Strona 1 z 1

Klub Nocny dla Maluchów

Post: 02 gru 2012, 23:05
autor: malaJu
Tytuł intrygujący (fajnie wymyśliłam, każda wejdzie hihihi), sprawa poważna. Znak czasów? Okrucieństwo? Szczyt egoizmu?

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/70 ... l?cookie=1

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 02 gru 2012, 23:20
autor: justine
Może i nadeszły takie czasy ale ja bym się na coś takiego nie zdecydowała. Miejsce dziecka jest w domu, ewentualnie u bliskiej osoby, na przykład babci i dziadka. Nie wyobrażam sobie zostawić Maciusia na noc w jakimś obcym miejscu, z obcymi ludźmi, nigdy!

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 02 gru 2012, 23:30
autor: Pepsi
Wiecie co? Dla mnie to jest dziwne, ale to jest coraz bardziej popularne. BA! Kiedyś był artykuł o tym, że jak rodzice chcą jechać na urlop to mogą dziecko zostawić na kilka dni. Mnie to akurat przez myśl by nawet nie przeszło, bo ja nawet psa w psim hotelu bym nie zostawiła.
W placówce do której chodzi Stelka można skorzystać z tzw. opieki nocnej. Opiekunka przychodzi do domu.

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 03 gru 2012, 7:50
autor: martula_87
To zupełnie nie dla mnie ja bym dziecka nie oddała w takie miejsce.
justine pisze:Miejsce dziecka jest w domu, ewentualnie u bliskiej osoby, na przykład babci i dziadka.

Zgadzam się w 100% gdyby moja mama nie mogła zaopiekować się Dominikiem zostałaby w domu.
Pepsi pisze:BA! Kiedyś był artykuł o tym, że jak rodzice chcą jechać na urlop to mogą dziecko zostawić na kilka dni.

O matko to już chyba szczyt egoizmu. rodzice na wczasy dziecko do jakieś instytucji.Nigdy w życiu.

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 03 gru 2012, 9:12
autor: szaraczarownica
A ja widzę zastosowanie dla takich miejsc. Jak na końcu napisali - nagły nocny wyjazd - ktoś z rodziny ma wypadek, jest chory itp.
Poza tym im dłużej mam dziecko tym bardziej się zastanawiam co robią samotne matki, jak np. muszą iść do szpitala. Czasami nie ma "nie idę" - atak wyrostka, wypadek. Gdzieś dziecko muszą zostawić :|

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 03 gru 2012, 9:24
autor: Bian
W prywatnym żłobku "Jaś i Małgosia" na Zaolziańskiej już od jakiegoś czasu działa taka usługa. Można zostawić dziecko w godzinach 18.00 - 6.00 w tygodniu lub w sobotę i niedzielę.

Pepsi pisze:ja nawet psa w psim hotelu bym nie zostawiła.

Pepsi ja swojego od czasu do czasu zawożę na jedną dobę tylko po to, żeby się wyszalał z innymi psiakami na maksa.

A jeśli chodzi o dziecko... Z obcą osobą bym nie zostawiła. Ale jeśli moje dziecko chodziłoby do wyżej wymienionego żłobka, znało "ciocie" i miało do nich zaufanie, a moja sytuacja nagle zrobiłaby się taka, że musiałabym szukać opieki nad Hanią wieczorem/w nocy, to myślę, że wtedy byłabym skłonna zdecydować się na takie coś. Moją sytuację znacie - mieszkamy w Łodzi sami, obie rodziny w innych miastach. Nie wykluczam, że kiedyś przyjdzie taki dzień, że w wyniku wypadku losowego będę musiała szukać kogoś kto się Hanią przez te kilka godzin wieczornych zajmie. Aczkolwiek zanim zdecydowałabym się na pozostawienie jej w żłobku, to na pewno przekopałabym wszystkie kontakty i szukała wśród znajomych.

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 03 gru 2012, 12:28
autor: klarysa
Co to znaczy "nie każdy chce wpuszczać nianię do mieszkania"?! Bo co? Bo ukradnie coś? Zniszczy? Zje z lodówki? To ważniejsze są takie rzeczy niż dziecko?! Dla małego dziecka najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, a więc na wieczór i noc najlepiej zostawić je w swoim domu, gdzie czuje się pewnie, czy u kogoś znajomego. I pod opieką kogoś, kogo wcześniej widziało choć raz. Czyli coś takiego jak pisze Bian to już inna sprawa, bo dziecko zna dobrze i miejsce i opiekunki. Co innego też starsze, kilkuletnie dziecko, dla niego to może nawet być fajna przygoda.

Nie wiem skąd pomysł, że opiekunka w takim miejscu to profesjonalistka, a niania to jakaś pierwsza lepsza z ulicy, jak piszą w komentarzach tego artykułu.

Jeśli chodzi o nagły wypadek, to każdy rodzic powinien być jednak jakoś na to przygotowany, omówić to z kimś z rodziny, znajomych czy poleconą nianią. A jeśli chodzi o nocną pracę, to nie wiem, komu opłacałoby się zostawiać dziecko 5 razy w tygodniu po 120 zł za noc, i tak np. raz na miesiąc.

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 05 gru 2012, 7:34
autor: EduBea
Miałam kiedyś znajomą, która za mężem przyjechała do Łodzi.
Mąż okazał się draniem, rozwiodła się, została sama z małym dzieckiem.
Znalazła dobra pracę, co i tak było cudem bo przecież samotna matka, z małym dzieckiem to dla pracodawców potencjalne "zło" :roll:
Tylko pojawił się kłopot bo praca zmianowa, z nockami co kilka dni. I kombinowała w opiekunkami. Nowi znajomi tez pomagali ale na dłuższą metę nikt nie chciał na stale zajmować się małym w nocy. I tak często dziecko co nocna zmiana mamy albo spało gdzie indziej albo z kim innym.
Szukała wtedy właśnie jakiegoś klubu maluszka czy żłobka aby dziecko tam spędzało noce czy nawet na stałe chodziło.
Z tego co pamiętam coś tam znalazła ale nie było miejsc.

Może więc i takie miejsca są potrzebne, bo sytuacje życiowe są różne.
Cieszmy się jak nie musimy korzystać ale nie potępiajmy tych co muszą.

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 05 gru 2012, 9:01
autor: Fuente
Ja bym nie mogła... Ale rozumiem, że są sytuacje kiedy trzeba, jak choroba kogoś bliskiego, wypadek nagły albo praca... Nie rozumiem rodziców, którzy zostawiają tam dziecko bo chcą iśc na imprezę... ale to chyba kwestia sumienia...

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 06 gru 2012, 10:56
autor: Szizel
Skoro takie miejsce powstało to widać, że jest na nie zapotrzebowanie to moje zdanie

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 17 gru 2012, 13:04
autor: caixa
EduBea pisze:Może więc i takie miejsca są potrzebne, bo sytuacje życiowe są różne.
Cieszmy się jak nie musimy korzystać ale nie potępiajmy tych co muszą.


Popieram. ::)

Re: Klub Nocny dla Maluchów

Post: 04 sty 2013, 23:04
autor: Puma
nie chcialabym zostawic mojego dziecka na noc, ale jakbym nie miala wyjscia to zawsze jest to jakies rozwiazanie
caixa pisze:
EduBea pisze:Może więc i takie miejsca są potrzebne, bo sytuacje życiowe są różne.
Cieszmy się jak nie musimy korzystać ale nie potępiajmy tych co muszą.


Popieram. ::)


ja tez