Gdy dziecko choruje ... v4

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Paulina S. » 12 sty 2017, 21:48

Utwierdzam się w przekonaniu, że "wirus lub zęby" z tamtego tygodnia to jednak tzw. bostonka (w sumie też wirus ;;) ).
Awatar użytkownika
Paulina S.
SuperMama
 
Posty: 2743
Rejestracja: 04 lis 2013, 21:30
Has thanked: 80 times
Been thanked: 57 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 13 sty 2017, 16:46

U nas wczoraj padł ostatni bastion - Stanisław. A już myślałam, że się wybroni, ale jednak nie.
Schemat taki sam, jak u nas, tylko dużo szybciej zeszło na oskrzela (u mnie 3 dnia dopiero wchodziło, u męża podobnie było, bo 3 dnia choroby zaczęło go w piersi boleć - jak był u lekarza jeszcze nie doszło). W nocy 40 stopni, nie da się tego zbić lekami.
Oczywiście antybiotyk - Augmentin. Na razie na 7 dni, a za tydzień zobaczymy.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: 19anioleczek92 » 13 sty 2017, 17:28

To i ja się witam w tym paskudnym wątku z Bianką... Wirusowe zapalenie górnych dróg oddechowych :roll: Po kontroli nie jest lepiej niż w środę,ale też nie jest gorzej. Przepisała nam Ospamox bo boi się,że za malutka jest i nie da sobie rady. A za 9 dni wyjeżdżamy :(((((
Awatar użytkownika
19anioleczek92
SuperMama
 
Posty: 4980
Rejestracja: 22 kwie 2013, 8:57
Has thanked: 22 times
Been thanked: 49 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: martula_87 » 13 sty 2017, 19:28

19anioleczek92, spokojnie po antybiotyku przejdzie i spokojnie pojedziecie. Zdrówka.
Dominik 8.05.2012
Awatar użytkownika
martula_87
SuperMama
 
Posty: 8647
Rejestracja: 28 paź 2012, 6:39
Has thanked: 243 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: caixa » 13 sty 2017, 19:29

19anioleczek92, ojej. Biedne maleństwo.
szaraczarownica, ale to w takim razie chyba jest wirusowe skoro wszyscy polegliście.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Deco-Ania » 13 sty 2017, 19:38

19anioleczek92, 9 dni to bardzo dużo. Dacie radę zwalczyć paskudztwo i pojedziecie.
Obrazek
Obrazek
Deco-Ania
SuperMama
 
Posty: 10551
Rejestracja: 31 paź 2012, 11:07
Has thanked: 97 times
Been thanked: 194 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ava » 13 sty 2017, 20:06

szaraczarownica, 19anioleczek92, zdrowia dla dzieciaków!
Awatar użytkownika
ava
SuperMama
 
Posty: 8962
Rejestracja: 13 lis 2012, 20:32
Has thanked: 38 times
Been thanked: 112 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 13 sty 2017, 20:12

caixa, zdecydowanie. Ale Staś MUSI dostać antybiotyk przy gorączce. Nawet nie musiałam tłumaczyć lekarce dlaczego (bo to nie była nasza pediatra).

Dzięki dziewczyny.
Tak źle u nas jeszcze nie było. Staś pół dnia przeleżał na kanapie bez ruchu. Nawet przy salmonelli, kiedy cały czas miał prawie 39,5, nie był w takim stanie :(
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 13 sty 2017, 20:16

Szara-pewnie jest po pierwszej dawce antybiotyku dopiero?Efekty widać po 2-3,więc musicie przeczekać.Ja z tymi gardłami też bladłam i czuwałam w nocy,ale jak antybiotyk szybko podany (o ile jest trafiony) to powinno ustąpić.I niech dużo pije,ale to na pewno wiesz.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 13 sty 2017, 20:20

Blue, jeszcze nie dostał. Wróciliśmy od lekarza po 16, więc uznałam, że za mały odstęp czasu na podanie dwóch dawek. Czekamy do 21:30, bo i tak wtedy dostanie Ibum.
Przebieg choroby świetnie znamy - 3-4 dobry wysokiej gorączki, pod 40 stopni, potem ze 2-3 dni stanu podgorączkowego i okolic 38 + straszne osłabienie. A potem to nie wiem, bo to mój pierwszy dzień bez żadnych skoków temperatury :lol:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 13 sty 2017, 20:22

No to pewnie jutro jeszcze będzie hardcore,a pojutrze pewnie będzie widać,że antybiotyk działa.A wy dorośli braliście ten sam antybiotyk i mieliście tę samą diagnozę?Tzn.skosiło was wszystkich zapalenie oskrzeli?
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 13 sty 2017, 20:44

Blue, skosiło nas to samo. I jeszcze rodzinę sistermoon.
U nas każdy ma inny antybiotyk: ja Zinnat, mąż Rovamycynę, a Staś Augmentin. Ale zakładam, że to infekcja wirusowa, a antybiotyk ma zapobiec powikłaniom/zatrzymać nadkażenia bakteryjne. Bo to w sumie choroba o porażającej sile działania - schodzi natychmiast w oskrzela, bardzo wysoka gorączka, której nie da się zbić, powala na całego.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: martonia » 13 sty 2017, 20:47

mnie coś takiego dopadło w marcu ubiegłego roku, gorączka i stan podgorączkowy przez 5 dni, nie miałam siły wstać z łóżka, prawie non stop spałam, dawno się tak nie czułam i oby się nie powtórzyło, zdrowia dla Was! :)
Nasze Serduszko <3 2017
Nasza Niespodzianka <3 2021
Awatar użytkownika
martonia
SuperMama
 
Posty: 3209
Rejestracja: 02 wrz 2016, 15:07
Has thanked: 91 times
Been thanked: 33 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 13 sty 2017, 21:03

Szara-dobrze,że znacie przebieg choroby.Pozostaje podac antybiotyk właśnie z takich powodów jak opisałaś i przeczekać najgorsze.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: sardynka » 14 sty 2017, 20:44

szaraczarownica, czyli jednak i Stasia dopadło :( zdrówka!

U nas na szczęście to chyba jakiś inny wirus bo Gajka po jednym dniu w ok 38-38,5 przestała gorączkować i już nawet odzyskała głos...teraz zostaĺ jedynie kaszel u obojga ale to już dla mnie bułka z masłem ;)

A tak w ogóle to podobno teraz strasznie dużo paskudnie leczących się infekcji panuje - info od pediatry z ulicy
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
sardynka
SuperMama
 
Posty: 3678
Rejestracja: 23 gru 2012, 11:49
Has thanked: 56 times
Been thanked: 34 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 14 sty 2017, 21:18

Szara-właśnie,jak tam Staś?
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 14 sty 2017, 21:34

Blue pisze:zara-właśnie,jak tam Staś?

sardynka pisze:czyli jednak i Stasia dopadło

Dopadło, dopadło, ale pacjent ma się lepiej. W sumie temperatur pod 40 stopni zaliczyliśmy 1,5 doby. Dzisiaj jak dostał leki o 3:30, to gorączkę mu wybiło dopiero koło 17 i to taką w okolicy 38. Ale słaby jest strasznie. O 15 po prostu przerwał zabawę, którą dosłownie dwie minuty wcześniej rozpoczął, wdrapał się na kanapę, przykrył (sam!! - nieprawdopodobne) i zasnął. Przespał ponad godzinę, bo po 45 minutach nie udało nam się go dobudzić i jeszcze z pół godziny dosypiał i przed chwilą padł ze zmęczenia, chociaż według wszystkich znaków na niebie i ziemi powinien szaleć co najmniej do północy.
Także ja już nie wiem czy to aby na pewno wirus. Bo Staś się bardzo szybko z tego wygrzebuje, ale on dostał antybiotyk prawie natychmiast. Ja po wzięciu antybiotyku też miałam nagłą poprawę stanu zdrowia. W zasadzie oboje kilka godzin po pierwszej dawce antybiotyku zaliczyliśmy spadek z 40-tek do stanu podgorączkowego. Za to kiepsko jest z mężem, który dostał antybiotyk też natychmiast, ale znacząco inny od naszych. I jemu temperatura wprawdzie w końcu też spadła (opornie), ale z oskrzelami jest nienajlepiej. I to pomimo codziennych inhalacji, które kazałam mu zacząć jeszcze przed wizytą u lekarza. A jak mój mąż mówi, że musi iść po weekendzie znowu do lekarza, bo nie czuje się dobrze, to znaczy, że jest źle :(

sardynka pisze:U nas na szczęście to chyba jakiś inny wirus

Całe szczęście. Nikomu nie życzę tego, co my złapaliśmy. Staś w tak złym stanie to jeszcze nie był.
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 14 sty 2017, 22:02

Szara-to dobrze,pewnie dziś był punkt krytyczny,a jutro już będzie coraz lepiej.

U nas identycznie było z gardłami-antybiotyk niemal natychmiast,bo szły Święta,a nie chciałam ich spędzać na Izbach Przyjęć czy Pomocy Doraźnej.Tak więc od razu jeszcze w Wigilię lekarz,antybiotyk i poszło szybko.Dobrze,że nie przetrzymywałam.Antybiotyk chemia,ale czasem są wskazania.To samo ze szczepieniami-chemia,ale nie popadam w przesadę.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ola » 20 sty 2017, 11:32

U nas Hanula dzisiaj znowu gorączka :/ 38,8. Wzięłam l4 na żądanie i siedzimy. Nie wiem czy to taki organizm Hani, ale często pojawia się sama gorączka. Pamiętam rok temu byliśmy na IP - bo gorączka doszła do 40,2 po podaniu ibum spadła wtedy i zanim zostaliśmy przyjęci to już gorączka spadła i wtedy też osłuchowo czysto, bez czerwonego gardła. Nic. Tylko ta gorączka, która wtedy jeszcze kilka dni nam towarzyszyła.

Tak teraz w niedzielę pojawiła się rano gorączka 38,4. (w sobotę byliśmy w pijalni czekolady, Hania czekolady nie odmówiła i myślałam że to efekt tej czekolady) Bez żadnych leków wieczorem już nie było gorączki.
Kolejne dni bez zarzutów. Później w środę wieczorem była gorączka jakoś przeszło. Rano w czwartek rano też była, ale że nijak u nas z zostawieniem Hanuli pod opieką kogoś innego, to dałam ibum i poszła do żłobka. W czwartek po powrocie ze żłobka znowu 38,8. Na noc dostała ibum, od ok.2 w nocy rozkręcała się gorączka. O 6 zmierzyłam 38,8, więc nie było rady zostałam w domu.

Teraz lekko doszedł kaszel i katar, ale to bardzo minimalnie. Jutro idziemy do lekarza, zobaczyć czy coś tam się rozwinęło czy nie. Z jednej strony jak sama gorączka, to pewnie organizm walczy.

Czy u Was też dzieci mają samą gorączkę, czy jak już rusza choroba to z grubej rury?

W takich momentach czuję bezsilność. Niemoc. A jednocześnie żal, bo teść mimo że na emeryturze to i tak do nas nie przyjdzie zaopiekować się Hanią. Moi rodzice też nie są z Łodzi, a jeśli na upartego to tylko wchodzi w grę zawiezienie Hani do moich rodziców - to też na kilka dni nie chcę jej tam samej zostawiać z babcią podczas choroby, to też babcia ma innych wnuków których przywozi ze szkoły i się nimi zajmuje.
Cieszę się że kiedyś będziemy mieszkać obok rodziców, ale to też wtedy to już Hania będzie na tyle duża, że podczas choroby czy konieczności zostania w domu to wtedy spokojnie sama będzie siedziała w domu. Więc wtedy babcia jako opiekunka nie będzie już tak potrzebna.
Hanna 27.05.2014 - 2920g, 51 cm
Franciszek 19.02.2021 - 3020g 50cm
ola
SuperMama
 
Posty: 3376
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 20 sty 2017, 11:59

ola pisze:Rano w czwartek rano też była, ale że nijak u nas z zostawieniem Hanuli pod opieką kogoś innego, to dałam ibum i poszła do żłobka. W czwartek po powrocie ze żłobka znowu 38,8.

ola, odpowiedz tak serio: nie było Ci żal tej Twojej córki? Z gorączką w żłobku? Już pomijając fakt, że skoro była gorączka, to coś jej jest, więc zarażała.
Dwie proste choroby z gorączką, a (możliwe) bez objawów: zapalenie ucha, zakażenie układu moczowego.

Ok, rozumiem puścić dziecko jak wieczorem była gorączka, ale rano jej nie ma, bo dzieci potrafią się tak szybko obronić. Ale rano gorączka, a Ty dziecko puszczasz do żłobka... nie rozumiem :( Biedna Hania :(
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ola » 20 sty 2017, 12:10

szaraczarownica, było żal, tylko tak wszystko dobrze się pisze jeśli się nie pracuje, lub ma z kim zostawić dziecko. U nas nie ma możliwości zostawienia z kimś Hani. Przed świętami miałam l4 na Hanię. A nie chcę tak brać co miesiąc zwolnienie. Umowę mam na czas określony, więc nie chcę być postrzegana "jako ta która bierze zwolnienia". Dzisiaj ja zostałam, w przyszłym tygodniu mąż kilka dni.
Mogłabym podrzucić Hanię do koleżanek, ale też mają swoje dzieci, lub są w ciąży więc też to nie wchodzi w grę.

Panie w żłobku nie dzwoniły że coś się dzieje, bo gdyby zadzwoniły to od razu bym się zwolniła i pojechała.
Hanna 27.05.2014 - 2920g, 51 cm
Franciszek 19.02.2021 - 3020g 50cm
ola
SuperMama
 
Posty: 3376
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 20 sty 2017, 12:16

ola pisze:A nie chcę tak brać co miesiąc zwolnienie.

Widzisz, ja nie chcę wielu rzeczy, czasami dużo ważniejszych niż L4. Dla mnie nie ma nic ważniejszego, niż zdrowie. Tego nie kupisz za żadne pieniądze świata.

ola pisze:Panie w żłobku nie dzwoniły że coś się dzieje, bo gdyby zadzwoniły to od razu bym się zwolniła i pojechała.

Twoje dziecko rano miało gorączkę i Ty to traktowałaś w kategoriach "nic się nie dzieje". Nie ogarniam :-o
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ola » 20 sty 2017, 12:52

szaraczarownica, akurat dla mnie praca też jest ważna. Najważniejsza jest Hania. Już trochę poznałam organizm Hani i tak jak pisałam rok temu miała gorączkę bardzo wysoką żadnych objawów innych. Osłuchowo bez zmian. Latem podobna sytuacja. Siostry syn natomiast ma w drugą stronę bez gorączki zapalenia oskrzeli.

akurat Hania w 2016 nie brała żadnego antybiotyku. Ale idąc dalej to masz antybiotyk - 1.5tygodnia l4 później po antybiotyku najlepiej tydzień w domu. Czyli lepiej nie pracować bo większość czasu spędzi się na l4 i po takiej akcji można pożegnać się z pracą.
Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Wyjścia nie miałam. Musiała wczoraj iść, dzisiaj już została w domu.
Hanna 27.05.2014 - 2920g, 51 cm
Franciszek 19.02.2021 - 3020g 50cm
ola
SuperMama
 
Posty: 3376
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 20 sty 2017, 15:27

Ola-tak czy siak,te gorączki raczej nie są z niczego i dobrze byłoby Hani zrobić badania dogłębniejsze.Mnie by to nie dało spokoju.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: MadMar » 20 sty 2017, 16:43

Dziewczyny. Porady potrzebuje i pomocy.
W listopadzie Hania miala ospę, b.lekka. Ale później ciągle cos-katar, zap oskrzeli. Kilka dni chora, potem szla do przedszkola i s piac od nowa. I tak w kolko. Katar, kaszel. Mijał i znowu wracal.

W końcu sie zdenerwowalam i uznalam ze może trzeba przeleczyc antybiotykiem.
Wszystko minelo. Po antybiotyku Tydzień została w domu. W pon poszła do przedszkola a w czwartek rano 38.5
Goraczkuje od wczoraj cały czas- ale po lekach temp ladnie spada.
Żadnego kaszlu, kataru. Tylko temp.

I moje pytanie jest takie- co robic? Gdzie szukać przyczyny?

Jutro rano mieliśmy jechac w góry.
Ale boje sie jechac- bo nie wiadomo co z tego będzie, z drugiej strony juz nieraz tak bylo ze temp mijala po 2-3,dniach.
Apetyt ma, humor tez dopisuje.
Może górskie powietrze i spacery pomogą? Albo nie-i będzie gorzej:(
Poradźcie!
Obrazek
Zapraszam na bloga: http://przeszyjto.blogspot.com
Awatar użytkownika
MadMar
 
Posty: 384
Rejestracja: 24 maja 2013, 13:11
Lokalizacja: konstantynów
Has thanked: 1 time
Been thanked: 4 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 20 sty 2017, 17:26

Nam górskie powietrze pomogło kiedyś na chrypkę u młodszej,ale nie miała temperatury.A z temperaturą ciężko powiedzieć co się z tego kluje.O tej porze roku górskie powietrze jest ostre,ale kto wie,czasem właśnie zalecają leczenie klimatem.Chyba trzeba by pogadać z lekarzem,który zna Hanię i jej specyfikę chorób.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: caixa » 20 sty 2017, 17:41

MadMar, przeleczyłaś antybiotykiem, spadła odporność i złapała pewnie coś nowego. Niestety. Ja bym w góry pojechała ale po diagnozie pediatry. Z jakimś planem leczenia chociaż. Jak to mówi moja pediatra :"tam też dzieci chorują i też są lekarze" ;) .
ola, współczuję ci bardzo dylematów. Rola mamy i kobiety pracującej nie jest prosta. Zgadzam się z Blue, warto małą zdiagnozować. Wystarczy zacząć od badania krwi i moczu. Powodzenia.
Awatar użytkownika
caixa
SuperMama
 
Posty: 10713
Rejestracja: 16 lis 2012, 20:33
Has thanked: 40 times
Been thanked: 223 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Malwina » 20 sty 2017, 19:05

ola, rozumiem Twoje rozterki.
Czasem mam takie same.
Czasem też podziębione szły do placówki...

Dobrze, że Hania już w domu z Tobą.
Zrób jej podstawowe badania dla spokoju sumienia.
Temperatura bez innych objawów, to mogą być uszy.
Wywalcz skierowanie do laryngologa dla niej.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Malwina
SuperMama
 
Posty: 3804
Rejestracja: 29 paź 2012, 14:02
Has thanked: 29 times
Been thanked: 68 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Bian » 20 sty 2017, 19:53

ola u mnie się raz zdarzyła sytuacja, że Hania miała ok. 38 przez dwa dni, potem kilka dni nic i znów powrót do temperatury. Zero objawów dodatkowych. Poszliśmy do pediatry, w pierwszej kolejności dała skierowanie na krew i mocz. Wyszło podwyższone CRP, czyli stan zapalny.
Bian
SuperMama
 
Posty: 7849
Rejestracja: 04 lis 2012, 20:05
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 9 times
Been thanked: 103 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 20 sty 2017, 19:56

Krew i mocz pozwala wykryć właśnie,czy w organizmie nie toczy się jakiś stan zapalny.To mało inwazyjne badania (podstawowe po prostu),a dadzą odpowiedź na chwilę obecną czy coś się dzieje.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 20 sty 2017, 19:56

Malwina pisze:podziębione

Tylko chyba trzeba zdefiniować słowo podziębione. Staś też chodzi podziębiony, czyli z katarem, czasami pokasłujący. Ale gorączka, to już podziębienie nie jest, to jest dziecko chore.


A u nas Staś na Klacidzie na 5 dni. Lekarka średnio widziała podstawy, bo pomimo koszmarnego kaszlu w oskrzelach już nic nie ma, gardło czyściutkie, ale ponieważ jest leczony od 7 dni Augmentinem z powodu zapalenia oskrzeli, ja nie jestem przekonana, że jest wyleczony i jest to pacjent, jak to lekarka określiła, "z przeszłością", to dostał jeszcze na trochę antybiotyk. Mam nadzieję, że to już go doleczy do końca.
Cieszy mnie fakt, że przynajmniej nie muszę się wykłócać z lekarzami o antybiotyk. Bałam się ostrych starć i jak na razie jestem miło zaskoczona. Pamiętam jakie były szopki ze mną, jak ja miałam takie zalecenie od kardiologa :roll:
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 20 sty 2017, 20:08

Szara-czasem lepiej doleczyć do końca,więc pewnie lekarz znający Stasia wie co robi:)

Wogóle to szaleje grypa,ciekawe kiedy dotrze do Łodzi,a może już dotarła?Nie wiem bo w tym tyg mojej małej nie było w placówce,więc nie widziałam ogłoszeń.Za to ja żałuję,że się jednak nie zaszczepiłam,a miałam okazję po prostu to zrobić zamiast rozważać.Uchroniłoby mnie to pod kątem kardiologicznym.W pracy się szczepili,znajomi też.Pozostaję liczyć,że nie załapie grypy nikt z naszej 4.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 20 sty 2017, 20:17

Blue, no właśnie lekarka pierwszy raz widziana na oczy (byliśmy w Luxmedzie). To mnie bardziej zależało na tym, żeby coś dać dalej. Właśnie na zasadzie "doleczyć do końca". Wolę Stasia dłużej przetrzymać w domu, zwłaszcza, że nie nadaje się jeszcze do przedszkola, niż potem mamy się borykać z powikłaniami.

Blue, a miałaś wcześniej grypę? Ja miałam ostatnio w 8 klasie podstawówki, Staś złapał w zeszłym roku, mąż to nawet nie wiem. A tak to łapiemy wszystko, ale grypy nie. Więc jeśli tak normalnie nie łapiesz, to może nie będzie tak źle i Ci się upiecze :)
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 20 sty 2017, 20:21

Szara-ostatnio miałam grypę w liceum:)Ale mam swoje historie kardiologiczne,jakoś specjalnie ich na forum nie opisuję bo raz,że po części wynikają z wcześniactwa (drobne wady)a dwa,że co to da.Przeszłam też zapalenie mięśnia sercowego po niedoleczonej grypie kiedyś co zaskutkowało arytmią (2 mies w szpitalu).Dodać do tego nerwicę i...muszę brać codziennie Concor Cor 2,5 oraz raz w roku miec powtarzany holter.Ostatnio wyszedł dobry (sprzed 2 miesięcy jakoś) i jestem na połowie dawki.Wcześniactwo zostawiło mi kilka sladów w organiźmie,dlatego to szczepienie na grypę dla mnie jako osoby z grupy z podwyższonym ryzykiem powikłań byłoby dobre.Ale byłam mądrzejsza jak zwykle,zmiast posłuchac lekarza.Obym nie zachorowała,może jakos się wybronię tak jak w poprzednich latach.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Kurczak » 20 sty 2017, 20:28

Blue, ja chyba też się zaszczepię w przyszłym roku. Tak nas w tym roku grypa przeciorała, że szok. Zachorowaliśmy 3 tygodnie temu, ja do tej pory mam chrypę, a Adam kaszel. Dianka też chorowała, moja mama również. Mój tato, jedyny zaszczepiony z naszego towarzystwa, nie miał nawet kataru.

ola, bardzo Ci współczuję dylematów. Kiedyś mi się wydawało oczywiste, że nie poślę choćby dziecka z katarem do placówki, ale życie zweryfikowało mój idealizm. Różnie bywa i wiem, jak to jest, kiedy absolutnie MUSISZ być w pracy, a pociecha wstaje niezdrowa. Mam nadzieję, że szybko znajdziecie przyczyny gorączkowania u Hani.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Kurczak
SuperMama
 
Posty: 4258
Rejestracja: 17 lis 2012, 11:14
Has thanked: 21 times
Been thanked: 54 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 20 sty 2017, 20:31

Blue, no to rzeczywiście, może warto by było się zaszczepić. Obyś dotrwała bez grypy do jesieni :)
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 20 sty 2017, 20:34

Może będzie dobrze,najwyżej będzie ode mnie walić czosnkiem zjadanym profilaktycznie :lol:

Kurczak-ano właśnie.Duzo pisze się o negatywnych skutkach poszczepiennych.Wierzę w nie i przykro mi,że się zdarzają.Ale i są korzyści.
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: kasieńka 85 » 20 sty 2017, 20:48

A ja myślałam że historie o dzieciach sadzanych rano na nocnik i wypadającym z pupy czopku to legendy...szok
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: agunia » 20 sty 2017, 22:26

Kornelka-zapalenie oskrzeli,bez żadnej temp,bez uporczywego kaszlu,sporadycznie kasłała,ale bardzo brzydko,no i osłuchowo wyszlo co wyszło:-( oczywiście na antybiotyku. Dziś zaczęła pokasływać Agatka :(
agunia
SuperMama
 
Posty: 5121
Rejestracja: 30 sty 2013, 13:21
Has thanked: 15 times
Been thanked: 93 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Agata. » 20 sty 2017, 23:22

Nas też dopadło, wysoka gorączka, wczoraj w nocy nurofen nie dawał rady, katar, kaszel. Lekarz był u nas w środę, podobno wirusówka, uszy, gardło, osłuchowo ok, ale jak gorączka nie odpuści to czeka nas chyba wizyta w luxmedzie.
Agata.
SuperMama
 
Posty: 556
Rejestracja: 10 sie 2013, 17:52
Has thanked: 22 times
Been thanked: 7 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: ola » 20 sty 2017, 23:35

Dobra, koniec tematu - cóż muszę pogodzić się że jestem wyrodną matką. Ale jedno co to nie uwierzę że tak bez kaszlu, kataru puszczacie dziecko i bez wielkich rozgraniczeń że katar i kaszel jest ok a gorączka to nie. Kaszel, katar też zaraża.
Nie chcę dalej wałkować tematu, bo te osoby które mają możliwość podrzucenia dzieci do babci nie zrozumieją.
Jak nie pracowałam to lekki katar i Hania zostawała z domu.
Hanna 27.05.2014 - 2920g, 51 cm
Franciszek 19.02.2021 - 3020g 50cm
ola
SuperMama
 
Posty: 3376
Rejestracja: 10 lis 2012, 14:41
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: niesia2708 » 21 sty 2017, 7:26

ola, ja też pracuję, nie mamy nikogo do opieki. Ale dziecka z gorączką nigdy nie puściłam ani bym nie puściła. Gorączka osłabia organizm więc bałabym się że coś gorszego złapie. A poza tym ja się źle czuje przy gorączce a co dopiero maluch.
Karolcia 19.07.2013
Misia 10.09.2017
Awatar użytkownika
niesia2708
SuperMama
 
Posty: 9289
Rejestracja: 28 lis 2012, 17:38
Has thanked: 62 times
Been thanked: 121 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: kasieńka 85 » 21 sty 2017, 8:38

ola, z przezroczystym katarem i poinfekcyjnym kaszlem szły do przedszkola. Ale NIGDY z gorączką albo gdy infekcja się zaczynała. To po prostu jest nieodpowiedzialne, przede wszystkim wobec swojego dziecka. I co się dziwić że dzieci po 3 dniach w przedszkolu znowu są chore?
P.S. Też nie mamy nikogo do pomocy.
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
kasieńka 85
SuperMama
 
Posty: 7297
Rejestracja: 28 sty 2013, 17:37
Has thanked: 58 times
Been thanked: 142 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 21 sty 2017, 10:18

I żal dziecka,bo to jednak tyle godzin.Mnie się zdarzyło puścić dziecko blade (podejrzane),bo miało być przedstawienie.Wyrzuty sumienia mnie trzymały po fakcie.Ciężko jest czasem myśleć po swojemu tzn co jest najważniejsze dla dobra dziecka,człowiek się ogląda na innych-co szef w pracy powie,co na to współpracownicy,co wychowawczyni w dniu przedstawienia itp.Mieć odwagę żyć po swojemu to sztuka.I nie mylić z egoizmem:)
Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Blue » 21 sty 2017, 10:38

Blue
SuperMama
 
Posty: 19281
Rejestracja: 11 lis 2012, 9:59
Has thanked: 15 times
Been thanked: 216 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: mikron123 » 21 sty 2017, 10:59

Teraz to chyba jest jakaś chorobowa masakra a myślałam naiwnie ze mrozy pomogą i wybijają te dziadostwa.mój syn miesiąc przesiedzial w domu- na początku grudnia Agmentin na zapalenie ucha.poszedł do przedszkola po 5 dniach masakryczna katar. Został w domu już tydzień przed świętami, walczyliśmy 1.5 tyg różnymi sposobami ale nic nie pomogło. Zapalenie zatok I spojówek w efekcie Klacid na 9 dni. Skończył brać 6.01. Następnie półtora tyg siedzial w domu. Poszedł w ten poniedziałek zdrowy i w dobrej formie. W czwartek bolała to rano główka, nic pozatym się nie działo. Niestety po powrocie z przedszkola męczył go suchy kaszel, mimo aplikacji leków w piątek rano obudził się z gorączką 38.3. Zwymiotowal 2 razy i ogolnie go mdliło .dopiero ok południa i po chłodnej kąpieli udało mi się gorączkę zbić na tyle by iść z nim do lekarza. Wczoraj kaszel mokry ciężki. Popołudniu zaczął się katar wodnisty. Wieczorem znowu gorączka 38.spadła po nurofenie ale rano znowu 39. A U mnie to samo- katar to mi wczoraj normalnie kapal z nosa: ( kaszel też mnie męczy straszny. Gorączkę jedynie mam niższą niż młody bo do 37.6.nie wiem co to znowu za syf i czy on coś przywlekl z przedszkola czy ja z pracy ale mam już dość. Poprostu brak mi pomysłu jak wygrać z tymi chorobami. Po zakończeniu klacidu przeprowadzilam mu kurację bronchovaxon 10 dni i daje entitis i nic nie pomaga: (
mikron123
 
Posty: 339
Rejestracja: 06 mar 2013, 19:53
Has thanked: 52 times
Been thanked: 3 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: szaraczarownica » 21 sty 2017, 15:07

mikron123 pisze:myślałam naiwnie ze mrozy pomogą

To niestety naiwne myślenie, bardzo powszechne w narodzie. Jest wręcz przeciwnie:
http://pogoda.wp.pl/kat,1034985,title,M ... aid=1187c0
W trakcie mrozów wirusy czują się jak w niebie. Zresztą teraz fala chorób przyszła po mrozach -14. Ja wiem, że jak komuś dziecko choruje od września, to tego nie zauważa, ale nam Staś już się najwyraźniej trochę odchorował i padł dopiero teraz. Zresztą w zeszłym tygodniu jeszcze nie było problemu z dostaniem się do lekarza w ten sam dzień, a w tym tygodniu już dramat w trzech aktach ;)
Awatar użytkownika
szaraczarownica
Moderator
 
Posty: 15029
Rejestracja: 27 paź 2012, 19:50
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 189 times
Been thanked: 203 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: gorzatka » 21 sty 2017, 17:37

I nas dopadło Ola od piątku ma gorączkę szybko spada po lekach, dzisiaj dostala mega kataru, czekamy do rana zobaczymy co przyniesie nic i zobaczymy czy pojedziemy na doraźna
Obrazek

Obrazek[/url]
gorzatka
SuperMama
 
Posty: 1083
Rejestracja: 03 cze 2013, 9:15
Has thanked: 61 times
Been thanked: 10 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: AgaGrusiecka » 21 sty 2017, 21:36

Jak zaczynałam pracę w przedszkolu mieliśmy sytuację, że ojciec przyprowadził dziecko z gorączką prawie 39. Oczywiście w domu podali lek. Powiedział, że on musi do pracy, a żona może dziecko odebrać ok. 11. Koleżanka się ulitowała i przyjęła dziecko do grupy. Małej temperatura wzrosła i dostała drgawek, a nam nie wolno podać leków, zresztą i tak dziecko w domu coś dostało. Pamiętam jak Dyrekcja krzyczała na koleżankę, że pozwoliła dziecku wejść i jak rozmawiała potem z tym ojcem. Powiedziała to co najważniejsze, że to rodzic musi zapewnić dziecku opiekę, a przedszkole to nie szpital i nie pracują w nim pielęgniarki tylko nauczycielki.
ola, to taka przestroga dla Ciebie. Podałaś lek i u Hani akurat było OK. Ale są choroby, w których temperatura trzyma albo rośnie. Poza tym, przy wysokiej gorączce organizm jest bardzo osłabiony, nie można wychodzić z domu, powinno się ograniczać aktywność fizyczną do minimum i jeśli da radę, leżeć.
Obrazek
Obrazek
AgaGrusiecka
Ekspert
 
Posty: 3867
Rejestracja: 29 lip 2013, 12:55
Has thanked: 60 times
Been thanked: 176 times

Re: Gdy dziecko choruje ... v4

Postautor: Agata. » 21 sty 2017, 22:44

Ale są choroby, w których temperatura trzyma albo rośnie.

Oj to prawda. I nigdy nie wiadomo, kiedy właśnie taka dopadnie dziecko. U nas nigdy nie było problemu ze zbiciem temperatury, nawet trzydniówka to był pikuś. A teraz niby niewinny wirusik, a jedna noc to było czuwanie do czwartej rano, bo nurofen na niewiele się zdał. Dopiero okłady i kolejna dawka leku coś dały. Z gorączką niestety różnie bywa, może być naprawdę niebezpieczna. Ja też teraz miałam nielada problem z opieką. Miałam deadline w pracy a mąż ważne spotkania z szefostwem. Skończyło się na tym, że mąż wrócil z pracy o 15-tej, zmienił mnie a ja pojechałam do biura i do pierwszej w nocy siedziałam nad raportem. Sama na całym piętrze jak nie w budnyku, na recepcji tylko spiący ochroniarz. Ale jaka efektywność bez telefonów, maili i przerw na pogaduchy >D
Agata.
SuperMama
 
Posty: 556
Rejestracja: 10 sie 2013, 17:52
Has thanked: 22 times
Been thanked: 7 times

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dziecko chore

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron