Strona 1 z 2
Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
29 gru 2012, 13:03
autor: MamaŻaby
Sybel pisze:wycieczki rodzinne do sklepów. Wczoraj w Ikei byli mama, tata, maleńkie, kilkutygodniowe dziecko, babcia dziecka, dziadek dziecka, dwie ciocie i wujek. I szli jak? Ławą! A co to dawało? Zatkane przejście, jak stawali i omawiali wystawki... Uhhhh...
myślenie jest złotem, niewielu na nie stać
mnie właśnie to wkurza najbardziej - brak myślenia, głupota, a to niestety jest najbardziej widoczne
Re: Wkurzają mnie ludzkie zachowania

:
29 gru 2012, 23:13
autor: Audiolka
Tez mnie dziwi ciąganie takich małych dzieci do sklepów. Rozumiem, że czasem niema z kim ich zostawić, ale jeśli widzę dwie osoby z takich maleństwem, to jedna z nich spokojnie mogłaby posiedzieć z nim w domu, a druga iśc na zakupy.
Re: Wkurzają mnie ludzkie zachowania

:
30 gru 2012, 9:22
autor: martula_87
Audiolka, dokładnie szczególnie że panują różne zarazy nawet sama Dominika nie zabieram w żadne zaludnione miejsce.Ale przyznam że jak zostawałam latem po 12h sama to nieraz musiałam go zabrac innej rady nie było.Wczoraj miałam przyjemnośc widziec mamusię w Realu z dzieckiem może max 2-3 tyg miało i krzyczało okrutnie mama nie miała pomysłu co mu jest więc jej podpowiedziałam że może by go rozebrała bo nie dośc że w foteliku w zapiętym kombinezonie czapce i szaliku a jeszcze do tego przykryte kocykiem no komu by nie było gorąco.
A ja uwielbiam jak idę z wózkiem a ludzię o krok się nie przesuną ciągle wołalm przepraszam no i na przejściach dla pieszych Ci co idą z naprzeciwka nigdy nie ustąpią o krok zawsze prosto na wóżek więc to ja muszę ciągle manewrowac.
Re: Wkurzają mnie ludzkie zachowania

:
30 gru 2012, 9:33
autor: Malwina
Bez przesady. Ja też zabieram Maksa do sklepu, jak jedziemy na zakupy. Wyjątkowy był grudzień, bo Maksa woziliśmy do babci i dopiero wtedy jechaliśmy. Przyczyną był tłok w sklepach i panujące infekcje. I co to dało, że siedział w domu?
Nic.
Najpierw był chory w okolicach 10. grudnia, a później w drugi dzień świąt go rozłożyło i tak sobie chorujemy.

A mnie wkurza postawa ludzka typu: ja tak nie robię, więc inni też nie powinni

Re: Wkurzają mnie ludzkie zachowania

:
30 gru 2012, 12:10
autor: Sybel
Nie no, my Wita zabieramy zawsze, tylko do Ikei nie, bo w Uno by meble, fotelik i dwoje dorosłych po prostu nie weszło. Mi chodzi o te maleńkie maleństwa i wielkie wycieczki wokół nich. Niech to dziecko miesiąc skończy, bo takie maleńkie jest po prostu hałasem i światłem przerażone. No i się męczy szybko przecież.
Re: Wkurzają mnie ludzkie zachowania

:
30 gru 2012, 15:12
autor: Pepsi
Malwina pisze:Bez przesady. Ja też zabieram Maksa do sklepu
no tak tylko co innego jest zabrać na wycieczkę marketową dziecko, które ma 1,5 roku a co innego takie które ma 2 czy 3 tygodnie. Choć mnie to zastanawia jak te matki dają fizycznie radę po porodzie na takich ekspedycjach
Ja małą zabrałam po raz pierwszy w bardziej zaludnione miejsce jak miała chyba z pół roku - do Manu na forumowe spotkanie. Zawsze jak jechaliśmy na jakieś większe zakupy to zostawała z babcią. Teraz jak jest większa to jexdzi, bo oczywiście stałym punktem programu jest plac zabaw.
Re: Wkurzają mnie ludzkie zachowania

:
30 gru 2012, 16:06
autor: szaraczarownica
Stanisław pierwszy raz zaliczył taką wyprawę jak miał ok. 3,5 tygodnia. Od tej pory dosyć regularnie jeździmy.
Gdybym nie zabierała syna, to by były takie momenty, że nasza lodówka by świeciła pustkami. Akurat po powrocie z urlopu po porodzie mój mąz miał w firmie audyt i zdarzało się, ze wracał bardzo późno, albo wracał normalnie, ale natychmiast siadał do pracy w domu. Nie mogłam Stasia zostawić z moją mamą, wiec musiałam go zabrać ze sobą. Zresztą teraz jest nie lepiej, bo dostaje nadgodziny z jednego projektu lub ma obowiązkowe release'y z drugiego - to drugie to masakra, bo nigdy nie wiem, czy mi nie wróci o 2 w nocy, co już się zdarzało w tym projekcie.
Poza tym mój syn uwielbia centra handlowe o ile nie ma w nich za dużo ludzi. A ja z chęcią z nim jeżdżę, bo tam spokojnie siedzi w wózku, a każda chwila, którą nie spędza u kogoś na ręku, to chwila bezcenna. Jak jest pogoda, to chodzimy na spacery, ale pora roku nie sprzyja.
Najbardziej lubi Ikeę właśnie. Ja chyba też, bo poza sezonem świątecznym jest tam najspokojniej. Poza tym można usiąść na kanapie i mają sporo pokoi dla matki z dzieckiem

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 18:10
autor: caixa
Ja pierwszy raz byłam z małą jak miała 3 miesiące na spotkaniu forumowym w Manu. Od tamtej pory dość często bywamy w marketach/ galeriach. Kaja od zawsze grzecznie siedziała w wózku a ja spokojnie mogłam zrobić zakupy. Nie ukrywam, że najbardziej lubię te poranne ze względu na małą ilość osób.
Nie podobają mi się komentarze, które często można usłyszeć w niedziele, że zamiast do parku z dzieckiem do marketu się jedzie. U nas niedziela to jedyny dzień kiedy mąż ma wolne i może coś sobie kupić. Często mu wtedy towarzyszymy bo kto mu lepiej doradzi niż 2 baby.

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 18:39
autor: Sybel
Dla mnie jest rozróżnienie między pójściem z dzieckiem rano na zakupy, bo kiedyś trzeba je zrobić, a dziecka się nie ogłuszy i nie zostawi w domu, a pójściem całą bandą na wielki shopping kilkugodzinny. O to mi w sumie chodziło, a nie o nie branie malucha w ogóle never ever.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 19:04
autor: Pepsi
caixa pisze:Ja pierwszy raz byłam z małą jak miała 3 miesiące na spotkaniu forumowym w Manu.
caixa to było wtedy gdy nasze dziewczyny się poznały? Bo jesli tak to ja byłam świecie przekonana, że moje dziecko było starsze

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 19:15
autor: Patrycja11
ja mniej więcej od 5 tygodnia zabierałam naszego syna na zakupy razem z nami. Czasami mama mówiła żebyśmy zostawili go z nią, ale ja nadopiekuńcza matka musiałam mieć go zawsze ze sobą

Do dziś mi to zostało...
Zazwyczaj wpinałam fotelik na stelaż wózka i wio na zakupy. Nigdy nie trwały one dłużej niż godzinę, więc jakoś specjalnie uciążliwe to nie było dla żadnego z nas.
Mnie osobiście to nie przeszkadza, że ludzie z małymi dziećmi jeżdżą na zakupy. Ich sprawa, ich wybór.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 19:43
autor: Fionka
Nigdy nie zabieraliśmy i nie zabieramy Julka do marketów. Teraz, z udogodnieniem jakim jest tesco24 to już w ogóle nie ma problemu

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 20:17
autor: martula_87
Sybel pisze:Dla mnie jest rozróżnienie między pójściem z dzieckiem rano na zakupy, bo kiedyś trzeba je zrobić, a dziecka się nie ogłuszy i nie zostawi w domu, a pójściem całą bandą na wielki shopping kilkugodzinny.
Dokładnie o to chodzi.A już branie tych maluszków ledwo urodzonych to masakra jakaś jak dla mnie.
Ale dla niektórych chodzenie po galeriach handlowych to rodzaj sportu to i dziecko od urodzenia tego uczą.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 20:29
autor: misia-misia
A my zabieraliśmy i zabieramy wszędzie

Maja jest już i tak cygańskim dzieckiem, więc większej różnicy nie widzę

Nie pamiętam kiedy pierwszy raz odwiedziliśmy Manufakturę... Jak miała 3-4 tyg? Wiem jedno że byliśmy u fotografa na sesji jak miała 1 miesiąc. I od tamtej pory jeździliśmy wszędzie.
To że z 3-4 tygodniowym dzieckiem ktoś idzie do marketu to nic, w porównaniu z tym - jedna dziewczyna była z dzieckiem... tuż po tym jak wyszła ze szpitala. Bo coś jej zabrakło. tego to nie ogarniam. To by mi nawet do głowy nie przyszło.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 21:26
autor: Sybel
Mi Wit "pomagał" kupić ciuch na imprezę firmową. Zajęło to sporo, chyba ze 2h, w tym kawa z mamą. Wit był zachwycony, bo on lubi ludzi, czarował sprzedawczynie, piszczał na widok ozdób świątecznych i w ogóle bawił się świetnie.
Pamiętam, jak raz pojechałam z nim do Manu, a potem byłam umówiona z mężem w mieście, żeby załatwić kredyt na mieszkanie. W Empiku szukam sobie książek (była fantastyka 3 za 2... ahhhh... ) i nagle z fotelika stękanie, a po nim głośny pierd i aromacik. Dziecię w kolorze buraczka skręcające ptysia w Empiku to nic w porównaniu z minami innych szukających czegoś dla siebie - panika pomieszana z zaskoczeniem i/lub obrzydzeniem

Boskie

Też był z nami na zakupach, jak miał gdzieś 3-4 tygodnie, ale musiałam go wziąć. Mąż był akurat w Niemczech, ja byłam z mamą, akurat szykowała się w weekend moja impreza urodzinowa i chciałam kupić rzeczy do jedzenia, w ogóle coś dla gości. No i pojechaliśmy od rana, taryfą, żeby go nie ciągać autobusami. Przespał cały pobyt, nam to zajęło z dojazdami 40 minut, więc nawet chyba nie zauważył. Mało ludzi było, więc spokojnie, na dodatek Leclerc jest małym stosunkowo sklepem, takim prawie osiedlowym, więc było dość przyjemnie. Tyle, że własnie my nie jeździmy z całym oddziałem i staramy się nie blokować ludziom przejścia wózkiem. Robimy to tak, żeby nikt nie ucierpiał...
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 22:21
autor: Frezja
ja staram się ograniczać takie wspólne marketowe wypady do minimum,jeśli już to robimy to w godzinach przedpołudniowych ale niektórzy rodzice naprawde nie mają chyba wyobrażni

wczoraj i dzisiaj w manufakturze widziałam sporo kilkutygodniowych na oko dzieciaczków w tym ogromnym tłumie zakatarzonych,kaszlących i kichających ludzi

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
30 gru 2012, 22:30
autor: kari
naszego w ogóle nie brałam do sklepu, zawsze się dało z kimś zostawić albo jechała jedna osoba, pierwszy raz był ze mną na zakupach jak miał coś ok 6 miesięcy ale to drobne i w sumie w drodze ze spaceru, w tym tygodniu był z nami 2 razy, raz w Ptaku Outlecie i dziś w Tesco na Pojezierskiej, ale też mnie zawsze zadziwiało i zadziwia jak widzę takie maleństwa w sklepie, nawet pamiętam jak byliśmy w Ikei ja w końcówce ciąży i rodzice z kilkutygodniowym maluchem, to nawet kasjerka była zaskoczona
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
31 gru 2012, 8:47
autor: martula_87
Frezja pisze:ja staram się ograniczać takie wspólne marketowe wypady do minimum,jeśli już to robimy to w godzinach przedpołudniowych ale niektórzy rodzice naprawde nie mają chyba wyobrażni wczoraj i dzisiaj w manufakturze widziałam sporo kilkutygodniowych na oko dzieciaczków w tym ogromnym tłumie zakatarzonych,kaszlących i kichających ludzi
Dokładnie ja w sumie jak ma ze mną jechac Dominik to tylko jak wiem że tłumów ludzi nie będzie w okresie jak jest masa ludzi sama nie lubie chodzic.Ale w sumie Dominik też był malutki jak musiałam z nim isc do Biedronki czy Rossmana na ale to było w formie spaceru bo mam oba sklepy na osiedlu.A teraz zimną to chyba ani razu z nami nie był bo mi go szkoda w tym kombinezonie męczyc.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
01 sty 2013, 16:23
autor: tulipan87
misia-misia pisze:w porównaniu z tym - jedna dziewczyna była z dzieckiem... tuż po tym jak wyszła ze szpitala.
O to jak szwagierka mojej siostry. Prosto ze szpitala, do Tesco na zakupy, a potem jeszcze na kawkę do siostry i szwagra. Z noworodkiem i świeżymi szwami po cc

Nie wiem czy podziwiać kobietę za wytrwałość czy za głupotę
Mateusz pierwszy raz pojechał z nami do marketu jak skończył 3 m-ce(było lato). Pierwsza wizyta w Selgrosie zakończyła się zakrztuszeniem piciem i mega wrzaskiem na środku hali - do dziś pamiętam wzrok ludzi, którzy nas mijali.
Kolejną wizytę również w Selgrosie praktycznie przespał - obudził się przy kasie, w aucie mieliśmy już atak kolki, który trwał jeszcze 2h po powrocie do domu. Przed trzecimi zakupami w Selgrosie miałam ochotę na leki uspokajające, ale się powstrzymałam i obyło się już bez ekscesów.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
01 sty 2013, 16:29
autor: szaraczarownica
To Staś jest chyba też
misia-misia pisze:cygańskim dzieckiem
bo on jest zawsze gorszy "w utrzymaniu", jak nigdzie nie wychodzimy

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
01 sty 2013, 19:11
autor: Audiolka
Ja nie zabierałam młodego (i w dalszym ciągu tego nie robię- chyba że "od święta") zdecydowanie wygodniej jest mi robić zakupy samej. Chodzi tutaj przede wszystkim o logistykę. Na pewno kupie wszystko i zrobię to dwa razy szybciej, chodzenie po sklepie z dzieckiem jest w miarę do ogarnięcia, jednak stanie w kolejce jest już dość problematyczne. I ta zasada potwierdza się u wiele osób, które widzę. W kolejce dzieciaki zaczynają być mega marudne, rodzice poirytowani, często się maluchom obrywa za to, że źle spojrzały, coś dotknie, coś powie. Co jak co, ale cierpliwość nie jest mocną stroną maluchów.
Jeśli ktoś lubi, proszę bardzo, jednak w moim odczuciu rodzice częściej wyglądają na mega wkurzonych, niż na takich, którzy spędzają rodzinne chwile w markecie.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
04 sty 2013, 12:02
autor: caixa
Pepsi, chyba wtedy. Wrzesień był.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 sty 2013, 9:09
autor: Gosiaczek
My zabieramy Z wszędzie. Ustalamy przed wyjściem listę zakupów, Z jest odpowiedzialna za pilnowanie listy (ciekawie to wygląda bo przecież nie umie czytać) i ustalamy, że wychodzimy kupić tylko to co jest na liście i że nie idziemy się bawić- tylko kupić (to akurat przy Centrach Handlowych gdzie są grajki ogłupiajki). I wiecie co. Jeszcze ani razu nie zdarzyła nam się awantura czy bunt, a Polka potrafi się kłócić o swoje, jak mało kto. Jak idziemy gdzieś i wiem, że wejdziemy na plac zabaw (np. w Manu), to ustalamy zasady np. że jak będzie alarm (ustawiam budzik w telefonie), to oznacza koniec zabawy i dalsze zakupy. I o dziwo jest luz. Jasno określamy granice i się ich trzymamy.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 sty 2013, 9:56
autor: malaJu
Gosiaczek, no wlasnie tez ostatnio odkryłam zbawienne działanie zabawy w czytanie listy

