Strona 1 z 1

Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:20
autor: baila
Pytanie do dziewczyn, które rodziły naturalnie. Dzisiaj przypadkowo natknęłam się na fachową nazwę działania, które zastosowano podczas mojego porodu- mianowicie chodzi o wypychanie dziecka przez lekarza/położną, który podczas porodu kładzie się na brzuchu i łokciami naciska na brzuch. Ja miałam ten manewr zastosowany podczas mojego porodu, ale dzisiaj jak trochę poszperałam w necie to okazało się, że takie działanie jest zakazane w Polsce od kilku lat... ciarki mnie przechodzą na myśl, jak sobie poczytałam troszkę o zagrożeniach związanych z takim działaniem. A jak było u Was? Miałyście też coś takiego podczas porodu?

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:25
autor: ppola
nie wiem czy to to miałam - bo nie znam fachowej nazwy, ale połozna faktycznie w pewnym momencie położyła mi sie na brzuchu - nic nie wypychała - tylko połozyła - ponieważ pomiedzy skurczami że tak obrazowo napiszę - wciągałam dziecko z powrotem. Bez jej pomocy raczej nie miałabym siły wypchnąc Małej ;)

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:30
autor: Patrycja11
ppola pisze:nie wiem czy to to miałam - bo nie znam fachowej nazwy, ale połozna faktycznie w pewnym momencie położyła mi sie na brzuchu - nic nie wypychała - tylko połozyła - ponieważ pomiedzy skurczami że tak obrazowo napiszę - wciągałam dziecko z powrotem. Bez jej pomocy raczej nie miałabym siły wypchnąc Małej ;)
u mnie było dokładnie tak samo. Natomiast później już przeczytałam w internecie co może złego się przy czymś takim wydarzyć.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:33
autor: Deco-Ania
podczas obu porodów z niczym takim nie miałam do czynienia.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:35
autor: agnieszka19
Deco-Ania pisze:podczas obu porodów z niczym takim nie miałam do czynienia.


Ja też...

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:49
autor: gorzatka
u mnie też położna naciskała lokciem na brzuch chociaż sama tego nie pamietam z samego porodu mąż mnie uświadomił później jak narzekałam, że strasznie mnnie bolą żebra i ból utrzymywał się jeszcze przez ok 3 tygodni po porodzie

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 21:52
autor: klarysa
Miałam przy pierwszym porodzie. Nie pamiętam szczegółów, ale szybko wypychali dziecko naciskając na brzuch rękami i zrolowanym prześcieradłem. Sytuacja była bardzo zła. Nie czytałam tej listy powikłań, ale wiem, że bez wypchnięcia też byłoby źle, dziecku groziło niedotlenienie, a może coś więcej.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 05 mar 2014, 22:09
autor: malulu
ppola pisze: obrazowo napiszę - wciągałam dziecko z powrotem
i po godzinie zostałam przewieziona na cesarkę.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 06 mar 2014, 7:59
autor: Bian
baila ja wprawdzie nie miałam, ale właśnie ostatnio w PnŚ przy okazji felietonu o porodówkach o tym mówili, że to jest zabronione, a cały czas się stosuje.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 06 mar 2014, 8:33
autor: martula_87
No dobrze ja rozumiem że zabronione ale może gdyby nie był wykonany to dziecko mogłoby się udusić ale doznać jakiegoś poważnego niedotlenienia. Ja myślę że jak nie ma potrzeby to tego nie robią. Mojej sąsiadce musieli tak zrobić a że wątłej budowy to miała 3zlamane żebra.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 06 mar 2014, 8:35
autor: Patrycja11
malulu pisze:
ppola pisze: obrazowo napiszę - wciągałam dziecko z powrotem
i po godzinie zostałam przewieziona na cesarkę.
właśnie żeby nie jechać na cesarkę mi to zrobili.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 06 mar 2014, 9:28
autor: Fuente
O manewrze Kristellera wiedzieliśmy z mężem ze szkoly rodzenia, wiec ja w plan porodu wpisałam, ze absolutnie sie na to nie zgadzam. Podczas porodu lekarz zapytal mnie czy moze mi pomoc kladac mi reke na brzuchu, wiec zapytalam czy o Kristellera chodzi, na co odpowiedzial, ze nie... Wiec sie zgodziłam i faktycznie polozyl ni reke u góry brzucha i pomagal mi ale zasada byla taka ze mialam nie dopuścić żeby jego reka sie opuscila, zapadla, chodziło o wytrzymanie parcia w calym skurczu, mnie to baaaardzo pomoglo i faza parcia trwala króciutko.

Typowy manewr Kristellera jest wtedy kiedy kobieta nie prze bo np, nie ma sily, albo stracila przytomność a lekarz po prostu wypycha dziecko. To niebezpieczne glównie dla kobiety bo moze dojsc do polamania żeber a w najgorszym wypadku do pęknięcia macicy, dlatego to zakazane, ale w skrajnych przypadkach ratuje życie dziecku... Wiec gdyby życie mojego dziecka bylo zagrożone wolalabym żeby jednak wykonano ten manewr ;)

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 06 mar 2014, 10:57
autor: lmyszka
U mnie przy Wiktorze lekarz pomógł właśnie wypychając Go. Ja już nie miałam siły przeć a mały był już w kanale i groziło mu niedotlenienie.
Przy Kacprze już nic takiego miejsca nie miało.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 06 mar 2014, 11:46
autor: tulipan87
Ja jestem "ofiarą" takiego zabiegu - w ten sposób przy porodzie złamano mi lewy obojczyk :roll: Ale mam świadomość, że być może to było tzw. mniejsze zło.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 12 lip 2014, 17:54
autor: filemoni
Pytanie do dziewczyn, u których zastosowano ten manewr - w których to było szpitalach?

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 12 lip 2014, 18:48
autor: lmyszka
filemoni, Kopernik, tam już nie ma położnictwa.

Re: Rękoczyn/manewr Kristellera

Post: 14 lip 2014, 23:56
autor: filemoni
a czy w Madurowiczu stosują jeszcze tę metodę?