Mam pytanie do Was, czy żłobki i przedszkola sprawdzają status pracującej matki, czy wystarczy im informacja, że matka jest zatrudniona? Czy możliwe jest takie naginanie prawa i jak to wygląda w praktyce? Zastanawiam się nad tym, bo składałam wniosek o przyjęcie córki do żłobka, a teraz prawdopodobnie będę mieć możliwość wydłużenia macierzyńskiego. Być może stanę przed dylematem - jeśli wydłużę urlop i wycofam się ze żłobka, to stracę w nim miejsce (o ile go dostanę) i w momencie powrotu do pracy (w marcu) nie będę mieć opieki dla dziecka


Wiktor 