
trudno się nie zgodzićmalaJu pisze:Zawód? A niech robi, co chce. Byle było szczęśliwe.
chociaż mój mąz ma jasną wizję przyszłości Hanki - chciałby, żeby była stomatologiem 
malaJu pisze:Zawód? A niech robi, co chce. Byle było szczęśliwe.
eh marzenia 
Audiolka pisze:Planujemy czy nie?
a plan jest jeden - niech robi to co ja uszczęśliwi. Jedyne do czego na 1000000% przyłożę rękę to studia. I nie pod tym katem, że wyślę ją na studia prawnicze bo takie mam widzi mi się, ale postaram się by wybrała taki kierunek, który ją interesuje. Moi rodzice tego nie zrobili i teraz bardzo tego żałuje. Okres po skończeniu szkoły był hmm...szalony i dopiero teraz widzę jak bardzo potrzebowałam tego by ktoś wrócił mnie na właściwy tor. Teraz już trochę za późno, żeby uczyć się i robić to o czym wtedy marzyłam.Justinaa pisze:trudno się nie zgodzićmalaJu pisze:Zawód? A niech robi, co chce. Byle było szczęśliwe.chociaż mój mąz ma jasną wizję przyszłości Hanki - chciałby, żeby była stomatologiem
Podobnie mam. Tyle, że wcale nie tak łatwo się do nich dostać. Sama się przekonałam w tym roku - 2 z trzech przedszkoli na liście były właśnie integracyjne. Dam znać w kwietniu - bo w nowej rekrutacji zamierzam zachować ta samą kolejność.kari pisze:chciałabym posłać młodego do przedszkola integracyjnego, aby uczył się tolerancji od małego
żeby mógł w przyszłości robić interesy z chińczykami 
Frezja pisze: mój małżonek snuje plany że zapisze synka na naukę języka chińskiego żeby mógł w przyszłości robić interesy z chińczykami bo....Chiny to potęga







szczęśliwym lekarzemagnieszka19 pisze:Do podstawówki pójdzie tam gdzie ja chodziłam, ale to tylko dlatego, że to dobra szkoła, a ja znam tam nauczycieli. Reszta szkół to raczej będzie jej wybór.
Kim będzie? Nie ważne- ważne, żeby była

podobnie jak mój syn.caixa pisze:Choć już usłyszałam, że są duże szanse, że może pójść moją drogą

Szizel pisze:poślemy Julcię na balet i będzie baletnica

mietka pisze:podobnie jak mój syn.
i wiesz, wezmą ślub, przejmą po Tobie firmę, żebyś mogła odpocząć itp.

) ale jestem tego zdania co mietka studia to konieczność!! Na razie jest za malutki, żeby móc sprecyzować Jego zainteresowania więc o kierunku póki co nie ma mowy. 
kakonka pisze:mietka Franio jest obrotny tu Kaja tam Marysia

Justinaa pisze:mój mąz ma jasną wizję przyszłości Hanki - chciałby, żeby była stomatologiem
mietka pisze: Studia skończyć muszą, bo nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej,



dla mnie najważniejsze jest żeby był zdrowy, amalaJu pisze:nie mam parcia na studia. Patrząc na nasze społeczeństwo i stopę bezrobocia, to żadna to gwarancja znalezienia pracy. Są zawody, do których studia są konieczne, są jednak tez zajęcia, do których już niekoniecznie
malaJu pisze:Zawód? A niech robi, co chce. Byle było szczęśliwe.
agnieszka19 pisze:Z tym się nie zgodzę... Nie zawsze studia dają pracę, nie zawsze stabilność i szczęście.
miecia, ale każdy z nas zapewne chce, żeby nasze dzieci miały w życiu dobrze, bynajmniej ja chcę. Może samochodu mu kupowała nie będę, jeśli będzie chciał to sobie kupi sam, ale jeśli chodzi o mieszkanie to zgadzam się i dlatego mam nadzieje, że kiedyś nam się uda rozwiązać problem mieszkania mojego męża. Żeby kiedyś w życiu nie musiał sobie głowy zawracać kredytem na 30 lat, tak jak my zawracamy sobie teraz.mietka pisze:Chcę, żeby moje dzieci miały dobrze w życiu, wyrosły na porządnych ludzi
jakoś nie mogę sobie wyobrazić 26-7 latka na mamusinym utrzymaniu. Wszystko wszystkim, ale bez przesady.mietka pisze:Jeżeli będą studiować będę ich utrzymywać przez cały ten czas, a jeżeli rzeczywiście któreś z nich zdecyduje się na medycynę będę utrzymywać nawet dłużej, żeby mogło spokojnie skończyć staż.
Patrycja11 pisze: jakoś nie mogę sobie wyobrazić 26-7 latka na mamusinym utrzymaniu. Wszystko wszystkim, ale bez przesady.
to jeszcze weselejkakonka pisze:a ja mogę bo znam tylko nie studiuje i nie pracuje...

caixa pisze: Ale niech znajdzie drogę/kierunek, które zapewnią jej dostatnie życie.

Patrycja11 pisze: Może samochodu mu kupowała nie będę, jeśli będzie chciał to sobie kupi sam
wolę to niż mieliby jeździć jakimś zdezelowanym niebezpiecznym strupem, którego sobie kupią, albo tłuc się godzinami tramwajem od nas do Łodzi. 
eeeeeeeejjjjjjjj mówiłaś ostatnio, że nasz "Baton" jak to mawia mój kolega, jest supermietka pisze:wolę to niż mieliby jeździć jakimś zdezelowanym niebezpiecznym strupem, którego sobie kupią, albo tłuc się godzinami tramwajem od nas do Łodzi.
mietka pisze:Chcę, żeby moje dzieci miały dobrze w życiu, wyrosły na porządnych ludzi, ale dla czego nie miałabym im niektórych rzeczy ułatwić. Szczególnie gdy będzie mnie na to stać (mam nadzieję).


Jasne chciałabym żeby była zdrowa, szczęsliwa, robiła to co sprawia jej radość i pokoju na świecie też chcę 

mietka pisze:mój syn właśnie oznajmił, że chce być inżynierem, bo będzie konstruował różne pojazdy i roboty.

Franio będzie zachwycony!! jeszcze nic straconego.ppola pisze:A miała być Prezesem Sądu Najwyższego

mietka pisze: Studia skończyć muszą, bo nie wyobrażam sobie, żeby miało być inaczej,
mietka, a ile miała jak zaczęła chodzić na balet ?mietka pisze:Helena chodzi na balet

Mam kompletnie inne zdanie, więc jak możesz popraw to 

agnieszka19 pisze:popraw
Frezja pisze:a mój małżonek snuje plany że zapisze synka na naukę języka chińskiegożeby mógł w przyszłości robić interesy z chińczykami
bo....Chiny to potęga

Blue pisze:Na pewno latwiej w zyciu im bedzie po studiach

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość