Pozdrawiam i czekam na Wasze pytania










'Kurczak pisze:jest opcja taka, że może chodzić do przedszkola, ale nie na cały dzień, jak zwykle, tylko na parę godzin





Także moim zdaniem mały gest a bardzo miły 


. Oczywiście mąż dołożył jej do niego ale była strasznie dumna. Ja zresztą też , że tak chętnie wydała swoje oszczędności.
No i y nas był miesiąc szpitala przed, więc chcieliśmy spędzić trochę czasu razem 
Małgosia "kupiła" bratu latarkę, a on sam wybrał dla niej grzechotkę i zapłacił ze swoich oszczędności. Chciał jej kupić karuzelę, ale miałam ją dostać od koleżanek, więc nakierowaliśmy go na grzechotkę. Potem doczytał, że jest od 3 miesiąca, więc chciał jej zabrać i dać jak będzie miała 3 miesiące
Ona i tak buduje się powoli.malulu pisze:Bardziej zastanawiam się nad tym jak Kubuś zareaguje jak nagle mama zniknie z domu na kilka dni. Potem pojawi się z braciszkiem i co dalej? Obrazi się, przytuli? Dać mu jakąś zabawkę od braciszka?
A przed porodem był chyba większy stres jak Wojtek zareaguje na moją nieobecność niż na pojawienie się brata. Ostatnie ok. 2 m-ce przed rozwiązaniem stał się strasznym przylepcem w stosunku do mnie.kasieńka 85 pisze:Karolcia ten czas zniosła swietnke. Mimo że jest że mna związana
I znowu u nas podobniekasieńka 85 pisze:W czasie mojego pobytu w szpitalu byla pod opieka taty a gdy on przyjezdzal byla u dziadków. Co tu duzo pisac, byla w centrum zainteresowania. Ja bardziej za nia tesknilam niz ona za mna
Wróć do Nauczyciel wychowania przedszkolnego
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość