


(niestety pępowinę musiała przeciąć położna zaraz po urodzeniu główki, bo był nią 2krotnie ściśle owinięty)


Nie rodziłam w Łodzi, lecz w szpitalu w Bełchatowie. Koszty - jedynie jednorazowe ubranie ochronne. Żeby ojciec w ogóle mógł uczestniczyć w porodzie potrzebne jest zaświadczenie o ukończeniu SR.malaJu pisze:Na ile to możliwe w łódzkich szpitalach, w których rodziłyście? Czy wiązało się to z jakimiś dodatkowymi kosztami?




Więc dobrze zrobiłam że wcześniejszych 6h nie był ze mną
Przeciął nawet pępowinę i tu jestem w mega szoku bo na co dzień słabo mu sie robi na widok krwi a tutaj był dzielny 


Yoanna pisze:zdecydowałam, że nie chcę go przy fotelu
Mój Mąż również nie stał przy fotelu, też tego nie chciałam, zresztą już w SR położna przedstawiając zdjęcia porodówki pokazywała, gdzie stoją tatusiowie podczas porodu - w rogu boksu porodowego, jakiś metr za fotelem, żeby nie przeszkadzać położnym. Nawet nie wiem czy położne pozwoliłyby mężowi trzymać mnie za rękę podczas parcia, ale to akurat i tak mnie nie interesowało, wygodniej było mi ściskac nieruchomą poręczYoanna pisze:Za to M. stał cały czas w drzwiach sali i obserwował z dość bliskiej odległości
Beznadzieja, jak wymagać od innych np. ustępowania ciężarnym miejsca, skoro nawet w szpitalu nie można liczyć na taką drobną pomoc. Gdy moja siostra rodziła sama, bez męża (też w Bełchatowie), torbę wzięła od niej pielęgniarka. Poza tym w naszym szpitalu z IP na porodówkę rodząca jest zawożona na wózku inwalidzkim.misia-misia pisze:Sama musiałam nieść torbę, bo męża nie wpuścili
misia-misia pisze:Sama musiałam nieść torbę, bo męża nie wpuścili

Wiktor
14.06.2009
Kacper
14.08.2013
Zobaczymy jak to wyjdzie.... oby w tym samym czasie nie leżała w drugim szpitalu 
ale potrzebowałam tego cholernie.
mi w tym momencie zrobiło się czarno przed oczami, a położna zamiast ogarnąć temat, dała mu ręcznik papierowy do ręki
siedział. sam była padnięty jak ja.
taja pisze:ja przy tych mocnych skurczach kucałam. on mnie podnosił. kucałam i podnosił. kucałam i podnosił. chyba z 3h...
zbroziu pisze:taja, piękne jest to co piszeszkażda kobieta marzy o takim wsparciu!!!
Myski pisze:taja superTwój mąż to wzór do naśladowania.
ale na pewno takie zachowanie, jakie zaprezentował mąż taji zasługuje na coś pozytywnegoPatrycja11 pisze:
Zrobił ze mną to dziecko, to niech ze mną spróbuje urodzić
ten dzień był na prawdę nieziemski. ale owszem tez chciałam, żeby wiedział jak to boli. było wzruszająco ojj i to bardzo. niestety nie, nie zawsze słyszę, że mężczyzna tak pomaga. a powinien, przecież na świat przychodzi jego dziecko.Patrycja11 pisze:generalnie moim zdaniem to zupełnie naturalna reakcja każdego mężczyzny
. Poród dał nam ukochaną Córeczkę, ale okazał się też wspaniałą okazją do umocnienia związku. Wiedziałam to już wcześniej, ale tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że mam najcudowniejszego Męża na świcie 

Fakt, ale cudze 




malaJu pisze:A tak się Adam kiedyś zarzekał, że dzieci to samo zło

malaJu pisze:Kurczak, bo się popłaczę przez Ciebie, Paskudo
Super, że miałaś takie wsparcie! A tak się Adam kiedyś zarzekał, że dzieci to samo złoFakt, ale cudze

. Etap niemowlęctwa uważa za niezbędny do osiągnięcia celu, dlatego też dzieckiem się zajmuje. A teraz w końcu z czystym sumieniem może powiedzieć, że dalej uważa noworodki za brzydkie, nie musząc wcześniej wysłuchiwać po raz tysięczny formułki: "poczekaj, zobaczysz, będziesz miał swoje to zmienisz danie". 
szaraczarownica pisze:I że nigdy przenigdy nie zmieni pieluchy z kupą, bo ma odruch wymiotny. I nie chciał przyjąć do wiadomości, że oczywiście, że zmieni
Potem wolałam nie poruszać tematu, więc nie wiem co na ten temat sądził przed porodem 
Wiecie co, jak zmieniam młodemu zakupkaną pieluchę, to nie powiem, żeby sprawiało mi to radość, jednak nie roztkliwiam się nad tym, traktuję to zadaniowo i już. Ale gdy ostatnio przy zmianie takiej pieluchy Mąż zawołał mnie, żebym oceniła czy zawartość nie wygląda jakoś dziwnie (a wyglądała raczej standardowoszaraczarownica pisze:I że nigdy przenigdy nie zmieni pieluchy z kupą, bo ma odruch wymiotny
mam szczęście, że mój mąż jest taki cierpliwy i opanowany 
2017
2021Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość