Trzymam za Was kciuki. Oby wszystko poszło gładko, bez płaczu i stresu (choć pewnie bez stresu w przypadku nowych przedszkolaków się nie da). Głowy do góry i czekam na Wasze relacje z tego pierwszego dnia 
Trzymam za Was kciuki. Oby wszystko poszło gładko, bez płaczu i stresu (choć pewnie bez stresu w przypadku nowych przedszkolaków się nie da). Głowy do góry i czekam na Wasze relacje z tego pierwszego dnia 
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Jak tylko drzwi się otworzyły to dosłownie wbiegła do środka i od razu popędziła do zabawek, nawet się nie obejrzała 
Na górę też wszedł bez problemu 


Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Drugiego dnia jak ręką odjął, był uśmiechnięty, chętnie się bawił. I tak już przez cały rok 
dla Gabrysia i dla Ciebie 
Najważniejsze, że przedszkole mu się podoba. A gorsze chwile może mieć każde dziecko.
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Filip wbiegł do sali jak tylko otworzyłam drzwi- nie pomachał nam nawet- nie miał czasu.
Fifi po przytuleniu do cioci pobiegł malować salę
a później pięknie zjadł obiad - zostawiając tylko surówkę z marchewki 

kakonka pisze:i za nami żłobkowy debiutFilip wbiegł do sali jak tylko otworzyłam drzwi- nie pomachał nam nawet- nie miał czasu.
Dziś za to pierwszy dzień w przedszkolu. Bez problemu, uśmiechnięta weszła i wyszła. Tylko trochę zawiedziona była, że nie spała tam.
(większość dzieci była dziś odbierana o 12, więc i my tak przyszliśmy)właśnie ja byłam rano w totalnym szoku, że odbyło się to u nas zupełnie bezproblemowo. A specjalnie zaplanowałam pobudkę z większym zapasem czasowym.AgaGrusiecka pisze:Po wakacjach trzeba wcześniej wstawać
To najlepszy przykład na to, że czasami to my bardziej się stresujemy. A także na to, że żłobek czy przedszkole są potrzebne naszym dzieciaczkom.kakonka pisze:Filip wbiegł do sali jak tylko otworzyłam drzwi- nie pomachał nam nawet- nie miał czasu.
W ubiegłym roku - jak Antos zaczynał przedszkole - też właśnie przez pierwszy tydzień planowałam go odbierać wcześniej. Ale już we wtorek sam zapytał czy następnego dnia może spać z innymi dziećmi. W środę rano tylko się upewniłam czy nadal chce i ... zapakowałam piżamkę.klarysa pisze:Tylko trochę zawiedziona była, że nie spała tam. (większość dzieci była dziś odbierana o 12, więc i my tak przyszliśmy)
przebrałam go i poszedł sam otwierając sobie drzwi.Deco-Ania pisze:DZIEŃ DRUGI
Chyba się normalnie fochnę! - nawet buziaka nie dostałam, tylko
o wiele mniej, chociaż wieczorem jeszcze beczałam. Cieszę się, że jemu się podoba, bo to chyba najważniejszeDeco-Ania pisze:A Ty jak dzisiaj? - mniej zestresowana niż wczoraj?

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013a nie da rady pogadać z dyrekcją, żeby go przenieść do innej grupy? - Dla mnie argument, że jest jedynym 4-latkiem w grupie jest bardzo rozsądny i wg mnie to błąd organizacyjny placówki.lmyszka pisze:Niby mieszana 3 i 4 latków, ale 4 lata ma tylko on
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013ale na lepsze prawdopodobnie.lmyszka pisze:czy to nie będzie kolejny szok dla niego, kolejna zmiana.
czyli jednak jak idziesz do domu, to Mai przechodzi. Może warto tego się trzymać, że przy Tobie tylko płacze, bo ciężko się rozstać, a jak wyjdziesz to zapomina i się bawi.. A co ty myślisz ?Mirasek pisze:Dziecko uśmiechnięte i zadowolone
i tu tylko o to się rozchodzi... Może jak by ktoś inny ja prowadzał to było by lepiej. Ale mąż na wyjeździe,babcia się do tego nie nadaje (będą płakać obie) a z dziadkiem nie wiem czy pójdzie... Przykry obowiązek należy do mnie.Patrycja11 pisze:Może warto tego się trzymać, że przy Tobie tylko płacze, bo ciężko się rozstać,
Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013Niekoniecznie. U nas jest taka sytuacja, że to ze mną Antoś spędza więcej czasu niż z tatą. A jednak znacznie trudniejszy były rozstania kiedy to właśnie tata odprowadzał.Mirasek pisze:Może jak by ktoś inny ja prowadzał to było by lepiej




o toto!! Myślę że dokładnie tak jest. Dziś od 6.30 było-nie zostawiaj mnie,błagam Cię. Proszę ja nie chcę isć. Wiec na spokojnie tłumacze-ze ją Kocham,że po nią wrócę po drugim śniadanku i zabawach na placu. I tak w kółko.Drogę całą płakała. W przedszkolu było duzo przytulania,zapewnień ze wrócę po nią i weszła na sale bez histerii. Na pewno powtórzy się to nie raz i nie dwa aleAgaGrusiecka pisze:Maja wyczuwa, że jest Ci ciężko i próbuje Cię złamać.
MUSZĘ!AgaGrusiecka pisze:Ale musisz być silna

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013

Ponieważ w tygodniu spędzają ze sobą raczej mało czasu, to Antoś stara się przedłużać każdą wspólną chwilę. Jak już udało nam się wyjść z domu, to wszystko OK. W przedszkolu biegiem do sali i z uśmiechem na ustach.
Dzieciaki uspokajają się zwykle po jakichś 5-10 minutach od wyjścia rodziców. Dlatego nie ma co przedłużać pożegnań. Wiem, że Wam serca pękają jak musicie zostawić dziecko w takim stanie. Ale uwierzcie mi, najlepiej krótkie pożegnanie, stanowcze i oddać nauczycielce. My mamy swoje sposoby
Zanim się obejrzysz a zacznie mówić, że chodzenie z mamą po ulicy to obciach
Pielęgnujemy, podcieramy pupki a potem taka ich wdzięczność Taaa.... Dziś byli w ogródku i tak wyglądała opowieść o tym:AgaGrusiecka pisze:Deco-Ania, Antek Ci po prostu dorasta
Wróć do Nauczyciel wychowania przedszkolnego
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości