Wigilijne kursowanie jak obskoczyć wszystkich i żyć.
Ja nie mam tego problemu, umówmy się. Teściowie mieszkają hen hen za górami (serio ;P ) i nijak nie dojadę na Święta, jeśli Wigilię miałabym spędzić z moją Mamą. Opcja "pakujemy sie w piątkę" odpada z różnych względów. Ściąganie Teściowej również odpada. Zatem póki co wszystkie święta u nas, a potem w innym terminie w góry.
http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361, ... bject_map={%22507636209271351%22%3A10150431406994915}&action_type_map={%22507636209271351%22%3A%22og.likes%22}&action_ref_map={%22507636209271351%22%3A%22su%22}
http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361, ... bject_map={%22507636209271351%22%3A10150431406994915}&action_type_map={%22507636209271351%22%3A%22og.likes%22}&action_ref_map={%22507636209271351%22%3A%22su%22}

Najpierw idziemy do teściów potem do moich rodziców. Wigilie w domu zrobiłam raz jedyny i powiedziałam że nigdy więcej, bo zadyma z tego wyszła niesamowita.

Gdyby dzieciaki były zdrowe pewno byśmy podjechali do moich rodziców.

Był to 35 tydzień, ciąża przebiegała wzorcowo