No i byliśmy w Muzeum Kinematografii z naszą córką. Niestety, pomimo miłego powitania, starań obsługi (dostarczenie dla dzieci klocków, kredek itp.), cały wypad był niezbyt udany. Może to niezbyt fajny wiek (2 lata i 3 miesiące) na takie atrakcje dla dziecka, bo nasza córka nie chciała zająć się przygotowanymi zabawkami, chciała natomiast biegać po podeście, zwracać na siebie uwagę i robić ogólnie zamieszanie i hałas.
Ja myślę, że to może fajna inicjatywa dla rodziców z dziećmi w wieku 0-6 miesięcy max, ewentualnie później już, gdy dziecko zaczyna rozumieć, po co przychodzi się do kina. Po kilkunastu minutach stwierdziliśmy, że nie potrafimy poskromić naszej gwiazdy, a jako że większość widzów stanowiły osoby starsze, a rodziców z dziećmi było niewielu, czuliśmy się źle, zakłócając ludziom odbiór filmu i postanowiliśmy opuścić salę
Tym bardziej na temat filmu nie mam zdania, gdyż po prostu nie miałam możliwości obejrzenia.
Dziękuję jednak za wejściówkę; łudziłam się, że nasze dziecko da nam obejrzeć ten film, ale niestety...