autor: dynusia » 09 mar 2017, 12:24
Córka trzy miesiące temu zaszalała na lodowisku i potłukła sobie kolana. Na SOR-rze wzięli tylko na nią spojrzeli i powiedzieli, że nic jej nie będzie, smarować tylko altacetem. Niestety, ale opuchlizna zeszła, a ból się utrzymywał, był problem też ze sprawnym poruszaniem stawów. Ortopeda chciał ją przyjąć dopiero za 2 miesiące, co jest dla mnie niesłychane. W końcu to dziecko! Poszłam prywatnie do dr Dynowskiego i wziął ją na oddział w szpitalu Bonifratrów , po artroskopii okazało się, że rzepki były zwichnięte i naderwane ścięgna. Dziękuję, że coś mi w duszy podpowiedziało, by z tym nie czekać , bo z tego co lekarz mówił nie wyglądało to dobrze i gdyby nie szybki zabieg mogłoby dojść do dalszych komplikacji