Kiedy Wasze dziecko pierwszy raz usiadło przed telewizorem?
Jak w temacie.
Kiedy postanowiłyście, że to odpowiedni moment na włączenie dziecku bajki czy pokazanie jakiejś prostej aplikacji na telefonie? Czym kierowałyście się podejmując decyzję o rozpoczęciu nowego etapu - dziecko i elektronika?
Były to 3 miesiące, a może 6, 12, 18... 2 lata lub później?
Bo dziecko potrzebowało wg Was dodatkowych bodźców, potrzebowałyście czasu dla siebie, gdzieś przeczytałyście, że to dobry moment w rozwoju dziecka...
Co to była za bajka, program, aplikacja? Dlaczego taki wybór?
Pytanie zainspirowane ostatnim wpisem na jednym z moich ulubionych blogów parentingowych oraz najnowszymi wytycznymi AAP.
Kiedy postanowiłyście, że to odpowiedni moment na włączenie dziecku bajki czy pokazanie jakiejś prostej aplikacji na telefonie? Czym kierowałyście się podejmując decyzję o rozpoczęciu nowego etapu - dziecko i elektronika?
Były to 3 miesiące, a może 6, 12, 18... 2 lata lub później?
Bo dziecko potrzebowało wg Was dodatkowych bodźców, potrzebowałyście czasu dla siebie, gdzieś przeczytałyście, że to dobry moment w rozwoju dziecka...
Co to była za bajka, program, aplikacja? Dlaczego taki wybór?
Pytanie zainspirowane ostatnim wpisem na jednym z moich ulubionych blogów parentingowych oraz najnowszymi wytycznymi AAP.
Kiedy planuję wprowadzić bajki? Nie wiem. Póki co trwam w przekonaniu, że im później tym lepiej, ale na pewno kiedyś ten moment nastąpi
. W okolicach 1,5 roczku dziecina czasem wyłudziła telefon - żeby przez kilka minut pooglądać nasze zdjęcia. Wcześniej też się zdarzało, ale na krótsze momenty. Teraz maluch ma dwa latka i czasami włączamy bajki, a konkretnie Świnkę Peppę, którą uwielbia. Max 30-40 minut w jednym rzucie, nie włączam bajek więcej niż raz dziennie i staram się robić to jak najrzadziej (w ostateczności, jak muszę coś zrobić w domu, a z dzieciną nie da rady, lub gdy np. choruję i megakiepsko się czuję). Tata malucha jest trochę bardziej liberalny