Strona 1 z 1

Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 30 sty 2013, 12:26
autor: Audiolka
Jak wiadomo maluchy bardzo szybko podłapują różne wyrazy, a te wulgarne bardzo szybko i z przekory powtarzają. Czy u Was tak jest, że używają ich zbyt często?

Wojtkowi nie powiem zdarzyło się kilka razy powiedzieć jakieś brzydkie słowo, ale naprawdę kilka i nie używał ich w chwili złości. Pewnie kiedyś usłyszał od dorosłego i powtórzył. Ogólnie to posiada swoje własne zamienniki (fajna mać i zła mać). Także odpukać w niemalowane, jak narazie nie mam bluźniącego dziecka. Zobaczymy co będzie, gdy pójdzie do szkoy - tam dzieciaki mają większy zasób słów...
Jednak bardzo często słyszę rodziców, którzy (szczególnie na imprezach) opowiadają o językowych wpadkach dzieci i traktują to jako anegdotki rodzinne. Mało tego, wydają się być dumni z tego, że ich dziecko używa takich słów i tak "słodko" przy tym sepleni.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 30 sty 2013, 13:49
autor: lmyszka
Nie ukrywam zdarza się, że przy młodym wymsknie się brzydkie słowo, ale moje dziecko jest na nie głuche. Nie powtarza, jeszcze z jego ust nie usłyszałam wulgaryzmu.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 30 sty 2013, 14:21
autor: Deco-Ania
Jak Antoś zaczął chodzić do przedszkola to w jego słowniku pojawiło się; "cholela jaśna". Raczej nie od nas, bo szybciej rzucimy k..... niż cholerą. Na szczęśćie na tyle rzadko, że Antek nie zarejestrował.
Ostatnio mówi: o kulcie

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 30 sty 2013, 14:24
autor: lmyszka
Ja tak myślę, że gdyby mojemu dziecku czasem zdarzyło by sie użyć brzydkiego słowa nie reagowała bym. Bo wiadomo jak to jest zakazany owoc lepiej smakuje.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 30 sty 2013, 15:59
autor: Pepsi
ooo to coś dla mojego dziecka :evil: Była czas, że bardzo często z ust leciało "k..... mać" Najczęściej po tym jak gdzieś zasłyszała. Teraz się na szczęście uspokoiła i nawet jak dziadek bluzga to nie powtarza po nim.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 30 sty 2013, 16:08
autor: kochecka
Maksowi kilka razy się zdarzyło niestety. Latem łapie od sąsiadów bo niestety jednych mamy wyjątkowo głośno i często bluzgających. Drudzy są bardzo głośni i jak jest posiedzenie przy grillu, a latem jest codziennie, to bywa że się nieco sprzeczają.
Nam też sie czasem wymsknie ale staramy się uważać bo widzimy, że Maks jest bardzo "chłonny".
Przez jakiś czas w zeszłe wakacje często powtarzał "cholela jasna". A niedawno mieliśmy epizod z "no jedź k*wa". I to jest niestety wina mojego męża bo za kierownicą czasami jest zbyt nerwowy i nawet nie zdaje sobie sprawy jak często powtarza "no jedź k*wa". I przez jakieś 2 tyg bylo tak, że jak J. zwalniał lub zatrzymywał się na światłach to od razu słyszeliśmy owy zwrot od Maksa. Nigdy nie reagowaliśmy, nie tłumaczyliśmy. Najlepiej jest przemilczeć. Albo odwrócić natychmiast uwagę.

Jednak jest jedna osoba (moja teściowa :evil: ), która nie rozumie, że takie odzywki należy ignorować. Ona po prostu wybucha śmiechem a to jest chyba najgorsza rzecz jaką można w takiej sytuacji zrobić.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 03 lut 2013, 21:31
autor: caixa
Kaja nauczyła się "kulde" i powtarzała to często i naprawdę w dobrych momentach. Ucichło. Na szczęście bo zaczęło mnie to martwić. Teraz potrafi powtórzyć po mężu nawet cholera ale to jest jednorazowe.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 03 kwie 2013, 19:36
autor: Pepsi
Obrazek

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 03 kwie 2013, 19:42
autor: kari
Pepsi, =)))) =))))

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 04 kwie 2013, 8:03
autor: Patrycja11
Pepsi, to tak pod to przeklinanie mojego syna? :lol:

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 04 kwie 2013, 8:30
autor: Pepsi
Wiesz, że jak to zobaczyłam to pomyslałam o Tobie :p

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 04 kwie 2013, 8:42
autor: Patrycja11
Pepsi, wiedziałam :lol:

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 07 kwie 2013, 9:45
autor: Puma
u nas czasem sie cos wymsknie najczesciej zaslyszane od tatusia podczas pracy, ale naszczescie nie jest to nagminne
kiedys sobie wymyslil ze jak cos sie bardzi podoba to trzeba powiedziec ze jest zaaaa...ście.... bo inaczej policja nas zamknie za zbyt male okazywanie emocji :))

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 07 kwie 2013, 10:22
autor: Blue
Ja juz gdzies pisalam ze u nas zdarzaja sie brzydkie slowa,glownie w moim wykonaniu ale mezowi tez sie wymyka.Staramy sie nie przeklinac przy dzieciach,ale bywa ze zlosc,bezsilnosc,absurdalnosc jakiejs sytuacji chociazby zauwazonej w TV(na zasadzie impulsywnego"o ja pi*rdole!" ;)) powoduja ze to nie takie proste.Nie uwazam ze dobrze robimy,nie jestemsy z tego dumni.Nie chce jednak za bardzo umoralniac swiata wokol i budowac lepszej rzeczywistosci niz ona bywa.Bardzo mnie razi jak ktos co 2 zdanie wstawia slowa na K (a nawet powiedzialabym ze nie utrzymuje w swoim otoczeniu takich znajomosci),ale od czasu do czasu to nie koniec swiata.Zazwyczaj tlumacze starszej corze,ze mama zle robi ze tak mowi,zeby wiedziala ze to jest zle,wole jej objasniac emocje i ewentualne reakcje na nie.Mysle ze lepiej jej to wyjasnic niz jakby udawac, ze sie tak nie powiedzialo lub wrecz wypierac sie,mysle ze tym bardziej stracilabym na autorytecie.Dzieki temu Jula wogole nie powtarza brzydkich slow,nigdy nie bylo z tym problemu a nawet czasem mnie strofuje i jak mi sie cos wymknie to ona do mnie mowi "nie mow tak",na co odpowiadam przewaznie "masz racje".Ona rozumie sprawe i chyba tak jest dobrze.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 07 kwie 2013, 10:54
autor: rajeczka
U mnie w domu przeklinają :/ moja mama i moj mąż bardzo :/ nagminnie walczę z tym, choć Nadia nie wchłania tych słówek to ostatnio powiedziała tak po cichu -ja pierdykam- więc pytam, co powiedziałaś? a ona- o MAryjo bośka..Za to bardzo często mówi- ty małpo,krowo, głupi jesteś, nie lubię cię-szczególnie wtedy jak sie wkurzy ostro(ale tylko w domu ) ..teraz od tygodnia non stop -"d..o ! " .Jak my powiemy np brzydki czy głupi itp,to nas poprawia, i mówi że tak nie wolno mówić, bo to jest bardzo brzydko (dostaniemy po d...e i bedzie finał :roll: ...Więc mówie ..a jak ty tak mówisz to ladnie to ? no i bądź tu mądry

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 14 kwie 2013, 20:05
autor: Pepsi
Moje dziecko przez ostatni tydzień nasłuchało się trochę, bo dziadek miał całe 7 dni urlopu. Jedziemy dziś przez Łódź i oczywiście zapomnieliśmy że maraton przez miasto biegnie więc cześć ulic pozamykana. Objechaliśmy trochę miasta, uradowani że wreszcie wyjedziemy tam gdzie chcemy a tam znowu ban! na co mówię do męża "kurde tu znowu pozamykane bo biegają"
A dziecko z tyłu co? Ku**a znowu biegną.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 15 kwie 2013, 8:13
autor: Patrycja11
Pepsi pisze:Ku**a znowu biegną.
:lol:

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 23 kwie 2013, 9:23
autor: Blue
Moje dziecko wczoraj mowi tak:
Mamusiu Ty jestes taka kochaniutka,bardzo Cie kocham.Ale czasami tak brzydko mowisz wiesz?

:roll: normalnie ta mala mnie moralizuje

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 25 kwie 2013, 18:16
autor: lmyszka
Młody zakłada buty i mu nie wychodzi:
- te buty są do dupy :|

Jeszcze dość łagodnie, ale czas zweryfikować słownictwo bo wiem, że czasem zdarzy mi się uzyc tego sformułowania.

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 25 kwie 2013, 21:00
autor: Puma
K. ktoregos razu jak nie mogl z wujem jechac na zakupy tupnal noga powiedzial ku... mac po czym zbieralismy szczeki z podlogi a On poszedl do siebie. Kiedys po remontach tatus zostawil wkretarke dziecko sie zawadzilo i mowi do taty na h.. to tu postawiles? oczywisci slownictwo podlapane od taty choc i ja aniolkiem nie jestem ale sie staram ograniczac. Na szczescie teraz juz bardzo rzadko mu sie zdarza chyba, ze jak jedziemy i ktos nas wyprzedza na trzeciego, to wtedy mowi popie.... ten pan byl mogl nas zabic

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 25 kwie 2013, 21:04
autor: Malwina
Puma, ten aniołek z RO z szafingu takimi tekstami wali? :shock: :D

Re: Brzydkie słówka w wykonaniu dzieci

Post: 25 kwie 2013, 21:07
autor: Puma
Malwina pisze:ten aniołek z RO z szafingu
tak wlasnie ten niby aniolek ;;)