kochecka pisze:Teraz jednak wiem, że po ukończeniu macierzyńskiego nie ma tam już raczej dla mnie miejsca i znowu będę musiała czegoś szukać.


Justinaa pisze:codziennie 8-12


Hekate pisze: Niestety z tego powodu, w tej chwili nie otrzymuję też zasiłku macierzyńskiego i to może potrwać nawet kilka miesięcy

Hekate pisze:a się wkurzam, że nie ma przepisów, które umożliwiłyby otrzymywanie świadczeń od ZUSu bezpośrednio od momentu złożenia przez firmę wniosku do sądu o upadłość.
pierwszy miesiac bedzie z nia maz,od wrzesnia mamy zlobek. Dziadkowie jeszcze pracujacy i daleko,wiec musimy liczyc na siebie.
w dzien chyba nie mam czasu,zeby myslec,ale wieczorami nachodza mnie takie mysli,ze az chce mi sie plakac
do tej porybylysmy razem non stop,a teraz nagle nie bedziemy sie widzialy przez praktycznie 10h dziennie... boje sie,ze duzo mnie ominie,ze to opiekunka w zlobku bedzie z nia spedzala wiecej czasu niz ja. Jak sobie radzilyscie dziewczyny?
ale potem coraz lepiej, w weekend nadrabiamy zaległości
Tęsknie oczywiście za nią bardzo, ale wpadam stopniowe w wir pracy i mam coraz mniej czasu w ciagu dnia, żeby rozmyślać. Dużo dało mi tez to, ze przez ten miesiąc był z nią mąż-wiem, ze swietnie sobie radzą, przysyła mi fotki, piszemy smsy, no po prostu mam spokojna głowę
....
.
u mnie powrót do pracy był taki sam:) tylko Pola miała 2,5 roku. Mąż nie pracował i opiekował się Niunią więc jakiś stres był, ale mniejszy. Pola to chyba nawet odsapnęła ode mnie. Gorzej było z przedszkolem, ale też jakoś poszło, miałam jednak tę możliwość, że wprowadzałam ją stopniowo po godzince dłużej. I pierwsze miesiące była odbierana po obiedzie. A potem trzeba było siłą wyciągać z przedszkola i grozić, że wracam do domu bez niej.

No o trzymam kciuki za zlobek!
Fuente pisze:A jak wracam do domu to wspólnej radości nie ma końca i te chwile uwielbiam


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości