Strona 1 z 1

Przedszkole a zmiana miasta

Post: 04 sie 2016, 8:50
autor: babenka
Przeprowadzamy się niedługo do Częstochowy.
Orientujecie się może jak wygląda w przypadku przenosin dostępność miejsc dla dziecka w przedszkolu?
W sensie - czy muszą mi je zapewnić, jeśli dziecko w Łodzi je dostało?

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 08 sie 2016, 18:24
autor: petis
Nie ma na to najmniejszych szans ;-) I co? Mieliby innemu dziecku w Czewie zabrać miejsce?
Raczej zostają ci tylko prywatne, o ile w ogóle będzie jakieś miejsce, bo w tym roku nawet w prywatnych jest z tym problem.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 09 sie 2016, 8:50
autor: babenka
Robiłam sobie takie nadzieje :(
Poważnie nawet w prywatnych nie będzie miejsca? Myślałam, że w takich zawsze się znajdą.
A konieczność zmiany miasta wyniknęła nieoczekiwanie.
Kompletnie się tego nie spodziewałam i taka sytuacja...

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 10 sie 2016, 19:29
autor: petis
Moja siostra mieszka w Czewie, jak chcesz to mogę popytać. Ale tak tak naprawdę jedyne sensowne co możesz zrobić to odpalić telefon i podzwonić po przedszkolach.
Ale oczywiście - prywatnych.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 10 sie 2016, 19:41
autor: szaraczarownica
Moim zdaniem to wszystko zależy od tego kiedy się przeprowadzacie. Wiele dzieci odpada jak zaczynają się pierwsze choroby i wtedy jest szansa na miejsce poza naborem.
A co do prywatnych, to one niestety muszą walczyć o dzieci, nawet w obecnej sytuacji, gdzie sporo dzieci się nie dostało do państwowych. W naszym by nie było problemu z przyjęciem i myślę, że mało które prywatne łódzkie przedszkole by odmówiło. No chyba, że to jakieś oblegane przedszkole Montessori albo jakieś inne wybitnie specjalistyczne.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 11 sie 2016, 8:57
autor: babenka
Hmmm... ale w sensie że jak? Rodzice rezygnują z miejsca w przedszkolu, bo dziecko zaczyna chorować? Nie ogarniam o czym mowa?

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 11 sie 2016, 9:01
autor: kari
babenka, bo tak jest, czasem niektórym bardziej się opłaca zatrudnić opiekunkę zostać z dzieckiem w domu niż non stop siedzieć na L4, no i czasami dzieciom/rodzicom dana placówka jednak nie odpowiada, nic w tym dziwnego

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 11 sie 2016, 12:41
autor: malaJu
babenka, potwierdzam, czasami tak się zdarza. W tych najlepszych placówkach b. rzadko niestety.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 11 sie 2016, 12:49
autor: szaraczarownica
A ja tak w ogóle przenoszę temat do odpowiedniego działu, bo o szkole nie ma tu ani słowa ;)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 11 sie 2016, 17:43
autor: ola
Szczerze czytając komentarze babenka, i petis, miałam wrażenie źe pisze to ta sama osoba :P i że zaraz posypie sie reklama :P

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 12 sie 2016, 7:12
autor: szaraczarownica
ola, może tak będzie. Ale z takim podejściem, to powinniśmy po prostu zablokować możliwość rejestracji nowych osób, bo każdy potencjalnie może tu wejść tylko po to, żeby coś zareklamować.
Trochę więcej pozytywnego nastawienia ;)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 12 sie 2016, 7:55
autor: lmyszka
Ja co prawda w tym samym miscie ale z racji przeprowadzki zminialam przedszmole i udalo sie.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 12 sie 2016, 8:47
autor: babenka
Nie pomyślałam o tym - ale faktycznie z tym L4 to macie rację.
ola - pewnie też bym tak pomyślała. Sądziłam, że już nie zacznie pisać żadna z osób siedzących na forum stale.
A swoich przedszkolach miałyście takie przypadki?

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 12 sie 2016, 9:17
autor: AgaGrusiecka
babenka, próbujcie :) szukajcie i w prywatnych i państwowych. Czasem faktycznie zdarza się, że ktoś wypisuje dziecko. Albo zdarza się "dobra dusza" wśród dyrektorów i nauczycieli, że przyjmą dziecko nadprogramowo (choć nie wiem czy nie zmieniły się przepisy i nadal można zwiększyć grupę. Miało być tak, że 25 to nieprzekraczalna liczba dzieci, ale za czasów kiedy pracowałam, można było za zgodą nauczyciela przyjąć do 27 dzieci). U mnie, jednym z najlepszych państwowych przedszkoli w Łodzi, zdarzyły się pojedyncze przypadki wypisania chorującego dziecka. Podzwońcie, popytajcie, przejdźcie się po tych najbliższych. Może coś się znajdzie :)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 16 sie 2016, 8:55
autor: babenka
Dzwoniłam do 8 publicznych. Nie ma szans ;-) W jednym przypadku Pani zapisała dane kontaktowe na wszelki wypadek.
W 3 prywatnych jestem na liście "zapasowej". W jednym klubiku mają miejsce, jest tanio jak na prywatne, ale jedzenie z cateringu i w dodatku nie mają nawet własnego podwórka. A to chyba jednak podstawy, co nie?

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 16 sie 2016, 9:09
autor: szaraczarownica
babenka, akurat catering to bardzo często spotykana rzecz, u nas w przedszkolu też nie ma własnej kuchni. Jedyne do czego bym się przyczepiła, to brak ogródka, ale to w końcu klub malucha, a nie przedszkole. A lepszy rydz, niż nic. Możecie posłać dziecko tam i czekać na miejsce w przedszkolu.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 16 sie 2016, 9:30
autor: MamaŻaby
szaraczarownica pisze:A lepszy rydz, niż nic. Możecie posłać dziecko tam i czekać na miejsce w przedszkolu.

Miałam to samo napisać. Lepiej posłać dziecko do takiej placówki i czekać gdzie indziej na miejsce. Wtedy nawet przy naborze dziecko startuje z lepszej pozycji bo już "uspołecznione" ;)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 17 sie 2016, 8:51
autor: babenka
Zrobiłam tak jak piszecie. Ten klubik to cyrk malucha. Jestem jeszcze na drugim miejscu listy rezerwowej w przedszkolu językowym o nazwie sowa i w sumie tam byłoby lepiej, bo mają normalne podwórko, ale na to już mam wpływu.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 18 sie 2016, 17:50
autor: petis
Dobrze zrobiłaś. Raczej marne szanse na zwolenienia miejsca - i tak sukces że jesteś tak wysoko na liście rezerwowej ;-)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 19 sie 2016, 8:53
autor: babenka
Ale spokojnie - w klubiku normalnie jest miejsce, więc akurat tutaj mam pewniaka.
Liczę tylko, że jeszcze w normalnym przedszkolu się coś zwolni.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 22 sie 2016, 17:40
autor: petis
W klubikach zazwyczaj jak jest ładna pogoda to chodzą na publiczne place zabaw. I tak kiedy zaczyna się szkoła/przedszkole, to w tych godzinach jest na nich pusto, więc aż takim problemem to chyba nie jest.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 23 sie 2016, 8:49
autor: babenka
Może na wiosnę to tak robią, ale nie wierzę, że jeszcze na jesieni pójdą w otwarty teren z dziećmi, które dopiero ogarniają. Nie wiadomo co się może dziać, dzieci są różne - przynajmniej tak to sobie wyobrażam. Dopiero na wiosnę te dzieci są już lepiej ustawione. Ale to tylko takie moje domysły.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 31 sie 2016, 8:53
autor: babenka
Hehe... udało się - właśnie dzwoniła Pani z przedszkola, zwolniło się miejsce i nasze dziecko będzie w normalnym przedszkolu.
Dzięki wszystkim za pomoc ;-)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 31 sie 2016, 9:00
autor: szaraczarownica
babenka, no i super :) Jeden kłopot z głowy przy przeprowadzce :)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 01 wrz 2016, 8:54
autor: babenka
Szczerze to nie spodziewałam się. Trochę więcej wyjdzie kosztowo, ale nie ma porównania to, z czego dziecko będzie mogło korzystać. Wasze dzieci chodzą do przedszkola językowego? W sumie robiłam to wszystko w takich emocjach, że się nawet nad tym nie zastanowiłam, ale chyba dobrze, że język od początku, co nie?

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 01 wrz 2016, 9:03
autor: ava
babenka, myślę, że dobrze, w końcu małe dzieci szybko chłoną nowe rzeczy, a nauka języka w tym wieku to raczej nauka przez zabawę. W naszym przedszkolu nie ma nawet angielskiego (chyba, że coś się zmieniło) i bardzo żałuję.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 01 wrz 2016, 9:20
autor: niesia2708
babenka, my mamy przedszkole językowe :) codziennie angielski a starsze grupy raz w tygodniu niemiecki.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 01 wrz 2016, 9:29
autor: 19anioleczek92
U nas jest raz w tygodniu angielski ale minął rok i Igor angielskiego więcej uczy się z piosenek niż z przedszkola :roll:

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 02 wrz 2016, 6:59
autor: caixa
19anioleczek92, tak się tylko wydaje. Mała w przedszkolu miała angielski raz w tygodniu. 15 minut? Myślałam, że nic nie wynosi. Jak poszła do szkoły to się okazało, że jest bardzo do przodu. Przynajmniej na początku.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 02 wrz 2016, 8:40
autor: malaJu
A ja jednak się zgodzę, że raz w tygodniu to fikcja, a nie nauka. Tak mi podpowiada doświadczenie, ale i wiedza poparta badaniami neurodydaktyków. Mózg nie ma szans się nauczyć przy takiej częstotliwości treningu. Tak jest w nauce ale i w sporcie.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 02 wrz 2016, 9:59
autor: Agata.
A mojemu jednak coś zostało z tych 15 minut raz w tygodniu. Czasem mnie zaskakuje jak idziemy i coś nagle wypali po angielsku, np. to jest tree. Zna też większość kolorów (czasem mu się mylą), nazw zwierząt (też ostatnio jedziemy autem, widzi konia i mówi "hor" - co mężowi od razu jednoznacznie się skojarzyło ;) ), liczenie do 10. itp. Czasem coś podśpiewuje po angielsku. Nawet to, że się z tym osłuchuje to już moim zdaniem coś. Wiadomo, że jak ktoś chce się faktycznie uczyć to to jest fikcja, ale takie małe dzieci to chyba mają się bawić, a nie uczyć. Teraz jako trzylatek ma mieć codziennie po 20 min, a w piątki dodatkowo 0,5h śpiewanie i zabawy po angielsku. Pewnie niedługo będzie lepiej nawijał niż ja ;)

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 02 wrz 2016, 19:18
autor: caixa
malaJu, ale jak się co roku powtarza kolory, owoce albo przedstawianie się no to 15 minut wystarczy =)))) .

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 08 wrz 2016, 8:57
autor: babenka
Zdania podzielone, ocenię sama za jakiś czas.
Większość dnia mają mieć w języku, tylko pewnie dopiero za jakiś czas.
Sama jestem ciekawa na co dokładnie to się przełoży.
W sumie po kilku latach dziecko powinno być teoretycznie mega przygotowane do szkoły - przynajmniej pod tym względem.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 09 wrz 2016, 21:12
autor: petis
Wiadomo, że jedno dziecko będzie radziło sobie lepiej, a inne gorzej, wszystko zależy od zdolności.
Jak dla mnie dziecko w podstawówce będzie miało po czymś takim znacznie łatwiej, bo będzie znało to, czego inni będą się uczyli przez kilka lat.
15 minut tygodniowo to mniej niż zero. Zabawa, a nie nauka.

Re: Przedszkole a zmiana miasta

Post: 13 wrz 2016, 8:41
autor: babenka
Hmm... też mi się tak wydaje, ale jak będzie ostatecznie, to się dopiero przekonamy. Jak na razie niczego złego się nie spodziewam, chętnie chodzi do przedszkola, panie mówią że normalnie wszystko je, więc jak na razie jesteśmy zadowoleni.