
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013lmyszka pisze:Kocham Go, ale każda chwila gdy odessie sie ode mnie i zainteresuje kims innym zbawienne
caixa pisze:lmyszka pisze:Kocham Go, ale każda chwila gdy odessie sie ode mnie i zainteresuje kims innym zbawienne
Naprawdę? I nie płaczesz po nocach, że uśmiechnął się więcej razy do cioci niż do ciebie???![]()
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Pepsi pisze:ufff bo już zaczęłam się zastanawiać czy wyrodną matką nie jestem ciesząc się, że dziecko wreszcie swoją uwagę skierowało na kogoś innego


>. Po powrocie kule poszły w kąt ...
Marcka pisze: jesteśmy gdzieś w większym gronie rodziny to ona woli iść do dziadków i z nimi się bawić niż z nami...

Dziecko jest twoje do końca życia ale babcia też jest ważna w jego życiu. Kiedyś przyjdzie nawet taki moment, że koleżanki będą ważniejsze niż my.
zazdrosna nie jestem, lubie jak znajdzie sobie inny obiekt zainteresowania 

uwielbiam gdy mała spędza czas z moją mamą, siostrą, nie mam problemu aby ją zostawić z kimś bliskim na dzień czy dwa dni. Ale zaczęło mnie wkurzać, gdy lata za babcią- teściową (jak już wiecie widujemy się codziennie, bo mieszkamy razem) i woła "mama" - ja wiem, że ona ma teraz taki okres, że na wszystko woła mama, ale jak słyszę hasła typu: ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze Marcka pisze: ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze

Marcka pisze:ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze
Marcka pisze:wiecie,nie myślcie, że jestem jakaś nawiedzonauwielbiam gdy mała spędza czas z moją mamą, siostrą, nie mam problemu aby ją zostawić z kimś bliskim na dzień czy dwa dni. Ale zaczęło mnie wkurzać, gdy lata za babcią- teściową (jak już wiecie widujemy się codziennie, bo mieszkamy razem) i woła "mama" - ja wiem, że ona ma teraz taki okres, że na wszystko woła mama, ale jak słyszę hasła typu: ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze
Staram się trochę z dystansem do tego podchodzić i mam nadzieję, że będzie lepiej.
A i nienawidzę hasła: dziadkowie są od rozpuszczania a rodzice od wychowania ...właśnie dlatego moje dziecko leci do dziadków po kawałek ciasta, bo wie, że mam jakieś granice i nie na wszystko jej wolno.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość