Sen dziecka rzecz święta?

Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: szaraczarownica » 04 lis 2013, 16:28

Czy sen Waszego dziecka jest dla Was rzeczą świętą? Ile jesteście w stanie zrobić, aby zapewnić dziecku spokojny, długi sen?

Dla mnie zdecydowanie sen Stanisława jest rzeczą świętą, ale w pewnych granicach. Wiem, że hałasy mu przeszkadzają, więc nawet w dzień staram się być cicho. Po powrocie ze szpitala staraliśmy się w dzień funkcjonować normalnie, ale nasz syn nie mógł w takich warunkach spać i nie dało się go przyzwyczaić. Zaczął spać spokojnie dopiero jak zaczęliśmy zachowywać się cicho.
Poza tym moje dziecko ma ustalone pory spania i najlepiej śpi mu się u siebie. Jak nie położę go wtedy na drzemkę do łóżeczka, to do końca dnia jest rozdrażniony. Staram się więc być o tej porze w domu, chyba, że mamy sytuację awaryjną.
A dlaczego w pewnych granicach? Jestem wyrodną matką, która budzi swoje dziecko jak śpi za długo. Swego czasu mieliśmy problem z drugą drzemką, bo jak Staś się rozespał i zdarzyło mu się spać 3h, to potem była walka z uśpieniem go na noc. Więc zaczęłam go budzić, jak uznałam, że jak jeszcze trochę pośpi, to będzie problem. Wszystkim nam się lepiej tak funkcjonuje.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: Patrycja11 » 04 lis 2013, 17:24

U nas było tak jak u szarej sen Gabrielka był dla mnie świętością. Zawsze na drzemce byliśmy w domu, zdarzały się od tego wyjątki, natomiast z reguły wracałam ze spaceru czy od kogokolwiek tak, żeby położyć swoje dziecko spać w swoim własnym łóżeczku.
Po pierwsze był to wtedy czas dla mnie na zrobienie czegoś "po cichaczu" w domu, albo na wypicie w ciszy i spokoju kawy. Proste.

Jak tylko zmieniałam coś w ciągu dnia, w sumie najbardziej w porze drzemki to
szaraczarownica pisze:do końca dnia
Gabryś był
szaraczarownica pisze:rozdrażniony
. I tak samo, jak spał za długo to budziłam, bo później zasypiał na noc około 22:30. No lekka przesada.
Dlatego teraz już cieszę się, że nie ma drzemki w ciągu dnia, bo zasypia na noc ładniej, spokojniej i od 20:30 mam wolny wieczór.
Oczywiście na początku i jemu było ciężko i mnie, bo jakby nie patrzył miałam jakieś dwie godzinki na zrobienie czegoś, ewentualnie poleniuchowanie, ale coś za coś.

Na początku jak był malutki, wybudzało go najmniejsze nawet stuknięcie. Później już miał tak, że pierwsza godzina snu była na tyle "twarda" że spokojnie mogłam sprzątać, gotować, walić garami i się nie budził. Nawet jak pies szczekał na listonosza, to go nie wybudzało. :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: Deco-Ania » 04 lis 2013, 17:34

Czy pilnowałam ,żeby Antoś miał swoje drzemki? - raczej tak.
Ale nie wyciszałam wtedy domu - w ciągu dnia życie codzienne funkcjonowało normalnie.
Wieczorem - było odrobinkę inaczej: na chwilę było ciszej - na czas zasypiania. Później - życie wracało na normalne tory. Zdarzało nam się nawet urządzać karaoke kiedy Antoś spał za ścianą.
Z wieczornymi wyjściami do znajomych też nie było większych problemów. Kiedy nadszedł czas na wieczorne spanie, szłam z Antosiem do drugiego pokoju, karmiłam i ... zasypiał. Miejsce nie było problemem.

Małe zmiany w "programie dnia" nie były większym problemem. Gdyby tak było - pewnie przyjęlibyśmy system Szarej i Patrycji.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: lmyszka » 04 lis 2013, 20:21

Dla mnie sen tez jest rzeczą świętą.
Niestety jak u szaraczarownica, Patrycja11, młodego wybudza najmniejszy hałas. Nie taki normalny, ciągły jak np. radio czy TV ale np. szczekanie psa czy walnięcie pokrywką.
Jak Kacper spi chodzę na placach bo każda minuta snu jest na wagę złota :)
A pamiętam jak sobie myślałam że jako drugi już nie będzie miał ciszy, że musi nauczyć się spać w "normalnych" warunkach =)))) =)))) =)))) Taaaa jasne =))))
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: Deco-Ania » 04 lis 2013, 21:14

Wiecie - u nas z Antkiem poszło gładko w wielu aspektach. Ale nie wierzę w tyle szczęścia na raz i nie liczę na drugi tak mało problemowy egzemplarz.
Więc kto wie - może i ja za jakiś czas napisze, że chodzę na paluszkach.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: kochecka » 04 lis 2013, 21:20

Maksowi niewiele przeszkadzało w śnie i do tej pory tak jest. Był taki okres jak wróciliśmy z UK, że przez miesiąc czy dwa się remontowaliśmy, ciągłe wiercenie, młotek i te sprawy. Nic go nie ruszało. Spał jak kamień i w każdych warunkach.
Laura jest zupełnie inna. Każdy najmniejszy hałas ją wybudza, musi mieć ciemno i musi spać u siebie tak więc sen Laury jest dla mnie rzeczą świętą. Jak ona idzie spać nie mogę nawet zmywać...tzn mogę ale potem albo: a) będę ją usypiać 15 razy w trakcie jednej 2h drzemki albo b) obudzi się, przez 10 minut bedzie w dobrym humorze a przez kolejne 2h będzie strasznie marudzić i nie będzie chciała jeść. Chodzę więc na paluszkach.
Awatar użytkownika
kochecka
SuperMama
 
Posty: 3432
Rejestracja: 27 paź 2012, 21:03
Lokalizacja: Zd-Wola
Has thanked: 43 times
Been thanked: 42 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: Bian » 04 lis 2013, 21:32

Deco-Ania pisze:nie wierzę w tyle szczęścia na raz i nie liczę na drugi tak mało problemowy egzemplarz

Aniu mam to samo.

Hanka ma z reguły mocny sen. Od początku jest przyzwyczajona, że podczas jej drzemki pies może wrzasnąć i faktycznie nie wybudza jej to. Jak już zaśnie, to domofon czy wiertarka gdzieś za ścianą też nie robią na niej wrażenia.

Deco-Ania pisze:Czy pilnowałam ,żeby Antoś miał swoje drzemki? - raczej tak.
Ale nie wyciszałam wtedy domu - w ciągu dnia życie codzienne funkcjonowało normalnie.
Wieczorem - było odrobinkę inaczej: na chwilę było ciszej - na czas zasypiania. Później - życie wracało na normalne tory.

W zasadzie mogę się pod tym podpisać :)

Aczkolwiek nie ukrywam, że był taki okres, że w ostatnio wynajmowanym mieszkaniu non stop ktoś do nas dzwonił, a dzwonek w drzwiach był bardzo irytujący i wtedy wywieszałam kartkę, że proszę nie dzwonić, bo dziecko śpi. A zaczęłam ją wieszać po tym jak mi o godzinie 19:30 do drzwi zadzwoniły jakieś dwie moherowe babcie, które próbowały mi wcisnąć święty kalendarzyk i za nic nie rozumiały prostego przekazu "nie dziękuję, muszę już iść, bo mąż dziecko od pół godziny usypia, a przez panie pies szczeka".

Dodam, że jeśli chodzi o sen nocny, to staraliśmy się jednak wracać o określonej godzinie do domu. Bo moje dziecko od początku budzi się przy wyjmowaniu z fotelika, więc ubieranie/przewożenie/rozbieranie na śpiocha nie wchodziło w grę.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: Deco-Ania » 04 lis 2013, 21:39

Bian pisze:Dodam, że jeśli chodzi o sen nocny, to staraliśmy się jednak wracać o określonej godzinie do domu. Bo moje dziecko od początku budzi się przy wyjmowaniu z fotelika, więc ubieranie/przewożenie/rozbieranie na śpiocha nie wchodziło w grę.
To nam czasami - jak już widzieliśmy, że Antek zaśnie - zdarzało się pojechać do domu nieco dalszą drogą :-) Do dziś jak zaśnie można go wnieść, rozebrać, umyć na śpiocha, przebrać w piżamę - i śpi dalej. A potrafi zasnąć nawet w momencie kiedy już jesteśmy pod blokiem, a ja właśnie parkuję. Zmieniło się jedno - waży trochę więcej kilogramów i nieco trudniej mi go wnieść na IV piętro.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: Fuente » 04 lis 2013, 22:52

U mnie sen Amelki rzecz Święta, bo moje dziecko z tych raczej mało śpiących... w dodatku to mały wrażliwiec i jak zasypia a nie daj Boże cos stuknie albo puknie to już po spaniu... więc jak widzę, że mojemu dziecku chce się spać, to jest cisza... Całkowita!
Jak już zaśnie twardszym snem, to wtedy nie ma problemu, oglądam przy niej telewizję, rozmawiamy normalnie, życie toczy się zwyczajnie.

Nie budze jej, nie zależnie jak długo śpi. No ale ona śpi w ogóle mało w ciągu dnia, jak nie wcale... więc jak już śpi, to pozwalam jej się wyspać :)
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Sen dziecka rzecz święta?

Postautor: agnieszka19 » 06 lis 2013, 21:36

U nas sen jest bardzo, bardzo ważny i staram się żeby nigdy nie był przerywany.
Nie musi być w domu. Obie dziewczynki potrafią zasnąć w zasadzie wszędzie. Jakiejś mega ciszy nie potrzebują, no ale staram się nie krzyczeć między pokojami, czy nie tłuc mięsa na obiad.
Do 3 miesięcy jak Martynka spała w koszu w salonie w dzień, TV normalnie grał, a my rozmawialiśmy.
Teraz śpi już w łóżeczku w sypialni więc jest tam nieco ciszej.
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
agnieszka19
SuperMama
 
Posty: 4175
Rejestracja: 28 paź 2012, 23:10
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 13 times
Been thanked: 52 times


Wróć do jak zadbać o sen Sprawiedliwego

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość