Strona 1 z 1

Zazdrość o dziecko

Post: 06 sty 2013, 23:44
autor: Pepsi
Jesteście zazdrosne o własne dziecko? Naszło mnie na przemyślenia po przeczytaniu ostatnio artykułu o znanej wszystko matce małej Madzi. Była zazdrosna, że mąż spędza z małą dużo czasu :| I tak sobie dzisiaj leżałam w wannie i myślałam- czy jestem zazdrosna? Tatuś świetnie bawi się z małą, a na uwielbia spędzać z nim czas. Budują, ganiają się, rysują, skaczą itp. Kiedy tata jest na horyzoncie nikt inny nie istnieje. mama? mam nie jest od zabawy. Mam jest od spacerów, od przytulania, od kładzenia spać itp. I wiecie co? doszła do wniosku, że dobrze mi z tym bo mogę sobie posiedzieć i nic nie robić :lol:

Re: Zazdrość

Post: 07 sty 2013, 8:55
autor: martula_87
Pepsi, ja to czekam z ustęsknieniem aż mąż wróci z pracy zajmie się Młodym a ja wtedy mam czas dla siebi i moge odpocząc.
Nie jestem zazdrosna cieszę się raczej z tego że mają czas na męskie zabawy i rozmowy :lol:

Re: Zazdrość

Post: 07 sty 2013, 11:16
autor: lmyszka
Zazdrość o dziecko? O nie, mam go wystarczająco dużo dla Siebie. Kocham Go, ale każda chwila gdy odessie sie ode mnie i zainteresuje kims innym zbawienne :)

Re: Zazdrość

Post: 07 sty 2013, 22:38
autor: caixa
lmyszka pisze:Kocham Go, ale każda chwila gdy odessie sie ode mnie i zainteresuje kims innym zbawienne


Naprawdę? I nie płaczesz po nocach, że uśmiechnął się więcej razy do cioci niż do ciebie??? :o

Mnie do zazdrości daleko. Nawet jeszcze dalej. ;;)

Re: Zazdrość

Post: 08 sty 2013, 6:24
autor: lmyszka
caixa pisze:
lmyszka pisze:Kocham Go, ale każda chwila gdy odessie sie ode mnie i zainteresuje kims innym zbawienne


Naprawdę? I nie płaczesz po nocach, że uśmiechnął się więcej razy do cioci niż do ciebie??? :o


No łezke uronię, ale cóż takie życie :twisted:

Re: Zazdrość

Post: 08 sty 2013, 11:07
autor: Pepsi
ufff bo już zaczęłam się zastanawiać czy wyrodną matką nie jestem ciesząc się, że dziecko wreszcie swoją uwagę skierowało na kogoś innego :ymdevil:

Re: Zazdrość

Post: 08 sty 2013, 11:25
autor: kari
Pepsi, no co Ty?

w życiu nie poczułam zazdrości o moje dziecko, choć ostatnio ma fazy, że jak z kimś dłużej posiedzi to nawet rodziców się wstydzi, ale szybko mu przechodzi

Re: Zazdrość

Post: 13 sty 2013, 20:51
autor: Emi
Pepsi pisze:ufff bo już zaczęłam się zastanawiać czy wyrodną matką nie jestem ciesząc się, że dziecko wreszcie swoją uwagę skierowało na kogoś innego :ymdevil:

Ja ostatnio mam kryzys, nie lubię własnego dziecka (tego młodszego oczywiście). Jestem szczęśliwa gdy tylko zwróci uwagę na kogoś innego a ten ktoś się nią zajmie.
Z drugiej strony, jak czasem widzę z jakim uwielbieniem mała patrzy na mojego męża to aż mnie wykręca z zazdrości :lol:

Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 13:42
autor: Marcka
Połączyłam podobne tematy. Pepsi

Temat zainspirowany własnymi doświadczeniami, niestety.
Ostatnio zdałam sobie sprawę iż nieprzyjemnie się odzywam do teściowej, choć wiem, że ona chce nam pomóc w opiece nad małą gdy my nie możemy. Byłam w tamtym tygodniu na operacji na kolano i nie było mnie dwa dni, mąż teoretycznie miał się zająć małą, ale z jego aprobatą teściowa wyręczała go we wszystkim. Po powrocie do domu, mała nie była zainteresowana moją osobą choć ja się za nią stęskniłam i oczekiwałam choć małego zainteresowania, że mama wróciła do domu. Powinnam chodzić 2 tyg o kulach więc mąż wziął wolne na nas aby zająć się małą i mną. Mimo tego teściowa zabierała ją na całe dnie na dwór czy siedziała u nas bawiąc się z małą. Zaczęło mnie to drażnić, bo nie po to mąż wziął wolne aby gotować, prać i sprzątać ale aby też pobyć z dzieckiem. Wczoraj byliśmy na Komunii razem z teściami i tam dała popis lgnąc tylko do babci i mama ani tata się nie liczyła <nie wliczając jedzenia ;) >. Po powrocie kule poszły w kąt ...
Tak jestem zazdrosna, zdaję sobie z tego sprawę. Poświęcam małej cały swój czas, uwagę i wszystko. Przez to, że była "maminym cycuniem" tylko do mnie przyklejoną teraz czuję się trochę odrzucona i jest mi z tym strasznie źle. Wiem, że teściowa chce dobrze, chce nam pomóc a mała kocha nas i jak jesteśmy sami we trójkę to bardzo nam to okazuję, ale bardzo mi smutno jak jesteśmy gdzieś w większym gronie rodziny to ona woli iść do dziadków i z nimi się bawić niż z nami...
Wiem oczywiście, że taka jest kolej rzeczy, że dziecko nie będzie wiecznie przyklejona do mamy czy taty i muszę sama sobie z tym poradzić ... eh to się wygadałam ;)

A jak jest u was? Czy macie/miałyście problem z zazdrością o uwagę swojego dziecka, czy raczej cieszycie się, że dziecko przykleja się do kogoś innego?

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 14:02
autor: Fuente

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 14:55
autor: martula_87
No to ja nie jestem zazdrosna.Dominik uwielbia swoją prababcię jak ją widzi to nikt więcej się nie liczy, dosłownie nie można go do niej odkleic a ja się wtedy cieszę bo mam święty spokój i mogę choc chwilę odpocząc.

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 15:24
autor: Pepsi
Marcka pisze: jesteśmy gdzieś w większym gronie rodziny to ona woli iść do dziadków i z nimi się bawić niż z nami...

To ja w takich chwilach cieszę się, że mogę wreszcie usiąść spokojnie i porozmawiać.

Moje dziecko uwielbia moją teściową, bo jaka jest taka jest ale kiedy przychodzi do niej to jest jej i tylko jej. Poświecą jej 100% uwagi i nie robi nic innego tylko się z nią bawi. Mojemu dziecku oczywiście w to graj i kiedy widzi na horyzoncie babcię to rodzice nie istnieją. A ja? Ja ciesze się, że wreszcie mogę usiąść i nic nie robić 8-)

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 15:30
autor: Malwina
Ja nie jestem i nigdy nie byłam zazdrosna o moje dziecko.
Kocham go najmocniej na świecie i wiem, że ja też jestem na jego liście numerem 1.
Jak idzie się z kimś innym pobawić, to mnie to cieszy, bo choć na chwilę od siebie możemy odpocząć :)

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 16:28
autor: caixa
Marcka, rzeczywiście trudna sytuacja dla ciebie samej. Nawet nie sądziłam, że można tak czuć bo ja po prostu nigdy nie miałam takich odczuć. Ale rozumiem, że musi ci być ciężko. Ale może wynika to z faktu, że nie miałam teściowej... :XC
Czasami mam wrażenie, że moja mama jest bardziej podniecona faktem, że dziecko pędzi szybciej do niej niż do mnie. :lol: Albo mówi, że mała jakby mogła to by nas połączyła... Ale mi to jest obojętne. Cieszę się, że jest (chociaż ta jedna) babcia, która da dziecku wszystko czego ja jej nie dam. Że się uzupełnimy. :) Dziecko jest twoje do końca życia ale babcia też jest ważna w jego życiu. Kiedyś przyjdzie nawet taki moment, że koleżanki będą ważniejsze niż my. ;;) Taki los rodziców.

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 16:46
autor: Audiolka
Wojciech to mój synuś - cycuś :twisted: czasem az mam problem, zeby go od siebie odczepić :ymblushing: zazdrosna nie jestem, lubie jak znajdzie sobie inny obiekt zainteresowania :)

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 18:55
autor: Marcka
wiecie,nie myślcie, że jestem jakaś nawiedzona ;) uwielbiam gdy mała spędza czas z moją mamą, siostrą, nie mam problemu aby ją zostawić z kimś bliskim na dzień czy dwa dni. Ale zaczęło mnie wkurzać, gdy lata za babcią- teściową (jak już wiecie widujemy się codziennie, bo mieszkamy razem) i woła "mama" - ja wiem, że ona ma teraz taki okres, że na wszystko woła mama, ale jak słyszę hasła typu: ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze :evil:
Staram się trochę z dystansem do tego podchodzić i mam nadzieję, że będzie lepiej.

A i nienawidzę hasła: dziadkowie są od rozpuszczania a rodzice od wychowania ... :twisted: właśnie dlatego moje dziecko leci do dziadków po kawałek ciasta, bo wie, że mam jakieś granice i nie na wszystko jej wolno.

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 19:22
autor: kasia_m85
Marcka pisze: ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze

Mnie też by brała. Co to w ogóle za tekst?

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 19:25
autor: Pepsi
Marcka w Twoim przypadku to trochę do KOT'a się kwalifikuje ;;)

Re: Zazdrość o dziecko

Post: 27 maja 2013, 19:39
autor: caixa
Marcka pisze:ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze :evil:

No rozumiem. Tzn., nie rozumiem... zachowania babci. Nie dziwię ci się w świetle tych wydarzeń. I nie jesteś nawiedzona. ;;)
Marcka pisze:wiecie,nie myślcie, że jestem jakaś nawiedzona ;) uwielbiam gdy mała spędza czas z moją mamą, siostrą, nie mam problemu aby ją zostawić z kimś bliskim na dzień czy dwa dni. Ale zaczęło mnie wkurzać, gdy lata za babcią- teściową (jak już wiecie widujemy się codziennie, bo mieszkamy razem) i woła "mama" - ja wiem, że ona ma teraz taki okres, że na wszystko woła mama, ale jak słyszę hasła typu: ona tyle czasu z babcią spędza, że myśli że jest jej mamą .... to mnie kur...ca bierze :evil:
Staram się trochę z dystansem do tego podchodzić i mam nadzieję, że będzie lepiej.

A i nienawidzę hasła: dziadkowie są od rozpuszczania a rodzice od wychowania ... :twisted: właśnie dlatego moje dziecko leci do dziadków po kawałek ciasta, bo wie, że mam jakieś granice i nie na wszystko jej wolno.

U nas też to jest na topie. Ale mi się bardziej z tego śmiać chce bo wiem, że moja mama też potrafi "ustawić" małą gdy potrzeba.