
Czy u Was na stole jest zawsze 12 potraw? Czego na stole nie może zabraknąć a co pojawia się czasami?
W tym roku Wigilia jest u mojej mamy i tak jej zaproponowałam, że może byśmy w tym roku zrobiły te 12 potraw wspólnymi siłami.
U nas zawsze obowiązkowo muszą być:
1. Zupa - jest to taka wyjątkowa zupa, która nie jest ani grzybową ani barszczem tylko to takie pomieszanie kapuśniaku z grzybową - jemy ją tylko raz do roku i kojarzy mi się tylko z Wigilią

2. Pierogi z kapustą i grzybami - made by my Babcia

3. Karp smażony i zapiekany z pieczarkami - kolejny wypas by Babcia

4. Ryba po grecku
5. Bułeczki drożdżowe robione przez Babcię oczywiście i podawane z:
6. Kompotem z suszonych owoców
7. Śledzie w oleju
8. Śledzie jakieś inne
9. No i chleb
Brakuje 3 potraw
Myślałam o makiełkach z bułką zamiast makaronu - moja teściowa takie robi i są pycha.Jeszcze jakieś 2 musimy wymyślić, ciekawa jestem Waszych potraw, może macie jakieś sprawdzone przepisy?




















Jaki jest przepis pewniak,by na piernikach nie łamać sobie zębów?Nie chodzi mi o metodę zasłoikowania czy zapuszkowania by zawilgotniały,bo to znam,ale by po wyjęciu z piekarnika i na dzień następny były mniej twarde i chrupiące a miękkie i pulchne?W tym roku dorwałyśmy przepis z nutellą i sokiem pomarańczowym pieczone z plastrami pomarańczy by były miękkie a i tak są twarde 



