Strona 1 z 3

"Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami internetowymi

Post: 11 gru 2012, 22:40
autor: Audiolka
Dostałam informację że taki temat się przyda, także zakładam. Tutaj żalimy się na nieudolnych sprzedawców i wzajemnie doradzamy co zrobić, gdy jest problem z zakupem.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 11 gru 2012, 23:31
autor: Deco-Ania
ja chwilowo nie mam sił na ten temat pisać.

a ekspertem w temacie będzie zapewne Pepsi :-)

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 11 gru 2012, 23:34
autor: Fionka
Ja zaczynam się BARDZO denerwować. Pan nie podał numeru przesyłki, przestał odpowiadać na maile. Ani zabawki, ani pieniędzy :evil:

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 11 gru 2012, 23:35
autor: Pepsi
oj tam od razu ekspertem. Pepsi po prostu przerobiła wszystkie możliwe scenariusze związane z allegro :lol:

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 12 gru 2012, 7:55
autor: misia-misia
oj my też mieliśmy kilka takich allegrowych przypadków. Jak będę miała chwilę to opiszę.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 12 gru 2012, 11:45
autor: evelinka
Ja jak do tej pory nacięłam się tylko raz (tfu, tfu, tfu) i straciłam coś ok 30 zł. Kupiłam kartę pamięci do telefonu chyba 2gb, gość przysłał mi chyba 16 cz 64 mb. Po rozmowie tel doszliśmy do tego, że mam mu odesłać kartę (był piątek). Jako, że nie mogła się ruszyć z domu przez weekend, odesłałam w pon. Gość stwierdził, że oszukuję, że w tym czasie załatwiłam sobie od kogoś mniejszą kartę i w takim razie nie odda mi kasy, ani nie wyśle odpowiedniej karty. Tak na prawdę nie miałam ochoty szarpać się z nim wirtualnie o te 30 zł. Żałuję tylko, że zapomniałam później wystawić mu negatyw.

Teraz najpierw czytam wszystkie komentarze danego sprzedawcy, a potem decyduję, czy u niego kupować.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 12 gru 2012, 15:58
autor: Marcka
ja miałam jedną sytuację z kupującą. Miałam zaznaczone, że jest możliwy odbiór tylko osobisty. Po czym babka pyta czy mogę jej wysłac produkt, powiedziałam, że no okej, miała mi przelac pieniądze na konto i tak mijał tydzień, dwa, trzy no i nic cisza, dzwonie a ona, że zapomniała i przeleje jeszcze dziś czekam kolejne kilka dni i znów dzwonie- tym razem nie odbiera i pisze mi ze jest za granica i ona nie moze zrobic przelewu, ze jednak rezygnuje z produktu. Więc wyslalam maila do allegro o zwrot prowizji za sprzedaz a ona mi negatywa - że RAZEM ustalilysmy ze ona zrezygnuje a teraz ona dostanie ostrzezenie od allegro. Był spór ale skonczył się bez porozumienia bo owa kupujaca po krotkiej wymianie informacji i negocjacji- ze ona uniewazni komentarz a ja usune spór już się nie odezwała ... no cóż.

A poza tym staram się życ w zgodzie z kupującymi jak i sprzedającymi :D

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 12 gru 2012, 16:08
autor: Deco-Ania
Marcka pisze:A poza tym staram się żyć w zgodzie z kupującymi jak i sprzedającymi
no ja też.
tez mi się kiedyś zdarzyło, że dziewczyna "zapomniała" że wygrała aukcję. Ale wszystko skończyło się dobrze.
Innym razem - to ja miałam sytuację dziwną - na samym początku opcji "Płacę z allegro" moja wpłata gdzieś utknęła. Zdefiniowałam płatność, wysłałam info do sprzedającego i czekam. Po dwóch czy trzech dniach dostaje od sprzedającego maila, że nie dostał pieniędzy. ja duże oczy - ale o co chodzi. Sprzedający sam zwrócił mi uwagę na status transakcji, bo sam maił podobna sytuację.
od tej pory pilnuję dwóch maili od allegro: że wybrałam sposób zapłaty i że sprzedający ją otrzymał.

Z taka sytuacją jak teraz mam do czynienia pierwszy raz. A specjalnie sprawdziłam - jestem na allegro od lipca 2004.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 12 gru 2012, 16:18
autor: justine
No to ja jak na razie nie miałam (odpukać w niemalowane) żadnych problemów, a kupuję naprawdę duuuuużo, nie tylko na Allegro ale też bezpośrednio w sklepach internetowych - te sprawdzam zawsze na Ceneo, poza tym Ceneo też chroni kupującego jeśli znajdzie się produkt i sklep za pośrednictwem ich portalu. Ostatnio kupiłam tak telefon :)
Na Allegro miałam raz sytuację, że przysłali mi nie to co trzeba - zamawiałam lodówkę turystyczną i miała być z ładowarką samochodową i taką normalną do gniazdka a przysłali mi z samochodową tylko - zgłosiłam to i przyjechał kurier i ją zabrał :)
Ostatnio jak zamawiałam matę edukacyjną to okazało się, że firma kurierska zgubiła paczkę, sprzedający wysłał drugą matę a w tym czasie firma kurierska odnalazła paczkę i dostarczyli mi dwie maty :) Ponieważ jestem Zwykłym Bohaterem w kategorii 'uczciwość' to poinformowałam o tym sprzedawcę, który wysłał kuriera i jedną matę odebrał :)

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 13 gru 2012, 16:19
autor: tulipan87
Ja (odpukać) jeszcze się na allegro nie nacięłam. Raz zdarzyło mi się, że przysłano mi inny wzór wózka dla lalek niż zamówiłam, ale ten podobał mi się bardziej, więc nie robiłam afery.
Tyle, że ja jestem póki co allegrowiczem jednostronnym - tylko kupuję :)

A zapomniałabym...wczoraj zamówiłam przedmiot, zrobiłam przelew a dziś dostałam pozytywny komentarz od sprzedającego.
Myślałam, że to ja zawsze powinnam wystawić pierwsza..no cóż mam tylko nadzieję, że sprzedający nie zapomniał wysłać mi rękawic.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 13 gru 2012, 18:48
autor: martula_87
Ja też nie miałam nigdy kłopotów ale zawsze wybieram super sprzedawców lub takich którzy mają najwięcej pozytwynych komentarzy.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 16 gru 2012, 14:21
autor: Patrycja11
Ja miałam raz. Pomagała mi w walce Pepsi, ale i tak nic to nie dało.

Kupiłam, a raczej wylicytowałam dresik dla Gabrynia. Za śmieszne pieniądze, bodajże za 15 zł. W opisie aukcji nie było mowy że posiada 150 plam których nie da się sprać. Wyglądał tak jakby dziecko podczas jedzenia marchewki pluło prosto na bluzę. Napisałam grzecznie maila że chyba coś nie jest nie tak, bo otrzymałam brudny dres.
Pani odpisała, że ona tam żadnych okropnych plam nie widziała i koniec tematu. Nie chciała zwrócić pieniędzy ani za dres ani za przesyłki. Sprawa skończyła się na negatywie bo nie chciało mi się szarpać, ale zła byłam na fakt nie na stracone pieniądze. Wrzuciłam wredotę na czarną listę żeby przypadkiem znów na nią nie trafić. Czasami jak zerkam na jej login to widzę że nie tylko ja miałam ten problem :evil:

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 16 gru 2012, 19:06
autor: martitka
To może by stworzyć listę "super" sprzedawców?

Ja się nacięłam raz na sprzedającego, ale dawno temu i od razu miał zablokowane konto. Na kupujących też trafiłam 3, którzy najpierw kupili przez Kup teraz, a później zaczęli zadawać pytania o wylicytowane rzeczy... :roll:

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 16 gru 2012, 20:07
autor: Deco-Ania
martula_87 pisze:ale zawsze wybieram super sprzedawców
żaden argument. Mój sprzedawca w chwili kiedy składałam u niej zamówienie nie maiła ani jednego negatywa. A teraz ma ich prawie 80.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 16 gru 2012, 20:22
autor: Pepsi
Deco-Ania a jak tam Twoja sprawa?

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 16 gru 2012, 20:42
autor: Deco-Ania
Pepsi, nie pytaj.
Wisi w powietrzu.
W ubiegły poniedziałek byłam zdecydowana zgłosić na policję, ale z allegro poprosili mnie o jeszcze jedną próbę kontaktu ze sprzedającym i o ponowny kontakt z nimi jeśli nic się nie zadzieje w ciągu 5 dni.
Ponieważ sprawa nie jest nadal rozwiązana, mino zapewnień ze strony sprzedającego o zwrocie, wysłałam info do allegro (i sprzedającemu do wiadomości), że jutro składam doniesienie. Już mam dość czekania.
Skoro 30 dni będę czekać na pismo z Policji , doliczam jeszcze jakieś terminowe obsuwy, to najwyższy czas, żeby załapać się w terminie na POK.

BTW - ciuszki zamówienie z HALENS przyszły znacznie szybciej niż się spodziewałam. :-)

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 19 gru 2012, 11:31
autor: Deco-Ania
Właśnie wróciłam z policji. Doniesienie złożone.

Ponieważ jednak nie wierzę za bardzo we wszczęcie postępowania (zbyt mała kwota), to zrobiłam scan potwierdzenia przyjęcia zgłoszenia i wysłałam sprzedającemu.
Może to ją zmobilizuje do zwrotu kasy - o ile jeszcze cokolwiek ją do tego zmobilizuje.

A sprzedający ma już 90 negatywów i zablokowane przez allegro konto za rażące naruszenie regulaminu.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 19 gru 2012, 11:57
autor: Pepsi
Deco-Ania prawdopodobnie dostaniesz powiastkę o wszczęciu postępowania i to właściwie jest dla Ciebie najważniejsze, bo potrzebujesz numer sprawy. Potem najwyżej umorzą, ale to już nie twój problem ;;) Ty miałaś chyba 140 zł w ciuszkach jeśli się nie mylę. Ja dostałam wtedy z POK'u 100zł za karuzele. Wiesz, ze jeśli płaciłaś przez PayU to allegro zwraca Ci wszystko co wpłaciłaś łącznie z kosztami wysyłki???
Ja to myślę, że Ci ludzie zapłacili za te ciuszki tylko paczka ze Stanów gdzieś zaginęła i teraz mają jeden wielki problem :|

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 19 gru 2012, 12:43
autor: Deco-Ania
Pepsi pisze:Ty miałaś chyba 140 zł w ciuszkach
zgadza się
Pepsi pisze:Ja dostałam wtedy z POK'u 100zł za karuzele.
no to spoko, bo obawiałam się, że za małą kwotę mam nawet na wszczęcie postępowania.

Pepsi pisze:Wiesz, ze jeśli płaciłaś przez PayU to allegro zwraca Ci wszystko co wpłaciłaś łącznie z kosztami wysyłki???
Doczytałam.

Pepsi pisze:Ja to myślę, że Ci ludzie zapłacili za te ciuszki tylko paczka ze Stanów gdzieś zaginęła i teraz mają jeden wielki problem
Nie wydaje mi się, bo z komentarzy wynika, że w przypadku dużo późniejszych zamówień - które nie powinny być w jednym zamówieniu teoretycznie - też się kobieta nie wywiązuje.
No i niby dostałam od niej informację, że dwie z trzech rzeczy ma - miała je przysłać a za trzecią oddać kasę.

No zobaczymy jak to dalej będzie. Biorąc pod uwagę 30 dni oczekiwania na pismo, to mam jeszcze dwa tygodnie "zapasu" - mam nadzieję, że zdążę.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 14 sty 2013, 16:32
autor: Deco-Ania
po tym jak złożyłam doniesienie na policję, sprzedający po kilki dniach odesłał mi cała wpłaconą kwotę. Walczyłam prawie 3 miesiące. Mi się udało odzyskać kasę, nie wiem jak innym.

a że ja wredna być potrafię jak mnie ktoś zdenerwuje, to skargi nie wycofałam.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 14 sty 2013, 21:36
autor: Pepsi
Deco-Ania a złożyłaś do POK-u? bo wtedy musisz ich poinformować o zwrocie.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 15 sty 2013, 9:36
autor: Deco-Ania
Pepsi, nie, bo nie dostałam jeszcze info z Policji.
Kopię złożenia doniesienia wysłałam jej scanem - i to odniosło skutek. Więc obejdzie się bez POK-u.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 17 sty 2013, 9:21
autor: Blue
tez przerabialam najrozmaitsze scenariusze.
Ze strony Sprzedajacych w 1 przypadku brak wysylki towaru po zaplacie,zdarzaly sie rzeczy niewarte zakupu i niezgodne z opisem na aukcji,opozniajaca sie wysylka,nie taki towar jak zamawiany itp.
Ze strony Kupujacych od zapominania o wygranej aukcji,zaplacie po 2 tygodniach,problemami z przelewami ktore byly zrobione a jakos nie dotarly,wycofywania sie z aukcji z grozeniem,w 1 przypadku nieodebranie wysylki za pobraniem-dlatego juz nie wysylam za pobraniem oraz rozne hece z odbiorami osobistymi-dlatego tez mi to nie odpowiada.Od przychodzenia po towar w caly swiat (6 rano,po 22) bez uprzedzenia,po zwrot rzeczy po 5 min w 1 przypadku,po pytanie 1 pana w stylu czy pani jest sama w domu (teraz juz sie boje otwierac komukolwiek obcemu drzwi jak jestem sama w domu) no i niezapomne 1 pani "gaduly".Ja w ciazy lezacej nie moglam sie baby z domu pozbyc.Mowie do niej z przepraszam ale musze isc sie polozyc (juz dokonalysmy transakcji) a ta nawija o swoich dzieciach i przestan nie moze.Ja znow ze musimy ju konczyc lapiac sie teatralnie za brzuch a ta ze ciaza to nie choroba,co ja z siebie robie francuskiego pieska i obrazona ze ja wyprosilam wyszla.Nudzilo sie babie pogadac sobie chciala a ja naprawde musialam lezec bo mialam krotka szyjke.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 21 lut 2013, 15:45
autor: Patrycja11
Ja dzisiaj stoczyłam bój z babką która mnie próbowała oszukać.
Kupiłam Gabryniowi pajacyki do spania. Nie istotne co.
Kobita za przesyłkę w opisie aukcji podała 7,30 zł. Domyślam się, ze wliczając w to opakowanie.
Pomyślałam na początku, ze tanio (odkąd Poczta Polska podniosła ceny) to za polecony priorytet płacę mniej więcej 8-9 zł z opakowaniem)
Dostaje dzisiaj przesyłkę w jakimś dziwnym kartonie, otwieram okazuje się, ze karton po mleku Bebiko tylko odwrócony w drugą stronę.
Prosiłam o priorytet, wysłane ekonomicznym :shock:
Na stronie "O mnie" napisane, ze w koszt przesyłki wliczona jest koperta bąbelkowa.
Piszę do babeczki, ze chyba coś nie halo, bo troszkę mnie oszukała.
I zaznaczam od razu, że nie chodzi mi o kwotę. Chodzi o zasadę.

A ona na mnie wyjeżdża, że ona dopłacała nie będzie, że co złego jest w kartonie po mleku, że w ogóle nie rozumie mojego zażenowania i tonu :shock: :shock: :shock: takie miałam gałki oczne.
Ku...wa sama sprzedaje na allegro, czasami zdarza się że nie jestem w stanie ocenić "na oko" wagi towaru i dopłacam do przesyłki, ale jeszcze nigdy nie zrobiłam tak, że wysłałam ekonomicznym, bo priorytet wyszedł mi za drogo,a ktoś mi zapłacił mniej, więc teraz zrobię po swojemu.

I jeszcze babka próbuje wpędzić mnie w poczucie winy.

Chodzi do diabła o uczciwość :!:

Jak kiedyś sprzedałam gondolę Quinny na allegro i wzięłam od kolesia 40 zł za kuriera a zapłaciłam 22 zł, to natychmiast zadzwoniłam do niego, żeby mailem wysłał mi numer konta bankowego,żebym przelała mu nadwyżkę.

Przecież wystarczy czasami przyznać się do błędu i powiedzieć przepraszam, bo to nic nie kosztuje.

Wkurzają mnie ci którzy zarabiają na przesyłkach. Aukcję wystawiają za grosze a nadrabiają sobie za przesyłki.
Wkurzyłam się i tyle.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 21 lut 2013, 15:51
autor: kari
Patrycja11, wcale Ci się nie dziwię, że się wkurzyłaś
ja kupuję rzadko, a jak już to jakieś małe rzeczy, ale jak szukam opinii o sprzedających to mam wrażenie, że ludziom na Allegro rozum i dobre wychowanie odbiera, a już komentarze przy wystawieniu negatywa to dla mnie porażka, czy nie można kulturalnie napisać, ze coś jest nie tak tylko obrzucać się błotem? Internet nie jest anonimowy jak się ludziom wydaje, szkoda słów

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 21 lut 2013, 16:51
autor: Pepsi
Patrycja11 Ty o bąbelki a ja ostatnio zapłaciła za wysyłkę listem 12 złoty a dostałam inpostem gdzie znaczki było za 3zł :shock: . Najlepsze, bo zależało mi na czasie a koleś sobie w kulki leciał bo miał w szablonie wysyłkę w ciągu 2 dni a tu 5 minęło a on do mnie piszę że już spakował i zaraz wyśle :evil: a potem dostałam maila, żebym najlepiej sobie pojechała do placówki inpostu i odebrała osobiście =))))
Co do kosztów. Hmmm czasem trafię, czasem dopłacam, czasem mam nadwyżkę. Nie da się nigdy wyliczyć co do grosza, a jak ktoś sprzedaje dużo/hurtowo itd. to jakby miał dokładać za każdym razem to by mu się trochę nie opłacało :p Ja na stronie mam napisane, że pakuję w szary papier a jak ktos ma życzenie bąbelków to niech dopłaci. W sumie to i tak wychodzi na to, że koszty pakowania ponoszę ja :roll: Tylko jeśli ktoś ma nadwyżkę 1czy 2 zł to z Bogiem sprawa ale jak mają np. list polecony 15,50 :shock: bo takie też znalazłam.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 21 lut 2013, 17:05
autor: Patrycja11
Pepsi wiem rozumiem, tylko najbardziej wkurzyło mnie to, że kurczę babka jeszcze ma pretensje do mnie, że ona mnie oszukała.
No gdyby to było w zwykłej nawet kopercie, ale nie w kartonie po mleku, no halo.
Ja wiem, że nie da się wyliczyć dokładnie jaka będzie kwota, bo dotychczas na poczcie też liczyli w cały świat.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 21 lut 2013, 17:15
autor: Pepsi
Patrycja11 pisze:dotychczas na poczcie też liczyli w cały świat.

To jest najlepsze. Kiedyś wysyłałam dwa takie same przedmioty, oba spakowane w takie same koperty a zapłaciłam dwie rożne kwoty 8-)

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 20:31
autor: grafitowa
Dziewczyny, potrzebuję porady, bo mam mały problem. Sprzedałam na allegro w licytacji torebkę za 52,50 zł. Kobieta, która ją kupiła, stwierdziła, że ją oszukałam.

Powiem szczerze, że dawno tej torebki nie używałam, ale nie przypominam sobie, żebym miała jakiś problem z tym zapięciem; kurczę, nie wiem, może coś się w trakcie zepsuło, a ja tego nie zauważyłam, w każdym razie napisałam jej, że jeśli jest niezadowolona z torebki, to może ją zwrócić i wspomniałam jeszcze, że nie zamierzałam jej oszukać, poza tym mam same pozytywne komentarze, więc widać, że wcześniej nie miałam tego typu problemów. Z kolei ona napisała do mnie kolejnego maila.

Ja jej nic nie odpisałam, bo sama nie wiedziałam, co zrobić, w każdym razie czekałam za zwrot torebki, z kolei ona dziś do mnie znów napisała:

Problem mam taki, czy naprawdę powinnam zwrócić jej oprócz kwoty, jaką zapłaciła za torebkę, także za przesyłkę w dwie strony? Sama nie wiem, jak powinnam się zachować, na pewno nie chciałam jej oszukać, a ona już w pierwszym mailu nazwała mnie oszustką; widzę, że jest niesympatyczna i podejrzewam, że negatywa i tak dostanę bez względu na to, czy oddam jej także za przesyłkę czy nie. A jeśli napiszę, że mogę jej zwrócić pieniądze za samą torebkę, to co mi grozi z jej strony? Zwróci się do allegro i co dalej? Nie chcę mieć kłopotów, bo ja nie z tych ludzi jestem, ale wkurzyła mnie przyznam szczerze.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 20:42
autor: Pepsi
grafitowa jeśli nie pamiętasz czy zapięcie działa czy nie to zaproponuj odesłanie torebki w ramach reklamacji. Wtedy kupujący wysyła Ci towar, Ty rozpatrujesz i sprawdzasz czy faktycznie zapięcie jej popsute czy to może wymysł tej pani bo coś jej się nie spodobało i chce z Ciebie zrobić hmmm kolokwialnie mówiąc jelenia i naciągnąć na zwrot kosztów wysyłki.
Jeśli okaże się, że faktycznie zapięcie jest wadliwe to wówczas niestety musisz jej zwrócić całość kosztów - koszt przedmiotu + koszt wysyłki w obie strony. Jeśli zapięcie okaże się dobre to wtedy zwracasz jej tylko koszty zakupu przedmiot.

Napisz do niej maila, niech Ci odeśle w ramach reklamacji i jak odbierzesz towar to oddasz jej pieniądze, bo taka jest procedura reklamacyjna allegro. Od siebie podpowiem Ci tylko jedno - nie bądź zbyt wylewa w mailu bo jak pani wyczuje pismo nosem i zapięcie jednak jest sprawne to Ci je odeśle już popsute. tak tak takie egzemplarze też są :twisted:

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 21:33
autor: grafitowa
Pepsi, dzięki :) Skoro piszesz, że taka jest procedura, to tak zrobię :)

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 21:36
autor: Pepsi
grafitowa pisze:że taka jest procedura

Dla przedsiębiorców ;;) ale ta pani tego wiedzieć nie musi :p
Zresztą tak naprawdę Ty nie wiesz czy faktycznie zamek jest popsuty. Jak jej zwrócisz teraz całość to potem figa z makiem.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 21:38
autor: grafitowa
Pepsi pisze:
grafitowa pisze:że taka jest procedura

dla przedsiębiorców ;;) ale ta pani tego wiedzieć nie musi :p


Ano właśnie, a z prywatnymi osobami jak to jest? Ja nawet żadnego regulaminu na mojej stronie nie mam, a może powinnam zrobić po tej sytuacji...

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 21:40
autor: Pepsi
grafitowa pisze:z prywatnymi osobami jak to jest

w sumie to nie wiem ale z tego co widzę to te zasady jako niepisane dotyczą wszystkich na all.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 03 mar 2013, 23:27
autor: Pepsi
Ha! znalazłam. Męczyło mnie to trochę ;;) Nie jesteś przedsiębiorcą i przepisy o sprzedaży konsumenckiej Cie nie dotyczą ale zawarta została umowa kupna - sprzedaży i obowiązują Cie przepisy kodeksu cywilnego, a w tym przypadku rękojmi za wady.

Art. 560. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.

§ 2. Jeżeli kupujący odstępuje od umowy z powodu wady rzeczy sprzedanej, strony powinny sobie nawzajem zwrócić otrzymane świadczenia według przepisów o odstąpieniu od umowy wzajemnej.

§ 3. Jeżeli kupujący żąda obniżenia ceny z powodu wady rzeczy sprzedanej, obniżenie powinno nastąpić w takim stosunku, w jakim wartość rzeczy wolnej od wad pozostaje do jej wartości obliczonej z uwzględnieniem istniejących wad.

§ 4. Jeżeli sprzedawca dokonał wymiany, powinien pokryć także związane z tym koszty, jakie poniósł kupujący.

(http://www.kodeks-cywilny.pl/)

Reasumując, kupujący może odstąpić od umowy z powodu wad rzeczy i ma prawo domagać się zwrotu pieniędzy za przedmiot i kosztów wysyłki w obie strony.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 04 mar 2013, 20:14
autor: grafitowa
Dzięki Pepsi :)

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 04 mar 2013, 20:27
autor: Pepsi
grafitowa to chyba jest typ Pani która szuka problemów tam gdzie ich nie ma. Coś mi się wydaje, że jej się po prostu zakup nie spodobał i szuka sposobu na zwrot bez ponoszenia kosztów. A to wymiar nie taki, a to centymetr ma inny, a to zamek nie działa..... zaraz Ci napisze, że zauważyła plamkę o której nie ma mowy w opisie, że nitka wyszła itd.

Napisz tej Pani ładnego, grzecznego maila, że po prostu taka jest procedura reklamacyjna. Jak w sklepie - masz 14 dni na rozpatrzenie i poinformowanie jej, więc bez problemu może wysłać Ci jutro paczkę. A nie odpisałaś, bo

grafitowa pisze:myślałam, że ona odeśle mi tę torebkę w zeszłym tygodniu, dlatego nawet nie pomyślałam, żeby jej wtedy odpisywać.

Choć w takim przypadku też bym czekała na info ze strony sprzedającego.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 04 mar 2013, 22:08
autor: caixa
grafitowa, no powiem ci, że wcale się nie dziwię, że się martwisz bo ja z tych co pewnie tak samo bym zareagowała. Ale z tego co piszesz mam podobne odczucia co Pepsi czyli, że
Pepsi pisze:jej się po prostu zakup nie spodobał i szuka sposobu na zwrot bez ponoszenia kosztów
.

Myślę sobie, że napisz co sugeruje Pepsi i olej sprawę. I tak dostaniesz negatywa. Po prostu nie przejmuj się. Ja też mam jednego za to, że ośmieliłam się sprzedawcy wystawić NEUTRALNY komentarz... :roll:

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 04 mar 2013, 22:22
autor: Pepsi
caixa pisze:I tak dostaniesz negatywa.

pierwszy najgorszy ;;) ja mam 3 :p jednego za to, że pani sprzedała komuś przedmiot który ja kupiła, drugiego za to, że dostałam torebkę w kolorze złotym a miał być czekoladowy brąz i wg tej Pani to był :-s a trzeci to trochę moja wina, bo nie zauważyłam wady ale kobita zamiast napisać po ludzku od razu strzeliła nega.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 04 mar 2013, 22:26
autor: Deco-Ania
grafitowa, jeden negatyw nie straszny.
Przynajmniej ja patrzę na nie w odniesieniu do wszystkich transakcji. Gdy ktoś sprzedaje, zdarzy się, że w końcu trafi się na niezadowolonego klienta.

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 05 mar 2013, 10:16
autor: grafitowa
Dzięki dziewczyny :)
Już się tą kobietą nie przejmuję, ale i tak jestem na nią wk******a :x A na dodatek w Kazimierzu nie mogę wysyłać maili.

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 10:27
autor: martula_87
Bo otrzymałam pomylone zamówienie z allegro i będę musiała wszytko odsyłac.

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 10:31
autor: Patrycja11
martula_87, :roll:
ja nie otrzymałam w ogóle adidasów za które zapłaciłam sporo kasy.
Kobita milczy, choć loguje się na allegro.
Wysłałam maila do allegro, założę spór i chyba pozostanie mi zgłoszenie na policję.

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 10:46
autor: klarysa
martula_87 pisze:Bo otrzymałam pomylone zamówienie z allegro i będę musiała wszytko odsyłac.

Dobrze, że możesz odesłać. Pani, z którą obecnie się kłócę w sprawie przedmiotu niezgodnego z opisem na aukcji, twierdzi, że to nie jej wina, bo... ona taki dostała od dostawcy. Na nic moje tłumaczenia, że ja zakupy zrobiłam u niej, a nie u dostawcy, więc to ona jest odpowiedzialna za transakcję. Chyba wystawię jej negatywa, bo nie chce mi się już jej tłumaczyć, na czym polega handel.

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 11:10
autor: martula_87
Coraz bardziej jestem zniechęcona do allegro długi czas było oki a teraz same katastrofy.
Ostatni dotałam nową bluzkę która wyglądała jak wyjedzona przez mole cała w dziurkach.
Teraz kompletnie pomylone zamówienie i do tego groszowe więc jak myślę że będzie trzeba z 1h na poczcie spędzic to coś mnie trafia.
I zawsze sprawdzam sprzedawców same pozytywne komentarze a i tak problemów nie da się uniknąc.

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 11:25
autor: Pepsi
Patrycja11 u kogo kupowałaś?

martula_87 pisze:I zawsze sprawdzam sprzedawców same pozytywne komentarze a i tak problemów nie da się uniknąc.


To o niczym nie świadczy. Często Ci z samymi pozytywami są gorsi od tych co mają negi i neutrale ;;)

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 12:08
autor: Patrycja11
Pepsi pisze:Patrycja11 u kogo kupowałaś?
od takiej prywatnej kobity. Nie chce mi się nawet mówić.
Utopiłam pieniądze, czekam na odpowiedź z allegro, bo chce założyć spór, żeby zwróciła mi pieniądze.
Ja przysięgam, że ostatnio przyciągam samych kretynów.
Moja siostra się śmieje, że mam szczęście do takich ludzi :evil:
Napiszę jej dzisiaj, ze czekam do poniedziałku, później zaczynam działać. Kupiłam 1.03.

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 13:45
autor: Pepsi
Pytam bo ja kupiłam od "zerówki" i ciekawa byłam czy to przypadkiem nie ona bo z takimi to rożnie bywa.
Patrycja11 czekasz na odp z allegro?
Ja Ci powiem co Ci napiszą:
Witam.
Dziękuję Pani za kontakt. Zawarli Państwo umowę. W przypadku złamania jej warunków strona poszkodowana ma możliwość rozstrzygnięcia spornej kwestii na drodze prawnej. Serwis Allegro nie będąc stroną transakcji nie może podjąć tej sprawie interwencji.
Z poważaniem
blablabla

:ymdevil:

Re: No i się wkurzyłam

Post: 14 mar 2013, 13:53
autor: Patrycja11
Pepsi, co mam zrobić?
Spór?
A później jak to leci dalej?
Możesz napisać mi na PW

Re: "Alle drogo" czyli gdy mamy problem z zakupami interneto

Post: 14 mar 2013, 14:10
autor: Patrycja11
No to Pepsi co mam zrobić? ;)