Modne dziecko: czy wydajemy więcej na dziecko niż siebie?
http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79353, ... l#BoxLSTxt
Bez wątpienia muszę przyznać, że tak - zdecydowanie więcej wydaję na ubrania Antosia niż swoje. I tak - chcę, żeby wyglądał fajnie i modnie.
Na pewno jednak jest mi obca postawa Ani z artykuły, czy moda na Beckama.
Określiłabym swoje podejście jako połączenie Joasi (bo nie ma bata: na chwilę obecną wciąż co sezon muszę wymienić praktycznie całą garderobę synka) i Magdy.
Czasami wybieram się na window shopping, upatruję ciuszki a potem poluję na promocję. Zdarza mi się kupić ciuszki używane jednak ok 70% ubrań to ciuszki nowe, ale niekoniecznie markowe.
I właśnie jestem na etapie przeorganizowywania szafy Antka pod kątem wiosny.
A jak to wygląda u Was?
Bez wątpienia muszę przyznać, że tak - zdecydowanie więcej wydaję na ubrania Antosia niż swoje. I tak - chcę, żeby wyglądał fajnie i modnie.
Na pewno jednak jest mi obca postawa Ani z artykuły, czy moda na Beckama.
Określiłabym swoje podejście jako połączenie Joasi (bo nie ma bata: na chwilę obecną wciąż co sezon muszę wymienić praktycznie całą garderobę synka) i Magdy.
Czasami wybieram się na window shopping, upatruję ciuszki a potem poluję na promocję. Zdarza mi się kupić ciuszki używane jednak ok 70% ubrań to ciuszki nowe, ale niekoniecznie markowe.
I właśnie jestem na etapie przeorganizowywania szafy Antka pod kątem wiosny.
A jak to wygląda u Was?
) ubrane
i jeszcze mi tu zare.com otworzyli więc jak nie skorzystać. Kupuję też używane ciuszki. Głównie na allegro i szafce. Czy to modne? Nie wiem. Kupuję pod swój gust i to co mi się podoba. Nie patrze na metkę a raczej na jakość ubrań. Buty i bielizna zawsze muszą być nowe.

Jak poszedł do szkoły nie zniszczył ani pary. W Tkmaxx upolowałam niezłe sztuki np. spodnie narciarskie Salewa dla młodego, sporo fajnych butów, trafiają się Timberlandy. Wiem, że za dużo kupuję ciuchów, na punkcie butów mam hopla, ale trzeba mieć jakieś grzeszki 
