agnieszka19 pisze:Jak dla mnie to raczej normlane ze dziecko w tym wieku jeszcze samo nie je...
Dla mnie też. Chyba panie zapomniały, że pracują w żłobku, a nie w przedszkolu. A nie były zdziwione, że jeszcze nie jest odpieluchowany?
U nas od ok. 1,5 m-ca młody je sam, zupy także. Tylko kaszkę na kolację muszę mu dać, bo sam nie zje, nie chce

Generalnie to jestem zaskoczona, że tak całkiem łatwo przyszło mu samodzielne jedzenie. Wcześniej kilka razy na próbę dawałam mu łyżeczkę, ale albo w ogóle nie był zainteresowny, albo walił łyżeczką w miseczkę i wszystko rozwalał. Nie naciskałam, stwierdziłam że ma jeszcze czas. Jak miał trochę ponad 16 m-cy dałam mu serek i łyżeczkę, bo akurat musiałam coś zrobić i ku mojemu zdziwieniu zjadł sam pół serka. Spróbowałam więc z obiadem i miałam taką minę

, okazało się, że radzi sobie całkiem dobrze. Tyle, że Wojtek lubi jeść i myślę, że to bardzo ułatwiło sprawę. Raz zje ładnie, raz znaczna część obiadu wyląduje poza buzią, ale ogólnie daje radę
Niestety od kilku dni ma manię wyrzucania wszystkiego z miseczki na tackę
