to może właśnie jest rok zmian i u Was?szaraczarownica pisze:Cóż... Staś ma ponad 4 lata, a my jeszcze nigdzie nie byliśmy

to może właśnie jest rok zmian i u Was?szaraczarownica pisze:Cóż... Staś ma ponad 4 lata, a my jeszcze nigdzie nie byliśmy

2017
2021
Ale ja akurat tego wyjścia nie liczę 
szaraczarownica pisze:Paulinka pisze:moze dla niektórych zabrzmi to śmiesznie
Cóż... Staś ma ponad 4 lata, a my jeszcze nigdzie nie byliśmy


szaraczarownica pisze:martonia, to chyba byśmy musieli go zostawić samego w domu. Śmiem twierdzić, że jest to prawnie zabronione.


agnieszka19 pisze:No to podziwiam... Ja bym chyba oszalała...
agnieszka19 pisze:Jest coś takiego jak niania i przyjaciółka... Na prawdę nie masz nikgo komu ufasz i z kim mogłabyś zostawić dziecko???
szaraczarownica pisze:agnieszka19 pisze:Jest coś takiego jak niania i przyjaciółka... Na prawdę nie masz nikgo komu ufasz i z kim mogłabyś zostawić dziecko???
Nie.
Żadnej niani widzianej pierwszy raz na oczy nie zaufam, a przyjaciółki też nie są od niańczenia cudzych dzieci. Rozumiem sytuację wyjątkową - wypadek, choroba. Ale nie żeby się zabawić.


jest wiele możliwości
2017
2021
W większości przypadków są także rodzice chrzestni.agnieszka19 pisze:Jest coś takiego jak niania i przyjaciółka...



Wiesz co się robi na urlopie, jak dziecko jest w przedszkolu? Odgruzowuje mieszkanie, załatwia na spokojnie zakupy bez awantury, że się nie chce czegoś kupić, albo jemu się nudzi i nie przyjmuje do wiadomości, że jeszcze nie zrobiliśmy zakupów, a lodówka świeci pustkami, jakieś sprawy urzędowe można wtedy załatwić. Robi się wielkie porządki w różnych schowkach, bo z dzieckiem to ciężko, bo wszystko jest fajne i strasznie ciekawe i trzeba się tym zająć przez 2 najbliższe godziny 




malulu pisze:myślę, że Agnieszka nie "rzuca" dziewczynkami w dziadków i ucieka z mężem
szaraczarownica pisze:edług Twoich słów powinnam oszaleć normalnie, a mój mąż ze mną i już dawno temu wylądować w Tworkach. Nie zwariowaliśmy. Takie życie
szaraczarownica pisze: Jeśli ktoś mi zaproponuje opiekę nad dzieckiem, bo chce, bo ma ochotę, a ja uznam, że skoro i tak dziecka nie ma w domu, to gdzieś wyjdziemy, to ok. Nie widzę nic przeciwko. Ale niedopuszczalna jest dla mnie sytuacja typu "Mamo, chcieliśmy iść na imprezę/wyjechać. Zajmiesz się Stasiem?". Chodzi o głupią rzecz, która robi wielką różnicę - o inicjatywę z zewnątrz.


martonia pisze: i wtedy można zaliczyć jakieś śniadanko na mieście, poranny seans w kiniejest wiele możliwości

kangurek pisze:martonia pisze: i wtedy można zaliczyć jakieś śniadanko na mieście, poranny seans w kiniejest wiele możliwości
Przeczytałam "poranny seks w kinie"


U mnie też brak czasu, a ja na czytanie potrzebuję go dużo - nie lubię czytać książki na kilkanaście razy, np. po parę stron przed snem, jak coś mi się podoba i mnie wciągnie to najchętniej połknęłabym to na max. 3 razy. A przy dzieciach wiadomo jak jestPaulinka pisze:ava, z tym czytaniem to tak jak ja-mam straszne wyrzuty sumienia i bardzo mi tego brakuje, ale czasu kompletnie nie moge znaleźć :/
szaraczarownica, ale tu to chyba Ty trochę przesadzasz, przecież martoni nie chodzi o częste wyjścia, tylkoszaraczarownica pisze:martonia, z mojego punktu widzenia jeszcze żyjesz złudzeniamiWiesz co się robi na urlopie, jak dziecko jest w przedszkolu?
O ile oczywiście w ogóle na takie wyjście we dwoje macie ochotęmartonia pisze:np. w rocznicę ślubu

szaraczarownica pisze:agnieszka19, mamy zupełnie inne nastawienie do tej sytuacji. Ja nie zostawię Stasia z kimś obcym, bo wiem jak się może poczuć jak go zostawimy wieczorem z kimś, kto nie zna jego rytuałów (a nasz syn koooooocha rytuały, u niego wszystko ma swoje miejsce i kolejność wykonania).
szaraczarownica pisze:Paulinka pisze:moze dla niektórych zabrzmi to śmiesznie
Cóż... Staś ma ponad 4 lata, a my jeszcze nigdzie nie byliśmy


agnieszka19 pisze:Jestem też kobietą. Mam swoje pasje i jestem żoną a o małżeństwo trzeba dbać
.
Mój ulubiony tekst. Jasne, że jak jest dziecko malutkie to trudniej zorganizować opiekę także Paulinka, jeszcze chwila i będzie to łatwiejsze.
).
znam takich rodziców, że właśnie korzystają z pory, gdy dziecko jest w przedszkolu, wykorzystują ten czas na wspólny wypad na Piotrkowską, aby usiąść pogadać i coś zjeść, czy nawet podjechać do W-wy, nikt nikomu oczywiście nie narzuca tego rodzaju zachowania, ale jest to jedna z opcji - zdecydowanie korzystniejsza niż niania, ze względów finansowych, czy takich, że dziecko zna otoczenia i opiekunów
2017
2021agnieszka19 pisze:odebrałam, jako "My chętnie byśmy poszli, ale niestety nie mamy co zrobić ze Stasiem"


caixa pisze:Mówię to wam ja, która 3 miesięczne niemowlę wepchnęła w ręce obcej baby, żeby się realizować zawodowo. A ta obca baba często jeszcze wieczorami zostaje.
Blue pisze:Bez dzieci mam wrażenie,że nie byłoby tak fajnie.

malaJu pisze:I też jeszcze nie oszalałam
.

caixa, to nie jest z Tobą tak źle - znam taką, co niespełna dwutygodniowe zostawiła i .... pojechała!caixa pisze:Mówię to wam ja, która 3 miesięczne niemowlę wepchnęła w ręce obcej baby, żeby się realizować zawodowo.
hihi - ja z ubiegłego roku mam jeszcze... 15martonia pisze:ale logicznie rzecz biorąc na umowę o pracę jest 26 dni wolnych
My jesteśmy raczej domatorami , ale czasem potrzebujemy chwili z dala od domu ( kino raz w roku czy obiad czasami ) . Prosimy czasem moich rodziców ( chodź oni pracują do późna nawet w weekendy ) ale mamy jeszcze teściów oni bez proszenia sami się oferują
Wiem , że jesteśmy w mniejszości , że możemy na kogoś liczyć , że mamy bardzo duże szczęście . Czasami też się waham , na przykład w lutym planuje wypad do kina , czy to nie przegięcie , że poproszę kogoś o pomoc , czy ktoś nie odbierze tego jak wykorzystywanie , ale znam moich bliskich , wiem , że przebywanie z wnuczkami jest dla nich bardzo istotny
Myślę , że każda ma inne preferencje , priorytety inną sytuację

O, też tak mam. Zarówno moi Rodzice, jak i teściowie nie odmawiają pomocy i tak jak pisałam wcześniej korzystamy z niej nie raz, ale raczej nie w sytuacjach kiedy chcemy się zrelaksować, tylko kiedy sytuacja tego wymaga. Choć oczywiście zdarzają się wyjątki, ale te póki co mogę je policzyć na palcach jednej ręki.MamaŻaby pisze:jest mi strasznie głupio nadwyrężać ich cierpliwość prosząc o opiekę nad dziewczynkami gdy chcemy wyjść "się zabawić"


Zresztą sam Staś zapytany o tę kwestie odpowiada stanowczo, że nie.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 16 gości