Gdy dziecko choruje ... v3

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: szaraczarownica » 14 lip 2015, 19:11

Mam ochotę sobie w łeb strzelić. Zebraliśmy chyba wszystko, co można z rozmrożonych i ponownie zamrożonych lodów (bo wynik posiewu dla mnie jednoznacznie wskazuje na lody) i tłumaczy to też tak ostry stan. Staś miał/ma jednocześnie zakażenie salmonellą i gronkowcem.
Dzisiaj robię zakłady, że jutro wrócimy od pediatry z Augmentinem, bo działa i na jedno i na drugie.
Ale przynajmniej jest już posiew i możemy działać, a nie żyć w zawieszeniu i martwić się nawrotem.

Jednocześnie jestem pełna podziwu sama dla siebie i dla mojego męża i syna, że wspólnymi siłami i dzięki chęci współpracy ze strony chorego opanowaliśmy to w domu. Bo jak dla mnie to murowany szpital, gdzie mogliśmy złapać adenowirusa jako bonus.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: malaJu » 14 lip 2015, 19:18

szaraczarownica, ostro... i weź tu jedz na mieście.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Pepsi » 14 lip 2015, 19:21

malaJu pisze:i weź tu jedz na mieście

hmm ja ostatnio młodej w sklepie loda kupiłam a tam co? a tam zupa. Jak się wkurzę to im sanepid podeśle z czystej złośliwości :ymdevil:
szaraczarownica zdrówka dla Stanisława
Obrazek

Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego sie pragnie.
Awatar użytkownika
Pepsi
Moderator
 
Posty: 4032
Rejestracja: 02 lis 2012, 20:17
Has thanked: 12 times
Been thanked: 61 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: szaraczarownica » 14 lip 2015, 19:23

malaJu, u mnie już cała rodzina ma nastawienie: lody kupujemy w Makro, jemy w domu, a na mieście to sobie możemy sorbet strzelić i to niezbyt często. A najlepiej lody zrobić samemu i jak tylko Staś będzie mógł już jeść normalnie, to ja ruszam z produkcją.

Pepsi podeślij. Ja już jestem cięta i jak tylko wymacam/zobaczę takiego loda, to zgłaszam.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: AgaGrusiecka » 14 lip 2015, 20:21

szaraczarownica pisze:A najlepiej lody zrobić samemu

w tym roku jadam tylko takie i ewentualnie z McDonald's :)
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: kasieńka 85 » 14 lip 2015, 20:26

szaraczarownica, współczuję. Dobrze że wiecie co się przyplątało.

Karolcia z tatą gustuja w lodach włoskich. Też pewnie są podejrzane ale co w dzisiejszych czasach nie jest ::(
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: caixa » 14 lip 2015, 20:31

szaraczarownica, o matko. No to rzeczywiście wam się trafiło. Ale że udało się zwalczyć salmonelle w domu to jestem w szoku. A jakie wy lody jedliście ?
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: szaraczarownica » 14 lip 2015, 20:31

kasieńka 85 pisze:Karolcia z tatą gustuja w lodach włoskich. Też pewnie są podejrzane ale co w dzisiejszych czasach nie jest

Według lekarki z Luxmedu te są najbardziej podejrzane, bo mogą niezbyt często myć maszyny.
Chociaż słyszałam też inną teorię i ta się chyba u nas sprawdziła: nie należy kupować lodów w marketach (małych i dużych), bo ludzie często wyjmują je z lodówek, chodzą po sklepie, a przed kasą decydują się odłożyć i kładą je na zwykłe półki. A pracownicy, zamiast wyrzucić, wkładają je z powrotem do zamrażarki. I stąd też się biorą zatrucia. Więc albo duży sklep, z lodówkami przy kasach (jak makro), albo malutki sklepik, gdzie pracownik czuwa nad lodówką i gdzie nie ma aż tyle przestrzeni, żeby łazić kilka(naście) minut z lodem zanim się go kupi.

Edit:
caixa pisze:Ale że udało się zwalczyć salmonelle w domu to jestem w szoku.

Każdy kto słyszał choćby o podejrzeniu salmonelli jest w szoku. Ja teraz, jak zobaczyłam to na papierze, też jestem. Bo gdybać sobie, to jedno, a widzieć to i wiedzieć jak to jest poważne, to drugie.

caixa pisze:A jakie wy lody jedliście ?

W Biedronce nam się zachciało. Ja jadłam Magnum i mnie nic nie jest, Staś jadł jakiegoś rożka i zachorował. Potem jedliśmy jeszcze w domu z pudełka, też każdy inne, ale to było w czwartek po południu, a pierwsze objawy wystąpiły w piątek o 3 w nocy, a salmonella rozwija się od 24 do 48 godzin.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: malaJu » 14 lip 2015, 20:38

Spoko, ja salmonelle miałam dwa razy jako dziecko (kochane kolonie :twisted: ) i ani razu nie wylądowałam w szpitalu.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Blue » 14 lip 2015, 20:42

Kurcze,my kupujemy lody gdziekolwiek-na wakacjach włoskie,na osiedlu na patyku podczas spaceru,w domu jemy z pudelek familijnych i jeszcze nic nikomu nigdy nie było,ale przyjrzę się teraz bardziej miejscu kupowania lodów.

Zdrówka dla Stasia!
Blue
SuperMama
 
Posty: 19288
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: szaraczarownica » 14 lip 2015, 20:45

U nas podstawą było to, że Staś pochłaniał 3-4 saszetki elektrolitów dziennie i prawie tyle samo wody - czyli łącznie około 1,5 litra płynów. Dzięki temu sikał, a to oznaczało brak odwodnienia zagrażającego życiu.
No i nie wymiotował, leciało tylko dołem - to bardzo ułatwiało leczenie - nawadnianie, podawanie leków. Chętnie przyjmował leki w tym początkowym okresie (pod koniec to już inna sprawa, ale cóż, to tylko dziecko).
Najgorsza walka była z temperaturą, ale obiecałam sobie, że jak przekroczy 39,5 jedziemy do szpitala. Doszła max do 39,2.


Blue, uważajcie na "Waszą" Biedronkę. To tam kupiliśmy te trefne lody.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: ava » 14 lip 2015, 22:57

szaraczarownica, o kurcze, masakra! Muszę zacząć uważać co kupuję, bo ostatnio mam w domu małego wielbiciela lodów.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: agunia » 15 lip 2015, 6:11

szaraczarownica mam nadzieje że u Was już tylko lepiej będzie.Też jestem pełna podziwu dla Was,że zwalczyliście najgorsze saki w domu.Uściski dla Stasia
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: szaraczarownica » 15 lip 2015, 10:11

Mogłabym być lekarzem 8-) Augmentin na 10 dni. A potem po ponad tygodniu posiew.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: martula_87 » 15 lip 2015, 10:26

szaraczarownica, jeszcze możesz iśc studiowac i byc świetnym lekarzem ;;)
A tak serio ja nie kupuję lodów w marketach od dawna ;;) Lepiej z nimi uważac.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: ava » 15 lip 2015, 12:48

szaraczarownica pisze:Mogłabym być lekarzem
Czyli rezygnujesz z kariery sprzedawcy fotelików? :p

Trzymam kciuki, żeby antybiotyk pięknie zadziałał i rozprawił się z tym dziadostwem.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: mirabell86 » 15 lip 2015, 19:54

szaraczarownica pisze:Augmentin na 10 dni. A potem po ponad tygodniu posiew

To tak jak u nas ;;)
Obrazek
Obrazek
mirabell86
 
Posty: 326
Rejestracja: 16 paź 2013, 16:03
Lokalizacja: Łódź teofilów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 5 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: AgaGrusiecka » 16 lip 2015, 13:56

Jesteśmy po wizycie. Te brzydkie krostki na dłoniach mam smarować hascovirem. Poza tym dostałam skierowanie na morfologię i CRP.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Justinaa » 17 lip 2015, 11:14

Hania dostała u dziadków wysoką gorączkę, więc ją stamtąd zabrałam i pojechałam wczoraj do Medicoveru, diagnoza - lekka infekcja gardła, więc tantum verde, witamina C, lipomal, ale ponieważ Hanut miała gorączkę jak na siebie ogromną, poszłam na szybko na rejon i tam lekarz przewrócił mój światopogląd do góry nogami.
Po pierwsze dał Hani Ospen, antybiotyk, ponoć lekki, niepotrzebne sa nawet lekki osłonione, o którym pierwszy raz słyszałam, po drugie powiedział że Ibum to syf, że powoduje że system odprnościowy siada i że po pierwsze dawać jeśli już to Paracetamol, najlepiej w czopku, a nie ibuprofem

coś Wam mówi po pierwsze ten antybiotyk, po drugie ta teoria?
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: malaJu » 17 lip 2015, 11:15

Justinaa, o tym, ze ibuprofen osłabia odporność to wiem od dawna, więc też jestem za paracetamolem, jesli gorączka pozwala, czyli nie trzeba naprzemiennie.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: lmyszka » 17 lip 2015, 11:37

Justinaa, Ospen to bardzo słaby antybiotyk. Wiktor brał go nieprzerwanie prawie rok na podwyższone ASO po przebytej szkarlatynie.
Na pewno nie robi czystek w organizmie bo my też nie mieliśmy brać nic osłonowo a brał go długo.
<3 Wiktor <3 14.06.2009
<3 Kacper <3 14.08.2013
Awatar użytkownika
lmyszka
Moderator
 
Posty: 11439
Rejestracja: 27 paź 2012, 20:02
Has thanked: 78 times
Been thanked: 108 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Justinaa » 17 lip 2015, 11:53

no właśnie, tylko, że paracetamol działa wolniej i chyba krócej trzyma, ale to może i dobrze, bo po Ibum po godzinie dziecko jak nowe, więc nie wiem, co tam w nim siedzi ...
lmyszka pisze:Na pewno nie robi czystek w organizmie

no właśnie, to jest pocieszające, bo to w zasadzie penicylina, ale mimo wszystko na samo słowo 'antybiotyk" zareagowałam alergicznie :-)

a co do paracetamolu, co stosujecie syrop, czy czopki?
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Bian » 17 lip 2015, 12:00

Justinaa brałam Ospen ciągiem przez jakieś 1,5 roku, tak jak Wiktor lmyszki na podwyższone ASO, także spokojnie, nie powinno być żadnych skutków ubocznych od tego.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Justinaa » 17 lip 2015, 12:33

pytanie tylko czy to dobry lek :-) bo teraz do gorączki doszły jeszcze wymioty, jakiś rotawirus może? hmm no nic, zobaczę, co powie na to lekarz
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Bian » 17 lip 2015, 12:51

Justinaa mi przy tym podwyższonym ASO pomógł, także pod tym względem dobry. Nie wiem czy konieczny przy infekcji gardła, nawet jeśli jest wysoka gorączka. Myślę, że moja pediatra przy takiej diagnozie nie dałaby antybiotyku, no chyba, że słychać by było coś w oskrzelach czy płucach.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: caixa » 17 lip 2015, 13:01

Justinaa, przy chorym gardle mogą zdarzyć się wymioty.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Justinaa » 17 lip 2015, 13:04

caixa, dzięki :-) chociaż do tej pory jej się nie zdarzało, no ale widocznie każdy wirus jest inny
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Justinaa » 17 lip 2015, 13:06

Bian pisze:Myślę, że moja pediatra przy takiej diagnozie nie dałaby antybiotyku

pani w Medicoverze też nie zaleciła, tak trochę postanowiłam, hmm dać temy lekarzowi szansę, bo tak zupełnie mnie zaskoczył swoim podejściem
dwie dawki antybiotyku już poszły, więc nie ma się co zastanawiać, ale rozważam, czy mimo tego dawać Hani witaminę C i psikać Tantym do gardła
Awatar użytkownika
Justinaa
SuperMama
 
Posty: 1485
Rejestracja: 21 paź 2012, 21:08
Has thanked: 51 times
Been thanked: 16 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Bian » 17 lip 2015, 13:34

Justinaa pisze:rozważam, czy mimo tego dawać Hani witaminę C i psikać Tantym do gardła

Na pewno nie zaszkodzi :)
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Blue » 17 lip 2015, 17:35

Nie znam tego antybiotyku,ale paracetamol stosujemy częściej.Moja pediatra uważa podobnie,tylko chyba jeszcze inna teoria,nie pamiętam już,ale chyba to na forum opisywałam gdzieś.W każdym razie wypadało,że paracetamol lepszy.Ale wiem od koleżanek,że nie na każde dziecko on działa.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19288
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: misia-misia » 21 lip 2015, 7:52

Ostatni weekend to jakaś masakra.
Maja miała zlecone testy alergiczne wziewne z krwi. W zeszły poniedziałek leki odstawione, termin badania sobota rano. Cały tydzień był spokój aż do soboty rano. Rano na boku pojawiły się dwa bąbelki/krostki jakby małe ugryzienia komara, trochę swędzące.
Już na samo wspomnienie mam taki żal do siebie, że już wtedy nie zapaliła mi się w głowie lampka ostrzegawcza. Ale nic nie zmienię...
Pojechaliśmy na testy, cały dzień był spokój aż do późnego popołudnia. Wieczorem gdy Maję przebierałam do spania - załamka. pełno plam na ciele. Swędzące, wybrzuszone. Byliśmy jak na złość w Cz-wie u rodziców. Szybko uruchomione wapno i czekanie. Raniutko okazało się, że plamy wcale nie schodzą. Szybko w auto i do Łodzi. Na miejscu uruchomione leki antyhistaminowe. Po ok 2h zaczęło blednąć, schodzić. Całą niedzielę żyłam nadzieją, że sytuacja opanowana. Po południu prawie śladu nie było. Natomiast wieczorem - masakra. Mimo leków wielki wyrzut plam. Pełno na ciele, na twarzy...
Oczywiście powtórka z grudniowych plam + wizja szpitala...
O 23.00 nie było złudzeń, decyzja - jedziemy do Biegańskiego. Ale w Biegańskim tylko lekarka zakaźna. Dermatolog nie ma dyżuru. Trudno, niech będzie, ważne by podali Dexaven.
Lekarka niemiła, naburmuszona, zerowe podejście do dziecka. Ale najgorsza była reakcja Mai. To dziecko ma już taką traumę jeśli chodzi o kłucia i lekarzy, że szok. W sobotę miała krew pobieraną. Na samo słowo lekarz zaczyna płakać. Tak więc gdy weszliśmy do pokoju lekarskiego - czegoś takiego nie widziałam jak żyję. Maja dostała dreszczy. Broda w podkówkę i trzęsie ją. Oczywiście pokazanie niemiłej pani doktor gardła było traumą samą w sobie. Tak trzęsącego się dziecka nie widziałam. Nie muszę mówić, że miałam zaciśnięte gardło i łzy w oczach a mój mąż serce w gardle.
Pani dr jeszcze dobrze Majki nie obejrzała a już zapadła decyzja - radzę dziecko położyć na oddział na dermatologię. Ma ostrą pokrzywkę. Czyli powtórka z rozrywki.
I co, znowu sterydy będą w dziecko pchać? Ja wszystko rozumiem, ale nie pierwszy raz jedziemy w tej samej sprawie i ilekroć jesteśmy w Biegańskim na ostrym dyżurze na zakaźnym, to spychają nas gdzie się da.
Piętnaście razy lekarka dopytywała się jakie leki podaliśmy i w jakich dawkach... Już miałam ochotę sama usiąść do komputera i jej napisać. Nawet wypisu ze szpitala nie obejrzała, wyników badań, nic kompletnie.
W końcu stwierdziła, że poda domięśniowo Dexaven. I wtedy zaczął się dramat. Gdy Maja zobaczyła wjeżdżający wózek z zastrzykiem wpadła w histerię. Zaczęła bić i kopać nas, pielęgniarki. Tak wrzeszczała, że bałam się o jej gardło... Maskara. Mój mąż miał problem, żeby ją utrzymać.Nie widziałam jej w takim stanie. I nie chcę już więcej oglądać. Nawet nie sądziłam, ile siły ma takie małe dziecko w takiej sytuacji.To wręcz nieprawdopodobne.
Podjęliśmy decyzję, że nie zostawiamy jej w szpitalu. Poprzednio na Spornej sami stwierdzili, że nie ma potrzeby.
Decyzji nie żałuję. Wręcz przeciwnie. W nocy czuwaliśmy. Rano było wręcz bardzo dobrze. Cały dzień Majuchna miała tylko stare ślady plam. Wyglądała jakby była cała pobita i miała pełno schodzących siniaków. Nie poszła do przedszkola, bo pewnie panie wezwałyby policję że bijemy dziecko ;;)
Rano na cito umówiona wizyta u dermatologa w Lux Med. Generalnie wizyta nic nie wzniosła. Maja ma brać Contrahist i Singulair tak jak brała. Hydroxyzinum i Clemastinum odstawiamy.
No i oczywiście konieczność wizyty u alergologa. Jedynie czego się dowiedzieliśmy, to że gdyby taka sytuacja zdarzyła się w godzinach pracy Lux Medu, to nie musimy jechać na SOR czy IP tylko do nich i oni też mogą podać leki typu Dexaven. dobrze wiedzieć.
Na 6 sierpnia umówiłam wizytę do dr Stasiak (alergolog). Obawiam się, że będziemy musieli dodatkowo zrobić testy pokarmowe. Na samą myśl kłucia JA sama mam dreszcze jak pomyślę o Majkowej reakcji. No po tym co było w niedzielę z zastrzykiem... Nie chcę nawet myśleć.
Wczoraj był spokój, na wieczór spokój. Dzisiaj rano stare plamy całkowicie zniknęły. Za to pojawiły się nowe plamy. Miejscami wprawdzie ale ciągle wyłażą. Miejmy nadzieję, że w ciągu dnia ich liczba nie wzrośnie, wręcz zmaleje. One i tak jeszcze przez najbliższe dni mogą wychodzić.
Powyższa sytuacja, zresztą nie tylko ona nasuwa mi tylko jeden wniosek. Nie ma dobrych lekarzy za to jest jedna, ogólnie panująca spychologia. Zamiast podjąć konkretne kroki w diagnozie i leczeniu, odsyła się pacjenta do innych lekarzy.

Ja śmiem twierdzić, że całe to chorowanie Mai od października, to wina nie przedszkola (nie głównie) a lekarzy z przychodni.
Mało tego - nasza rodzicielska intuicja naprawdę podpowiada nam dobre roki w postępowaniu.
Gdyby 3 pediatrów z naszej przychodni dobrze zdiagnozowało Maję w zeszłym roku, pewnie nie było by szpitala, nie byłoby tych całych chorób. Może nie do końca, ale na pewno byłoby lepiej. Leczą tylko antybiotykami, po tylu seriach antybiotyków nie zlecają badań krwi.
Teraz na to wpadłam, że ta pokrzywka to wcale nie musi być reakcja alergiczna. To może być reakcja organizmu na leki, na ich nadmiar, na ten antybiotyk za antybiotykiem. Może organizm się buntuje i w ten sposób oczyszcza z toksyn. Nie wiem, ale wiem że w całej tej sytuacji jest też taka możliwość. Ale czy ktoś na to wpadnie?
W przyszłym tygodniu idziemy na wizytę do dr Bąk (pediatra pulmonolog) a za 2 tyg do alergologa.
Musiałam się wyżalić, przepraszam, ale zaczynam siadać psychicznie z tej niemocy i bezsilności.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
misia-misia
SuperMama
 
Posty: 1755
Rejestracja: 28 paź 2012, 13:32
Has thanked: 1 time
Been thanked: 24 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: caixa » 21 lip 2015, 8:12

misia-misia, kochana :ymhug: . Współczuję i rozumiem.
misia-misia pisze:ta pokrzywka to wcale nie musi być reakcja alergiczna. To może być reakcja organizmu na leki, na ich nadmiar, na ten antybiotyk za antybiotykiem. Może organizm się buntuje i w ten sposób oczyszcza z toksyn.

Ja mam dokładnie takie same przemyślenia. Dlatego zwróciłam się w stronę homeopatii. Już nie miałam siły wpychać leków w dziecko. Trzymaj się .
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Malwina » 21 lip 2015, 8:35

misia-misia, dr Bąk jest świetnym lekarzem. Mam nadzieję, że Wam pomoże.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: kasieńka 85 » 21 lip 2015, 10:48

misia-misia, współczuję!
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: zbroziu » 21 lip 2015, 11:39

caixa pisze: misia-misia pisze:
ta pokrzywka to wcale nie musi być reakcja alergiczna. To może być reakcja organizmu na leki, na ich nadmiar, na ten antybiotyk za antybiotykiem. Może organizm się buntuje i w ten sposób oczyszcza z toksyn.


Ja mam dokładnie takie same przemyślenia. Dlatego zwróciłam się w stronę homeopatii. Już nie miałam siły wpychać leków w dziecko. Trzymaj się .


ja również.
U nas po wizycie w grudniu w szpitalu młody przestał brać jakikolwiek lek i zmiany na całym ciele się skończyły.
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
zbroziu
SuperMama
 
Posty: 3370
Rejestracja: 28 maja 2013, 21:05
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 27 times
Been thanked: 37 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: AgaGrusiecka » 21 lip 2015, 11:43

misia-misia, współczuję przeżyć :ymhug:
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: wikusia » 21 lip 2015, 12:49

misia-misia, ja też Ci współczuję.
Co do dr Stasiak to nie polecam. Byłam u Niej raz, mówiłam, że dziecko wymiotuje po podaniu jajka, a ona do mnie - że wyrośnie!Że nie ma potrzeby robić badań. Badania zrobiłam na własną rękę. Miał wtedy 8 miesięcy, obecnie ma prawie 6 lat i nadal nie wyrósł i nadal jest uczulony. Nie wiem, może coś się zmieniło w podejściu pani doktor. Ale jak możesz to zapisz się do kogoś innego.
wikusia
SuperMama
 
Posty: 606
Rejestracja: 23 lis 2012, 20:48
Has thanked: 10 times
Been thanked: 18 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: hatifnatka » 21 lip 2015, 13:11

misia-misia, bardzo Wam wspolczuje i mam nadzieje,ze bedzie lepiej :ymhug:
T 2011 <3 A 2013 <3
Awatar użytkownika
hatifnatka
SuperMama
 
Posty: 3995
Rejestracja: 04 lut 2013, 11:07
Has thanked: 94 times
Been thanked: 92 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: misia-misia » 21 lip 2015, 14:51

Zeby bylo jeszcze weselej- telefon z Lux Med by powtórnie przyjechac na pobranie krwi bo tamto nie wyszlo bo krew i skrzepla. :cry:
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
misia-misia
SuperMama
 
Posty: 1755
Rejestracja: 28 paź 2012, 13:32
Has thanked: 1 time
Been thanked: 24 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: ola_82 » 24 lip 2015, 7:51

dziewczyny co to może być-Ewa mi gorączkuje ale nie cały czas, zaczęła w środę wieczorem temperatura 38,5 dałam czopka poszła spać i przeszło,rano nie miała gorączki ale po drzemce wstała i znowu miała 38 więc dałam jej Nurofen,temperatura spadła i do końca dnia już było wszystko ok.Ale w nocy obudziła się i znowu temperatura 38:\ a teraz znowu nie ma, żadnych innych objawów nie ma ani kataru ani kaszlu a 3-dniówkę miała 1,5 tygodnia temu...nie wiecie od czego to może być?
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
ola_82
 
Posty: 249
Rejestracja: 22 wrz 2014, 13:00
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: caixa » 24 lip 2015, 7:52

Trzydniowka ? Nie wszystkie dzieci mają gorączki aż do 40 stopni.
EDIT doczytałam o trzydniówce . To może coś się wykluwa.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Malwina » 24 lip 2015, 8:40

ola_82, a może uszy?
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Fuente » 24 lip 2015, 8:58

Malwina pisze:ola_82, a może uszy?


Też mi to przeszło przez myśl... Albo coś sie zaczyna dziać od strony układu moczowego. Często jak sie bakterie w moczu wysiewają- nie ma żadnych innych objawów, poza gorączką- ewentualnie częstomocz- ale takie małe dziecko nie powi przecież że częsciej siusia...

Stawiałabym jeszcze na ząbki- bo to raczej nie jest wysoka temperatura.

Zdrówka!
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: ola_82 » 24 lip 2015, 12:46

no właśnie może to zęby bo jutro skończy 8 miesięcy a wciąż szczerbata;) tylko nie ślini się jakoś więcej,dziąseł nie ma twardych czy czerwonych choć nie wiem czy powinna mieć;) teraz poszła spać a stan podgorączkowy ma bo tak ok.37,8-38, nie wiem czy jechać z nią do lekarza
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
ola_82
 
Posty: 249
Rejestracja: 22 wrz 2014, 13:00
Has thanked: 5 times
Been thanked: 1 time

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Blue » 26 lip 2015, 19:02

misia-misia-najszczerzej współczuję,biedna Majuszka ::( Ja też obstawiam,że to oczyszczanie się organizmu z toksyn,"zatrucie" nimi i próba uwolnienia.Ogólnie Ci co próbują szukać na własną rękę ratunku twierdzą,że wiele dermatoz,alergii i dolegliwości wynika właśnie z zatrucia toksynami-leki,rtęć,niezdrowe żarcie i powietrze,chemikalia itp.Tylko nie jest łatwo to wyeliminować niestety.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19288
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: MamaŻaby » 28 lip 2015, 16:20

szaraczarownica, ale mieliście przejścia :ymhug: Dobrze, że już wychodzicie na prostą.
AgaGrusiecka, domyślam się jak musiałaś być podłamana przy Gosi ospie ale dobrze że już lepiej ::)
misia-misia, okropne przeżycia szpitalne i w ogóle masakra, że Maję tak dopada ta pokrzywka. Swoją drogą nigdy bym nie pomyślała, że pokrzywka może mieć taki ciężki przebieg. Współczuję Wam bardzo i życzę żeby to był ostatni raz. Może faktycznie lepiej przejść pod opiekę pediatry-homeopaty
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: Fuente » 28 lip 2015, 18:19

U nas aktualnie znowu pogrom... Amelia od niedzieli z katarem i kaszlem, na szczęście nie gorączkuje. Od wczoraj mnie drapie w gardle, dziś doszedł katar i kaszel, dziś poległa teściowa i Maniek- objawy oczywiście wszyscy mamy te same... Oby to tylko lekka wirusówka :roll:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Fuente
Moderator
 
Posty: 6317
Rejestracja: 27 paź 2012, 22:20
Has thanked: 42 times
Been thanked: 91 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: AgaGrusiecka » 30 lip 2015, 10:17

Małgosia ma zapalenie sutka. Mamy skierowanie do szpitala, bo trzeba zrobić USG czy nie jest to ropne zapalenie :(
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: tulipan87 » 30 lip 2015, 10:22

AgaGrusiecka, rany, przykro mi :( Ale macie czarną serię, najpierw ospa, teraz to :roll:
Zdrówka dla Małgosi!
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tulipan87
SuperMama
 
Posty: 2579
Rejestracja: 01 gru 2012, 22:35
Lokalizacja: okolice Łodzi
Has thanked: 12 times
Been thanked: 26 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v3

Postautor: caixa » 30 lip 2015, 10:24

AgaGrusiecka, jej. Ale jak to jest możliwe? Zatarła czy tak samo z siebie?
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dziecko chore

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron