Gdy dziecko choruje ... v4

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: caixa » 29 gru 2016, 16:48

malaJu, walczcie.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Patrycja11 » 29 gru 2016, 21:19

U nas lekki gil i obrzydliwy kaszel. Z du...py w sumie :evil:
Do szkoły nie chodzi, bo przerwa...
W domu wszyscy zdrowi...
Styczności za specjalnie nie miał z nikim chorym...Skąd to do diaska :XC
Mam nadzieje, że szybko zwalczymy, bo za tydzień o tej porze będę dopinała walizki na ferie :roll:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: niesia2708 » 29 gru 2016, 21:32

Patrycja11 pisze:U nas lekki gil i obrzydliwy kaszel. Z du...py w sumie

U nas dokładnie ten sam wirus :evil:
Karolcia 19.07.2013
Misia 10.09.2017
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 9289
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 62 times
Been thanked: 121 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: tulipan87 » 30 gru 2016, 0:00

My wyszliśmy ze szpitala 16.12. Bez leków bo Biodacyna nie ma doustnego odpowiednika, podobno "dawno nikogo tak nie doleczyli"(leżeliśmy 12 dni). Mieliśmy zaleconą kontrolę w POZ za 3 dni, poszliśmy prywatnie żeby Młodego w zarazki nie ciągnąć. Przez te 3 dni Wojtkowi zdarzyło się zakaszleć o czym oczywiście powiedziałam na kontroli. Okazało się, że Wojtuś osłuchowo czysty nie jest :( Wypisali mi niedoleczone dziecko! Dostaliśmy inhalacje z Nebbudu+ oklepywanie i Flegaminę w kroplach. Dodatkowo receptę na antybiotyk w razie pogorszenia( to byłby 5! przy tej infekcji). Na szczęście obyło się bez niego.
Natomiast Mateusz po niemal miesiącu siedzenia w domu( w grudniu nie był ani razu w przedszkolu, nie ciągamy go po marketach ani centrach handlowych, nie przyjmujemy chorych gości i sami jesteśmy zdrowi) właśnie ma katar :evil: Modlę się żeby Wojtek znów nie załapał. Już nie wspomnę o tym, że w piątek wyszliśmy ze szpitala, a w sobotę Mateusz zapadł na pierwszą w swoim życiu jelitówkę :roll: Pod względem zdrowotnym moje dzieci mają przebojową końcówkę roku ::(
P.S. Nie polecam pediatrii w brzezińskim szpitalu. Warunki są super, ale jeśli chodzi o opiekę to masakra :evil:
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tulipan87
SuperMama
 
Posty: 2579
Rejestracja: 01 gru 2012, 22:35
Lokalizacja: okolice Łodzi
Has thanked: 12 times
Been thanked: 26 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malaJu » 30 gru 2016, 11:16

U nas zapowiada się, że będzie ok z Leosiem, bo nie gorączkuje już ponad dobę. Kaszel też tylko taki "zdrowy", odrywający się. Inhalujemy dalej.
Ula antybiotyk do niedzieli, ale osłuchowo ok.
Za to moja mama na antybiotyku, bo ma zapalenie zatok.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malinka1984 » 30 gru 2016, 14:30

Młody osłuchowo czysto ale suchy kaszel od spływającego gila a gil cieknie aż po pachy.Męczy się biedny strasznie.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malinka1984
SuperMama
 
Posty: 2339
Rejestracja: 11 cze 2013, 20:15
Has thanked: 972 times
Been thanked: 81 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: martula_87 » 30 gru 2016, 14:43

malinka1984, u nas też katar jest okrutny i tyle dni wczoraj już dostał Dicortineff do nosa i jest ciut lepiej.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 30 gru 2016, 18:24

U nas juz po chorobach:)Starsza juz dawno,młodsza juz oficjalnie też.Teraz okres budowania odporności.Rodzice zrobili "probiotyczną" śmietanę,a ja otwieram z nadzieją na lepsze nową butlę tranu.Wiem,że to przypadek,ale zanim teraz zachorowały,kilka dni wcześniej skończył się tran.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 31 gru 2016, 16:35

Mam ochotę strzelić sobie w łeb. Tadzik dochodzi do siebie, Dianka była już zdrowa (była w środę na kontroli), a dziś rano obudziła się z gorączką, glutem i kaszlem. I ogólnym złym samopoczuciem.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 31 gru 2016, 16:48

Kurczak, jak ja Cię rozumiem :ymhug:
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: hatifnatka » 31 gru 2016, 17:20

Kurczak, współczuję i rozumiem :ymhug:
T 2011 <3 A 2013 <3
Awatar użytkownika
hatifnatka
SuperMama
 
Posty: 3995
Rejestracja: 04 lut 2013, 11:07
Has thanked: 94 times
Been thanked: 92 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: niesia2708 » 31 gru 2016, 17:40

Kurczak, współczuję :ymhug: :ymhug:
Za nami koszmarna noc. Karola kasłała nieprzerwalnie przez ponad 2 godziny. Wykorzystałam wszystkie rozwiązania jakie były w domu i nic nie pomagało. Dopiero po 24 usnęła, ale też pokasływała. Od rana lepiej, kaszel zmienił się w mokry i oby tak zostało.
Karolcia 19.07.2013
Misia 10.09.2017
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 9289
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 62 times
Been thanked: 121 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malaJu » 31 gru 2016, 22:24

niesia2708, jak Leo tak kaszlał, to po prostu miał skurcz. Podziałał sposób podyktowany przez pediatrę - 15 kropli Berodualu na 1ml soli fizjologicznej.
Awatar użytkownika
malaJu
Administrator
 
Posty: 10299
Rejestracja: 21 paź 2012, 19:37
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 722 times
Been thanked: 265 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: caixa » 31 gru 2016, 22:53

Kurczak, :( . Współczuję.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 31 gru 2016, 23:16

Dzięki Dziewczyny :* u nas taki Sylwester - zaglądamy do Dianki i kontrolujemy gorączkę, bo bardzo szybko rośnie i wolno spada po lekach.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: niesia2708 » 01 sty 2017, 15:28

malaJu, o 18 dostała nebbud z Berodualem. A o 22 sól fizjologiczną z 1 ml Ventolinu. Byłam już bezsilna i zaryzykowałam.
Karolcia 19.07.2013
Misia 10.09.2017
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 9289
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 62 times
Been thanked: 121 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malinka1984 » 01 sty 2017, 21:49

Dałam młodemu wczoraj Zinnat bo katar zielony aż lał się jednocześnie przy śnie zatykał go.Kaszel też brzydki choć wg.dr bez zmian na oskrzelach/płucach.Naciek też na jednym uchu już się pojawił od kataru.Dr.stwierdziła że daje antybiotyk gdyby była gorączka i brak poprawy.Gorączka się pojawiła i bałam się że ten katar zejdzie mu bardziej na ucho więc jesteśmy na zawiesinie.Oby pomogło.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malinka1984
SuperMama
 
Posty: 2339
Rejestracja: 11 cze 2013, 20:15
Has thanked: 972 times
Been thanked: 81 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Agata. » 01 sty 2017, 22:10

Czy ktoś z Was spotkał się może z wysypką u dziecka spowodowaną stresem?? Synek wiecsorem, tuż przed spaniem, poślizgnął się i bardzo niefortunnie uderzył tylem glowy o szafkę, dwa guzy :? Płacz choć tylko przez chwilę, bo on jest dość twardy zawodnik, to jednak był przerażający. Zrobilismy oklad z lodu, poprzytulał się i niby OK. Poszliśmy do lazienki, rozbieram go a tam cała pupa, plecy i troszkę brzyucha wysypana. Jak, skąd, dlaczego nie wiem. Przypomina wygladem wysypkę po trzydniówce. Ktoś może ma jakiś pomysł? Nie wiem, czy to moze jakaś reakacja organizmu na ten wypadek. Mówi, że nie swędzi, nic nowego nie jadł. Nie wiem, co z przeszkolem robić :?
Agata.
SuperMama
 
Posty: 556
Rejestracja: 10 sie 2013, 17:52
Has thanked: 22 times
Been thanked: 7 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Paulinka » 01 sty 2017, 22:18

Agata., dziwne...:/ a moze to zbieg okoliczności z tym upadkiem i wysypka to jakaś choroba typu bostonka,różyczka,ospa wietrzna itp?

U nas juz gesty i kończący sie katar znów stał sie nagle wodnisty, nie rozumiem o co chodzi? Hela zeszły tydzien była w domu, niestety jutro oboje musimy iść do pracy, jesli wyjdzie coś grubszego maz sie zerwie, lekarz i pewnie ja wezmę l4, ale póki co jestesmy wyrodnymi rodzicami i puszczamy ja z tym katarem do placówki (temperatury brak,apetyt jak zwykle-duży ;;) , nastrój tez ok)...
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Paulinka
SuperMama
 
Posty: 2282
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:51
Has thanked: 42 times
Been thanked: 60 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Agata. » 01 sty 2017, 22:25

Paulinka, możliwe, że to właśnie zbieg okolicznosci, tylko nic innego mi do glowy nie przychodzi, dlatego takie skojarzenie. Jest zdrowy, żadnych objawow, a od swiat nie był w przdeszkolu. Liczę, że to samo zejdzie, oby.
Agata.
SuperMama
 
Posty: 556
Rejestracja: 10 sie 2013, 17:52
Has thanked: 22 times
Been thanked: 7 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 01 sty 2017, 22:27

Agata., czysto teoretycznie mogą wyjść plamy ze zdenerwowania, miałam takiego kolegę w szkole, ale jemu wychodziły głównie na twarzy, Stasiowi też zdarzyło się ze 2-3 razy. Nie pamiętam tylko czy to swędziało. A zeszło już? Bo to powinno zniknąć jak się ochłonie.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Agata. » 01 sty 2017, 22:50

szaraczarownica, nie bardzo :roll: Śpi więc nie mogę go dokładnie obejrzeć, ale z tego co widzę, gorzej nie jest i lepiej chyba też nie. Nogi i ręce czyste, najbardziej plecy, pupa, torchę szyja i twarz. Naprawdę nie mam pojęcia, co to jest.
Agata.
SuperMama
 
Posty: 556
Rejestracja: 10 sie 2013, 17:52
Has thanked: 22 times
Been thanked: 7 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 01 sty 2017, 22:58

drobne krosteczki to raczej nie ze stresu.Może po prostu alergia kontaktowa albo cos zjadł?Nie musi zaraz być choroba zakaźna i objawy.Pewnie jutro nie będzie śladu.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MamaŻaby » 01 sty 2017, 23:26

My niestety witamy Nowy Rok infekcją. Wszycy jesteśmy przeziębieni. Żaba od tygodnia zakatarzona. W sobotę przywieźliśmy ją od teściowej, u której była na odchorowanie i jest gorzej niż lepiej, dzisiaj nawet stan podgorączkowy. Młodsza katar i kaszel. My z mężem to samo.
Jutro idę z dziewczynkami do pediatry i do dr Buciak. Piękny początek roku :roll: :ymdevil:
MamaŻaby
SuperMama
 
Posty: 4496
Rejestracja: 08 lis 2012, 20:40
Has thanked: 0 time
Been thanked: 107 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Paulinka » 02 sty 2017, 8:02

U nas jednak tez gorzej,Hela nos ma zawalony, a przy czyszczeniu wyszły zielone gile :/ Maz sobie wszystko poprzesuwał na jutro i dziś dnia zostanie, popołudniu pediatra a od jutra pewnie ja z nią będę, to bedzie ciężki tydzien, bo pracy mam tyle ze noce beda zarywane :(
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Paulinka
SuperMama
 
Posty: 2282
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:51
Has thanked: 42 times
Been thanked: 60 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 02 sty 2017, 15:07

MamaŻaby pisze:Wszycy jesteśmy przeziębieni
To jak u nas :roll:
Dziś byłam z mniejszym na kontroli, osłuchowo czysto, ale jeszcze nie jest do końca zdrowy, więc dalej podajemy syropki. Dostaliśmy skierowanie do poradni pulmunologicznej.

Z kolei u Wojtka przeziębienie jak zawsze ciągnie się i ciągnie... Już kaszlał mniej, to pojawił się katar. Ten ww. kaszel od ponad tygodnia był mokry, a dziś męczy go częsty suchy kaszel. Nie wiem o co chodzi... Na szczęście po tym syropie Levopront jest lepiej.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 02 sty 2017, 17:24

Liczę na to,że jak przyjdzie mróz,to się trochę uspokoi z tymi zarazkami.U nas młodsza w ramach rekonwalescencji jeszcze w tym tygodniu bez przedszkola.Następny jest do rozważenia,chociaż mam obawy że z obnizoną odpornością po Świątecznej chorobie,znów coś złapie.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malenka milosc » 02 sty 2017, 17:56

Dziewczyny jak radzicie sobie z dzieckiem które nie chce pić syropow? Moje ma roczek i za nic nie chce pić. Dodawane do herbatki odrazu wyczuwa i nie chce pić. Nie chce dawać na siłę, chociaż nawet takiego podanego na siłę połowę wypluwa
malenka milosc
 
Posty: 18
Rejestracja: 21 lip 2015, 15:06
Has thanked: 8 times
Been thanked: 0 time

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: gorzatka » 02 sty 2017, 18:08

malenka milosc, u nas w tym wieku było tylko podawanie na siłę, po troszku wlewałam strzykawką po policzku, jak Ola miała ok 2 lat już można było jakoś przekupić i teraz już nie ma problemu
Obrazek

Obrazek[/url]
gorzatka
SuperMama
 
Posty: 1083
Rejestracja: 03 cze 2013, 9:15
Has thanked: 61 times
Been thanked: 10 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: hatifnatka » 02 sty 2017, 20:50

ava, dużo zdrowia dla Was! :ymhug:
T 2011 <3 A 2013 <3
Awatar użytkownika
hatifnatka
SuperMama
 
Posty: 3995
Rejestracja: 04 lut 2013, 11:07
Has thanked: 94 times
Been thanked: 92 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 02 sty 2017, 21:07

ava, łączę się w bólu. Dianka wychodzi na prostą, dziś tylko stan podgorączkowy. Tadek dalej smarczy i pokasłuje, mimo że została Mu ostatnia dawka antybiotyku. Żeby było wesoło - u mnie właśnie 39 na termometrze :(
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malinka1984 » 02 sty 2017, 21:49

Zdrówka dla wszystkich tych małych i dużych.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malinka1984
SuperMama
 
Posty: 2339
Rejestracja: 11 cze 2013, 20:15
Has thanked: 972 times
Been thanked: 81 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: 19anioleczek92 » 02 sty 2017, 22:09

O mamo co tu się dzieje.... :-( zdrówka dzieciaczki
Awatar użytkownika
19anioleczek92
SuperMama
 
Posty: 4980
Rejestracja: 22 kwie 2013, 8:57
Has thanked: 22 times
Been thanked: 49 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: tulipan87 » 02 sty 2017, 23:36

U nas też nie może być zbyt nudno :roll:
Mateusz powitał Nowy Rok biegunką, na szczęście Nifuroksazyd pomógł i minęła po 1 dniu. Wojtuś natomiast wczoraj wieczorem miał temperaturę 37,9, w nosie pokazała się gęsta, żółtawa wydzielina i ogólnie cały dzień był bardzo marudny i płaczliwy. Dziś rano na termometrze zobaczyłam 37,8 więc poszliśmy pokazać się pediatrze. Osłuchowo zmian nie ma, ale gardło ponoć brzydkie. Pani dr poleciła podać antybiotyk, który wykupiłam po poszpitalnej kontroli i wtedy finalnie się nie przydał. Po wczorajszym zachowaniu małego nawet byłabym w stanie to zrobić, ale dziś to jest zupełnie inne dziecko. Temperatura po porannej dawce leku już nie wróciła, gile jakimś cudem zniknęły(fakt nie było tego dużo), humor ma wyśmienity. Nie podałam antybiotyku, bo na tą chwilę nie widzę powodu. No i biję się z myślami - a co jeśli coś się kluje i uderzy ze zdwojoną siłą.. W sumie w szpitalu mając zapalenie płuc, oskrzeli i gardła też nie wyglądał na chorego :roll: Na razie obserwuję, ale przyznam szczerze, że ja cykor jestem i źle mi z tym, że nie postępuję wg zaleceń lekarza. Bronię się przed antybiotykiem, bo to byłby jego 5 w ciągu 1,5 m-ca :(
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tulipan87
SuperMama
 
Posty: 2579
Rejestracja: 01 gru 2012, 22:35
Lokalizacja: okolice Łodzi
Has thanked: 12 times
Been thanked: 26 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 02 sty 2017, 23:44

tulipan87 pisze:gile jakimś cudem zniknęły(fakt nie było tego dużo)
tulipan87, nie chcę Cię stresować, ale jak u mojego mniejszego gile szybko znikają, to okazuje się, że po prostu wszystko spływa mu do oskrzeli. Jak to się mówi, w przyrodzie nic nie ginie :evil: Tyle, że wtedy on zaczyna rzęzić i to po tym poznaję co jest grane, bo kaszleć to on za bardzo nie kaszle.
Ale rozumiem doskonale, że nie chcesz antybiotyku. Jeśli teraz nic mu nie jest to może wstrzymaj się z antybiotykiem i np. w czwartek idź jeszcze raz do pediatry, żeby go obejrzała.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 02 sty 2017, 23:50

ava pisze:Na szczęście po tym syropie Levopront jest lepiej.
Lepiej, ale niestety poprawa trwa krótko. Namęczył się dzisiaj biedak. Dwa tygodnie temu było podobnie i okazało się, że gardło było brzydkie, dziś pytałam się kilka razy to mówił, że nic go nie boli. Zobaczymy jak będzie jutro, wtedy taki kaszel co chwilę był tylko jeden dzień, następnego był już znacznie rzadziej, oby i teraz tak było.
Blue pisze:U nas młodsza w ramach rekonwalescencji jeszcze w tym tygodniu bez przedszkola.Następny jest do rozważenia
A ja pewnie niepotrzebnie się zastanawiałam czy puszczać młodego przed feriami, jak znam życie to do końca przyszłego tygodnia i tak nie będzie do końca zdrowy, eh...


Kurczak, zdrowia.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: tulipan87 » 03 sty 2017, 0:01

ava, u Wojtka przy tamtej infekcji nic nie szło nosem, wszystko Mu spływało po gardle. Odciągałam jak słyszałam, że mu w nosie furczy i wydzieliny było sporo. W końcu też zaczął rzęzić. Teraz póki co nie widzę/ nie słyszę, żeby Go zalewało od środka, a jak próbuję odciągać to nic nie idzie(nawet po wodzie morskiej). Jeśli pojawią się jakiekolwiek oznaki choroby to podam antybiotyk, póki co się wstrzymuję.
Ja zastanawiałam się czy nie posłać Mateuszka od środy/czwartku do przedszkola. Dziś dowiedziałam się , że w jego grupie panuje ospa wietrzna, więc do ferii już na pewno nie pójdzie. Drugi miesiąc w domu :roll: A tak się cieszyłam jak przechodził ciągiem 6 tygodni.
ObrazekObrazek
Awatar użytkownika
tulipan87
SuperMama
 
Posty: 2579
Rejestracja: 01 gru 2012, 22:35
Lokalizacja: okolice Łodzi
Has thanked: 12 times
Been thanked: 26 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malulu » 03 sty 2017, 8:37

tulipan87, spróbuj młodemu wpuścić Mucofluid i po 10 min ściągnąć. Ja zawsze przy katarze zapuszczam wodę morską/ nasodrill/mucofluid (jak potrzeba) 4-6 razy dziennie. Wolę częściej ściągnąć przez nos, niż by wydzielina miała spływać na oskrzela.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Fijołkowa Mama » 03 sty 2017, 9:11

Ale ruch w tym wątku... :shock: Zdrówka dla wszystkich dzieciaczków, ich mam i tatusiów! :ymhug:
Fijołkowa Mama
SuperMama
 
Posty: 1426
Rejestracja: 24 lis 2015, 22:02
Has thanked: 44 times
Been thanked: 10 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Paulinka » 04 sty 2017, 13:44

Dziewczyny, ja chyba oszaleje - juz tyle różnych faz tego kataru mieliśmy,ze nie mam pojęcia co myśleć, aktualnie katar bardziej wodnisty (były zielone gile, ale juz nie ma), spokój jest jedynie jakis czas (krotki) po czyszczeniu,poza tym leje sie cały czas. Przez sen cieżko Heli oddychać,charszczy, chrapie,czasem aż sie przebudza. No i pojawił sie kaszel (raczej suchy),temp dalej brak. W poniedziałek pediatra nic nie słyszał, czyli w sumie byliśmy tylko z katarem, ale teraz juz zaczynam sie zastanawiać czy jutro znów z nią nie jechać... tylko czy nie przesadzam?ehhh a do tego mi tez sprzedała katar,wiec chodzę zasmarkana :/ a juz taki off totalny- jeszcze szwagierka mi pisze,czy sobie przynajmniej odpocznę na tym l4 czy musze pracować :twisted: nie,no generalnie leżę pod palmami z drinkiem w ręku i książka w drugiej aaaaa :evil:
ObrazekObrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Paulinka
SuperMama
 
Posty: 2282
Rejestracja: 10 wrz 2013, 21:51
Has thanked: 42 times
Been thanked: 60 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: malulu » 04 sty 2017, 14:44

Paulinka, możliwości są dwie: albo pierwsza infekcja była niedoleczona i ciągnie się dalej, albo Hela złapała coś nowego. Ja bym poszła do lekarza sprawdzić co się dzieje i szukać sposobu na zwalczenie kataru i kaszlu.
A szwagierkę zaproś do opieki nad Helcią a sama idź do spa. Przynajmniej odpoczniesz :lol:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
malulu
SuperMama
 
Posty: 4265
Rejestracja: 22 sty 2013, 20:09
Lokalizacja: Łowicz
Has thanked: 7 times
Been thanked: 76 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 04 sty 2017, 17:34

tulipan87 pisze:A tak się cieszyłam jak przechodził ciągiem 6 tygodni.
Ile :shock: ? Wow.
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 04 sty 2017, 20:04

Paulinka, mnie już kolory kataru w przypadku Gajki nie ruszają bo ona potrafi być okazem zdrowia z żółto-zielonymi gilami (byłam z takim katarem nie raz u pdeiatry/ laryngologa i wszyscy twierdzili że dziecko wygląda na zdrowe...nawet gardła nie miała lekko zaczerwienionego). Oczywiście lałam w nią litrami krople z antybiotykiem, psikałam przeróżnymi preparatami (od homeo zaczynając na xylogelu kończąc) i katar i tak mijał w sumie po podobnym czasie bez względu na preparat ;)

Obecnie z samym katarem (bez względu na kolor) puszczam normalnie do przedszkola...nie psikam już kompletnie niczym (tzn jedynie co to mamy przewlekle nasonex) i mija jej sam z siebie...dużym ułatwieniem jest to że Gajka dmucha nos bardzo ładnie
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 04 sty 2017, 20:17

sardynka pisze:Obecnie z samym katarem (bez względu na kolor) puszczam normalnie do przedszkola...nie psikam już kompletnie niczym (tzn jedynie co to mamy przewlekle nasonex) i mija jej sam z siebie...dużym ułatwieniem jest to że Gajka dmucha nos bardzo ładnie

Mogę się pod tym podpisać. Poza tym nasonexem, bo my nie stosujemy nic.
Katar Staś ma praktycznie jednym ciągiem, kolory ma przeróżne, różne też nasilenie. Staś się potrafi obsłużyć przy katarze zupełnie sam (jak mu się chce), więc nie stanowi to żadnego problemu, nawet w przedszkolu.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 04 sty 2017, 20:20

U nas młode też chodziły kiedyś zagilone.Młodszej spływało na oskrzela a starsza miała zdiagnozowany nieżyt całoroczny.Szczęśliwie minęło,gile mają już sporadycznie.A jak mają to tak typowo tydzień-max.dwa tygodnie.Przy żółtym katarze,wkraplam gentamycynę,ale bakteryjny katar mają b.rzadko.Na zwykły nic,inhalacje z soli lub krople Rhyne czy jakoś tak.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19289
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 04 sty 2017, 20:47

Tadzio ma drugi antybiotyk, bo zmiany w oskrzelach większe niż były. Dianka, już niby zdrowa, wieczorem miała stan podgorączkowy, więc już się martwię. Ja i Adam mamy grypę. Mój mąż po razy pierwszy wziął l4 na siebie. Walczymy z gorączkami powyżej 39. Leki łykamy na zmianę, żeby przynajmniej jedno z nas jako tako było w stanie zająć się dziećmi.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 04 sty 2017, 20:50

Kurczak, jejku ale Was wzięło :( dużo zdrówka!
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Patrycja11 » 04 sty 2017, 21:21

Kurczak, :ymhug: Zdrowia dla was kochana :ymhug:
U nas Klacid :roll:
Zapalenie oskrzeli z obturacją.. Gwiżdże, świszcze, w bebechach jeden wielki organ..
Mieliśmy dalej walczyć inhalacjami, ale się poddałam, bo wyjeżdżamy i nie chcę na miejscu szukać lekarza nie wiadomo skąd i nie wiadomo jakiego.
13 miesięcy bez antybiotyku i tak uważam za duży sukces :)
Ruch w wątku wybitnie duży, totalny ogrom chorych dzieci i forumowych rodzin :roll:
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Patrycja11
Moderator
 
Posty: 9187
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:47
Lokalizacja: Konstantynów
Has thanked: 198 times
Been thanked: 117 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: caixa » 05 sty 2017, 7:20

Kurczak, ojej. Biedny Tadzio. No i wam współczuję. My ostatnio też oboje chorzy. Wstawanie w nocy to był jakiś koszmar.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 05 sty 2017, 8:03

Dzięki Dziewczyny. Oby było tylko lepiej.
caixa, ja się już poddałam i Mały od 3 nocy śpi z nami głównie. Przy Jego częstotliwości pobudek nie dawałam rady wstawać.
Patrycja11, zdrówka dla Gabrysia! Oby wyjazd Wam się udał mimo choróbska!
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dziecko chore

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość