no bo cóż innego...Dzwonicie czy dajecie sobie radę same?
Ja przyznam, że zawsze dzwonię
awaria auta jest dla mnie czarną magią, nie tykam niczego żeby jeszcze bardziej nie popsuć. I wcale nie czuje się z tego powodu źle, pewnie gdybym musiała, to wiedziałabym co i jak, ale jak nie trzeba
Nawet koła sama nie zmienię (taka ze mnie paniusia
) a na poważnie, to w tym aucie koło waży prawie połowę tego co ja, także nie dałabym rady wyciągnąć go z bagażnika nawet...Także w tym aspekcie życia jestem bardzo wygodna (chociaż powoli, bardzo powwwwoli się uczę






















