
Bian pisze:szaraczarownica a Edukatorek? To z kolei w centrum jest.
szaraczarownica pisze:Część z nich już stosowaliśmy od dawna, a cała reszta, która została, to będzie ciężka orka. Mamy nakłonić Stasia do "babrania się" - w piasku, plasteliną (nienawidzi tego, jak się ubrudzi jest histeria); malowania/rysowania ("tata/mama maluj/rysuj", bo jak nie to rzuca kredkami i urządza histerię); nauczyć go dmuchać (mąż próbuje od dawna, ale jest tylko "tata/mama ty dmuchaj"); nakłonić do żucia/gryzienia twardych pokarmów (nie weźmie do buzi, a jak weźmie, to wypluje).
pamiętam, że Asia z RO mówiła żeby dziecko namawiać do takich manualnych zadań, bo ośrodek dotyku jest obok ośrodka mowy - czy jakoś tak ( mogłam coś pomylić) w każdym razie stymulując dotyk przez różne faktury - przez grzebanie i miedlenie, ćwiczy się też ośrodek mowy.





Chociaż w sumie tak potrafi samą swoją postawą "porwać tłumy", że może zostanie politykiem

szaraczarownica pisze: Przecież fajniej jest pokazać palcem i kazać mówić komuś innemu, a jak nie chce, to zrobić aferę.


Poza tym u nas zmiana logopedy nastąpiła jeszcze jesienią.


W mowie potocznej też? Wojtek na ćwiczeniach bez problemu mówi sz, ż, cz, ale w normalnych rozmowach dominuje jeszcze nieprawidłowa wymowa, choć poprawnie wypowiedziane słowa też się zdarzają, np. zawsze pięknie mówi buldożerszaraczarownica pisze:aparat mowy już sobie rozruszał, "szeleści" nam

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości