Niesia-ceny są różne żarówek LED.Nam rok temu wyszło średnio po 20-30 zł na 1 zarówce.Kupowaliśmy w Castoramie-różne moce i różne gwinty,jedne białe,inne żółte,większość AA+.Domyslam się że im droższa żarówka,tym lepsza dla wzroku (np lepsza będzie za 60zł niż na 25zł),nie wszystkich jednak tak samo często używamy.Z kolei cena halogenów (wnętrze oprawy) LED to około 12 zł,my mamy ich do wymiany 14 szt i to jeszcze przed nami...
Ogólnie ceny prądu mamy podobne jak w poprzednim (2x mniejszym) mieszkaniu co jest miłym zaskoczeniem.Nie wspominając,że tam był gaz a tu jest prąd-a ja dużo gotuję.
Natomiast gorsza u nas jest woda-duzo wieksze koszty.Po analizie stwierdziliśmy,że przyczynami są zbyt duże wyparowywanie w zbiorniku głównym,a takich cyrków nie było w poprzedniej spółdzielni (dzielą to na ilość mieszkań, i opłata jest proporcjonalnie naliczana do wielkości mieszkania),sporo większa wanna z której nie tylko dzieci ale i ja korzystam (wanna jest narożna),mimo że mamy też prysznic oraz fakt,że jak odkręci się ciepłą wodę,to musi trochę zlecieć zimnej,zanim jest ta ciepła.W poprzednim mieszkaniu ciepła od razu leciała,robotnicy mówili że ma to związek ze spadkami wody,bo sprawdzali.Poprzedni właściciele trochę nakombinowali i przereorganizowali łazienkę (sąsiadka z pionu ma np.w zupełnie innym miejscu umywalkę niż my) no i wyszło im to średnio.Ta zimna woda trwa kilka chwil-ale jednak nabija jako ciepła.Rozwiazaniem jest puszczanie letniej.Jak będziemy od nowa robić łazienkę i kuchnię,to się obmyśli to lepiej pod katem hydraulicznym.Jednakże wiem,że to te moje kąpiele generują największe koszty,bo ja muszę mieć wody po szyję
