Strona 1 z 1

(Nie)Lubię gotować

Post: 01 cze 2014, 21:24
autor: Audiolka
Czy "siedzenie" w kuchni sprawia Wam przyjemność, czy jest to raczej obowiązek?

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 01 cze 2014, 21:57
autor: Myski
Ja uwielbiam gotować i jest to dla mnie czysta przyjemność >D Jedyne, czego nie znoszę, to wymyślać co zrobić na obiad, kolację, przyjęcie itp. Ale jak już się z tym ogarnę (czyli znajdę jakiś super przepis) to kuchnia jest moja >D

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 6:32
autor: ava
Ja nie za bardzo lubię gotować. A już to czego najbardziej nie cierpię
Myski pisze: to wymyślać co zrobić na obiad, kolację, przyjęcie itp.
Ale jest to zapewne związane z tym, że mój repertuar kulinarny nie jest zbyt szeroki, a i tak w wielu potrawach, które robię, nie czuję się pewnie - tzn. raz mi wyjdą, a raz nie :p
Poza tym strasznie wkurza mnie bałagan, który robi się przy gotowaniu.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 6:53
autor: martula_87
A ja nie znoszę jestem chora na samą myśl że mam stać przy garach.... oczywiście gotuje bo muszę ale tylko szybkie i mało wyczerpujące dania. Odziedziczyłam to po mamusi ona ma dokładnie to samo a już najgorzej nie lubię tego bałaganu i zmywania garów. Dlatego mam męża z zawodu kucharza który uwielbia gotować. :lol:

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 7:03
autor: kasieńka 85
ava pisze: mój repertuar kulinarny nie jest zbyt szeroki
ale gotowanie mnie ni ziębi ni grzeje ;;) Podchodzę do niego czysto zadaniowo.
Natomiast mam odwieczny problem z tym, co ugotować. Zwłaszcza, że mój Tadek-niejadek(Karolcia) preferuje zupy, a Krzyśkowi najlepiej jakbym serwowała siedem dni w tygodniu mięso-najlepiej bez dodatków. Oczywiście zwykle wybieram zupy. Na szczęście mąż nie jest wybredny (nawet zupę kopytkową je ;;) ).
ava pisze:Poza tym strasznie wkurza mnie bałagan, który robi się przy gotowaniu.
Tego u mnie nie ma. Z racji tego, że mam mikroskopijną kuchnię i z umiłowania porządku zmywam na bieżąco. Za to u mojej mamy zawsze mnie irytowało zmywanie po obiedzie, bo nie dość, że talerze, sztućce(dla sześciu osób conajmniej, to trochę jest ;;) ) to jeszcze naczynia ubrudzone przy gotowaniu. Niezła sterta czekała.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 7:20
autor: milencja83
Ja z kolei nienawidzę gotować :evil: . Oczywiście robię to bo nie mam innego wyboru... Najbardziej mnie wkurza gdy dostaje pochwały jak świetnie gotuje. Wydaje mnie się wtedy, że konsumujący (rodzinka, znajomi) mówią tak, żeby mnie bardziej zachęcić tym do gotowania. Nie zmienia to jednak nic w tej kwestii, że gotowanie jest dla mnie najgorszą sprawą z domowych obowiązków.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 7:33
autor: ava
kasieńka 85 pisze:
ava pisze:Poza tym strasznie wkurza mnie bałagan, który robi się przy gotowaniu.
Tego u mnie nie ma. Z racji tego, że mam mikroskopijną kuchnię i z umiłowania porządku zmywam na bieżąco..
Ale ja też zmywam na bieżąco. Tylko wkurza mnie to, że jedno umyję, a za chwlę znowu coś jest do zmywania (oczywiście nie przy wszystkich potrawach tak jest), i tak w koło macieju :p

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 7:48
autor: Blue
Lubie gotować,ale nie stać przy garach cały dzień.Uwielbiam też piec ciacha bo łasuch jestem (aktualnie łasuch na diecie).

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 8:06
autor: kasieńka 85
ava pisze:
kasieńka 85 pisze:
ava pisze:Poza tym strasznie wkurza mnie bałagan, który robi się przy gotowaniu.
Tego u mnie nie ma. Z racji tego, że mam mikroskopijną kuchnię i z umiłowania porządku zmywam na bieżąco..
Ale ja też zmywam na bieżąco. Tylko wkurza mnie to, że jedno umyję, a za chwlę znowu coś jest do zmywania (oczywiście nie przy wszystkich potrawach tak jest), i tak w koło macieju :p
o, to mnie wkurza sterta naczyń, która się suszy. Nie nawidzę sprzątać naczyń z suszarki.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 8:20
autor: agnieszka19
milencja83 pisze:Ja z kolei nienawidzę gotować


Dokładnie!!! Dla mnie to kara! Cieszę się, że nie muszę właściwie wcale gotować. Natalka jada w przedszkolu, Martynce gotuje coś raz na kilka dni i mrożę, więc zawsze mam w zamrażarce przynajmniej z 6 różnych obiadków dla niej, a co któryś dzień daję jej słoiczek zrobione ze składników których zazwyczaj nie kupuję lub nie wiedziałabym jak przyrządzić.
Mąż jada w pracy a jak ma wolne to on własnie zazwyczaj coś robi, a dla siebie samej mi się nie chce gotować...

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 9:11
autor: malaJu
ja kiedys kochałam. Obecnie nawet o tym nie myślę, a jak się za coś wezmę, to i tak mi nie wychodzi. Żebym mogła gotować, musze mieć wolny umysł.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 10:48
autor: hatifnatka
za codziennym gotowaniem nie przepadam, robię to co muszę bez specjalnego polotu ;) za to bardzo lubię piec ciasta (obecnie jestem na diecie) i robić wszelkiego rodzaju desery.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 11:31
autor: Deco-Ania
Myski pisze: uwielbiam gotować i jest to dla mnie czysta przyjemność
Może nie uwielbiam, ale lubię. Nawet ze wskazaniem na "bardzo".
Czy robię to codziennie? - nie. Jeśli nie mam ochoty, to nie gotuję. Na kanapkach też chłopaki przeżyją jeden dzień.

Sama raczej nie wymyślam nowych smaków - bardziej odtwarzam przepisy. Chociaż zdarza mi się, że znaleziony przepis jest tylko bazą, którą odpowiednio modyfikuję.

Przez długi czas nie piekłam ciast. U mnie w domu się ich nie jadło, a sama nie przepadam do tej pory (zdecydowanie mięsożerna jestem). Teraz - powoli się tego uczę.

Przy takim codziennym gotowaniu nie sprzątam na bieżąco: jak skończę to pakuję wszystko do zmywarki. Jednak kiedy robię większą imprezę - wtedy obowiązkowo. Ale to wynika bardziej z tego, że jedna rzecz na przykład muszę/mogę wykorzystać kilkukrotnie (np. miska do wymieszania sałatki - bo co mam wyciągać drugą, skoro wystarczy umyć i później mieć mniej rzeczy do zmywania?)

Lubię gotować dla przyjaciół. Jak się spotykamy zawsze staram się ich czymś zaskoczyć, albo ugotować coś co lubią.
Zwłaszcza w ich kuchni >D Dla samej przyjemności gotowanie w niej mogłabym skorzystać z ich propozycji i przeprowadzić się na Dolny Śląsk (wiedzą czym mnie kusić, bestyjki jedne).

Natomiast nie lubię jednego - gotować pod presją czasu.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 11:36
autor: Fuente
Gotować uwielbiam, ogólnie kuchnia to moje królestwo i mogłabym się zaszywac w niej godzinami. Jak mam zły nastrój, to gotowanie/pieczenie bardzo mnie odstresowuje.

Niestety, od kiedy jest Amelka mam znacznie mniej czasu na gotowanie i często korzystam z pomocy teściowej, która gotuje obiady, a ja w tym czasie moge całkowicie poświęcić się Amelce. Natomiast jak jest jakas impreza, ooo to wtedy jestem w swoim żywiole. Uwielbiam tez piec ciasta, ciasteczka, babeczki - wszelkie slodkości :) Obstawiam ciastami każdą imprezę rodzinną :D No i uwielbiam w kuchni improwizować, stosowanie jednego przepisu szybko mnie nudzi, więc wprowadzam modyfikacje, kombinuje, wymyślam i tworzę :D Dla mnie gotowanie i pieczenie jest sztuka samą w sobie :)

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 11:44
autor: ava
Deco-Ania pisze:Przy takim codziennym gotowaniu nie sprzątam na bieżąco: jak skończę to pakuję wszystko do zmywarki.
Zmywarka - jeden z głównych powodów, dla których nie mogę doczekać się końca budowy. Wtedy też będę tak robić 8-)

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 12:10
autor: Justinaa
Fuente, pięknie to napisałaś :-)
ja może aż taką pasjonatką nie jestem, ale tez potrafię spędzać w kuchni długie godziny i jest to dla mnie spora dawka ... kreatywności :D

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 12:12
autor: Justinaa
Deco-Ania pisze:Lubię gotować dla przyjaciół. Jak się spotykamy zawsze staram się ich czymś zaskoczyć

o tak mam tak samo :-)

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 12:42
autor: malulu
Bardzo lubię gotować/piec. Pod presją czasu mogę wiele zdziałać. Kuchnia mnie odstresowuje i tak jak
Fuente pisze:Obstawiam ciastami każdą imprezę rodzinną No i uwielbiam w kuchni improwizować, stosowanie jednego przepisu szybko mnie nudzi, więc wprowadzam modyfikacje, kombinuje
. Później jest tylko problem jak ktoś mi powie : upiecz to samo co w tamtym roku na imieniny. A ja na to: a co to było?

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 14:06
autor: mietka
agnieszka19 pisze: milencja83 pisze:Ja z kolei nienawidzę gotować



Dokładnie!!! Dla mnie to kara! Cieszę się, że nie muszę właściwie wcale gotować. Natalka jada w przedszkolu, Martynce gotuje coś raz na kilka dni i mrożę, więc zawsze mam w zamrażarce przynajmniej z 6 różnych obiadków dla niej, a co któryś dzień daję jej słoiczek zrobione ze składników których zazwyczaj nie kupuję lub nie wiedziałabym jak przyrządzić.
Mąż jada w pracy a jak ma wolne to on własnie zazwyczaj coś robi, a dla siebie samej mi się nie chce gotować...



mogę się w sumie podpisać pod tym...

Agnieszko, a też tak masz, że mimo tego, że nie lubisz, potrafisz to robić i to całkiem nieźle? Bo ja podobno całkiem dobrze gotuję, tylko nie lubię się z tym obnosić :D

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 15:28
autor: Misiak
Nie ubóstwiam gotowania. Ani mnie to nie odpręża, ani nie daje satysfakcji. Gotuję codziennie (lub co drugi dzień- zależy ile nagotuję;)), ale robię to bo mąż lubi moje obiady no i ja też lubię choć raz dziennie coś ciepłego zjeść. Cały dzień na kanapkach? Nie dla mnie. Ale za to kocham (!!!) piec! Uwielbiam. Wyszukuję różne przepisy i sama też coś tworzę. Ale jestem strasznym łasuchem i to dlatego.:)

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 18:40
autor: klara76
gotuję bo muszę, ale w sumie jest to tylko w weekandy :oops: w tygodniu Młoda je w przedszkolu a dla mnie i dla męża cos tam zawsze wymyślę żeby nie trzeba było stać za długo w kuchni; i do tego to zmywanie ... wrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyy

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 19:47
autor: agnieszka19
mietka pisze:Agnieszko, a też tak masz, że mimo tego, że nie lubisz, potrafisz to robić i to całkiem nieźle?


Czy jakoś specjalnie dobrze to nie wiem, ale na pewno umiem gotować. Jak już coś ugotuję w moim odczuciu jest smaczne, mąz i dzieci nie narzekają więc chyba jest ok :)
Ale tak czy siak szkoda mi czasu na stanie w kuchni a o pieczeniu ciast to już nie wspomnę...

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 19:56
autor: sistermonn
Lubię gotować pod warunkiem, że wiem co mam ugotować. Zmywanie mi nie straszne odkąd mamy zmywarkę.
Wymyślanie "co na obiad" doprowadza mnie do furii. Mam wrażenie, ze wkółko jemy to samo.
Piec nie lubię, bo nigdy nic dobrego z tego nie wychodzi.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 19:58
autor: misia-misia
Kiedyś lubiłam gotować. Miałam czas, mogłam szukać przepisów. Z chęcią to robiłam, bo mogłam się wykazać (przed mężem :P). Potem praca, ciąża. Przychodziłam zmęczona, mąż mnie zastępował przy garach. Potem Maja się urodziła, znów praca... Jakoś odeszłam od gotowania. Teraz... częściej mój mąż coś pichci niż ja. Czasem mam wenę i ochotę i z chęcią coś ugotuję. Zwłaszcza jak znajdę jakiś fajny przepis, coś się sprawdzi i nam smakuje. Ale nie za często.

Ostatnio oglądałam Master Chefa i powiem szczerze, że ja takich ludzi, co wymyślają potrawy to podziwiam.Naprawdę. Ja jak mam kilka składników w lodówce i zero pomysłu na obiad, to dopóki ktoś mi nie poda przepisu, to nie wiem co z tych rzeczy zrobić. I może to mnie jakoś tak blokuje w tym gotowaniu.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 20:03
autor: Patrycja11
sistermonn pisze:Lubię gotować pod warunkiem, że wiem co mam ugotować. Zmywanie mi nie straszne odkąd mamy zmywarkę.
Wymyślanie "co na obiad" doprowadza mnie do furii. Mam wrażenie, ze wkółko jemy to samo.
dokładnie to samo. Za to mam męża który nauczył się gotować i całkiem nieźle mu to wychodzi, więc nie tylko ja stoję w kuchni i jakoś specjalnie mnie to nie denerwuje :)

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 cze 2014, 20:05
autor: Pepsi
Myski pisze:Ja uwielbiam gotować i jest to dla mnie czysta przyjemność

o to to :D pod warunkiem, ze mam czas na kombinowanie i robienie różnych dziwnych i miej dziwnych kulinarnych wymysłów ;)

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 03 cze 2014, 8:58
autor: tulipan87
Kiedyś nie przepadałam, teraz coraz bardziej się przekonuję. Jednak wolę gotować coś "na specjalne okazje" niż codzienne obiady( dlatego gotuję je raz na 2 dni :lol: ). Dotychczas wolałam gotować niż piec, ale muszę przyznać, że i pieczenie idzie mi coraz lepiej, więc mam motywację. Nawet moja siostra( moje kulinarne guru) stwierdziła, że moje umiejętności ewoluują :)
Na urodziny męża planuję zrobić tort, a do niedawna nawet biszkopt był dla mnie zbyt trudny.

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 02 wrz 2014, 20:51
autor: zbroziu
Nie lubię gotować, bardzo chętnie nie siedziałabym w kuchni wcale, ale niestety umarlibyśmy z głodu bo mój mąż prawie wcale nie gotuje. Ostatnio jak robił obiad w niedziele to odciął się 1/3 palca :shock:

Staram się też jak najczęściej wpraszać się do teściowej na obiad >D

Re: (Nie)Lubię gotować

Post: 15 sty 2017, 16:35
autor: martonia
ja nie lubię gotować, ale lubię jeść i jestem przyzwyczajona do tego, żeby zjeść codziennie coś ciepłego, jak uda się stworzyć coś na 2 dni to super :)