Strona 1 z 1

Śmieciowe jedzenie

Post: 27 gru 2012, 20:46
autor: Pepsi
Pozwalacie dzieciom jest fast-foody?
Wczoraj na TLC obejrzałam program "Matki wariatki. Śmieciowe jedzenie" i mi szczęka opadła. Matka czwórki dzieci cały jadłospis dziciaków układa ....w McDonald's :? dzieci jedzą śniadanie w McDonald's, obiad w McDonald's i kolację w McDonald's. Do tego nie mają systematycznych posiłków tylko jedzą kiedy są głodne. Mama wtedy pakuje wszystkich na spacer i idą do McDonald's :| Wszystko fajnie ładnie tyle tylko, że najmniejsze dziecko miało 17 m-cy a najstarsze 4 lata.

Ja sama od czasu do czasu lubię zjeść cheeseburgera w McDonald's. Moje dziecko na chwile obecną nie jest zainteresowane. jedynie shake'a mi podkrada :p

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 27 gru 2012, 20:48
autor: Audiolka
Wojtek pierwszy raz jadł cokolwiek z Maca jakieś pół roku temu.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 27 gru 2012, 21:09
autor: lmyszka
My z młodym byliśmy pare razy w Macu ale on jadł tylko frytki nic innego na szczęście go nie interesuje :mrgreen:
A ja lubię czasem cheeseburgera wszamać :lol:

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 27 gru 2012, 21:26
autor: malaJu
Ja nie pozwalam, bo wiadomo - skaza plus alergie. Mam kłopot z głowy ;) A co do takich mamuś to naoglądałam się w Irlandii. Tam normą jest lunch w stylu kawał smazonego kurczaka plus grube frytki. I wszyscy to jedzą bez względu na wiek. No to i jadły dzieci. Ogólnie piękne rodzinki - ojciec w pracy, matka z trójką dzieciaków w fastfoodzie, nieuczesana, gruba, zaniedbana, w podartych i brudnych dresach i rozwalonych japonkach. Dzieci rozwrzeszczane, niedomyte i rzucające żarciem po restauracji. Miodzio.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 gru 2012, 14:29
autor: Patrycja11
Moje dziecko je z Maca loda i wafelka ;)

Nic więcej. My sami bardzo rzadko jadamy cokolwiek prócz lodów z Maca, więc jakoś specjalnego problemu nie mam. Myślę, że jak będzie starszy i raz na jakiś czas podczas zakupów w GŁ czy Manu zje, to nic wielkiego się nie stanie. Ni uważam natomiast żeby było to dobre jedzenie na co dzień, jak to napisała malaJu, odbywa się w Irlandii.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 gru 2012, 14:40
autor: justine
Nie zamierzam Maciusia zabierać do takich miejsc, bo sama w nich nie bywam. Nie rozumiem też podejścia rodziców, którzy uczą dzieci (pewnie nieświadomie), że pójście do McDonalda to jest coś superfajnego - 'jak będziesz grzeczny to pójdziemy do McDonalda', że to niby ma być jakaś nagroda???? I zabierają takiego dzieciaka w niedzielę do centrum handlowego i idą na syfiasty obiad w McDonaldzie albo w innym KFC. Fuj!!! Nie popieram, nie toleruję i nie rozumiem.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 gru 2012, 15:05
autor: kochecka
Maksio był z nami chyba dwa razy w Mc'u ale nie interesowało go to jedzonko w ogóle. Ode mnie napił się soku pomarańczowego i to wszystko.
Sami też nie jemy raczej fast-foodów. Jak dwa razy do roku nam się zdarzy to i tak dużo.
Natomiast będąc w UK napatrzyłam się na masy dzieciarni w Mc'u i to nie koniecznie przychodzące tam same z siebie. To były całe wycieczki rodzinne i również małe dzieciaczki wcinające frytki z majonezem lub ketchupem. Zawsze mnie to oburzało jak można takie małe dziecko uczyć od najmlodszych lat takich nawyków żywieniowych.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 gru 2012, 15:13
autor: martula_87
justine pisze:że pójście do McDonalda to jest coś superfajnego - 'jak będziesz grzeczny to pójdziemy do McDonalda', że to niby ma być jakaś nagroda???? I

Dokładnie tak było z moim rodzicami ponieważ dopiero to się pojawiało w Łodzi była to dla mnie i dla brata taka nagroda ale nigdy nie było to w formie obiadu.No i nawet miałam wycieczkę ze szkoły do McDonaldsa.
Sama lubie czasami coś tam zjeśc więc podejrzewam że moje dziecko też kiedyś tego spróbuje.Ale żywienie ciągłe dzieci w takich miejscach nie popieram.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 29 gru 2012, 13:27
autor: Bian
Ja z McDonalda to tylko lody, a że lody można kupić w wielu miejscach, więc pewnie nie będę Hani do Maka czy KFC zabierała. Poza tym u mnie podobnie jak u Ju
malaJu pisze: skaza plus alergie. Mam kłopot z głowy


Pizza to może nie do końca śmieciówka, ale ostatnio w DaGrasso Hancia dostała od nas kawałeczek ciasta z brzegu bez żadnych dodatków, sosów etc., a przy stoliku za nami siedziała kobieta z córką 7-miesięczną i dawała dziecku normalnie pizzę z dodatkami i sosami :shock:

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 29 gru 2012, 13:55
autor: Patrycja11
Bian pisze:a przy stoliku za nami siedziała kobieta z córką 7-miesięczną i dawała dziecku normalnie pizzę z dodatkami i sosami
OMG :!:
Gabrysiek (jak jemy w domu) też dostaje czasami do pojedzenia brzeg pizzy ale nic więcej. Zresztą on z tych wybredniaków więc by zapewne mu nie smakowało :D

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 29 gru 2012, 15:09
autor: klarysa
Ale przecież pizza nie różni się praktycznie składem od kanapki z serem i keczupem.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 29 gru 2012, 15:46
autor: malaJu
U nas Ulka z wielkim zapałem zjada prawie wszystkie brzegi od pizzy ;) Czyste ciasto drożdżowe. Dla niej przysmak, którym nie pogardzi nawet gdy jest chora.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 29 gru 2012, 16:36
autor: Pepsi
Moja do brzegów od pizzy to pierwsza jest. Kiedy robię domową pizze to robię dla niej kawałek z szynką i serem :p choć kiedyś podkradła cały kawał z zamawianej z kartonu i uciekała :roll:

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 30 gru 2012, 11:20
autor: Emi
Adaś pizzy nie lubi, nawet brzegów. Jedzenia z Maca też nie dostaje bo i my nie jemy. Kiedyś jadł frytki, raz go zabraliśmy do Maca. Zjadł kilka i więcej nie chciał.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 30 gru 2012, 11:37
autor: Bian
klarysa pisze:Ale przecież pizza nie różni się praktycznie składem od kanapki z serem i keczupem.

klarysa no ok, dlatego właśnie napisałam, że dla mnie to nie jest śmieciowe jedzenie, ale chyba mało kto daje półrocznemu dziecku kanapkę z serem i keczupem :) Dorzuć do tego sos czosnkowy, cebulę. Dla takiego małego brzuszka to jeszcze trochę za wcześnie chyba :)

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 07 sty 2013, 23:08
autor: monika
Nasz młody to niejadek, teraz już jest duuużo lepiej a nawet całkiem dobrze. Ale kiedyś to masakra. Niejadek, refluksowiec. Zatem bardzo późno miał swój pierwszy raz w Macu ;;) Bardzo dbam o to co je, nawet do tej pory. Długo ssał pierś 1rok i 10 miesięcy, wprowadzałam tylko ekologiczne warzywa i owoce. Mięso też kupowałam w różnych sprawdzonych miejscach.Poszliśmy do Maca, po tym jak zapytał: "Mamo, dlaczego ja nie byłem w Mcdonalsds? wszyscy w grupie byli..."Hmmm wyszło na to, że wychowaliśmy dziwoląga.Był, posmakują nuggetsy i frytki. Chodzimy baaaaaaaardzo rzadko, zdarzy się podczas wyjazdu po trasie bo wygodnie, wiem że zje i nie ma rewolty żołądkowej.Wiem też że to straszny syf i mam wyrzut sumienia. Z drugiej strony po raz pierwszy w Macu zobaczyłam jak moje dziecko oblizuje ze smakiem usta i nie marudzi, że nie chce jeść.Było to już dość dawno ale widok bezcenny >D Widzę czasem maleńkie dzieci w Macu, szokuję się za każdym razem, ale ja to taki żywieniowy ortodox byłam jak był mały

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 08 sty 2013, 8:18
autor: Malwina
Właśnie mi się przypomniało, że moje dziecko było w Macu, jak miał rok.
Spowodowane to było tym, że jechaliśmy na wakacje całą grupą i starsze dzieciaki chciały wejść do Maca.
Maksio posmakował tylko frytek. Zjadł może z 3 :)

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 08 sty 2013, 23:28
autor: misia-misia
My nieraz chodzimy na jakiś fajny obiad do Manufaktury. Ale nie do restauracji tylko tam gdzie te wszystkie knajpki typu McDonald. Jak widzę tych rodziców wpychających w te dzieci hamburgery, frytki.
A już jak widzę maluszki w fotelikach do karmienia zajadające frytki, to mnie trzęsie.
Przecież kurcze jest choćby MG Eat czy appetito. Mają fajne zupy. Można kawałek rybki zjeść. Ale nie...
Ja Majce tylko raz dałam spróbować frytkę. Zamówiliśmy chińczyka i zamiast ryżu były frytki.
Majka poskubała ledwo co, większą frajdę miała z urywania frytki :)

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 21 mar 2013, 15:52
autor: mikusia
Ja nie daje, choć czasem( bardzo rzadko ) jak sama jem coś tego typu to jak widzą to dam posmakować. Ale z reguły się chowam i nie daje

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 22 mar 2013, 0:08
autor: tulipan87
justine pisze:Nie zamierzam Maciusia zabierać do takich miejsc, bo sama w nich nie bywam.

Amen :)
Jeśli ma spróbować pizzę, frytki czy hamburgera to owszem, ale takie przygotowane przeze mnie w domu. Wiem, wiem, że to nie to samo co z MD i właśnie dlatego.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 mar 2013, 14:18
autor: Szizel
Ja jako, że pracowała w McD znam go od kuchni i wbrew wszelkim opinią dba o to by ich żywność była najwyższej jakości. Jak np usmażone frytki mogą leżeć w podgrzewaczu tylko 7 minut, codziennie wieczorem po pracy frytura jest filtrowana i czyszczona, i oczywiście wymieniana, dostawcy to znani producenci jak np. mieszanki do lodów i shake dostarcza Danone, ser zółty Hohland, mają swoich dostawców mięsa i warzyw byłam osobiście w jednej fabryce McD i na pewno mitem są, że mięso jest robione z najgorszych odpadów, sosy dostarcza Develey, a kanapka w podgrzewaczu leży tylko 10 min, a wszelkie usmażone kurczaczki 20 min. Zjeść od czasu do czasu McD nic złego w tym nie jest, byle nie za często bo to mega kaloryczne. My raz na jakiś czas odwiedzamy złote łuki Dżulia do tej pory spróbowała raz frytek, ale jakoś nie za szczególnie jej przypadły dpo smaku.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 mar 2013, 17:03
autor: Pepsi
Szizel pisze:a kanapka w podgrzewaczu leży tylko 10 min

Szizel a ile w tym prawdy, że po tym czasie kanapka robi się sztywna jak kamień? Kolejny mit o Mc?

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 28 mar 2013, 17:21
autor: lmyszka
Wiecie co te kanapki w Macu schodzą tak szybko, często się czeka nie. Więc w sumie ciężko aby długo czekała.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 29 mar 2013, 9:49
autor: Szizel
Pepsi pisze:Szizel a ile w tym prawdy, że po tym czasie kanapka robi się sztywna jak kamień? Kolejny mit o Mc?

Ona nie robi się sztywna tylko wg norm McD nie spełnia już takich samych walorów smakowych jest, nie estetyczna, ser się rozciapciał, sałata zwiędła etc.

Re: Śmieciowe jedzenie

Post: 02 kwie 2013, 15:47
autor: Kasia
My do Maca chodzimy jak Młody wypatrzy zabawkę. Bierzemy wtedy HappyMeala i ... Młody zabiera zabawkę i jabłko ;) ja zjadam frytki a tatuś kanapkę ;) no i zawsze bierzemy zestaw z wodą :)

Co do jakości jedzenia - moim zdaniem wiele jest mitów. i tak jak napisała Szizel sieć dba o standardy. W wielu knajpkach i restauracjach z gwiazdkami nie ma takiego rygoru.

I chyba wolę bułkę z mcD nic z jakieś innej budki. Choć pamiętam, ze hamburgery pod centralem za czasów mej młodości były super... tylko jakie warunki sanitarne tam panowały :(