raz pierwszy zjadł sam zupę. Zajęta czymś innym nie obserwowałam Go zbyt uważnie, więc na widok pustej miseczki szukałam zupy wszędzie dookoła - na podłodze, w kieszonce śliniaka, w krzesełku. A że nie znalazłam to uznałam, że ją zjadł

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013lmyszka pisze:Panie w żłobku zdziwiły się, że Kacper sam nie je i nie umie pić z kubka


Dla mnie też. Chyba panie zapomniały, że pracują w żłobku, a nie w przedszkolu. A nie były zdziwione, że jeszcze nie jest odpieluchowany?agnieszka19 pisze:Jak dla mnie to raczej normlane ze dziecko w tym wieku jeszcze samo nie je...
Dzieci ją zmotywowały bardzo. Zupy całkiem ładnie je, nie jest ulana aż tak bardzo nawet kochecka pisze:Zupy całkiem ładnie je, nie jest ulana aż tak bardzo nawet




Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości