
Znów pani woźna musiała przypomnieć mojemu dziecku o buziaku dla mamy. Ech...
i tu niestety powinna wkroczyć dyrekcja. Dla mnie wpuszczanie dzieci w takim stanie, po zwróceniu uwagi rodzicom (!!) jest niedopuszczalne.Deco-Ania pisze:nawet rodzice przyprowadzali dzieci po tym jak mieli zwróconą uwagę.
malaJu pisze: Dla mnie wpuszczanie dzieci w takim stanie, po zwróceniu uwagi rodzicom (!!) jest niedopuszczalne.


również tak uważam.malaJu pisze:i tu niestety powinna wkroczyć dyrekcja. Dla mnie wpuszczanie dzieci w takim stanie, po zwróceniu uwagi rodzicom (!!) jest niedopuszczalne.Deco-Ania pisze:nawet rodzice przyprowadzali dzieci po tym jak mieli zwróconą uwagę.
Tez usłyszałam od nauczycielki, że Antoś jest grzecznyPatrycja11 pisze:Ciocie mówią, że jest bardzo grzeczny

Normalnie w szoku jestem, bo w ubiegłym roku nie przyniósł z przedszkola ani jednej piosenki.
Miałam kiedyś grupę 3 latków. Większość z nich po wyjściu z przedszkola natychmiast "zapominała" co się działo w ciągu dnia. Nie pamiętali zabaw, piosenek ani tego co było na obiad, mimo, że mama przychodziła tuż po
Fajne te nasze dzieciaki... To prawdziwa frajda móc obserwować ich rozwój od 3 latka do pierwszoklasisty
Kocham tą pracę 
Ja bym nawet powiedziała, że jeśli dziecko przez cały rok nie przyniosłoby żadnej piosenki czy wierszyka (jak Antoś), to że coś jest nie tak - oczywiście nie z dzieckiem ale z placówką/kadrą...A mówię tak dlatego, że moja znajoma ( zresztą z placu zabaw ), ma syna (dobrze mówiącego i z dobra pamięcią żeby nie było) którego posyła do innego przedszkola i właśnie tam praktycznie nie uczyli dzieci piosenek czy wierszyków w 3 latkach, "bo wie pani i tak zapominają". Jula z kolei wracając z przedszkola (tego czy tez poprzedniego) podśpiewuje, recytuje i to nie tylko na przedstawienia przedszkolne, czyli raz od wielkiego dzwonu na pokaz dla rodziców. Piosenki czy wierszyki są dobierane tematycznie, odnośnie pory roku, wydarzenia jakiegoś, Święta - podobnie zresztą jak prace plastyczne. Dla mnie można oczywiście z tym dyskutować dużym atutem danej placówki jest fakt, że wychowawcy uczą dzieciaki w ten sposób, już te najmłodsze i wg mnie dobrze świadczy o przedszkolu jeśli wychowankowie są rozśpiewani/recytują, nawet jeśli są to nieudolne fragmenty, ale jak napisałam wyżej, żeby 3 latki umiały się popisać jakimkolwiek repertuarem to trzeba powtarzać te piosenki, wierszyki. To tak jak moja Panna. W pierwszym tygodniu była piosenka "maszerują przedszkolaki" a wczoraj "baloniku"Deco-Ania pisze:A dziś na przykład cały dzień śpiewa piosenkę
Duży krok na przód! Teraz już będzie tylko lepiej!Mirasek pisze:A i u nas dziś było bez łez.
zlustruję sobie w necie z ciekawościMirasek pisze: Miejskie nr 34
my mieszkamy koło szkoły muzycznej (jeszcze) a jeśli chodzi o przedszkole-nie jest to moje wymarzone. Ale kadra wydaje się fajna. Jest czysto i nawet przytulnie. Sama sala w której przebywa Maja robi wrażenie. Pozytywne oczywiścieDeco-Ania pisze:Na Zarzewskiej kiedyś mieszkał mój brat.
Blue pisze:Jak najbardziej 3 letnie dziecko jest w stanie zapamiętać piosenkę, jej fragment czy choćby wierszyk - tylko trzeba powtarzać Ja bym nawet powiedziała, że jeśli dziecko przez cały rok nie przyniosłoby żadnej piosenki czy wierszyka (jak Antoś), to że coś jest nie tak - oczywiście nie z dzieckiem ale z placówką/kadrą...A mówię tak dlatego, że moja znajoma ( zresztą z placu zabaw ), ma syna (dobrze mówiącego i z dobra pamięcią żeby nie było) którego posyła do innego przedszkola i właśnie tam praktycznie nie uczyli dzieci piosenek czy wierszyków w 3 latkach, "bo wie pani i tak zapominają".

A i tak niektóre trzylatki dopiero pod koniec roku zaczęły opowiadać rodzicom co robimy na zajęciach.
odpieluchowywania, odbutelkowania, odsmoczkowania, nauka samodzielności jeśli tych czynności nie wprowadziło się wcześniej bo wg mnie śmiesznie wygląda 2 latek znający literki czy cyferki a np.nie umiejący sam zjeść itp., ale ten angielski był m.in.w pakiecie już w czesnym, więc jakby gratis. Także punkt pierwszy to chcieć nauczyć dziecko, punkt dwa to umieć zachęcić dziecko np. w formie zabawy a trzeci punkt to utrwalać i powtarzać to czego się nauczyło. Wiek niekoniecznie ma tu znaczenie, zwłaszcza, że w wielu miejscach piszą, że właśnie malutkie dzieci maja najchłonniejszy umysł i najszybciej łapią nowe rzeczy.
uff a już się bałam że będzie gorzej.Generalnie bardzo duzo dzieci juz się rozłożyło. Co do wierszyków i piosenek, NAdia bardzo wiele wyniosła z przedszkola...nawet teraz recytuje wierszyki z dnia babci i dziadka czy mamy..z zakończenia roku. Podczas zabawy też śpiewa sobie piosenki których nauczyła się w przedszkolu. A przecież rozgadała się dopiero jak tam poszła... Dzisiaj 7-30 poganiała tatusia żeby się pospieszył, bo dzieci czekają i nie może się spóźnić
oby tak samo było zimą Blue pisze:Normalnie dziecka 2 letniego nie zapisałabym sama z siebie na angielski, zwłaszcza, że uważam, że w tym wieku są inne priorytety jak chociażby nauka polskiej mowyodpieluchowywania, odbutelkowania, odsmoczkowania, nauka samodzielności jeśli tych czynności nie wprowadziło się wcześniej bo wg mnie śmiesznie wygląda 2 latek znający literki czy cyferki a np.nie umiejący sam zjeść itp.,
Blue pisze:W zlobku na Pawiej byl chlopiec ktory umial liczyc (tak,poltoraroczne dziecko liczylo-serio) a babki sie z niego smialy ze taki madrala a zjesc sam nie umie

Też nie widzę problemu ze Twoja Hanka będzie uczęszczać na takie zajęcia, moja tez jak już pisałam w wieku 2 lat zaczęła. Bardziej mam na myśli pewne parcie rodziców, takie niezdrowe parcie.
dla mnie to jest wręcz chamskie. Gdybym dowiedziała się, że któraś z pań śmiała się z mojego syna, przysięgam, że byłby dym. One nie są od nabijania się z dzieci, tylko o ile dobrze myślę, od zupełnie innych rzeczy. Dla mnie postawa taka jest nie do przyjęciaBian pisze:Dla mnie takie podejście do dziecka jest nie fair.
Mój pierwszy post o tym, że młodsze dzieci czasem nie potrafią przekazać rodzicom wszystkiego, co działo się w przedszkolu, niósł za sobą przesłanie, żeby nie mówić od razu, że panie nie uczą, że nic nie robią. Sorry, ale nigdy w to nie uwierzę, że dziecko przez cały rok nie poznało żadnej piosenki. Nawet jeśli panie są wyjątkowo leniwe, to uczą dzieci chociażby piosenek do uroczystości (jasełka, Dzień Babci itp.).
Tylko część dzieci będzie nowa.czasem się mieszamalaJu pisze:Nie uważam, że dwujęzycznym "w głowie się miesza".
Dziewczynka Polka - w domu mówi się tylko po polsku, mieszka w Niemczech w przedszkolu - tylko po niemiecku, mieszka w ośrodku naukowym gdzie jest wiele narodowości a nieformalnym językiem obowiązującym angielski i w takim języku dogaduje się z rówieśnikami na podwórku - rzuciła babci tekst - Babcia maine Freundin Lisa give me lalka na urodziny
To było jakieś 1,5 roku temu. teraz ma 6 lat mówi bezbłędnie w 3 językach i już nie miesza
Jej siostra lat 3 mówi w 2 i ostatnio przyszła do domu - mysleli że sie wygłupia a ona rzucała słówkami po chińsku - bo ma na podwórku koleżankę Chinkę





Chociaż teraz znów się martwię, jak mu tam jest po tej przerwie, ale mam nadzieje, że będzie dobrze 

dziękuje że pytaszcaixa pisze:Patrycja11, no i jak mały?


Tylko pomyśle o 1 września, a już ogarnia mnie mega stres. Zo póki co bardzo się cieszy, że idzie do przedszkola i już nie może się doczekać aż będzie się ,,uczyć''
Mam nadzieję, że jej ta radość zostanie...ależ nawet nie będę zaprzeczaćDeco-Ania pisze:prawdopodobnie Wy bardziej to przeżyjecie niż Karolcia
Wiem, że początki mogą być dla Basi i Helenki ciężkie, że zaczną chorować, ale nadal widzę więcej plusów niż minusów. I myślę o tej nowej sytuacji z podekscytowaniem, a nie z lękiem 

I sentymentu, że Zochna już taka duża i wchodzi w etap ,,posiadania swojego świata'' ... Kurcze chyba pora zabrać się za rodzeństwo, żeby w przyszłym roku z kimś posiedzieć w domku 

Czyli sytuacja dokładnie taka sama jak u Antosia w przedszkolu.Bian pisze:No to ja już wiem, że wydział oświaty zlikwidował jedną z grup w przedszkolu, do którego miała iść Hania.
Podobno. Ale moje zdanie jest takie, że za dwa lata znów będzie podobna sytuacja jak do tej pory.caixa pisze:to jest właśnie następstwo posłania 6-o latków do szkół.
Wróć do Nauczyciel wychowania przedszkolnego
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość