Strona 1 z 2

Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 29 kwie 2015, 21:46
autor: Audiolka
Czy macie tak, że poranna kawa po prostu musi być wypita?

Ja paradoksalnie wolę sobie dospać te 5 minut, niż marnować czas na robienie kawy. Zresztą młody co rano tak mi skutecznie podnosi ciśnienie, że naprawdę już więcej nic nie trzeba. Nie znaczy to, że wcale nie pijam kawy, od czasu do czasu się podleję :)
Ale to naprawdę musi mnie najść ochota na to.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 29 kwie 2015, 21:50
autor: Deco-Ania
Audiolka pisze:Czy macie tak, że poranna kawa po prostu musi być wypita?
Oczywiście, że tak.
Włączenie czajnika to pierwsza czynność którą robię jak tylko zwlekę się z łóżka. Dopiero w drugiej kolejności grzecznie idę do łazienki.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 29 kwie 2015, 21:58
autor: AgaGrusiecka
Ja podobnie jak Audiolka, nie muszę pić kawy codziennie. Dzień zaczynam od śniadania i herbaty, kawa w tak zwanym międzyczasie jak się uda. Choć to co ja piję ciężko nazwać kawą. Rozpuszczalna z jednej płaskiej łyżeczki z dużą ilością mleka :lol:

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 29 kwie 2015, 22:17
autor: 19anioleczek92
Deco-Ania pisze:
Audiolka pisze:Czy macie tak, że poranna kawa po prostu musi być wypita?
Oczywiście, że tak.
Włączenie czajnika to pierwsza czynność którą robię jak tylko zwlekę się z łóżka. Dopiero w drugiej kolejności grzecznie idę do łazienki.

Ja mam to samo...ja po prostu kocham smak kawy...I to nie żadne rozpuszczalne,3w1,tylko sypana zalana wodą z czajnika... żadnych ekspresów...Nie powiem bo ww.też piję,ale pierwsza musi być najlepsza 8-)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 29 kwie 2015, 23:08
autor: Pepsi
Audiolka pisze:Czy macie tak, że poranna kawa po prostu musi być wypita? .

Nie bo nie lubie kawy :p
Rano to ja wole się wyspać ;)
Jestem za to pełna podziwu dla mojego męża dla ktorego poranna kawa musi być. Wstaje 1-1,5 h przed wyjsciem,wypije na spokojnie kawe, zapali papierosa,sprawdzi poczte. A ja?..... ja wstaje 20 min przed wyjsciem z domu :lol:

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 5:13
autor: kari
Pewnie, że musi być :) ostatnio znów wróciłam do złego nawyku picia kawy rano zamiast śniadania i tak jak anioleczek preferuję tzw. Plujke, ale inne też pijam
Zazwyczaj są 2-3 filiżanki dziennie

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 5:19
autor: Deco-Ania
Jak jechałam na dekorację i szkoda mi było rano czasu na picie kawy w domu - to robiłam w kubek i do samochodu.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 5:33
autor: kasieńka 85
Kiedyś kawy nie pilam. No, jedynie Inke. Ale zaczęłam pić na ból głowy. I tak mi weszło w nawyk że jak nie wypije kawy to nie mam energii. Tyle że ta moja kawa to nie kawa. Łyżeczka kawy na dużą szklankę i mleko.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 6:17
autor: Fionka
Właśnie wypiłam. U mnie musi być, bo bez niej trybiki mi nie wskakują na swoje miejsca. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to siedzi w psyche (bo zawartość kofeiny w rozpuszczalnej jest nikła). Ale musi być i koniec !

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 6:51
autor: ava
Pepsi pisze:Nie bo nie lubie kawy :p
Rano to ja wole się wyspać
Ja też nie lubię, ale gdy wstawałam do pracy
Deco-Ania pisze:Włączenie czajnika to pierwsza czynność którą robię jak tylko zwlekę się z łóżka
Tyle, że wstawiałam wodę na herbatę, a nie kawę ;;) Teraz nawet herbatę rzadko piję, od czasu ciąży dominuje u mnie woda.

Jeśli już to piję cappuccino, ale na pewno nie rano. I też nie codziennie, zazwyczaj jest tak, że mam "fazy" picia i nie picia, np. przez miesiąc piję codziennie, a potem przez jakiś czas nie mam ochoty ;;)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 7:29
autor: agunia
Oj MUSI byc :) po pierwsze uwielbiam,po drugie,psychiczne uzaleznienie,bo nawet jak wypije poznym wieczorem nie przeszkadza mi to isc spac ;) Pije codziennie dwa kubki,kawa z kawiarki.Wciaz sa wazniejsze wydatki od ekspresu do kawy,ktory nam sie marzy

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 7:29
autor: martula_87
Nie nie musi.
Nie lubię kawy piję ją rzadko jak weźmie mnie ochota ;;)
Nie zauważyłam żadnych właściwości pobudzających w moim przypadku więc nie jest mi potrzebna.
Nawet jak pracowałam od 6 rano i wstawałam po 4 kawa nie była mi potrzebna ;;)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 7:41
autor: Deco-Ania
Fionka pisze:Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to siedzi w psyche(...) Ale musi być i koniec !
Dokładnie. Przecież to cały rytuał poranny :-)
agunia pisze:nawet jak wypije poznym wieczorem nie przeszkadza mi to isc spac
Mam dokładnie to samo. Ale to chyba kwestia kawy jaką piję. Ponieważ piję jej dużo - to króluje wersja mało kawy dużo mleka. Nie przepadam natomiast w ogóle za czarna kawą i np. nie wiem jak zadziałałoby porządnie przyrządzone espresso. Ale chyba wolę się nie przekonywać.
martula_87 pisze:Nie zauważyłam żadnych właściwości pobudzających w moim przypadku więc nie jest mi potrzebna.
U mnie to niekoniecznie o to chodzi. Bardziej o smak, zapach... Poza tym bardzo lubię przyrządzać różne kawy. W domu nie bardzo mam jak, ale w pracy - co prawda ekspres Tchibowy, ale coś tam zawsze wymyślę.
Aktualnie czeka na maliny :-)

Kiedyś był taki sklep Pożegnanie z Afryką (nie wiem czy jeszcze jest). Odkryłam go w Warszawie, później otworzył się także w Łodzi. Uwielbiałam tam chodzić. Będąc w stolicy to był zawsze punkt obowiązkowy! (a był to czas kiedy bywałam tam raczej często)

agunia pisze:Wciaz sa wazniejsze wydatki od ekspresu do kawy,ktory nam sie marzy
Tez mam obiecany. Ale jeszcze trochę na niego sobie poczekam.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 7:49
autor: Bian
Ja zazwyczaj zaczynam od herbaty, ale tak do 11-12 na pewno kawę zaliczam. Nie dla pobudzenia, ale dla smaku. Ja z kolei lubię te kawy typu "velvet", do tego mleko i czasami inne dodatki jak mam więcej czasu. Generalnie w domu lubimy eksperymentować z kawą, np. zrobić sobie ze spienionym mlekiem, odrobiną bitej śmietany i musem malinowym.

Deco-Ania pisze:Kiedyś był taki sklep Pożegnanie z Afryką (nie wiem czy jeszcze jest). Odkryłam go w Warszawie, później otworzył się także w Łodzi. Uwielbiałam tam chodzić.

Ja z kolei zawsze będąc u rodziców w Piotrkowie zahaczałam o sklep z kawą, bo mój mąż miał długo fazę na kawy smakowe, więc przerobiliśmy m.in. bananową, malinową, truskawkową, ajerkoniakową, rumową i wiele innych :) Panie mieliły ziarna na poczekaniu, więc aromat był boski :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 8:02
autor: Kurczak
Kawę pijam sporadycznie i nigdy rano. Do śniadania musi być wielki kubek herbaty.
Zresztą chyba w ogóle czeka mnie całkowita rezygnacja z kawy, bo nie toleruję mleka, a bez niego to dla mnie żadna przyjemność.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 8:40
autor: kochecka
ja podobnie jak Pepsi
Pepsi pisze:Nie bo nie lubie kawy :p

nie piję kawy w ogóle. Raz spróbowałam i to nie dla mnie.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 9:11
autor: malaJu
Kawy nie lubię. Zaczęłam pić w pracy, dla pobudzenia. Od września do października zeszłego roku wypijałam po 2-3 dziennie, czarne, średnio mocne, niekoniecznie na pełen zołądek, więc rozwaliłam sobie zdrowie. Teraz 2-3 razy w tygodniu i tylko z mlekiem, które też ledwo trawię, no ale czasem muszę.
Za smakiem nie przepadam.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 10:32
autor: misiao1983
Wiecie co, aż zdziwiona jestem, bo myślałam, że tu dużo " kawoszy".
Ja piję czasem, jak mnie najdzie na smak i to " lurę" czyli słabą rozpuszczalną z mlekiem. A w efekt dawania energii jakoś nie wierzę, ale może to przez tą lurę :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 11:34
autor: hatifnatka
w sumie ostatnio rzadko pijam kawę, kiedyś zdecydowanie częściej (na pewno na studiach ;) ). teraz pijam rzadko, zazwyczaj nie rano tylko po południu. i moja kawa to nie kawa - jedna łyżeczka na duży kubek i sporo mleka.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 12:33
autor: MamaŻaby
no to ja codziennie do śniadania, kawa z ekspresu z mlekiem. Pycha. Wieczorami, mam taką "złotą godzinę" że wszystko bym rzuciła i położyła się spać to podpijam od męża :lol: Wmawiam sobie, że pomaga i dalej działam aż do nocy :D

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 13:08
autor: paaaat
Nie lubię kawy i właściwie w ogóle jej nie pijam w domu ;) Póki pracowałam, piłam raz dziennie z ekspresu, bo mi bardzo smakowała :mrgreen:

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 18:03
autor: MamaŻaby
paaaat pisze:Póki pracowałam, piłam raz dziennie

co ciekawe, ja póki pracowałam to nie piłam w ogóle kawy, lub sporadycznie. Zaczęłam jak zaszłam w ciążę i przeszłam na zwolnienie. Jakoś tak fajnie mi było pić aromatyczną kawę z mlekiem do śniadania, wcześniej nie miałam czasu na taką celebrację :lol:
Ja właśnie piję drugą kawę, nie miałam od kogo dziś podpić bo mąż zaraz po obiedzie wybiegł znów na miasto, a ekspres tak słodko przyzywał :D

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 22:35
autor: Blue
Kawy nie piję.Jeśli już to okazjonalnie z dużą ilością mleka albo taką śniadaniową z pseudokawkę z cykorią itp =))))

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 kwie 2015, 23:17
autor: jpuasz
DLa mnie kawa mogłaby nie istnieć. No może jedynie po to, żeby można było zrobić tiramisu :P

Tak naprawdę kawy nigdy nie piłam - po prostu mi nie smakuje. Pamiętam, jak przygotowywałam się do matury i wszyscy się dziwili, że nie piję kawy i twierdzili, że na studiach się nauczę pić kawę. Na studiach wszyscy mówili, ze jak pójdę do pracy to się nauczę. A w pracy? Wszyscy tylko się dziwili, że jeszcze się nie nauczyłam :P I to nie jest kwestia tego, że kawa na mnie nie działa, bo kofeina sama w sobie działa i to mocno, tylko przeszkadza mi zarówno smak jak i zapach. W swoim życiu miałam jeden etap kiedy dramatycznie potrzebowałam kofeiny, żeby nie spać na stojąco - to były studia a właściwie sesja co pół roku. Ale ja kupowałam sobie plusssz active z kofeiną i taka jedna tabletka musująca mi wystarczała. Raz odważyłam się wziąć dwie tabletki (w odstępie 2h) i więcej tego błędu nie popełnię :P Także jak ktoś nie lubi kawy a potrzebuje kofeiny, to naprawdę polecam - smakuje jak oranżada :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 6:29
autor: tulipan87
U mnie musi być, zdecydowanie :) Nauczyłam się pić kawę, kiedy zaczęłam pracować - tam każdy dzień zaczynało się od filiżanki kawy. Kiedy poszłam na zwolnienie odkryłam, że mi brakuje tego porannego rytuału, więc zaczęłam pić też w domu. W czasie ciąży było to bardziej mleko z kawą, a po porodzie już normalna kawa rozpuszczalna z odrobiną mleka.
Piję raczej "delikatne" kawy - rozpuszczalne, smakowe, latte itp. Sypanej nie lubię i nie mogę pić, bo żołądek się buntuje.
No i na mnie kawa w żaden sposób nie działa - to zdecydowanie tylko rytuał i przyjemność :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 8:02
autor: Patrycja11
tulipan87 pisze:U mnie musi być, zdecydowanie
bo ze mnie kawoszka ;)
Piję dwa, trzy razy dziennie od kilku lat tą samą moją ulubioną. Lubię też kawy z ekspresu (który mąż mi kiedyś obiecał i tak jakoś schodzi, że kupić go dalej nie może :evil: ), średnio przepadam za smakowymi i cappuccino. Ale
tulipan87 pisze:Sypanej nie lubię i nie mogę pić, bo żołądek się buntuje.

Lubię smak i zapach kawy. Kiedyś śniadanie popijałam kawą, teraz z racji tego, że często bolał mnie brzuch i mąż mi zakazał na śniadanie pić kawy, przerzuciłam się na zieloną herbatę, a kawę pije 30 minut później jak wejdę do pracy. Na drugie śniadanie :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 8:08
autor: ava
jpuasz pisze:rzeszkadza mi zarówno smak jak i zapach
A ja mimo, że kawy nie lubię, to bardzo lubię jej zapach, zwłaszcza takiej sypanej ;;)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 9:34
autor: AnnaMaria
A ja uwielbiam dobrą kawę choć nie pijam codziennie. Na urodziny kupiliśmy sobie teraz ekspres więc póki nie karmiłam to piłam kawę bardzo często (teraz przerzuciłam się na zbożową). Lubię kombinować i szukać nowych smaków więc kawa z likierem, syropem lodami \M/

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 12:28
autor: Blue
Ja zapach kawy z kolei lubię-zwłaszcza tej świeżo mielonej:)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 16:57
autor: niesia2708
ava pisze:A ja mimo, że kawy nie lubię, to bardzo lubię jej zapach, zwłaszcza takiej sypanej ;;)


Ja też :)
Ja kawy nie pijam bo mój żoładek się później buntuje :roll:

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 20:31
autor: szaraczarownica
Kurczak pisze:Zresztą chyba w ogóle czeka mnie całkowita rezygnacja z kawy, bo nie toleruję mleka, a bez niego to dla mnie żadna przyjemność.

Meggle lacto- w Netto 3,49 zł. Toż to prawie tyle, co nic. A mleko jest świetne w smaku i ma bardzo mało laktozy (jak już mi przeszło z jelitami, to znowu mogę je bez problemu pić). U nas już wszyscy piją tylko Meggle i w sklepie się na nas głupio patrzą, bo kupuję zazwyczaj po 6-8 kartonów. Chociaż rozważałam ostatnio podebranie im całej zgrzewki :XC


Nie ma dla mnie dnia bez kawy!! Kiedyś do śniadania mogła być herbata, a kawa jakoś później, ale max o 13, bo na mnie kawa działa bardzo. Wypita później powoduje bezsenność.
Po porodzie, przez braki w śnie, dzień muszę zacząć od kawy, inaczej po prostu nie umiem egzystować. Piję ją do śniadania, więc nie wpada do pustego żołądka.
Obecnie tylko i wyłącznie czarna, ale raczej americana, a nie espresso, bo nie lubię mocnej kawy. Kiedyś nie wyobrażałam sobie picia kawy bez mleka, ale jak już wyhodowałam nietolerancję laktozy, ale nie odkryłam jeszcze radości picia mleka bez laktozy, to jakąś kawę pić musiałam. Najpierw się krzywiłam strasznie, a potem jakoś poszło. Do tego stopnia, że teraz samej kawy z mlekiem wypić nie umiem. Jak już to musi być latte, więc "na mieście".

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 20:37
autor: MamaŻaby
szaraczarownica, a porównywałaś to mleko z Netto z mlekiem z Biedronki? Bo cena chyba porównywalna. A jak ze smakiem?

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 20:44
autor: szaraczarownica
MamaŻaby, mleko z Biedronki ma za dużo laktozy. Ja nie mogę go pić. Zawartość laktozy: Biedronka - 0,02g/100ml; Meggle - <0,01g/100ml. I albo ta mała różnica jest w rzeczywistości bardzo duża, albo na opakowaniu podają nieprawdziwe dane.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 20:52
autor: MamaŻaby
szaraczarownica, no to jestem w szoku bo to miało być mleko BEZ laktozy a nie z minimalną ilością
My mamy 9-letnią sąsiadkę uczuloną na laktozę i ona pije to mleko biedronkowe, które jej służy.
W sumie to nie ważne, bo to nie na temat. Ale dobrze wiedzieć o tym mleku z Netto. Dzięki :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 20:58
autor: kangurek
Dla mnie dzień bez kawy nie istnieje. Szczególnie teraz jak mam deficyt snu. Staram się nie pić więcej niż 2 kaw dziennie. Wolę kawę z mlekiem, ale czarna też może być. Zdecydowanie kawa z ekspresu, ewentualnie przygotowana po arabsku z dodatkiem kardamonu. Jak mały miał nietolerancję nabiału i nie mogłam pić kawy z mlekiem, to do zabielenia używałam "mleka" ryżowego, owsianego lub kokosowego.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 01 maja 2015, 20:58
autor: szaraczarownica
MamaŻaby, mleko bez laktozy to chyba tylko nie-krowie. Na każdym, które spotkałam była co najwyżej informacja, że zawartość laktozy <0,01g.
Jeśli służy jej biedronkowe, to dobrze :) Ważne, żeby je tolerowała.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 06 maja 2015, 11:40
autor: Paulinka
Ja zdecydowanie należę do kawoszek :) uwielbiam zapach, smak kawy - ale koniecznie takiej prawdziwej (rozpuszczalna to dla mnie absolutnie nie kawa). Od kilku lat, odkąd mamy ekspres piję tylko kawę z ekspresu, z odrobiną spienionego mleka. Jeśli jestem poza domem też piję tylko kawę z ekspresu - czytaj: jeśli ktoś mnie częstuje np. rozpuszczalną to zwyczajnie dziękuję ;;) Zazwyczaj piłam kawę rano (+ kanapeczka z dżemem, żeby nie było, że na pusty żołądek), sporadycznie drugą po powrocie z pracy, a odkąd jestem w ciąży piję kawę rzadziej niż raz w tygodniu (bardziej pasuje nawet chyba "raz na jakiś czas") - jest to słabe espresso z duuuużą ilością spienionego mleka (lekarz nie widzi przeciwwskazań), mam też wersję bezkofeinową z Tchibo do ekspresu i też daje radę ::)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 10 maja 2015, 19:09
autor: sistermonn
Kawa musi być :) jeszcze zanim pójdę skorzystać z toalety drepcze z przymkniętymi powiekami, żeby włączyć ekspres.
Czarna, mega mocna, bez mleka, bez cukru - moja ulubiona :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 11 cze 2015, 21:57
autor: ittka
Mnie ostatnio bardzo odrzuciło od kawy. Kiedyś piłam bardzo dużo, a teraz zdarza się, że jednego dnia nie wypiję jej w ogóle.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 04 paź 2015, 21:41
autor: agunia
Jako ze mamy teraz nadprogramowy przyplyw gotowki,z racji mojego szybszego powrotu do pracy,to chcemy WRESZCIE kupic ekspres do kawy,no i tu mam pytanie to kawoszek forumowych,jakie macie ekspresy i czy polecacie

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 05 paź 2015, 8:53
autor: MamaŻaby
agunia pisze:jakie macie ekspresy i czy polecacie

my mamy najtańszy z możliwych czyli z Biedronki na kapsułki. Mamy go już prawie 3 lata i jestem naprawdę w szoku, że tak dobrze się sprawuje albo że w ogóle jeszcze pracuje dobrze :lol:
Natomiast jeśli mielibyśmy
agunia pisze:nadprogramowy przyplyw gotowki
to kupilibyśmy taki (tylko czarny):
http://www.neo24.pl/?p=saeco_hd8423_28
Znajomi taki mają i bardzo polecali. Ponoć bezawaryjny, dobra firma, jest na kawę mieloną czyli można sobie wybrać kawę (bo podobno te kapsułkowe to straszny syf) i ma spieniacz do mleka. Może gdybyśmy mieli jeszcze większy przypływ kasy to wybralibyśmy model z wbudowanym młynkiem do kawy.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 05 paź 2015, 10:41
autor: Paulinka
My mamy ten:
http://m.ceneo.pl/35025126#mh=J4z6Ci2D0 ... -zVgYF7nA2

służy nam bezawaryjnie juz 4 lata,a jest używany codziennie. Ekspresy Delonghi z tej półki cenowej (400-600zl) ma tez moja mama,ciocia i tesciowa i wszystkie są zadowolone. Podobnie jak MamaŻaby
MamaŻaby pisze:gdybyśmy mieli jeszcze większy przypływ kasy to wybralibyśmy model z wbudowanym młynkiem do kawy.

ale póki ten działa,nie myślimy o zmianie - kawę mielimy w osobnym młynku (nic nie zastąpi zapachu świeżo zmielonej kawy :D). A co do spieniania mleka,ja nie korzystam z tej dyszy pary przy ekspresie,mamy osobny spieniacz,polecam super sprawa (my akurat mamy taki za bodajze 80zl z biedronki).

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 05 paź 2015, 12:24
autor: Bian
My dostaliśmy w prezencie ślubnym Electrolux Easypresso EEA 110
Obrazek

Minusy:
- trzęsie się przy robieniu kawy, ale nigdy mi żadna filiżanka nie uciekła :P można podkleić go filcowymi kółeczkami, takimi jak pod meble, co zredukuje trzęsienie,
- dość głośny.

Plusy:
- ma spieniacz mleka, wg naprawdę fajnie działa
- przystępna cena,
- jest u nas 5 lat i działa bez problemów
- robi smaczną kawę.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 08 paź 2015, 6:59
autor: szaraczarownica
Ja się ostatnio przerzuciłam na sypaną zamiast rozpuszczalnej. Zdecydowanie lepszy smak i aromat. Tylko fusy mnie denerwują, więc pewnie kiedyś zainwestujemy w ekspres. Ale to albo po potencjalnej przeprowadzce, albo remoncie kuchni, bo na razie bardziej nie mamy na niego miejsca, niż pieniędzy :lol:

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 08 paź 2015, 7:51
autor: AnnaMaria
agunia, http://www.delonghi.com/pl-pl/produkty/ ... 0132104067 dla mnie priorytetem było żeby był na kawę mieloną a nie kapsułki chciałam taki żeby sam mielił kawę ale to już inna półka cenowa do niego dokupiłam młynek za 60 zł i jest ok mamy go ponad pół roku i jestem zadowolona

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 10 paź 2015, 8:54
autor: Fuente
u mnie zwłaszcza ostatnio. Kawa musi być obowiązkowo... Ale ja mam problemy z niskim ciśnieniem, więc po kawie porannej dopiero zaczynam funkcjonować :)

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 30 gru 2015, 23:02
autor: szaraczarownica
Ponieważ miejsca na ekspres ciśnieniowy dalej nie mamy, a "plujką" pluję dalej niż widzę, więc trochę poeksperymentowałam ostatnio.
Kari pożyczyła mi kawiarkę
Obrazek
Ale kawa mi nie podpasowała. Robiła się mętna, co mi bardzo przeszkadzało, a poza tym jak wstawiłam ją na gaz jako pierwszą czynność jak tylko poszłam robić śniadanie, to mogłam ją przelać do kubka jak już skonsumowałam śniadanie. A ja chcę kawę pić do niego, a nie po nim.
Spróbowałam więc patentu stosowanego przez mojego tatę od lat i kupiłam w Ikei zaparzacz do kawy/herbaty
Obrazek
i mnie ten sposób bardzo odpowiada. Mąż mi nawet pozazdrościł i dzisiaj kupiliśmy drugi, bo mamy taki malutki, na około 300 ml i dwie kawy nijak z tego nie wyjdą.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 26 sty 2016, 15:48
autor: Fionka
My mamy DeLonghi i kocham go przeogromnie :lol:

Obrazek

Dokupiliśmy syropy smakowe i mam swoje kofi hewen ;) w domu.

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 26 sty 2016, 20:32
autor: Paulinka
Fionka, my tez mamy syropy smakowe i jeszcze taką fajną posypkę (cukier trzcinowy,cynamon,kardamon i cos tam jeszcze),z ktorej tworzymy wzorki na mlecznej piance ;) czasami pijemy tez kawy smakowe (kupowane na wagę w herbaciarni),nasze ostatnie odkrycie-creme brulee pychota :D

Re: Kawa, kawa, kawa MUSI być ?!

Post: 13 lut 2016, 15:17
autor: MamaŻaby
a propos tego wątku i dla wszystkich miłośników kawy >D
Obrazek

Fionka, marzy mi się taki ekspres :)