Przed wyjściem do sklepu już jest cała celebracja - wspólne układanie listy, szykowanie toreb etc. Dzieki temu jest wielki spokój w sklepie.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 sty 2013, 11:14
autor: Sybel
U nas od dawna istnieje lista zakupów oraz niezawodne hasło "cholera, znowu nie wzięliśmy toreb, zostały na stołku/stole/kanapie". Teraz robimy sobie piesze wycieczki do Tesco na widzewie, Wit ma okazję do wieczornego spaceru, więc wszyscy są zadowoleni

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 sty 2013, 22:15
autor: caixa
O nigdy nie próbowałam z listą. Rzeczywiście fajny pomysł. Ja Kai podaję produkty i pozwalam wrzucić jej do wózka.
Ostatnio , muszę pochwalić moje dziecko

, wzięła do reki paczkę Mamby i stwierdziła, że ją chce. Zaczęłam tłumaczyć, że nie możemy dziś kupić i że mam inny pomysł. Żeby pomogła mi wszystko wyjąć na taśmę. Później pozwoliłam jej włożyć wszystko do reklamówki. Była bardzo zadowolona. Nawet nie jęknęła a o gumach zapomniała.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
25 lut 2013, 21:19
autor: szaraczarownica
W czwartek zobaczyłam w Rossmannie w Manu coś, co nawet mnie ruszyło.
Wiem, ze moje dziecko odbyło pierwszą wyprawę do centrum handlowego, jak miało 3,5 tygodnia. Wiem, że obecnie bardzo często z nami jeździ. Ale urodził się donoszony, ważąc ponad 3 kg. I nawet dla mnie są pewne granice.
Mamy na forum mamę bliźniąt i to z tego co mi wiadomo nawet jak na bliźnięta urodzonych dosyć wczesnie. Oglądałam ich zdjęcia, wiem ile ważyły w momencie porodu.
Ale do rzeczy: widziałam w tym Rossmannie rodziców z bliźniętami. Porównując do zdjęć Liwii i Leny - stawiam, że jeszcze noworodków. To były maleństwa. Rysy twarzy miały jeszcze takie niedojrzałe. Nawet mnie to zszokowało. Nie wybrałabym się na taką wyprawę z wcześniakami z niską masą urodzeniową.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
25 lut 2013, 21:30
autor: malaJu
szaraczarownica pisze:To były maleństwa. Rysy twarzy miały jeszcze takie niedojrzałe. Nawet mnie to zszokowało. Nie wybrałabym się na taką wyprawę z wcześniakami z niską masą urodzeniową.
Oj, Szara, czepiasz się

Pewnie z porodówki wracali ;P
A na powaznie....

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
25 lut 2013, 21:31
autor: szaraczarownica
malaJu, powiem Ci szczerze, że tak wyglądali. Byli mocno zagubieni i dopiero się zastanawiali co potrzebują

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
25 lut 2013, 21:32
autor: malaJu
Więc może to był czysty przypadek, że z dziećmi się tam znaleźli. Nie pozostaje nic innego, jak wierzyć w to, że normalnie by się tak nie zachowali.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
25 lut 2013, 21:35
autor: kasia_m85
szaraczarownica pisze: stawiam, że jeszcze noworodków. To były maleństwa. Rysy twarzy miały jeszcze takie niedojrzałe.
Albo ktoś ich słabo wyedukował w szpitalu albo nie mają wyobraźni
szaraczarownica pisze:Nie wybrałabym się na taką wyprawę z wcześniakami z niską masą urodzeniową.
My nie byliśmy z dziewczynami jeszcze na żadnych zakupach a skończyły już 3 miesiące. I dopóki się nie zrobi chociaż trochę bardziej wiosennie a bakterie nie odpuszczą to się nie wybierzemy.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
25 lut 2013, 21:39
autor: szaraczarownica
malaJu pisze:Więc może to był czysty przypadek, że z dziećmi się tam znaleźli. Nie pozostaje nic innego, jak wierzyć w to, że normalnie by się tak nie zachowali.
Nie do końca, bo mieli wózek z gondolami, a nie fotelikami samochodowymi. Zakładam, że wracając z porodówki, przyciśnięci do muru, całego wózka by nie brali. My nawet stelażu nie mieliśmy wracając bo i po co.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
26 lut 2013, 9:20
autor: caixa
Trzeba było podejść i zapytać ile mają dni/ tygodni...

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
26 lut 2013, 9:35
autor: lmyszka
caixa pisze:Trzeba było podejść i zapytać ile mają dni/ tygodni...

Albo: O jakie śliczne, ile mają godzin?

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
26 lut 2013, 11:30
autor: Frezja
lmyszka,

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
27 lut 2013, 16:55
autor: monika
Masakra jakaś w sezonie grypowym pchać się z wcześniakami/noworodkami do CH. Ja chyba jestem już za stara ale nie ogarniam jak można być tak ekstremalnie nieodpowiedzialnym. przecież takie maluchy mają zerowa odporność, jeśli jeszcze dodatkowo nie karmione piersią to tym gorzej z ich odpornością. Biedaki mam nadzieję, że przetrwały tę eskapadę i są zdrowe.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
27 lut 2013, 20:54
autor: Malwina
Oj tam, z tym karmieniem piersią, to bym nie przesadzała

Mój Maksio od początku na mm, a rzadziej chorował i choruje niż niektóre dzieci na mleku matki

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
01 mar 2013, 12:21
autor: Puma
kazdy ma racje, a ja nie oceniam czy dobrze robi czy nie
MamaŻaby pisze: myślenie jest złotem, niewielu na nie stać
i tez tak do tego bym nie podchodzila, mi absolutnie nie przeszkadza jesli ktos bierze ze soba dziecko czy tez niemowlaka Jego wybor. Czasam starsze dzieci sa bardziej uciazliwe, ale jesli rodzicom to nie przeszkadza... My do Ikei zawsze bierzemy Kacpra bo uwielbia tamtejsze "figloraje" my go zostawiamy spokojnie robimy zakupy. Jak mam cos konkretnego do zalatwienia, to wole zostawic dzieci, jesli mam z kim. Kacper jak byl maly byl dzieckiem, ktore ciagalam po kazdych sklepach, bo nie mialam z kim go zostawic i pomimo setki ludzi z ktorymi mial kontakt nie lapal infekcji wiec to tez nie regula, ze jesli zabierzesz dziecko do sklepu odrazu cos zlapie... Oczywiscie jestem za zabieraniem dzieci na inne atrakcje, organizowaniem weekendu w inny sposob, ale moze poprostu niektorzy nie maja na to czasu i jedyna chwila to wlasnie zakupy w manu, porcie czy gdziekolwiek indziej
a i co do odpornosci niemowlaka tez to nie jest tak, moj byl na mleku matki nie zabierany do CH i co? choroba za chorobom, a znam dziewczyny ktorych malenstwa od pierwszych dni byly wsrod ludzi, na butli i nic nie lapaly wiec nie ma reguly
Zakupy z dzieckiem

:
06 lut 2014, 21:10
autor: gorzatka
Taki temat już istnieje, więc połączyłam - Patrycja11
Nie wiem czy jest już taki temat jeśli tak to proszę o przeniesienie.
Rozmawiałam ostatnio z koleżanka na temat zakupów z dzieckiem i oburzyła się jak powiedziałam, że my Olę zabieramy wszędzie, jak miała 2 tyg to pojechaliśmy mpk do sklepu meblowego wybierać sofę ( Ola nigdy nie chorowała nawet nie miała kataru )Ona na to, że przecież tyle zarazków chorób itp. jakie jest wasze zdanie na temat zabierania dzieci na zakupy?
Re: Zakupy z dzieckiem

:
06 lut 2014, 21:12
autor: agnieszka19
gorzatka pisze: jakie jest wasze zdanie na temat zabierania dzieci na zakupy?
Jak dla mnie problemu brak... Ja nie zabierałam w sumie młodej na zakupy tylko dlatego, że nie lubię... Muszę się spieszyć, bo a to jedzenie, a to marudzenie a to coś tam... Zakupy lubię robić spokojnie więc dziewczynki z kimś zostawiam zazwyczaj. Albo z mamą albo z mężem. Natomiast nigdy nie analizowałam tego pod kątem zarazków, choć wiem, że niektórzy tak robią

