Sen dziecka rzecz święta?
Czy sen Waszego dziecka jest dla Was rzeczą świętą? Ile jesteście w stanie zrobić, aby zapewnić dziecku spokojny, długi sen?
Dla mnie zdecydowanie sen Stanisława jest rzeczą świętą, ale w pewnych granicach. Wiem, że hałasy mu przeszkadzają, więc nawet w dzień staram się być cicho. Po powrocie ze szpitala staraliśmy się w dzień funkcjonować normalnie, ale nasz syn nie mógł w takich warunkach spać i nie dało się go przyzwyczaić. Zaczął spać spokojnie dopiero jak zaczęliśmy zachowywać się cicho.
Poza tym moje dziecko ma ustalone pory spania i najlepiej śpi mu się u siebie. Jak nie położę go wtedy na drzemkę do łóżeczka, to do końca dnia jest rozdrażniony. Staram się więc być o tej porze w domu, chyba, że mamy sytuację awaryjną.
A dlaczego w pewnych granicach? Jestem wyrodną matką, która budzi swoje dziecko jak śpi za długo. Swego czasu mieliśmy problem z drugą drzemką, bo jak Staś się rozespał i zdarzyło mu się spać 3h, to potem była walka z uśpieniem go na noc. Więc zaczęłam go budzić, jak uznałam, że jak jeszcze trochę pośpi, to będzie problem. Wszystkim nam się lepiej tak funkcjonuje.
Dla mnie zdecydowanie sen Stanisława jest rzeczą świętą, ale w pewnych granicach. Wiem, że hałasy mu przeszkadzają, więc nawet w dzień staram się być cicho. Po powrocie ze szpitala staraliśmy się w dzień funkcjonować normalnie, ale nasz syn nie mógł w takich warunkach spać i nie dało się go przyzwyczaić. Zaczął spać spokojnie dopiero jak zaczęliśmy zachowywać się cicho.
Poza tym moje dziecko ma ustalone pory spania i najlepiej śpi mu się u siebie. Jak nie położę go wtedy na drzemkę do łóżeczka, to do końca dnia jest rozdrażniony. Staram się więc być o tej porze w domu, chyba, że mamy sytuację awaryjną.
A dlaczego w pewnych granicach? Jestem wyrodną matką, która budzi swoje dziecko jak śpi za długo. Swego czasu mieliśmy problem z drugą drzemką, bo jak Staś się rozespał i zdarzyło mu się spać 3h, to potem była walka z uśpieniem go na noc. Więc zaczęłam go budzić, jak uznałam, że jak jeszcze trochę pośpi, to będzie problem. Wszystkim nam się lepiej tak funkcjonuje.
