No i moja Helenkę dopadl katarek

Poniewaz towarzyszyly mu dwie luzne kupki i marudzenie az w koncu poczulismy cos ostrego w dziąśle winnym jest zapewne dolna jedynka

W kazdym razie temperatury brak,kaszlu brak,katar przezroczysty. Stosujemy sol fizjologiczna na zmiane z woda morska,czyscimy nosek frida (mąż pojechal po katarek,bo jednak mamy wrazenie ze nie do konca jej ten nos czyscimy), smarujemy pod noskiem mascia majerankowa,na noc gora klatki piersiowej i pleckow takim zelezm,zeby jej sie lepiej oddychalo,kropla olbasu na przescieradlo w lozeczku,no i maz pojechal po inhalator i nawilzacz (bo mokry recznik na grzejniku chyba efektow nie daje).
No i teraz pytanie-czy dobrze robimy nie idąc do lekarza? Ja jestem przeciwna,bo boje sie,ze jeszcze zlapie cos gorszego...a moze warto pojsc w przyszlym tygodniu,jak katar minie,na dzieci zdrowe,zeby ja lekarz osluchal kontrolnie?
I jeszcze mam pytanie o inhalacje-z soli fizjologiczej? I jak czesto i jak dlugo? I czy bezposrednio po inhalacji czyscic nosek?