Re: Zakupy z dzieckiem

:
06 lut 2014, 21:25
autor: Kurczak
My zabieramy Diankę wszędzie, z prostej przyczyny, że nie mamy Jej z kim zostawić, a za bardzo lubimy wspólne wypady z Mężem, żeby z tego rezygnować, bo ktoś musi zostać z dzieckiem. I podobnie jak gorzatkowa Ola, Dianka nigdy nie miała nawet kataru. Więc jak dla mnie zero problemu.
Re: Zakupy z dzieckiem

:
06 lut 2014, 21:26
autor: martula_87
Ja też problemu nie widzę. Nieraz tak jest że trzeba zabrać dziecko ze sobą. Dominik na pierwszych małych zakupach był jak miał ok 3 tyg. Ja unikałam tylko C.H jak było więcej zachorowań na grypę i okresu przedświątecznego żeby uniknąć tłumów.
W sumie od początku zawsze jeździł z nami dla mnie to nie był problem z jedzeniem, spaniem itd zawsze udawał się to jakoś zgrać.
Wiadomo im dziecko starsze tym większy kłopot odkąd Dominik zrobił się mobilny to nie jeżdżę z nim bo zakupy w jego towarzystwie to prawdziwy koszmar. Teraz albo zostaję z mężem albo z moją mamą lub babcią.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
06 lut 2014, 22:09
autor: Fuente
Amelka też dość wcześnie zaczęła z nami wszędzie bywać no i do tej pory też właściwie chora nie była

Mimo wszystko jak była taka Malutka, to wolałam ją zostawić z Dziadkami, bo było mi wygodniej zrobić zakupy. Latem, od kiedy zaczęłyśmy się chustować, zabierałam ją wszędzie, motałysmy się w chustę i na zakupy

Amelka Centra Handlowe uwielbia do dzisiaj

Zimą zostawiam ją z Dziadkami jak jedziemy na zakupy, bo nie chce mi się w sklepie jej wypakowywac z kombinezonu, a potem z powrotem ja w niego pakować

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 8:01
autor: Sybel
Ja zupełnie nie rozumiem po pierwsze izolowania dziecka od chorób w taki wręcz chorobliwy sposób. Zarazki są wszędzie, więc bez przesady, a dziecko jakoś odporność musi zbudować. Wit z nami zawsze jeździ, jedynym wyjątkiem jest nasza wycieczka do kina, ale tak to zawsze, od samego początku jest z nami na każdych zakupach i Zosia też będzie. Teraz zafiksował na tle wózków - autek i mamy przerąbane, bo autko zawsze absolutnie musi być. Poza tym prawdę mówiąc w Porcie to się tak zawsze wyszaleje, jeszcze fryzjerka zaliczymy, plus są fontanny, plac zabaw, te duże auta... Dziecko nam potem pada jak kawka

I nigdy nie złapał nic w sklepie - w żłobku owszem, ale nie w sklepie.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 9:21
autor: kasieńka 85
Z tego, co kojarzę Karolinę zabieraliśmy zwykle ze sobą. Do sklepów, znajomych, restauracji, itp. Sporadycznie, jak była chora albo musieliśmy coś szybko załatwić to ją z kimś zostawialiśmy. Ba, nawet jak podpisywaliśmy umowę kupna mieszkania towarzyszyła nam u notariusza. Na codzienne zakupy ze mną chodzi. Uważam, że zabierając ją wszędzie uczymy jak należy się zachowywać w określonych miejscach. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, bo pewnie gdyby miała mi beczeć w sklepie to bez sensu byłoby męczenie jej i siebie. Co do unikania zarazków w miejscach publicznych. Jak Karolcia miała dwa m-ce pojechaliśmy w góry (wahałam się czy się wybrać, bo takie małe dziecko, itp., itd., ale przekonali mnie). Większość czasu spędzałyśmy w karczmie przy stoku, gdzie ogrzewali się narciarze. Ludzi full. Karolci nic nie było, nawet kataru. Półtora m-ca później pojechałam z nią do przedszkola, żeby załatwić jakieś sprawy, byłyśmy tam maks 30 minut i nie miała bezpośredniego kontaktu z dziećmi i co? Zapalenie płuc.
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 10:22
autor: martula_87
Sybel pisze:Ja zupełnie nie rozumiem po pierwsze izolowania dziecka od chorób w taki wręcz chorobliwy sposób. Zarazki są wszędzie, więc bez przesady, a dziecko jakoś odporność musi zbudować.
No tak ale ja sama osobiście nie lubię jak ktoś stoi za mną w kolejce i na mnie smarka, kaszle, kicha i sama unikam C.H jak jest tylko więcej zachorowań na grypę. Więc dlatego unikamy( teraz już w sumie nie ale jak był mały i wiedziałam że czeka go szpital i musi być absolutnie zdrowy to unikałam jak ognia skupisk ludzi), nie wiem czy to chorobliwe ale ja sądzę że to nic przyjemnego jak ktoś na nas kaszle.... Tak samo jak nie odwiedzam chorych znajomych czy rodziny z Dominikiem bo po co?żeby łapał odporność? nie podziękuje dla mnie chore dziecko to największy koszmar.
Teraz się sprawa sama rozwiązała Dominik po prostu wrzeszczy na zakupach i albo trzeba szybko wszystko kupować w pośpiechu albo nawet nie ma szans wejść do sklepu bo urządza takie sceny. Dlatego zakupy spożywcze ogarnia mąż.A ciuchowe to na zmianę. Na spacer wolę zdecydowanie iść do parku bo Dominik może chodzić tylko po korytarzach C.H bez wchodzenie do sklepów

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 10:46
autor: Sybel
Martula, aktualnie dla mnie zakupy to jest ogromna atrakcja, bo bardzo rzadko wychodzę

Przy okazji właśnie trenujemy cierpliwość Wita, który czasem strzela w sklepach fochy. Poza tym u nas opcja "park" odpada, bo dziecię wraca wytarzane w błocie i psich klockach

Niestety w lasku ludzie nie sprzątają po psach,a moje dziecko zwykle krąży po trawnikach.
Zresztą, u mnie np. w robocie łatwiej się przeziębić w niezbyt sprawnym systemie klimatyzacji...
Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 10:49
autor: lmyszka
Z Wiktorem od urodzenia chodziłam do Manu bo dla mnie to była odskocznia a miałam bliziutko.
Kacper nie cierpi sklepów

Tylko przekraczam próg to się budzi mimo że spał, a jak się obudzi to zakupy robię na sygnale. Uciążliwe to jest

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 11:02
autor: sardynka
ja akurat nie jestem w ogóle fanką wypraw do CH bez względu na to czy z dzieckiem czy bez...tzn. jeżdżę jedynie jak chcę coś kupić, bo chodzenie po CH w celach rekreacyjnych to nie moja bajka

ale pierwszych kilka miesięcy nie zabieraliśmy Mikołaja w takie miejsca, szczególnie, że gdy miał niecały miesiąc to spędziliśmy z nim 9 dni w Salve (śródmiąższowe zapalenie płuc) więc później spokojnie czekaliśmy aż nabierze trochę odporności i na czas aż dostanie pierwsze szczepienia...
z tym, że u nas nie było musu, że całą rodziną trzeba było jechać na zakupy, bo albo robił je P. albo ja (a P. zostawał z młodym)...teraz bywa różnie, czasem sama gdzieś z nim podjadę, czasem razem jedziemy ale i tak chyba wolimy zostawić go z dziadkami a zakupy zrobić na spokojnie bez dziecka

Re: Dziecko a wycieczka do centrum handlowego

:
07 lut 2014, 11:49
autor: martula_87
Sybel, rozumiem ja mam to szczęście że moge czasami iść sama pochodzić po sklepach. Powiem Ci że my też mieliśmy nadzieje że go ogarniemy w sklepie ale za każdym razem jest gorzej a Dominik robi takie sceny że wyprowadza mojego męża z równowagi a to się rzadko zdarza. Wiec odpuściliśmy ale pewnie za jakiś czas podejmiemy kolejne próby bo zaraz znow będę cale dnie sama i będę musiała robić zakupy.