Zazwyczaj w środy wożę Hanię do żłobka, bo mąż wraca nad ranem z pracy i wolę, żeby odespał. W związku z tym mamy wycieczkę tramwajową z przesiadką. Z reguły rano jak wchodzę do tramwaju to od razu ktoś wstaje i zwalnia mi miejsce. Chociaż bardziej ze względu na Hankę niż ciążę, bo Młoda od razu rzuca się w oczy. Nie mniej jednak to miłe, że ludzie reagują. Ale dzisiaj wracałam z zakupów i musiałam podjechać dwa przystanki. Wsiadł ze mną taki chłopak ok. 18 lat, spojrzał na mnie i mówi "proszę pani, tam z tyłu jest wolne miejsce, proszę usiąść"

To chyba prawda, bo ja też mam wrażenie, że małe dziecko "działa" bardziej niż brzuch ciążowy.Bian pisze:Chociaż bardziej ze względu na Hankę niż ciążę
no ale cóż jak ja nie wyglądam nawet na 18 lat ola pisze:brzuch pod kurtką, więc nikt nie widzi

ale taka że pod biustem była gumka, a reszta taka zwiewna) to jedna z drugą dziewczyną stały obok mnie i tylko się patrzyły i zastanawiały się czy jestem w ciąży 
Asia pisze: nie ma rodziny i jest bardzo nieszczęśliwa i dlatego tak się zachowuje.

Myski pisze:koniczynka84 masakra
Ależ się nadął.

Ja to sobie jeszcze to tłumaczę że młodo wyglądam, więc pewnie te babeczki mają obraz - że małolata sobie zrobiła dzieciaka i się pcha w kolejkę, pewnie patologia itp.
Dobrze że już od dłuższego czasu nigdzie nie wychodzę to nie mam problemu, ale naprawdę jak czasami widzę te durne spojrzenia to mam ochotę zapaść się pod ziemię Sybel pisze: ze każdy mierzy własną miarą i jej jego tradycje rodzinne nie obchodzą Ależ się nadął.






)
Byłam w szoku. Nigdy wcześniej się to nie zdarzyło. Wręcz przeciwnie - byłam wyprzedzana w drodze do wolnego miejsca, chociaż mojego ciążowego brzuszka już z nadwagą pomylić nie można
. Ciekawe czy jeszcze kiedyś ktoś będzie tak miły. Na przepuszczenie w kolejce w sklepie raczej nie liczę.
Tłumaczę sobie to tym, że mężczyzna, bo kobiety kasjerki rzadko tak robią.
i dobrze, jak się należy to trzeba reagować.

szaraczarownica pisze: Sprawa skończyła się tak, że złożyłam na nią skargę


Jysk. Duszno i gorąco. Przede mną 9-10 osób czeka do kasy. Większość z nich ma spore zakupy, ja mam jedną rzecz. Oczywiście nikt nie przepuści ciężarnej, ale też się nie dopominałam. Na szczęście kasjerka każe się przesunąć kolejce, bo zbyt blisko bramek staliśmy i zauważa mnie
Nie myślałam, że aż tak jej będę wdzięczna za poproszenie mnie do kasy poza kolejnością. Dzięki ci, dobra kobieto! Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości