Strona 1 z 2

Stop nocnemu karmieniu

Post: 21 gru 2012, 21:26
autor: malaJu
Mam dość, szczerze powiem.... Ryczeć mi się chce czasami albo walić głową w ścianę. Leonard nadal budzi się 2-3 razy w nocy na jedzenie dodatkowo 3 razy na picie i kilka razy na przytulanie. Efekt - wiadomo - chodzimy padnięci. Wiem, że mu przejdzie, ale martwię się, bo on ma już zęby i jak tu w ogóle mówić o higienie, skoro je w nocy mleko. A rano, o zgrozo! Kaszkę.
Zdaję sobie sprawę, że są dzieci, które od samego początku przesypiały noce (tak, tak, zazdroszczę Wam, więc już nie dołujcie... Ja już trzy lata nie dosypiam).
Zatem Te z Was, które wiedzą, o czym piszę - jak się tego pozbyć? Drugie dziecko z tym samym problemem i wcale mądrzejsza nie jestem. Woda nie działa, piszę od razu. Młodociany dostaje dzikiej piany na ustach, gdy ją wyczuje.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 21 gru 2012, 21:29
autor: Audiolka
malaJu pisze: (tak, tak, zazdroszczę Wam, więc już nie dołujcie... Ja już trzy lata nie dosypiam).
to ja sie wypowiadać nie będę ;)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 21 gru 2012, 21:46
autor: agnieszka19
Nati ostatni raz zjadła w nocy posiłek jak miała 8-9 miesięcy- ale budziła się tylko raz koło 3:00. Jedej nocy po prostu przespała porę karmienia i obudziła się dopiero rano. Stwierdziłam, więc że da radę wytrzymwać do rana bez jedzenie. Przez kilka następnych nocy budziła się ale dawałmjej tylko do picia herbatkę koperkową albo jakąś inną. Troche sobie pogrymasiła, popłakała, ale przytulałam ją tłumaczylam że jedzenie będzie rano bo w nocy się śpi. Po około tygodniu przestała się budzić a ja odzyskałam noce tylko i wyłącznie do spania :)

Ale Ju znam osobiście dziewcznkę która mając 2 latka budziła się w nocy 3 razy i wypijał 3 pełne btle mleka z kaszką, potem rano kolejną butlę i przed spaniem również. Wcale nie była gruba i jadała oprócz tego normlane posiłki. Jak byłam u niej w wakacje to pamiętam że nadal budziła się w nocy raz na butle z mlekiem ( a miała już 3,5 roku) i zjdała całą butle rano i wieczorem przed snem...

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 21 gru 2012, 22:01
autor: tulipan87
O to temat dla mnie. Mój syn wciąż jeszcze jada w nocy - co prawda tylko raz, ale wstać i tak trzeba. Poza tym śpi dość niespokojnie, budzi się z płaczem, więc zdarzają się noce kiedy wstaję co 2 godz. Na palcach rąk mogę policzyć noce, kiedy przespał 6-7h bez żadnej pobudki.
A ja bym się tylko wyspać chciała #:-s

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 21 gru 2012, 22:07
autor: kakonka
to mi już całkiem powinno być wstyd :P mój musi dostać w nocy mleko- musi nie da się oszukać wodą, herbatką. Budzi się raz zje i idzie spać dalej. Kiedyś podjęłam próbę oduczenia go i dawałam mu wodę- budził się co godzinę, po 7 pobudce poległam i zaaplikowałam mu mleko. Teraz jestem przez ponad tydzień z nim w domu mam nadzieję, że uda mi się nakarmić go tak w ciągu dnia coby w nocy nie był głodny :P

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 21 gru 2012, 22:10
autor: kari
ło matko, ja za to, że dokarmiałam młodego w nocy dostałam opr od pediatry, bo się klusek zrobił, później zaczęliśmy mu podawać wodę, bo się jednak okazało, że wcale nie jest głodny, teraz od kilku miesięcy czasem może się obudzić jak mu smok wypadnie, tak tak nadal ciumka smoka, ale zazwyczaj śpi całą noc i budzi się ok 6 na jedzenie, więc raczej nie pomogę

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 9:25
autor: martula_87
To ja mam chyba szczęscie Dominik od jakiegoś 4 miesiąca(jak nie wcześniej) nie je w nocy wogóle i nawet nie woła jak wypije mleko tak o 20-21 to kolejna porcja ok 6-7 rano.Było parę dni kryzysu ale wtedy wołał ok 5 rano.Nigdy go nie poiłam w nocy bo on wogóle nic poza mlekiem nie chce pic.Zresztą on od początku spał po 6-7 h ciągiem więc na początku dostawał ok 2-3 w nocy butlę.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 9:29
autor: martula_87
malaJu, a zagęszczacie mu to mleko kaszką, kleikiem???Ja mam wrażenie że odkąd zagęszczam mu mleko na noc jest bardziej najedzony i dłużej go trzyma?
A może poprostu potrzebuje i naprawdę trzeba doczekac chwili aż z tego wyrośnie?

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 12:49
autor: malaJu
martula_87, oczywiście że zagęszczamy.... no i tyle w tym temacie. Ale damy radę. Jakoś.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 12:52
autor: martula_87
malaJu, no to życzę cierpliwości.A że dacie radę nie wątpie.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 14:09
autor: klarysa
malaJu, rozumiem Cię doskonale. Zuza jadła nie wiem ile razy w nocy do końca 9 miesiąca. Fakt, karmiłam piersią, więc było mi łatwiej (jak byłam nieprzytomna, to brałam ją na noc do łóżka i karmiłam przez sen), ale i tak miałam tego serdecznie dość. Ona sama nie odzwyczajała się wcale, mimo stosowania 1000 sztuczek, więc pewnego razu to ja powiedziałam dość. Parę tygodni to trwało (bo do tego były zęby, a więc i infekcja, która zawsze im towarzyszyła), ale pomęczyłam się ten miesiąc i w końcu zaczęłyśmy spać normalnie w nocy.

O zęby bym się tak nie bała, są dzieci, które piją mleko w nocy do 2-3 r.ż., a próchnicy nie mają. Nie wiem, jak u Was dokładnie z wagą, ale nasze dziecko np. było tak małe, że pediatra radziła karmić w nocy do 8-9 mc, więc może lekarza się zapytajcie o zdanie.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 14:15
autor: Patrycja11
To ja teraz was położę na łopatki....
Moje dziecko co prawda w nocy nie je, ale nad ranem.
Budzi się mniej więcej o 6, wypija butlę i jeszcze dosypia sobie w łóżeczku do mniej więcej 7:30.
Woda ?? Jak tylko poleci kropelka do ust to drze się głośniej niż jak miał kolkę. Żadne herbatki, nic to nie daje. Nie da się oszukać.

Czasami zdarza mu się wydrzeć KAAAAAKAAAAAAAAAAAA (kakao) o 3 nad ranem i jak mówię idź spać, jest noc, teraz się nie je to wyje na cały dom. Ale po chwili zasypia i jest spokój właśnie do tej 6.

Do mniej więcej roku budził się o 3 na butlę i nie było zmiłuj, musiał ją dostać, albo do rana nie spaliśmy :evil:
Więc dla świętego spokoju i snu dawałam mu tą butlę choć wiedziałam, że
malaJu pisze: on ma już zęby i jak tu w ogóle mówić o higienie, skoro je w nocy mleko

Z tym, ze u nas Gab nie ma zagęszczanego mleka, żadnymi kleikami, żadnymi kaszkami, bo cierpi bardzo często na gigantyczne zaparcia.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 20:36
autor: Pepsi
Audiolka pisze: malaJu pisze: (tak, tak, zazdroszczę Wam, więc już nie dołujcie... Ja już trzy lata nie dosypiam).

to ja sie wypowiadać nie będę ;)

ja również :p

A tak z ciekawości - o której Wasze maluchy jedzą ostatni posiłek? Przed samym spaniem?

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 20:39
autor: Patrycja11
Pepsi pisze:o której Wasze maluchy jedzą ostatni posiłek? Przed samym spaniem?
mój tak. Choć i tak niewiele to dawało, bo potrafił koło północy obudzić się już okrutnie głodny :/

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 20:43
autor: Pepsi
A może kaszka zamiast butli na kolacje?

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 20:48
autor: Patrycja11
Pepsi pisze:A może kaszka zamiast butli na kolacje?
no u mnie odpada ze względu na zaparcia. Oczywiście zjadamy sporadycznie kaszkę, ale później muszę wlać w niego dużo soku jabłkowego, bądź śliwkowego co by spowodowało lekkie wypróżnienie się.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 22 gru 2012, 21:23
autor: malaJu
Ulcia je ostatni posiłek około 20-21 tuż przed snem. Czasem budzi się o szóstej nad ranem wołąjąc o mleko z kaszką i potem śpi dalej do 9-9:30. A czasem o nic nie woła i wstaje dopiero na śniadanie o siódmej-ósmej.
Leoś dostaje również mleko z kaszką przed snem - około 20. Potem po północy mleko. Od kilku dni Iro z nim walczy, żeby zrezygnował z tej porcji o 3-4 nad ranem, bo to najgorsze godziny na wstawanie. Walczą dzielnie. I jeden i drugi.
Potem jest śniadanie o szóstej trzydzieści. Wychodzi na to, że je:20:00, 24:00. 3:00 i 6:30.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 23 gru 2012, 10:17
autor: Pepsi
Nie mam więcej pytań. Pomysłów też :roll: ale współczuję :p

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 23 gru 2012, 21:37
autor: kochecka
Maks jadł długo w nocy ale zauważyłam w pewnym momencie, że bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby. Jak tylko smoczek lądował w buźce to minuta i szkodnik spał. Ponadto budzil się z zegarkiem w ręku o tej samej porze. W końcu ja powiedziałam dość. Najpierw dawaliśmy herbatkę przez jakiś moment a potem nic. Kilka nocy było płaczu ale przeszło dość szybko i problem się skończył.

Maks ostatni posiłek jada ok 17-17.30 a spac idzie o 18.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 26 gru 2012, 13:57
autor: caixa
malaJu, ja może nie będę oryginalna ale po przebojach z Kają widzę, że na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Ja też się z nią nawojowałam, może nie z jedzeniem bo tu jakoś łatwo poszło ale był moment, że budziła się w nocy pomimo tego, że już ładnie je przesypiała wcześniej.
Na nic się zda większy posiłek, bardziej kaloryczny przed snem. Na nic oszukiwanie wodą. Sam organizm będzie musiał wyregulować sobie swoje potrzeby.
Przykro mi bardzo bo wiem jakie to trudne. A co do magicznej 3:00- 4:00. Nie ma na nią siły. :|
Powodzenia.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 11:20
autor: szaraczarownica
caixa pisze:Na nic się zda większy posiłek, bardziej kaloryczny przed snem. Na nic oszukiwanie wodą. Sam organizm będzie musiał wyregulować sobie swoje potrzeby.

Amen.
Próbowaliśmy różnych rzeczy. Nic nie działało. Stanisław od nocnego jedzenia odstawił się sam w 14 miesiącu życia. Co nie oznacza, że przestał się budzić w nocy :twisted:

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 11:22
autor: malaJu
Nasz dopiero od trzech dni się nie budzi, a ma ponad póltora roku.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 11:45
autor: agnieszka19
U nas Natalka też w sumie sama odstawiła nocny posiłek w wieku 9 miesięcy :)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 12:10
autor: Fuente
Tjaaaaa... i skąd ja to znam. Amelcia skończyła 9 miesięcy, w nocy na karmienie budzi sie przynajmniej 3 razy, a ponieważ w nocy karmię ją piersią nadal, to niestety wstaję do niej tylko ja. Efekt? Chodzę wykończona :(

Próbowałam dawać jej picie (woda w ogóle nie wchodzi w grę, bo pluję nią dalej niż widzi), w postaci herbatki, nawet takiej z meliską, owszem wypija a potem i tak woła cyca... :twisted: Smoczek też nie pomaga, no generalnie nic nie pomaga. Juz próbowałam ja przetrzymywac, zagryzałam zęby, przytulałam nosiłam, na noc dawałam gęsta kaszkę no i niestety totalna porażka. Zaczyna sie tak drzeć jakby ja kto ze skóry obdzierał, więc w końcu dałam spokój i po prostu ją karmię, licząc na to, że w pewnym momencie sama zrezygnuje z karmienia...

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 12:19
autor: Marta
Filipek z tych dzieci, co to same sie odstawiaja, przesuwal sobie godzine pobudki na jedzenie stopniowo, najpierw byla 3.00, potem 4.00, 5.00 gdzies ok 5msca zycia uznal, ze jedenie w nocy jest niepotrzebne i budzil sie o 6.00, zjadal i szedl spac dalej.
Za to teraz (10.5 mca) wybudza mi sie w nocy ok 3.00 nie wiadomo z jakiego powodu. Moze z glodu, ale przeciez nie bede go karmic o takiej porze, co najwyzej daje picie i walczymy

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 13:19
autor: agnieszka19
Fuente pisze:w nocy na karmienie budzi sie przynajmniej 3 razy,


Masakra...
Ale wydaje mi się, że w tym przypadku nie chodzi o jedzenie, a o bliskość "cyca " :roll:

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 13:47
autor: Fuente
agnieszka19 pisze: a o bliskość "cyca " :roll:


Dokładnie tak właśnie jest... Amelka to jest taki cycuch, że aż mnie przerażenie bierze na samą myśl o odstawianiu jej od piersi... Autentycznie pada na mnie blady strach. Będzie miała młoda szkołę życia w Sylwestra, bo jedzie do babci i będzie na butli, więc jak to zniesie, to znaczy, że jest dla nas nadzieja, jak nie... to jak tu kiedyś Misiak pisała o Poli w jakimś wątku... Amelka będzie na cycku do osiemnastki... :?

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 14:09
autor: Misiak
Fuente, ale to minie (myślę że szybciej, niż do osiemnastki :lol: ). Dziecko coraz więcej rozumie, jest coraz bardziej świadome tej bliskości i myślę, że jeszcze trochę i nasze dzieci wybudzone w środku nocy zrozumieją, że nie muszą cyca mieć by wiedzieć, że mama jest blisko. Ja widzę to po odstawieniu cyca do usypiania. Wcześniej nie było o tym mowy i płakała, póki go nie dostała, teraz rozumie że spać=położyć się i zamknąć oczy. Ja ją tylko po pleckach drapię. I myślę, że z tymi nocami będzie podobnie. Pola też budzi się w nocy, czasami raz, czasami sto razy. Czasem wystarczy ją pogłaskać, powiedzieć "jestem" lub coś zanucić, położyć na boczek, ostatecznie chwilkę pobujać. A czasem tylko cyc (tu jest u mnie o tyle ciężej, że Pola nigdy nie piła mm, nie korzysta z butelki i nie używa smoczka). Ale tych chwil z cycem jest coraz mniej i wierzę, że będzie lepiej z czasem.
Natomiast ostatnio był u nas fachowiec w naszym wieku, i ma syna w wieku Poli, powiedział: "oduczyliśmy Młodego budzenia się w nocy!", zachęcona spytałam jak- "Przestaliśmy do niego przychodzić gdy płacze. Po dwoch godzinach płaczu usypiał. Po tygodniu dzikich awantur przestał się budzić". I ja bym tego Poli nie umiała zrobić... i żal mi się dzieciątka zrobiło jakoś...

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 14:17
autor: Fuente
Misiak pisze:I ja bym tego Poli nie umiała zrobić... i żal mi się dzieciątka zrobiło jakoś...


Ja Amelce również. Wychodzę z założenia (być może błędnie), że skoro dziecko płacze, znaczy, że mnie potrzebuje... Amelka jest bardzo wrażliwym dzieckiem przy nadmiarze wrażeń w ciągu dnia odreagowuje w nocy, budzi się z płaczem, trudno ja uspokoić, więc przytulam, czasem mało wychowawczo biorę ją do nas do łóżka i odkładam do jej łóżeczka dopiero jak zaśnie.
U mnie nie ma problemu z zasypianiem, Amelka zasypia juz od dawna bez piersi. Zjada na noc kaszkę i kładę ją spać. Gorzej jest jak sie obudzi około 1-2, wtedy bez cyca ani rusz... Musi byc, chociaż na chwilę, potem śpi dalej.

Problem polega na tym, że pomału szykuję się do powrotu do pracy i o ile teraz to nie tragedia jak wstaję do niej 3-4 razy w ciągu nocy, tak jak wrócę do pracy, może to być dla mnie spory problem...

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 18:58
autor: malaJu
Misiak pisze:"Przestaliśmy do niego przychodzić gdy płacze. Po dwoch godzinach płaczu usypiał. Po tygodniu dzikich awantur przestał się budzić".

Genialne! Wyobraźmy sobie, że to nie dziecko, a np. mąż (w końcu też człowiek ;) ), ktory dwie godziny krzyczy przerażony i błaga, byśmy do niego poszły, bo bardzo nas potrzebuje, a my nic. Prawda, że wtedy patrzymy na to, jako na okrucieństwo i szczyt obojętności? To na pewno wzmaga miłość, bliskość, a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa.... Widać, że pan jest fachowcem, ale nie od wychowania... Aż mi ciśnienie skoczyło.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 19:00
autor: szaraczarownica
malaJu pisze:Aż mi ciśnienie skoczyło

Mnie też :evil:

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 19:44
autor: Kurczak
Misiak, Fuente, łączę się z Wami w bólu. Dianka też jest wybitnie cycowym dzieckiem, butelka to zło konieczne, raz na tydzień. W nocy mamy generalnie 2-3 pobudki. Próbował wstawać do Niej A., przytulać, nucić, lulać, dawać smoczek, nosić - działało na 15 minut, i tak ja musiałam wstawać i dać pierś, dopiero wtedy się uspakaja i śpi dalej. I o ile teraz te pobudki są do przeżycia, o tyle w marcu, jak wrócę do pracy i będę musiała wstawać o 6 - to sobie tego specjalnie nie wyobrażam. Choć zdaję sobie sprawę, że Dianka ma dopiero 4 miesiące, ma jeszcze czas do oduczenia się nocnego jedzenia. Więc trzeba będzie zacisnąć zęby.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 19:51
autor: Misiak
No mnie też, tym bardziej, że to dziecko w ciągu dnia jest w żłobku, więc cały dzień bez rodziców, i w nocy też bez rodziców, zostawione samotne w poczuciu beznadziei... ja zawsze powtarzam, że dziecko nie płacze rodzicom na złość, skoro woła, to coś jest nie tak- nawet jeśli potrzebuje tylko przytulenia- idę. To ja jestem dla dziecka, a nie ono dla mnie.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 20:06
autor: sardynka
U nas było tak, że Misiek jak miał ok 8 miesięcy to sam w nocy zrezygnował z cycka (przestał się budzić w nocy), chociaż wcześniej potrafił budzić się na niego srylion razy (i ja ten srylion razy do niego wstawałam...nigdy nawet nie spróbowałam go oszukiwać wodą czy uśpić bez piersi :p) ...od tego czasu ani w nocy nie je ani nie pije...przeważnie przesypia całe noce (ok 11-12h) bez względu na to ile zje przed snem ;)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 20:26
autor: kasia_m85
Kurczak Twoja córeczka jest jeszcze malutka i ten cycuś to dla niej cały świat. O ile Pola Misiaka to już całkiem duża dziewczynka i z każdym dniem rozumie więcej o tyle dla Twojej jest to wyznacznik bliskości w pełni i chyba musisz uzbroić się w cierpliwość.

U mnie póki co Lena nie je w nocy, wyszło naturalnie. Po prostu zaczęła odpychać ręką butelkę. Jak się kręci to daję jej smoka albo pić.
Liwia natomiast je raz, czasem dwa i chyba potrzebuje, bo zjada całe porcje. Nie pomaga picie ani smok, po prostu chce jeść. Nie zamierzam na siłe oduczać, samo kiedyś przyjedzie ;;)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 27 gru 2013, 20:38
autor: lmyszka
Czytam ten wątek i jest mi coraz gorzej :p Żyłam nadzieją, że bliżej niż dalej końcowi nocnych pobudek a tu takie rzeczy :p

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 28 gru 2013, 8:19
autor: Kurczak
kasia_m85 pisze:Kurczak Twoja córeczka jest jeszcze malutka i ten cycuś to dla niej cały świat. O ile Pola Misiaka to już całkiem duża dziewczynka i z każdym dniem rozumie więcej o tyle dla Twojej jest to wyznacznik bliskości w pełni i chyba musisz uzbroić się w cierpliwość.


Wiem. I właśnie to napisałam w dwóch ostatnich zdaniach :)
Ja w ogóle zakładam, że jeszcze dwa lata nocnego wstawania do Dianki mnie czekają. Wolę się pozytywnie rozczarować, jeśli potrwa to krócej, niż popadać we frustrację z każdą kolejną pobudką.

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 28 gru 2013, 13:29
autor: Malwina
Kurczak, Maksio ma dwa i pół roku, a my jeszcze do niego wstajemy w nocy :D

Co do zostawienia dziecka jak płacze, to jest to jedna ze szkół. Do mnie osobiście nie przemawia, chociaż kolega mnie do niej przekonywał :)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 28 gru 2013, 17:22
autor: agnieszka19
Malwina pisze:Kurczak, Maksio ma dwa i pół roku, a my jeszcze do niego wstajemy w nocy

Osz kurde......... Masakra.......

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 28 gru 2013, 18:22
autor: lmyszka
Malwina pisze:Kurczak, Maksio ma dwa i pół roku, a my jeszcze do niego wstajemy w nocy :D


Ale wstajecie i co? On je jeszcze w nocy?

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 28 gru 2013, 22:12
autor: Malwina
Niee... pije :D

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 30 gru 2013, 10:40
autor: Hosiole
caixa pisze:malaJu, ja może nie będę oryginalna ale po przebojach z Kają widzę, że na wszystko przychodzi odpowiedni czas.(...)
Na nic się zda większy posiłek, bardziej kaloryczny przed snem. Na nic oszukiwanie wodą. Sam organizm będzie musiał wyregulować sobie swoje potrzeby.
Przykro mi bardzo bo wiem jakie to trudne. A co do magicznej 3:00- 4:00. Nie ma na nią siły. :|
Powodzenia.

U nas dokładnie tak było ze TStasiem milion dwieście tysięcy sposobów i nic nie działało...
Sam zrezygnował z mleka w nocy (jakoś na pewno miedzy 18 a 24 miesiącem), córka mojej kuzynki przesypiała noce od 4 miesiąca życia do 12. teraz ma dwa latka i regularnie przez ostatni rok budziła się co noc raz lub dwa razy na mleko... Lila skończyła roczek i nadal o magicznej 3 w nocy butla idzie w ruch... czekam cierpliwie...
Łączę się w bólu i mam nadzieję, że niebawem będziemy przesypiały całe noce ;;)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 19 kwie 2014, 20:12
autor: zbroziu
Mały przestał jeść w nocy jak skończył 5 miesięcy. Po prostu pewnej nocy zamiast w porze karmienia dać mu butlę dałam mu smoczek i poszedł dalej spać.Za to od jakiegoś miesiąca zaczął budzić się na picie @-)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 28 lip 2014, 18:47
autor: marciami
ja zwariuje, przysięgam, że mnie wywiozą niedługo do wariatkowa...nie mam sił do mojego syna. W dzień je ładnie, wieczorem jest koszmar. Zjada może połowę, czasami 3/4 porcji kaszki na kolację (do tej pory zjadał więcej niż standardową porcję) i potem oczywiście co? Budzi się o 3, 4, a czasem 2 nad ranem (choc ostatnio probowalismy i dwa razy sie udalo bez nocnego karmienia ale znowu się drze jak jeść nie dostanie)i nic absolutnie nic nie pomaga tylko butla z mlekiem. Wówczas jeszcze pośpi do 7, czasami 8. Jestem już tak zmęczona tym nocnym wstawaniem do niego, ciagle niedospana, ten przerywany sen jest najgorszy, rano jak wstaje to już z załozenia jestem podirytowana :/ Więc i więcej się na dziecko wydzieram, on mnie ma już dość, wyraźnie widzę, że woli tate (nic dziwnego skoro matka ciągle drze japę...), ale naprawde nie mam już sił na cierpliwość... :( i nie wiem co robić :( jak tu dbać o zęby gdy on w nocy pije mleko? :(

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 06 sie 2014, 7:35
autor: lmyszka
Wiem, że 4 jaskółki wiosny nie czynią, ale od soboty czyli dokładnie od dnia kiedy Kacper został przeniesiony do pokoju Wiktora nie jemy w nocy mleczka >D
Aż boje się zapeszyć bo może być różnie gdyż zbyt krótko to trwa. Budzi się w nocy, ale zazwyczaj dlatego, że chce smoczka. Wystarczy mu dać, powierci się i usypia >D
Jejku żeby już tak zostało :p

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 06 sie 2014, 22:49
autor: mirabell86
Imyszka zazdroszczę :evil:

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 07 sie 2014, 5:23
autor: lmyszka
5 noc >D >D I bez żadnej pobudki >D

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 07 sie 2014, 10:52
autor: agunia
lmyszka super,ekstra :)

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 16 sie 2014, 18:39
autor: lmyszka
U nas pomogła zmiana miejsca snu :) odkąd Kacper śpi z Wiktorem nie je w nocy, trwa to już 2 tygodnie więc chyba mogę stwierdzić, że już ten problem za nami >D
Jedyne co pozostało to pobudki. O ile obudzi się bo nie może znaleźć smoczka to super, ale ostatnio nagminnie budzi sie i przez 2h gada, bawi się, płacze a ja chodzę na rzęsach

Re: Stop nocnemu karmieniu

Post: 16 sie 2014, 19:14
autor: Bian
lmyszka pisze:ostatnio nagminnie budzi sie i przez 2h gada, bawi się, płacze

A Wiktor na to reaguje jakoś?

Pytam, bo powoli przymierzam się, żeby przerzucić Matyldę do Hani :P U nas z kolei nadal jedno nocne karmienie zostaje, ale budzi się też na picie. Smoczek idzie za to w odstawkę i z tego się cieszę.