semper pisze:obawiam się samej podróży z Łodzi do Krakowa i zmiany otoczenia
martula_87 pisze:Do Krakowa nie jest tak daleko dobra droga więc powinniście szybko przejechac

szaraczarownica pisze:Trochę długo jak na podróż tak małego dziecka w takiej pozycji.
martula_87 pisze:semper, musisz może teraz ocenic czy Eryk lubi podróżowanie autem

). Jechać bym chciała, ale boję się, że mój (chyba) kolkowy i jeszcze nieprzewidywalny synuś da nam wszystkim popalić, a jak on będzie płakać, ja będę płakać razem z nim i impreza będzie średnia... No i czy te 4 tyg to nie za mało? Cały czas się zastanawiam...semper pisze:No i czy te 4 tyg to nie za mało? Cały czas się zastanawiam...
Nie da się ukryć, że to jeszcze maleństwo, ale z drugiej strony nie jedziecie do obcych ludzi. Powodzenia w podejmowaniu decyzji 
grafitowa pisze:Tu naprawdę trzeba indywidualnie podejść; wziąć pod uwagę kondycję i stan dziecka, ciężko doradzać.





grafitowa pisze:Tu naprawdę trzeba indywidualnie podejść; wziąć pod uwagę kondycję i stan dziecka, ciężko doradzać.
monika pisze:nie przeszkadzał mu ciągle gaz i hamulec a nogę mam ciężką![]()
Jeździć uwielbiam, więc mały mógłby to po mnie odziedziczyć, a i w ciąży sporo jeździłam faktycznie, ale tylko do 7 miesiąca, bo potem lekarz odradził... monika pisze:Ja bardziej bałabym się tam w skupisku osób jakiś chorób niż samej podróży.
Odporności dzidzia jeszcze nie ma i dla mnie to raczej byłoby przeszkodą niż odległość.
A ostateczną decyzję i tak podpowie mi intuicja, mam nadzieję...


Myski pisze:Dziewczyny, a co doradziłybyście w kwestii podróży z 4,5 miesięcznym dzieckiem, ale nie samochodem lecz PKS-em? Podróż może trwać ok.5h. I biję się z myślami - jechać, czy nie jechać...





2,5h lotu samolotem plus niecale 3h jazdy autem
zniosla dzielnie o wiele lepiej niz ja :/ w samolocie byla na raczkach taty i smacznie spala
butla na start i ladowanie, bo glodomora sie obudzila
w aucie takze spala
byla juz noc wie calosc zaliczylismy jednym ciagiem, bez przerw.
im wiecej tym lepiej
najdluzsza nasza podroz z Aberdeen do Stargardu Szczecinskiego przez tunel. Prawie 27h i dzieki, ze mamy tam rodzine, bo my nie dalibysmy rady do Lodzi, a corka dopiero kolo Berlina zazela marudzic, bo w korku stalismy :/ Gaja miala wtedy 3 latka
ale ona zaprawiona w podrozach tych malych u tych duzych
a samolot uwielbia i jak nam raz uciekl to byla dla niej najwieksza tragedia, wieksza niz to ze babci nie zobaczy
Z tym, że moje dziecko od początku bardzo lubi jeździć autem. I była do tego przyzwyczajana. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że drugie dziecko pójdzie w ślady siostry Natomiast na to bym się nie zdecydowała. Nawet terazMyski pisze:Dziewczyny, a co doradziłybyście w kwestii podróży z 4,5 miesięcznym dzieckiem, ale nie samochodem lecz PKS-em? Podróż może trwać ok.5h.
brata.kasieńka 85 pisze:Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że drugie dziecko pójdzie w ślady
Myślę, że gdyby coś Karolci nie odpowiadało to sygnalizowałaby to,ot choćby płaczem. Zresztą, tak jak napisałam przerwę mieliśmy i wtedy została oporządzona i nakarmionaKarola5 pisze: ja bym nie wytrzymała tyle czasu bez jedzenia, picia czy "rozprostowania kości", a co dopiero taki maluszek....


),starsza 5 mies,ale bliżej,a nad morze później trochę.
2017
2021Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości