Strona 1 z 1

Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 16:15
autor: malaJu
Nananana, kto takich lubi? Osobiscie, bardzo się cieszę z wizyty, ale umówmy się - przy moim uwielbieniu sprzątania i dwójce małych dzieci cięzko błysnąć (dosłownie) czystością. Dodatkowo trudno na szybko coś wymyślić do jedzenia. Dlatego zawsze mam w domu paczkę makaronu, jakąś kiełbasę i mrożone warzywa. Albo numer do pizzerii w komórce.

Ale ogólnie nie czuję się wtedy komfortowo.

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 16:30
autor: justine
Ja nie cierpię i w sumie to oprócz pewnego wujka, który w sumie rzadko przyjeżdża to raczej nie mam takich znajomych, którzy by wpadali bez uprzedzenia, bądź informowali, że są w drodze - i całe szczęście :D
Lubię wiedzieć wcześniej, bo mam czas, żeby ogarnąć mieszkanie, siebie, przygotować cokolwiek do jedzenia, no i nastawić się psychicznie :)

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 16:48
autor: mala_mk
Nie lubię.
Generalnie jestem istota towarzyska i lubię spotkania z przyjaciółmi/rodziną. Ale mam chwile, kiedy potrzebuje pobyć sama w domu z mężem i Lenką i wtedy nie mam ochoty nikogo więcej widzieć.
Mam znajomych, którzy bardzo często wpadali do nas bez uprzedzenia, ale po delikatnym przekazie, że nie lubię takich nalotów, zrozumieli i dzwonią chociaż chwilę przed. Nie wspomnę, że wpadali przeważnie kiedy zabierałam się za jakieś konkretne sprzątanie, gotowanie czy inne prace "remontowo-gospodarcze".

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 17:18
autor: Patrycja11
Nie cierpię.
Zawsze wtedy akurat prasuje, gotuje, piorę albo mam bałagan (choć ogólnie staram się nie mieć)
Wolę kiedy ktoś odwiedzający do mnie zadzwoni.
Ja sama jak do kogoś chcemy się wybrać zawsze dzwonię.

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 17:52
autor: Fuente
Uwielbiam mieć gości, więc mnie nie przeszkadza, jak ktoś niezapowiedziany wpadnie.
Do jedzenia zawsze coś tam się znajdzie, a porządek... no cóż trudno się mówi. Jak ktos przychodzi niezapowiedziany, to musi się liczyc z tym ze zastanie mnie akurat na odkurzaczu albo z żelazkiem w ręce :)

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 18:09
autor: martula_87
O nie do mnie zawsze przychodzi się po wcześniejszym umówieniu nie toleruje niespodziewanych gosci.
Nawet chyba nigdy nie miałam takiej sytuacji.Ja zawsze się zapowiadam i umawiam więc liczę na to samo.
A wszytko dlatego że lubie miec wmiarę czysto w domu i jakieś przekąski żeby miec co postawic na stole.

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 18:14
autor: Audiolka
Fuente pisze:Uwielbiam mieć gości, więc mnie nie przeszkadza, jak ktoś niezapowiedziany wpadnie.
Do jedzenia zawsze coś tam się znajdzie, a porządek... no cóż trudno się mówi. Jak ktos przychodzi niezapowiedziany, to musi się liczyc z tym ze zastanie mnie akurat na odkurzaczu albo z żelazkiem w ręce
ja tak samo.

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 29 gru 2012, 18:43
autor: kochecka
Audiolka pisze:
Fuente pisze:Uwielbiam mieć gości, więc mnie nie przeszkadza, jak ktoś niezapowiedziany wpadnie.
Do jedzenia zawsze coś tam się znajdzie, a porządek... no cóż trudno się mówi. Jak ktos przychodzi niezapowiedziany, to musi się liczyc z tym ze zastanie mnie akurat na odkurzaczu albo z żelazkiem w ręce
ja tak samo.

i u mnie podobnie ale jednak baaaardzo rzadko się to zdarza ponieważ
martula_87 pisze:Ja zawsze się zapowiadam i umawiam więc
inni zachowują się podobnie. Poza tym często nie ma nas w domu i do tego tez raczej każdy jest przyzwyczajony, więc zawsze lepiej sprawdzić czy akurat gdzieś nie wybyliśmy ::)

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 04 lut 2013, 17:18
autor: Mirasek
Fuente pisze:Uwielbiam mieć gości, więc mnie nie przeszkadza, jak ktoś niezapowiedziany wpadnie.
Do jedzenia zawsze coś tam się znajdzie, a porządek... no cóż trudno się mówi. Jak ktos przychodzi niezapowiedziany, to musi się liczyc z tym ze zastanie mnie akurat na odkurzaczu albo z żelazkiem w ręce :)


Nic dodać nic ując.

Re: Nikogo nie ma w domu czyli niespodziewani goście

Post: 04 lut 2013, 17:27
autor: agnieszka19
Mirasek pisze:
Fuente pisze:Uwielbiam mieć gości, więc mnie nie przeszkadza, jak ktoś niezapowiedziany wpadnie.
Do jedzenia zawsze coś tam się znajdzie, a porządek... no cóż trudno się mówi. Jak ktos przychodzi niezapowiedziany, to musi się liczyc z tym ze zastanie mnie akurat na odkurzaczu albo z żelazkiem w ręce :)


Nic dodać nic ując.


Dokładnie! Zgadzam się :)